Reklama

Czyny miłosierdzia

Wyobraźnia miłosierdzia

Tomasz Musiał
Edycja sosnowiecka 8/2005

Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w potrzebach jego ciała i duszy. (...) jałmużna dana ubogim jest jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej; jest ona także praktykowaniem sprawiedliwości, która podoba się Bogu (KKK 2447).

Do księdza dziekana Stefana Roguli, proboszcza parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu dzwonię w sobotnie popołudnie. - Chciałbym napisać o prężnie działającym parafialnym oddziale Caritas - informuję i proszę o spotkanie. - Ja wiem, czy on działa tak prężnie - mówi spokojnym głosem proboszcz i dyrektor parafialnej Caritas. Kilka dni później przekonuję się, że to była tylko skromność. - Tak mi mówiono w Caritas diecezjalnej - odpowiadam w rozmowie telefonicznej i Ksiądz Dziekan wyraża zgodę na rozmowę. Za dwa dni rozmawiamy już osobiście.
- Bieda w mojej parafii nie odbiega od średniej krajowej - mówi Ksiądz Dziekan - choć po ostatniej wizycie duszpasterskiej zauważamy, że rodzin nią dotkniętych jest coraz więcej. Wzrasta liczba rodzin zmagających się z bezrobociem, nadal do biedy doprowadzają patologie. Na dodatek stosunkowo nowym zjawiskiem są małżeństwa, które nie są w stanie się usamodzielnić i nadal oczekują pomocy od rodziców. (...) W miarę możliwości musimy wychodzić naprzeciw tym problemom. Pewnie, że zdaję sobie sprawę, iż oferowana przez naszą Caritas pomoc ma charakter doraźny, ale chodzi o to, żeby człowieka z jego problemami nie zostawić samego. Zresztą pomaga nie tylko Caritas. Nie mogę zapomnieć o działalności charytatywnej Akcji Katolickiej. Pomagają bezrobotnym, w ferie opiekują się dziećmi, prowadząc swego rodzaju „półkolonie”.

Od słów do czynów

Caritas parafii św. Andrzeja zajmuje trzy pomieszczenia. W jednym mieści się biuro, w drugim magazyn odzieży. Trzecie to swego rodzaju spiżarnia. Przechowywane są w niej artykuły spożywcze. Członkowie zespołu - jest ich 12 - dyżurują dwa razy w tygodniu. - Nasza praca - zdradzają receptę na skuteczną działalność - głównie opiera się na poświęceniu własnego czasu bliźnim, pomysłowości i organizowaniu pomocy na rzecz potrzebujących”. Czas był potrzebny m.in. na dyżury w Caritas, sprzedaż kartek świątecznych i chlebków miłości w okresie wielkanocnym, kwestowanie w Tygodniu Miłosierdzia, zbieranie zabawek oraz odzieży przed świętami Bożego Narodzenia, organizowanie Wigilii dla dzieci oraz dla starszych i samotnych, poszukiwanie ofiarodawców płodów rolnych oraz chleba i produktów wędliniarskich. Ten czas, który zaowocował dotarciem do „dobrych serc”, sprawił, że przez cały rok 3682 rodziny lub osoby samotne dostały żywność, 1225 osób otrzymały odzież i buty, a przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy 162 paczek żywnościowych trafiło do osób chorych i rodzin, w których wychowują się niepełnosprawne dzieci. Caritas dofinansowała również zakup leków, w kilku przypadkach dołożyła do rachunków za energię elektryczną i kolonii dla dzieci. Skąd pochodziły środki na tę pomoc? W większości z darów w naturze, czyli chleba przekazywanego przez piekarnie, wędlin czy wspomnianych płodów rolnych. Roczne finanse Caritas pochodzące ze zbiórek i z puszki w kościele to 11399 zł 92 gr.
To nie jedyne działania Caritas. Pozostałe obejmują sferę ducha. Członkowie zespołu charytatywnego starają się przy okazji spotkań z ubogimi powiedzieć im coś o Panu Bogu, odwiedzają chorych, umierających przygotowują na spotkanie z Panem. Wreszcie sami czerpią duchowe siły do pracy ze specjalnych Mszy św., rekolekcji czy pielgrzymek.

Reklama

Siostra Maria

Siostra Maria Rutkowska, służebniczka starowiejska, jest opiekunką Parafialnego Oddziału Caritas. Robi wrażenie osoby kreatywnej i energicznej. Mówi szybko i dobitnie. Jasno i precyzyjnie. Często używa sformułowania - „powiem krótko”. Jeszcze raz odsłuchuję nagraną rozmowę i trudno w niej znaleźć słowa, które można określić jako zbędne. Od lat działa na rzecz ubogich i wie doskonale, z jakiego powodu trzeba tak robić. Gdy mówię, że ma już duże doświadczenie, karci mnie trochę i mówi, że akurat w tej dziedzinie doświadczenie jest niepotrzebne. - Wystarczy tylko mieć serce - mówi. Ale serce to nie wszystko. Nie możemy być naiwni. Musimy ważyć, aby ograniczone środki trafiły tam, gdzie są najbardziej potrzebne. To bardzo trudne. Podkreśla również znaczenie zespołu. Wspomina sekretarza p. Annę Misiek, jak i innych. - Nie pytają, po co? Dlaczego? Nie mnożą wątpliwość. Bo taka jest wola Boga.

Reklama

W obronie dobrego imienia abp. Juliusza Paetza


Niedziela Ogólnopolska 10/2002

Przeciwko wydawaniu przez media przedwczesnych wyroków przesądzających o winie abp. Juliusza Paetza protestują środowiska naukowe i artystyczne Poznania. Podpisany przez 26 osobistości list otwarty przekazany został 28 lutego do redakcji gazet oraz rozgłośni radiowych i niektórych stacji telewizyjnych. Poniżej drukujemy tekst w całości.
Godność człowieka jest niekwestionowaną wartością tak na gruncie moralności chrześcijańskiej, jak i na gruncie moralności laickiej wpisanej w najlepsze tradycje humanistycznej kultury europejskiej. Dobre imię człowieka jest w ziemskim porządku rzeczy jego najważniejszym dobrem i wartością podlegającą ochronie na płaszczyźnie moralnej i prawnej. Głęboko przekonani o zasadności takiego stanowiska, z niepokojem obserwujemy doniesienia i komentarze w środkach masowego przekazu, wywołane oskarżeniem ks. dr. Juliusza Paetza, arcybiskupa metropolity poznańskiego, przez dziennikarza Rzeczpospolitej w dniu 23 lutego 2002 r. Oskarżony został człowiek cieszący się powszechnym szacunkiem, o niepodważalnych zasługach dla poznańskiej nauki i kultury, odgrywający wielką i konstruktywną rolę w życiu naszego miasta i regionu, integrujący i stymulujący różne środowiska do twórczego i owocnego działania dla wspólnego dobra społeczności Poznania i Wielkopolski. Ta sytuacja narzuca mediom konieczność szczególnej rozwagi i odpowiedzialności. Tymczasem ton niektórych publikacji prasowych oraz programów radiowych i telewizyjnych sprawia wrażenie, jakby zasadność oskarżenia była już ponad wszelką wątpliwość stwierdzona i dowiedziona. Przypomina to skazywanie oskarżonego bez sądu i musi budzić nasz stanowczy sprzeciw, jaki zawsze budzą podobne praktyki, bez względu na stanowisko i pozycję społeczną obwinionego. Jakiekolwiek próby przesądzania sprawy, zanim się wypowiedzą kompetentne władze kościelne lub cywilne, uważamy za nieetyczne i społecznie szkodliwe.
Prof. Stefan Jurga - rektor Uniwersytetu Adama Mickiewicza, prof. Stefan Stuligrosz - dyrektor "Poznańskich Słowików", prof. Jerzy Smorawiński - rektor AWF, dr Jan Kulczyk - senator RP, prof. Jerzy Dembczyński - rektor Politechniki Poznańskiej, prof. Lech Drobnik - rektor Akademii Medycznej, prof. Emil Panek - rektor AE, prof. Jerzy Pudełko - rektor AR, prof. Włodzimierz Dreszer - rektor ASP, prof. Stanisław Pokorski - rektor Akademii Muzycznej w Poznaniu, prof. Joachim Cieślik - prorektor UAM, prof. Stanisław Lorenc - prorektor UAM, prof. Bronisław Marciniak - prorektor UAM, prof. Bogdan Walczak - prorektor UAM, prof. Przemysław Hauser - prorektor UAM, prof. Antoni Iskra - prorektor Politechniki Poznańskiej, dr hab. inż. Anna Cysewska-Sobusiak - prorektor PP, prof. Bogdan Maruszewski - prorektor PP, prof. Wojciech Mualler - ASP, prof. Marek Owsian - prorektor ASP, prof. Andrzej Banachowicz - prorektor ASP, Piotr Voelkel - prezes Vox Industrie SA, prof. Jarosław Maszewski - ASP, prof. Magdalena Abakanowicz - ASP, prof. Jacek Łuczak - Akademia Medyczna, Sławomir Pietras - dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boliwia: wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka

2019-11-17 20:18

Ks. Szymon Zurek (Vaticanews) / Santa Cruz del Sierra (KAI)

W Boliwii kontekst Światowego Dnia Ubogich w tym roku jest zupełnie wyjątkowy. Trwający trzy tygodnie kryzys rządowy, spowodował zwiększenie niepokoju w społeczeństwie i masowe protesty. W kraju rośnie bieda i wiele rodzin nie ma co jeść. W pomoc potrzebującym aktywnie włączają się Caritas i inne organizacje kościelne.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Pokojowy, ale jednak protest, blokady, niemożność realizowania codziennych obowiązków, podjęcia pracy: wszystko to przyczyniło się do tego, że w peryferyjnych dzielnicach np. dwumilionowego miasta Santa Cruz de la Sierra, wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka. Należałoby właściwie wskazać, że Dzień Ubogich trwa w tutejszych parafiach od ponad dwóch tygodni. Sąsiedzi organizują między sobą tzw. „olla común” czyli wspólne gotowanie, mając na względzie przede wszystkim te rodziny, którym nie starcza pieniędzy na zakup żywności. "Jest to piękne świadectwo solidarności między sąsiadami, bez względu na wyznanie wiary czy przekonania polityczne" – uważa pracujący tam polski kapłan ks. Szymon Zurek.

W parafiach grupy Caritas rozeznawały w tych dniach konkretne potrzeby najbardziej potrzebujących rodzin, by móc przygotować na Niedzielę Ubogich obiady i zanieść je do dzielnic. Np. w parafii św. Franciszka z Asyżu przygotowano ponad 450 porcji obiadów. W całe to dzieło byli zaangażowani członkowie wszystkich grup parafialnych: katechiści, grupa młodzieżowa, grupy muzyczne, lektorzy, animatorzy Kościelnych Wspólnot Podstawowych, Legion Maryi.

Ks. Zurek podkreślił, że w tym szczególnie trudnym czasie dla Boliwijczyków, możliwość podzielenia się z najbardziej potrzebującymi braćmi i siostrami, jest piękną okazją do praktykowania przykazania miłości, przelania wiary, którą żyją, która im dała tyle siły w trudnych dniach kryzysu, w konkretny czyn miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem