Wiosenne blaski Strumienie łaski Płyną z Grobu pustego Wyjdź im naprzeciw i otwórz serce Spotkasz Zmartwychwstałego
Zima ma swoje śniegowe uroki, lecz my już tęsknimy za wiosną, słońcem, ciepłem, zielenią i kwiatami. Wiosna przychodzi zwykle z Wielkanocą, przynosząc Zmartwychwstanie w liturgii Kościoła, w przyrodzie i w duszach ludzkich. To największe święto Kościoła bierze swój początek z cudu Zmartwychwstania Chrystusa, który zwyciężył śmierć, piekło i szatana. W Święta Wielkanocne wplotły się piękne zwyczaje i obrzędy wpisane w polską tradycję.
Wielki Czwartek - pokorna Miłość Wieczernika, gdzie Jezus dał nam sakrament Eucharystii - Chleb Życia i kapłaństwo, za które dziękujemy Bogu i powołanym.
Wielki Piątek - cisza śmierci Jezusa. Boleść Matki i Grób bogaty tradycją piękna i czuwania na modlitwie klęcząc przy ucałowaniu Krzyża, na którym dokonało się zbawienie świata.
Wielka Sobota - woda życia na pokropienie pól i domów oraz święcenie pokarmów: baranka - symbolu żyjącego Chrystusa; jajek - w których zamknięte jest życie; soli - co daje smak i kwiatów mówiących o życiu, co rozkwitło pod tchnieniem Miłości i słońca łaski oczyszczającej nas w sakramencie pojednania.
Wielka Niedziela - radosne dzwony Rezurekcji mówiące światu, że Zmartwychwstanie to największy cud, nadzieja naszego zmartwychwstania i życia w chwale, ofiarowanego nam przez Mękę i Śmierć Pana Jezusa.
Poniedziałek Wielkanocny - odwiedzanie zmarłych na cmentarzu i wędrowanie do rodziny na wzór uczniów idących do Emaus. Śmigus - oblewanie wodą na pamiątkę Wielkiej Nocy Paschalnej - przejścia przez Morze Czerwone oraz dla wzrostu duchowego, który nie ma granicy, i stawania przed Panem wśród wiosennej radości wielkanocnej.
W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu
– byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym
kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny
jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych
penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.
Gdy pierwszy umiał odprawić
od konfesjonału i odmówić
rozgrzeszenia, a nawet
krzyczeć na penitentów, drugi był
zdolny tylko do jednego – do okazywania
miłosierdzia.
Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim
– Leopold Mandić.
Obaj mieli ten sam charyzmat
rozpoznawania dusz, to samo powołanie
do wprowadzania ludzi na ścieżkę
nawrócenia, ale ich metody były
zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu
którego obaj udzielali rozgrzeszenia,
był różny. Zbawiciel bez cienia litości
traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić
handlarzy rozstawiających stragany
w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie
bezwarunkowo przebaczył celnikowi
Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii
Magdalenie, wprowadził do nieba łotra,
który razem z Nim konał w męczarniach
na krzyżu.
Dwie Jezusowe drogi.
Bywało, że pierwszą szedł znany nam
Francesco Forgione z San Giovanni
Rotondo. Drugi – Leopold Mandić
z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej
stopy.
Holenderski biskup pomocniczy diecezji ’s-Hertogenbosch, Rob Mutsaerts uległ w sobotę wieczorem w drodze do domu poważnemu wypadkowi drogowemu i przebywa obecnie w szpitalu, a jego stan jest „obecnie stabilny”. „Konsekwencje wypadku są poważne”- poinformowano. Biskup diecezjalny, Gerard de Korte poprosił w poniedziałek wiernych o modlitwę za 67-letniego biskupa pomocniczego.
Jak poinformowały w poniedziałek gazeta Nederlands Dagblad oraz regionalna stacja telewizyjna Omroep Brabant, bp Mutsaerts wracał w sobotę wieczorem z domu rekolekcyjnego Emmaüs w miejscowości Helvoirt, gdzie spowiadał. Utraciwszy przytomność za kierownicą uderzył samochodem w drzewo.
Holenderski biskup pomocniczy diecezji ’s-Hertogenbosch, Rob Mutsaerts uległ w sobotę wieczorem w drodze do domu poważnemu wypadkowi drogowemu i przebywa obecnie w szpitalu, a jego stan jest „obecnie stabilny”. „Konsekwencje wypadku są poważne”- poinformowano. Biskup diecezjalny, Gerard de Korte poprosił w poniedziałek wiernych o modlitwę za 67-letniego biskupa pomocniczego.
Jak poinformowały w poniedziałek gazeta Nederlands Dagblad oraz regionalna stacja telewizyjna Omroep Brabant, bp Mutsaerts wracał w sobotę wieczorem z domu rekolekcyjnego Emmaüs w miejscowości Helvoirt, gdzie spowiadał. Utraciwszy przytomność za kierownicą uderzył samochodem w drzewo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.