Reklama

Wiadomości

Lublin: Poczta Polska wprowadziła znaczek na 100-lecie KUL

Od 1 października Poczta Polska wprowadziła do obiegu znaczek okolicznościowy z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W sprzedaży jest również koperta oraz datownik. Autorem jubileuszowej grafiki jest Andrzej Gosik.

[ TEMATY ]

KUL

znaczek

kul.pl

Na pierwszym planie znaczka umieszczony został portret ks. Idziego Radziszewskiego, założyciela i pierwszego rektora KUL. Znajduje się on na tle gmachu głównego uczelni. Pod napisem „Polska” umieszczono dewizę uniwersytetu „Deo et patriae” – „Bogu i Ojczyźnie”.

Jubileuszowa koperta przedstawia kopię telegramu, który z okazji inauguracji pierwszego roku akademickiego w 1918 r. przesłał do ks. Idziego Radziszewskiego marszałek Józef Piłsudski.

Reklama

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II jest najstarszą uczelnią Lublina i jednym z najstarszych uniwersytetów w Polsce. Powstał w 1918 r. Od początku istnienia, zadaniem uczelni jest służba Bogu i Ojczyźnie – Deo et Patriae. W ciągu swojej prawie 100-letniej historii, KUL stał się jednym z najważniejszych ośrodków myśli katolickiej, który wpływał na kształt nauki i kultury polskiej, zyskując szerokie uznanie w kraju i za granicą.

2018-10-10 12:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przesłanie prawdy płynące z KUL-u

2020-02-03 17:34

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

kard. Stefan Wyszyński

KUL

Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Bachledówka k. Zakopanego, lipiec 1973 r

Drugi biskup częstochowski Zdzisław Goliński miał takie życzenie, które wypowiadał, a odnosiło się ono do mieszkańców Częstochowy: żeby w Częstochowie była nie tylko Jasna Góra, ale jaśni ludzie.

Można by sparafrazować to wyrażenie i powiedzieć: chcielibyśmy, żeby w Polsce była nie tylko Jasna Góra, ale jaśni Polacy. Niewątpliwie do takich jasnych ludzi w Polsce należeli kard. Karol Wojtyła, dzisiaj św. Jan Paweł II, a także sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Dzisiaj możemy powiedzieć, że są to wspaniali ludzie Kościoła, zapatrzeni w Chrystusa, który jest światłością świata. Bo światu potrzebna jest jasność, potrzebna jest prawda, potrzebni są jaśni ludzie.

18 stycznia byliśmy świadkami pięknej uroczystości na KUL. Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa Kanonicznego KUL pod przewodnictwem jego prezesa ks. prof. Mirosława Sitarza dokonało aktu przekazania Nagrody im. kard. Stefana Wyszyńskiego dwom jasnym ludziom: ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu, metropolicie krakowskiemu i ks. prof. Waldemarowi Cisło, który jest prezesem stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Ksiądz Arcybiskup jest człowiekiem światła. Dlatego uzyskał w Polsce tak znakomite notowania, że można powiedzieć, iż zasługuje na takie miano. Nazywanie rzeczy w sposób oczywisty, zgodny z prawdą jest potrzebne i wręcz konieczne w dzisiejszym zbałamuconym świecie. Bardzo mocno jesteśmy otoczeni powłoką czarnych chmur kłamstwa i fałszu. Każdy dzień przynosi w przestrzeni publicznej ogromne zakłamanie i nieprawdę. Można powiedzieć, że ludzie duszą się już kłamstwem i obłudą. Dlatego trzeba się cieszyć, że są ludzie i instytucje, które obstają za jasnością.

Uroczystości lubelskie były świadectwem, że jesteśmy rzecznikami prawdy i jasności myślenia. Laureaci Nagrody kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia są świadkami jasności spojrzenia. O laureacie abp. Marku Jędraszewskim mówił w swojej pięknej laudacji ks. prof. Dariusz Kowalczyk, były dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. Przypomniał on spotkanie ks. Jędraszewskiego, doktoranta teologii w Rzymie, któremu Jan Paweł II powiedział: „Marku, ty masz zwyciężyć”.

To bardzo ważne zdanie było słowem proroczym, gdyż zwycięstwo prawdy, które prezentuje Metropolita Krakowski, jest zwycięstwem oczekiwanym. Polska jest mu wdzięczna za to, że w czasach zamętu potrafi nazwać rzeczywistość po imieniu. Za słowa prawdy doznaje prześladowań ze strony sił, które sieją zamęt. Mamy dzisiaj czasy wrzawy, zamieszania i niepewności. Dlatego potrzebne są słowa prawdy, potrzebne jest odniesienie do Chrystusa, że jest światłością świata. Każdy dzień przynosi nam ogromną falę nieprawdy, obłudy i zakłamania. Media w wymiarze światowym także podejmują działania manipulacyjne. Ideologie, jak chociażby genderowska są złowieszczym przeciwstawieniem się normalności i zwykłemu porządkowi świata. Ten porządek bardzo mocno jest usadowiony w objawieniu chrześcijańskim w Starym i Nowym Testamencie. I nauczanie Jezusa Chrystusa powinno stać się dzisiaj jasnym przesłaniem dla ludzkości.

To przesłanie bardzo dobitnie wybrzmiało na wspomnianej uroczystości na KUL. Na tej uczelni ks. Stefan Wyszyński uzyskał swój kanoniczny doktorat, a po wojnie prowadził swoje wykłady ks. prof. Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II. Należy tu przypomnieć, jak wielką wagę przyznawał uniwersytetom ten papież. Jego wizja uniwersytetu jako świątyni prawdy była mocno ukazywana w przeróżnych spotkaniach ze światem nauki. I dobrze, że na KUL odzywają się słowa prawdy i jasnego przesłania.

Byliśmy uradowani obecnością nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio, który w homilii wygłoszonej w języku polskim wspomniał postać kard. Stefana Wyszyńskiego.

Decyzja zarządu Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL spotkała się z ogromnym aplauzem i wdzięcznością. Obok nagród przyznanych abp. Markowi Jędraszewskiemu, ks. prof. Waldemarowi Cisło i kard. Gerhardowi Müllerowi zostali odznaczeni Medalem Stefana Kard. Wyszyńskiego „Nauczyciela Praw Bożych” zacni ludzie z Polski i zagranicy.

Są wśród nich: abp Salvatore Pennacchio – nuncjusz apostolski, abp Stanisław Budzik – metropolita lubelski, bp Artur Miziński – sekretarz generalny KEP, Jarosław Stawiarski – marszałek województwa lubelskiego, prof. Ryszard Maciejewski – dziekan Wydziału Lekarsko-Dentystycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Michaela Moravcikova – dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu Trnawskiego w Trnawie, Bożena Bobowska – prezes Fundacji „Myśląc Ojczyzna”, ks. prof. Józef Marcin ze Słowacji, Marek Kamola – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Paweł Wolak – dyrektor Departamentu Nadzoru Administracyjnego w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Do szczególnej wdzięczności czuję się zobowiązany jako moderator Ruchu „Europa Christi” za odznaczenie prezes Bożeny Bobowskiej, która jest organizatorem dotychczasowych Międzynarodowych Kongresów „Europa Christi” w Polsce i za granicą. Jestem wdzięczny za odznaczenie p. prof. Ryszarda Maciejewskiego, dziekana na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, który tak znakomicie przygotował sesję kongresu w Lublinie.

Uroczystości na KUL, których byliśmy świadkami, mają swoją symboliczną wymowę. Były przypomnieniem, że Polsce i światu potrzebna jest jasność. Tę jasność dają nam dzisiaj ludzie sumienia. To ci ludzie są najbardziej potrzebni Polsce – jak mówił w Skoczowie Jan Paweł II. Kłamstwo w dzisiejszym świecie jest największym zagrożeniem człowieka. Zakłamane ideologie, nieprawda są widoczne w Yad Vashem, gdzie głoszone są półprawdy, gdzie jesteśmy świadkami skrzywdzenia Polski i Polaków, gdzie wielu ludzi wypowiada słowa nieprawdziwe i królującej obecnie półprawdy, czyli kłamstwa i obłudy.

Cieszymy się jasnym przesłaniem, które płynie z KUL. Jest ono bardzo potrzebne Polsce i światu. Dzisiaj jest nam potrzebna prawda. Brak prawdy jest największym zagrożeniem człowieka. Dotyczy to także naszej ojczyzny, naszej umiłowanej Polski. Na polskim rynku medialnym również dostrzegamy ogrom fałszu, przeinaczania, zwykłego kłamstwa. Dlatego trzeba wrócić do idei jasnych ludzi w Polsce. Trzeba dokonywać najlepszych wyborów. Wybierajmy ludzi jasnych, sprawdzonych. Trzeba się bać ludzi znikąd, którzy nagle pojawiają się w przestrzeni publicznej i wydają się być wysłannikami jakichś międzynarodowych instytucji, które na pewno nie kochają Polski, są prawdziwymi naszymi wrogami. Trzeba pamiętać o przesłaniu, które przynosi nam Chrystus w swojej Ewangelii. Jest ono zawarte w nauczaniu Kościoła. Mocno wybrzmiewa w nauczaniu św. Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, na którego beatyfikację tak bardzo czekamy. Beatyfikacja jest ważnym wyzwaniem, to przypomnienie roli Kościoła katolickiego w Polsce, który przez całe wieki służy narodowi i jego tożsamości.

Wpisujemy wydarzenia na KUL jako świętowanie prawdy i jasności życia. Oby Polska była krajem jasnych ludzi, oby odrzuciła kłamstwo, fałsz i obłudę, oby jak najwięcej Polaków przyjęło do wiadomości to, co powiedział Chrystus: „Prawda was wyzwoli”.

Należy nadmienić, że zwieńczeniem uroczystości na KUL była Ogólnopolska Konferencja Naukowa pt. „Stefan Kardynał Wyszyński – Absolwent Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL”. Dwóm sesjom przewodniczyli: bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP i ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, moderator Ruchu „Europa Christi”.

CZYTAJ DALEJ

Posty nakazane zachowywać

Niedziela warszawska 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Papież przekazał bułgarskiej Cerkwi cenne relikwie

2020-02-27 20:39

[ TEMATY ]

relikwie

cerkiew

Bułgaria

papież Franciszek

Vatican Media

Papieska pielgrzymka do Bułgarii

Franciszek przekazał relikwie św. Klemensa, papieża i męczennika, oraz św. Potyta, męczennika patriarsze Prawosławnego Kościoła Bułgarii.

„To wielkie błogosławieństwo dla naszego Kościoła, a zarazem duchowy pomost między Kościołem Bułgarii i Kościołem Rzymu”
– stwierdził patriarcha Neofit, przyjmując relikwie z rąk nuncjusza apostolskiego w Bułgarii. Relikwie świętych będą przechowywane w starożytnej Cerkwi Mądrości Bożej, która powstała jeszcze w czasach niepodzielonego Kościoła.

Zgodnie z tradycją obydwaj święci są mocno związani ze starożytną Sardicą, która dziś nosi nazwę Sofia. Św. Klemens uważany jest za pierwszego biskupa tego miasta, a św. Potyt za pierwszego sofijskiego męczennika. Należy do grona 10 najważniejszych świętych tego miasta, a jego imię związane jest z wieloma cudownymi uzdrowieniami.

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję