Reklama

„Non omnis moriar”

Ks. Karol Andrzejczak
Edycja łódzka 8/2005

Zbyszek, pamiętasz?

Rok 1974 - wrzesień, październik... nasze spotkania na lekcjach religii w Strykowie.
Cieszyłem się, że jesteś w gronie ministrantów przy ołtarzu, przed obliczem Maryi, gdzie jest napis: „Pod Twoją Obronę”.
Podobnie było przez cały następny rok 1975. A Ty grałeś i śpiewałeś kolejny już rok w zespole.

Pamiętasz?

To było przed zakończeniem szkoły średniej, kiedy rozmawialiśmy w moim pokoju na plebani w czerwcu 1976 r.
Mówiłeś: Chcę wstąpić do Seminarium Duchownego w Łodzi i w przyszłości - jeśli Bóg pozwoli - zostać kapłanem.

Pamiętasz?

Jak w Seminarium, z innymi kolegami, organizowałeś różnego rodzaju akademie?
A dzień Twoich święceń kapłańskich 31 stycznia 1982 r. Ten dzień trudno zapomnieć!
Dzień tak bardzo upragniony po 6 latach studiów seminaryjnych.

Reklama

Pamiętasz?

7 lutego 1982 r. Kościół w Strykowie wypełniony do ostatniego miejsca. Przyszli ci, którzy chcieli uczestniczyć we Mszy św. prymicyjnej. Wszyscy wiedzieli, że Ty jesteś pierwszym powołaniem kapłańskim w historii parafii św. Marcina w Strykowie.
A mnie drżał głos w czasie głoszenia kazania.

Pamiętasz?

Pierwsza parafia (Bedoń), do której skierował Cię Ksiądz Biskup. A te następne, gdzie pracowałeś...
Wszędzie katechizowałeś dzieci i młodzież. Wszędzie śpiewałeś, zakładałeś schole, pisałeś nowe teksty piosenek religijnych.

Pamiętasz?

Nasze wspólne wyjazdy podczas wakacji w góry. Wspólne wędrowanie z grupą studentów.
A pracę w parafii Miłosierdzia Bożego na Teofilowie? Niedziele Palmowe w kolejnych latach i przepiękny śpiew na głosy Męki Pańskiej, w której brali udział chórzyści i zespół muzyczny. Ty je zakładałeś i nimi się opiekowałeś.
Tego się nie da zapomnieć!
A Ty jeszcze dodatkowo w tym czasie podjąłeś studia.

Pamiętasz?

Nasz wspólny pobyt w parafii Miłosierdzia Bożego w Justynowie i te długie, do późnych godzin nocnych, rozmowy.
One zawsze były niedokończone...
Pokazywałeś mi i grałeś kolejną napisaną piosenkę religijną lub wiersz.
Chór, który założyłeś, śpiewa do dzisiaj i wykonuje m.in. Hymn Justynowa.
To też Twoje słowa i muzyka.
A jak zorganizowałeś moje 25-lecie kapłaństwa? Pamiętasz, co mówiłeś podczas kazania w tym dniu?

Pamiętasz?

Jak reagowali wierni podczas Twoich kazań w parafii Chrystusa Odkupiciela na Żubardziu?
A czy pamiętasz naszą ostatnią rozmowę 13 listopada 2004 r. u mnie, na plebani w Strykowie...?
Musisz to wszystko pamiętać, bo pamięć miałeś zawsze doskonałą!
Ja też nie zapomnę Twojego krzyża, który bardzo długo dźwigałeś.
Każdy dźwiga swój własny krzyż!

Nie zapomnę!

- Tej bolesnej informacji o Twojej pierwszej operacji w szpitalu im. Kopernika w Łodzi.
- Tego widoku na sali szpitalnej, po operacji, kiedy leżałeś podłączony do respiratora.
- Informacji od Twojej Siostry o Twojej śmierci 18 grudnia 2004 r.
- Mszy św. pogrzebowej, której przewodniczył bp Adam Lepa, i słów, które powiedział o Tobie.
- Kazania, które wygłosił ks. prał. Tadeusz Bednarek, z którym pracowałeś ponad 12 lat.
- Śpiewu Chóru z Justynowa i gry Twojej ukochanej Orkiestry z rodzinnej parafii św. Marcina w Strykowie.

Nie zapomnę!

- Atmosfery modlitwy, skupienia i smutku, która nam wszystkim towarzyszyła 23 grudnia 2004 r. podczas Twojego pogrzebu.
- Obecności tak wielu kapłanów, którzy tę ofiarę Mszy św. składali w Twojej intencji, i wiernych z wszystkich parafii, gdzie pracowałeś.

Pozostaniesz w naszej pamięci, iż mogliśmy iść z Tobą w tej ziemskiej pielgrzymce do Ojca Miłosierdzia, do którego Ty - ufam w to - już doszedłeś, kończąc kapłańską misję na ziemi.

Nie cały umarłeś!!!

Reklama

Szaleństwo ekologów: chcą więcej aborcji, by chronić planetę

2019-11-07 17:30

Beata Zajączkowska/vaticannews / Oxford (KAI)

Szaleństwo ideologów ekologii zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Wysługując się renomowanymi pismami naukowymi, forsują tezę, że przyszłość ziemi zależy od rezygnacji z posiadania dzieci. Innymi słowy proponują więcej aborcji i antykoncepcji.

Vatican News

Pismo naukowe wydawane przez uniwersytet w Oksfordzie zaproponowało właśnie „sprawdzoną politykę skuteczności”, by osiągnąć cel, jakim jest ochrona planety i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W 320-stronnicowym artykule „World scientist warning of a climate emergency” opublikowanym na łamach „BioScience” przez 11.258 naukowców ze 153 krajów świata, proponując remedia na „uratowanie ziemi” i „przyszłości ludzkości”, wskazano, że „światowa populacja musi zostać ustabilizowana i idealnie, stopniowo ograniczana”. Autorzy artykułu podkreślają, że można to osiągnąć dzięki „sprawdzonej polityce skuteczności, która wzmacniając prawa człowieka, redukuje jednocześnie wskaźnik płodności”. Za tą ideologiczną retoryką kryje się jeszcze większa promocja aborcji i antykoncepcji.

Publikacji artykułu towarzyszyło rozpoczęcie w Anglii kampanii reklamującej sterylizację. Na banerach reklamowych można zobaczyć pięcioro białych dzieci, a obok nich hasło: „Wyobraź sobie miasto mniej zatłoczone i zrób swoje… wysterylizuj się!”. Jest to ciekawy szczegół w multietnicznym społeczeństwie anglosaskim, gdzie białoskórych Anglików z każdym rokiem jest coraz mniej (obecnie ok. 40 proc.). W tym kontekście warto zauważyć, że podczas gdy ideolodzy ekologizmu posiadanie dzieci uznają za nieekologiczne i zgubne dla planety, nasze społeczeństwa same skazują się na zagładę, dokonując samobójstwa demograficznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem