Reklama

Wiadomości

Cejrowski usunięty z TVP za aborcję

Sekwencja zdarzeń nie pozostawia złudzeń. Znany podróżnik i satyryk zniknął z anteny TVP.info za krytykę prezesa PiS ws. aborcji. Może Wojciech Cejrowski mówi o aborcji bardzo dosadnie, ale niestety w 100 procentach prawdziwie.

2018-11-30 10:41

[ TEMATY ]

aborcja

YouTube.com

Wszystko wskazuje na to, że kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości boi się prawdy o aborcji tak samo, jak środowiska LGBT prawdy o tym, że pedofilia ma najczęściej kontekst homoseksualny. Prawdy jednak nie da się zakrzyczeć.

Oficjalnie kierownictwo TVP będzie się tłumaczyć, że chodzi o zniszczenie flagi UE przez Cejrowskiego kilka tygodni temu. Gdyby tak było, to komunikat o zawieszeniu jego programu pojawiłby się znacznie wcześniej. Jakie są więc powody zdjęcia satyryka z anteny TVP.info?

Chodzi o krytykę PiS ws. obywatelskiego projektu #ZatrzymajaAborcję. Tydzień temu po artykule w tygodniku "Niedziela" na temat prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej Cejrowski ujął jej zachowanie w dosadnych słowach: "Prezes Przyłębska WON". Jednak najmocniejszy kaliber satyryk wyciągnął w ciągu ostatnich dwóch dni, gdy winą za zabijanie trójki dzieci dziennie obarczył Prawo i Sprawiedliwość i samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Reklama

Okienko Wojciecha Cejrowskiego w programie "Minęła 20" zostało odwołane na kilka godzin przed emisją programu i kilka godzin po krytyce szefa PiS. Nie ulega więc wątpliwości, że Wojciech Cejrowski jest również ofiarą polityki PiS wobec aborcji. Nowogrodzka cieszyła się z jego wystąpień na antenie TVP dopóki satyryk krytykował opozycję. Własnej i zasłużonej krytyki kierownictwo PiS nie zniosło.

Dziś mamy rocznicę złożenia w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy #ZatrzymajAborcję. Rok temu z nadzieją pisałem o rekordowej liczbie podpisów pod zakazem aborcji eugenicznej. Materiał o złożeniu projektu pokazały wszystkie stacje telewizyjne oprócz TVP, co jednoznacznie dowodzi, że publiczny nadawca wybiórczo traktuje rzeczywistość. Sprawa Cejrowskiego jest koronnym dowodem na to, że w TVP jest tyle wolności słowa ws. aborcji, co w Prawie i Sprawiedliwości demokracji, a w Trybunale Konstytucyjnym chęci obrony Konstytucji.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: w Massachusetts aborcja dla małoletnich bez zgody rodziców

2020-01-09 17:05

[ TEMATY ]

USA

aborcja

małoletni

Vatican News

Senat stanowy z Massachusetts w USA zagłosuje nad projektem ustawy znoszącej ograniczenia w dostępie do aborcji dla nastolatek. Propozycja nowelizacji prawa, którą złożyła senator Hariette Chandler z Partii Demokratycznej, pozwoli małoletnim na usunięcie ciąży bez zgody rodziców. Umożliwi także aborcję po 24. tygodniu ciąży.

Amerykańscy działacze pro-life uważają, że prawo wymagające zgody rodziców, jest zarówno w interesie nastolatek jak i nienarodzonego dziecka.

„W USA panuje epidemia aborcji, musimy zrobić, co w naszej mocy, aby te przepisy nie weszły w życie” – apeluje David Franks, szef grupy „Obywatele Massachusetts za życiem”.

Z kolei prof. Michael New z Katolickiego Uniwersytetu Ameryki uważa, że obecne prawo uratowało już od 10 do 44 tysięcy istnień ludzkich. „Jest jasne, że zmniejsza ono wskaźnik aborcji wśród małoletnich” – powiedział New.

Obecnie prawo stanowe w Massachusetts wymaga, aby małoletni uzyskali zgodę rodziców lub opiekunów przed dokonaniem aborcji. Poza rodzicami zgodę na usunięcie ciąży może wydać jedynie sędzia stanowy. Ustawa zniesie te ograniczenia. Da także prawo lekarzom do przeprowadzenia aborcji po 24. tygodniu ciąży, jeżeli „jest to konieczne dla ochrony życia pacjentki lub jej zdrowia fizycznego i psychicznego; albo w przypadku nieodwracalnych uszkodzeń płodu oraz gdy jest on niezdolny do życia poza organizmem matki”.

CZYTAJ DALEJ

Porzucił islam dla Jezusa

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

chrzest

katolicy

islam

muzułmanie

katolicyzm

chrześcijanie

Archiwum Massima Mourada Ayariego

Zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia – mówi Massimo

O powodach, które sprawiają, że muzułmanin wybiera chrześcijaństwo, z nawróconym na katolicyzm Massimem M. Ayarim rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – Był Pan muzułmaninem, choć niepraktykującym. W 2018 r. został Pan ochrzczony i stał się katolikiem. Skąd ten wybór?

Massimo Mourad Ayari: – Prawdę mówiąc, to było coś, o czym marzyłem od dziecka. Mój ojciec był osobą umiarkowaną. Miałem wielkie szczęście, że dorastałem w dość świeckim otoczeniu, gdzie nikt nie zmuszał mnie do chodzenia do meczetu. Kiedy jeszcze mieszkałem w Tunisie, tata prowadzał mnie natomiast do zakonnic na letnie korepetycje. Uczęszczanie do klasztoru sprawiło, że darzyłem szacunkiem te chrześcijańskie kobiety, a fakt, że spędziłem dzieciństwo z chrześcijańskimi i żydowskimi rówieśnikami, poszerzył moje horyzonty.

- Co Pana nie przekonywało w islamie?

- Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, czytanie Koranu budziło we mnie niepokój i strach. Za każde wykroczenie przeciwko wierze grozi kara.

- Zaczął Pan więc zrywać z islamem. Na długo przed wyjazdem do Włoch?

- Około 20. roku życia zdałem sobie sprawę, że ten świat i ta kultura nie należą już do mnie. Opuściłem Tunezję i wyjechałem do Rzymu – tu znalazłem pracę w sektorze bezpieczeństwa, uzyskałem włoskie obywatelstwo i ostatecznie zdecydowałem się przejść na chrześcijaństwo. To było moje wyzwolenie i spełnienie mojego przeznaczenia, ponieważ wierzę, że zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia.

- Urodził się Pan w kraju islamskim, jest synem muzułmanów, a dziś, już jako katolik, wstąpił Pan do włoskiej Partii Antyislamizacyjnej (Partito Anti Islamizzazione – Pai). Jak to możliwe?

– Przez długi czas rozmawiałem z moimi przyjaciółmi o brutalności tzw. żołnierzy Allaha, ale także o braku wdzięczności muzułmanów w stosunku do włoskiego państwa, które zaoferowało im wszystko: gościnność, możliwość godnego życia i swobody myślenia. Pomimo tego tylu muzułmanów pogardza kulturą włoską i zachodnią. Gorzej – próbuje ją zniszczyć. Aby zatem wyrazić mój sprzeciw wobec tego zjawiska, wstąpiłem do PAI.

- Ciągle słyszymy jednak deklaracje, że islam jest religią pokoju i że większość muzułmanów jest umiarkowana...

- Islam rodzi się z dżihadem, a dżihad rodzi się z islamem – jest to religia narzucona bronią. Jeśli jesteś muzułmaninem wśród innych muzułmanów, to tak – jest to religia pokoju, ale w stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany. Chociaż są też umiarkowani ludzie, którzy wyznają religię islamską w sposób nieortodoksyjny.

W stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany

- Czy w Europie istnieje realne ryzyko islamizacji?

– Problem polega na tym, że w tej chwili ryzyko islamizacji nie jest dostrzegane. Ale za każdym razem, gdy na włoskiej ulicy widzę kobietę z welonem, czuję, że ona zdradza nie tylko siebie jako kobietę, ale także kraj, który ją przyjął. Należy uniknąć tego, co ma miejsce we Francji: stworzenia całych dzielnic – gett muzułmańskich, w których obowiązuje prawo szariatu. Jeśli w takiej dzielnicy podczas ramadanu odważysz się zjeść kanapkę, wyrwą ci ją siłą z rąk. Gdy do takiej sytuacji dojdzie również w innych krajach europejskich, będzie to początek końca.

- W niektórych krajach islamskich muzułmanie, którzy wyrzekają się swojej wiary, są oskarżani o apostazję i ryzykują więzieniem lub karą śmierci. Czy kiedykolwiek czuł się Pan zagrożony po nawróceniu na katolicyzm?

– Na szczęście już dawno zerwałem więzi ze środowiskiem islamskim i teraz czuję się całkowicie wolny, nawet od strachu. To jest piękno chrześcijaństwa, które jest prawdziwą gwarancją laickości Europy. Jako chrześcijanin mam również możliwość przeżywać prywatnie moją wiarę, pielęgnować osobistą relację z Bogiem, bez zobowiązań i obawy przed sankcjami ze strony wspólnoty. Tego jednak nie można powiedzieć o islamie, który sam w sobie jest nie do pogodzenia z wolnością jednostki i demokracją.

David Garrison, profesor na Uniwersytecie Chicagowskim i autor książki A Wind in the House of Islam, szacuje, że na świecie może żyć od 2 do 7 mln byłych muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo. Według tego amerykańskiego islamoznawcy, „przeżywamy największe w całej historii zjawisko nawracania się muzułmanów na Jezusa Chrystusa”. „Niezwykle interesujące są nie tylko wielkość tych zjawisk (...), ale też fakt, że nie ograniczają się one do jednego miejsca na świecie, zauważamy je wszędzie – od Afryki Zachodniej po Indonezję. Bez względu na liczbę wydaje się niezaprzeczalne, że mamy tu do czynienia z ruchem strukturalnym dotykającym wszystkie kontynenty, który przybierze jeszcze większy wymiar w przyszłości” – twierdzi Garrison.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu po śmierci bp. Stefanka: jego życie opisują słowa „We wszystkim Chrystus”

2020-01-17 19:49

[ TEMATY ]

kondolencje

abp Stanisław Gądecki

bp Stanisław Stefanek

episkopat.news

abp Stanisław Gądecki

In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus – słowa biskupiego zawołania śp. biskupa Stanisława opisują szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia – napisał abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w liście kondolencyjnym po śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

Przewodniczący Episkopatu w liście kondolencyjnym przesłanym 17 stycznia 2020 r. na ręce bp. Janusza Stepnowskiego, biskupa łomżyńskiego wyraził smutek z powodu śmierci bp. Stanisława Stefanka, biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy współczucia wszystkim, których dotknęła ta śmierć – rodzinie, znajomym, kapłanom oraz diecezjanom, którym zmarły biskup Stanisław służył najpierw jako biskup pomocniczy diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a później jako biskup i biskup senior diecezji łomżyńskiej” – czytamy w liście.

Abp Gądecki nawiązał do słów zawołania biskupiego Zmarłego Biskupa „In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus”. Podkreślił, że opisują one szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia. Wspomniał tu drogę jego posługi od alumna Niższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Ziębicach, poprzez studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i doktoranta Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wykładowcę i dyrektora Instytutu Studiów nad Rodziną aż po biskupa pomocniczego diecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz biskupa i biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„Słowa zawołania śp. biskupa Stanisława charakteryzowały również styl jego służby w ramach Konferencji Episkopatu Polski jako członka, a następnie przewodniczącego Komisji ds. Rodziny, członka Komisji ds. Misji, członka Komisji ds. Zakonnych, Komisji ds. Liturgii oraz – w wymiarze Kościoła powszechnego – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny” – napisał abp Gądecki.

Podkreślił też, że słowa „We wszystkim Chrystus” przede wszystkim wyrażały charakterystyczny rys człowieczeństwa bp. Stefanka, „o czym mógł przekonać się każdy, kto zwrócił się do niego z prośbą o radę lub pomoc”.

Na zakończenie listu Przewodniczący Episkopatu przywołał Słowa z Ewangelii wg św. Mateusza: „Rzekł mu pan jego: +Dobrze, sługo dobry i wierny! W małej rzeczy byłeś wierny, nad wieloma cię postawię. Wejdź do radości twojego pana+” (Mt 25, 21).

Bp Stanisław Stefanek TChr, biskup senior diecezji łomżyńskiej, zmarł 17 stycznia, ok. godz. 17.30 w Szpitalu w Lublinie. Miał 84 lata, w tym 60 lat kapłaństwa i prawie 40 lat biskupstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję