Reklama

Uroczystość Wszystkich Świętych

2018-11-02 12:19

Ks. Adrian Put

ks. Adrian Put
W Zielonej Górze modlitwom za zmarłych przewodniczył bp Stefan Regmunt

1 listopada w uroczystość Wszystkich Świętych na cmentarzach w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej odbyły się tradycyjne procesje i modlitwy za zmarłych. W wielu miejscach odprawiono także Msze św., podczas których modlono się polecając spoczywających na miejscowych nekropoliach. Główne uroczystości odbyły się na największych cmentarzach miast biskupich.

W Gorzowie na Cmentarzu Chwalęcickim procesji, modlitwom za zmarłych oraz Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Lityński. W Zielonej Górze na starym Cmentarzu Komunalnym modlitwom przewodniczył bp Stefan Regmunt.

- Kiedy dziś przeżywamy uroczystość Wszystkich Świętych musimy pamiętać o religijnym i tradycyjnym przeżyciu tych świąt. Obok modlitwy za naszych bliskich zmarłych jest bardzo ważnym, abyśmy tego dnia spotkali się z najbliższymi przy grobach, by wspomnieć tych co odeszli, by zapalić nawet skromny znicz. Ta uroczystość przypomina nam, że w niebie jest nasze właściwe miejsce i tam wszyscy pielgrzymujemy. – powiedział bp Regmunt.

Reklama

2 listopada Kościół wspominał wszystkich Wiernych Zmarłych. Tego dnia modlono się za zmarłych, którzy jeszcze nie osiągnęli chwały nieba, a już odeszli z tego świata. Za nich odprawiano wypominki i inne nabożeństwa błagalne.

Tagi:
Wszystkich Świętych procesje modlitwy

Reklama

Kraków: zmieniona trasa procesji św. Stanisława

2019-05-06 13:06

md / Kraków (KAI)

W tym roku procesja św. Stanisława z Wawelu na Skałkę przejdzie inną niż tradycyjna trasą. Zmiany spowodowane są remontami ulic, którymi ona zwyczajowo przebiega.

©Mazur/episkopat.pl
Kraków

Tradycyjna procesja z katedry na Wawelu do bazyliki ojców paulinów na Skałce odbędzie się w najbliższą niedzielę. Wyruszy ona o 8.30 i będzie przebiegała ulicami: Podzamcze, Bernardyńską, bulwarami wiślanymi, Dietla, Augustiańską i Skałeczną. W tym roku uroczystości zakończą się na Skałce. Ze względu na możliwe utrudnienia komunikacyjne nie odbędzie się procesja powrotna na Wawel.

Uroczystościom z udziałem przedstawicieli polskiego episkopatu będzie przewodniczył i homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Ojca Świętego reprezentować będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

„Doroczna procesja z Wawelu na Skałkę i uroczysta Eucharystia są okazją do wielkiej wspólnotowej modlitwy. Niech więc i w tym roku połączy nas gorąca modlitwa za naszą Ojczyznę i za Kościół w Polsce, za wszystkich Rodaków w kraju i poza granicami. Będziemy prosić o pomyślność dla naszej Ojczyzny przez wstawiennictwo św. Stanisława Biskupa i Męczennika, który nazywany jest Ojcem i Opiekunem całej Ojczyzny, a także Patronem we wszystkich Jej potrzebach” – napisał abp Marek Jędraszewski w zaproszeniu na uroczystości.

W procesji św. Stanisława, głównego patrona Polski i Krakowa, niesione są relikwie świętych i błogosławionych, czczonych w archidiecezji krakowskiej. Tradycja procesji z relikwiami św. Stanisława sięga średniowiecza. Pierwsza procesja odbyła się po kanonizacji biskupa Stanisława w 1253 r. W ciągu wieków utrwalił się zwyczaj przejścia z jego relikwiami w niedzielę po 8 maja, czyli w oktawę uroczystości patronalnej św. Stanisława.

Archidiecezja krakowska przygotowuje się do uroczystości św. Stanisława przez nowennę ku jego czci, która jest odprawiana w katedrze na Wawelu oraz we wspólnotach parafialnych.

Św. Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim w latach 1072-1079. Zginął śmiercią męczeńską, skazany przez króla Bolesława Śmiałego na śmierć przez rozczłonkowanie. Został kanonizowany 17 września 1253 r. przez papieża Innocentego IV. Papież Jan XXIII ustanowił św. Stanisława wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski pierwszorzędnymi patronami Polski w 1963 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak wyjść z kryzysu – polscy biskupi pracują nad dokumentem

2019-05-22 18:15

mp, tk / Warszawa (KAI)

Projekt dokumentu wskazującego drogi wyjścia z kryzysu, w jakim znalazł się Kościół omawiała dziś w Warszawie Rada Stała KEP – poinformował po spotkaniu ks. Piotr Studnicki, koordynator medialny Centrum Ochrony Dziecka (COD). Opracowanie zwraca uwagę zwłaszcza na konieczność udoskonalenia pomocy osobom pokrzywdzonym.

Flickr/episkopat.pl

„W tej dziedzinie mamy wiele do zrobienia, a film braci Sekielskich bardzo jasno to pokazał” – ocenił ks. Studnicki. Wyjaśnił, że chodzi tu m. in. o kwestię zbudowania profesjonalnego systemu zgłoszeń, żeby osoby pokrzywdzone wiedziały, że nie jest to skomplikowane oraz, że ten system po prostu działa.

Projekt, który został opracowany w grupie osób skupionych wokół o. Adama Żaka jest próbą systemowej odpowiedzi na kryzys, który przeżywa Kościół w Polsce i wyznacza konkretne kierunki działania – powiedział ks. Studnicki.

Opracowanie podkreśla przede wszystkim konieczność zbudowania kompleksowej pomocy osobom pokrzywdzonym. Chodzi o system specjalnych punktów, w których osoby pokrzywdzone łatwo mogłyby znaleźć pomoc, np. psychologiczną.

Mowa jest także o prowadzonych przez COD już od dłuższego czasu, działaniach na rzecz prewencji i a więc systemie szkoleń skierowanych do zgromadzeń zakonnych, seminariów duchownych, księży i całego Kościoła. Chodzi o to, jak wyjaśniał koordynator medialny COD, „żeby poprzez zmianę świadomości, edukację i informację stwarzać coraz bardziej bezpieczne środowiska dla dzieci i młodzieży”.

Bardzo mocny nacisk pada w projekcie na kwestie prawne. Ma powstać ekspercka grupa robocza, która pomoże wprowadzić w życie nowe motu proprio Franciszka „Vos estis lux mundi”. Grupa ta będzie doradzać we wszystkich kwestiach prawnych, które mogą się zrodzić wśród diecezjalnych delegatów ds. ochrony małoletnich.

Projekt ma służyć także usprawnieniu komunikację wewnątrz Kościoła tak, by uniknąć sytuacji zobrazowanej w filmie Sekielskich, gdy ktoś usunięty z kapłaństwa, w dalszym ciągu podaje się za księdza. Poprawy wymaga także komunikacja z wiernymi. Jak zapowiedział ks. Studnicki, ma powstać grupa robocza, która zastanowi się jak wyjść z tematem wykorzystywania seksualnego do grup kościelnych, wspólnot czy też jak mierzyć się z tym tematem w kazaniach.

Obecnie po wstępnej aprobacie projektu przez Radę Stałą, opracowanie zostanie przekazane do dalszej dyskusji wszystkim biskupom. Projekt będzie jednym z tematów czerwcowych obrad episkopatu w Świdnicy. Gościem spotkania będzie abp Charles Scicluna, sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary, który w imieniu papież zajmuje się walką z pedofilią w Kościele.

Odpowiadając na pytanie o odpowiedzialność jak zostanie wyciągnięta wobec sprawców oraz ich przełożonych, abp Wojciech Polak zaznaczył, że w ramach opracowywanej strategii odbyło się dziś szkolenie dla wszystkich metropolitów w zakresie prawa ogłoszonego przez Papieża Franciszka w motu propio z 9 maja br. Wyjaśnił, że przewiduje ono również badanie przez metropolitów, jeśli takie zawiadomienia będą, w jaki sposób prowadzone były sprawy związane z przestępstwami ze strony duchownych.

Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży wyjaśnił, że nowe papieskie motu proprio przewiduje również możliwość wszczęcia przez metropolitę postępowania, którego celem jest zbadanie prawidłowości działań biskupów z jego metropolii w tej sprawie. A jeśli zarzuty dotyczyć będą samego metropolity to postępowania takie winno zostać przeprowadzone przez najstarszego stażem biskupa ordynariusza z diecezji sufraganalnych wchodzących w skład metropolii. Przyznał, że postępowanie to będzie prowadzone w ścisłej jedności ze Stolicą Apostolską, a ostateczna decyzja odnośnie do księży biskupów podejmowana będzie nie na poziomie metropolii, tylko przez Ojca Świętego.

Odpowiadając na pytanie dotyczące ewentualnych zaniedbań ze strony kard. Kazimierza Nycza w sprawie ks. Olejniczka, prymas odpowiedział, że sam kard. Nycz wyszedł z inicjatywą zbadania tej sprawy przez zespół niezależnych, głownie świeckich, prawników. Materiał przez nich przygotowany zostanie przesłany do Stolicy Apostolskiej, a konkretnie do Kongregacji Nauki Wiary, która dokona oceny działań dokonywanych w tej sprawie w archidiecezji warszawskiej oraz wyciągnie ewentualne wnioski.

Zwołana dziś przez przewodniczącego Episkopatu Rada Stała podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystywania dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych oraz na sytuację jaka zaistniał po emisji filmu „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich.

Tematem odrębnego, odbywającego sie po zakonczeniu obrad Rady Stałej kilkugodzinnego szkolenia dla arcybiskupów metropolitów były zasady wprowadzane przez list apostolski motu proprio „Vos estis lux mundi”, opublikowany przez Stolicę Apostolską 9 maja, a którego normy obowiązywać będą w całym Kościele katolickim od 1 czerwca br.

Szkolenie prowadził wybitny kanonista ks. Prof. Piotr Majer z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie, który dokonał analizy prawnej dokumentu Franciszka.

Istotą Motu Proprio „Vos estis lux mundi” są regulacje prawne dotyczące całego Kościoła katolickiego w zakresie działań podejmowanych w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Zawierają też one regulacje odnoszące się do biskupów podejrzanych o przestępstwa bądź zaniedbania w tej materii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem