Reklama

List pasterski na Wielki Post

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Umiłowani, Bracia i Siostry!

1. Poznać Chrystusa, aby uwierzyć nadziei
Weszliśmy w okres Wielkiego Postu, duchowego przygotowania do uczczenia cudu zmartwychwstania Chrystusa. Jest to czas rozważania Jego męki i śmierci. Celem podjętej przez Chrystusa męki było nasze zbawienie, którego dokonał przez złożenie ofiary z Siebie i zmartwychwstanie. W zmartwychwstaniu jest nasza przyszłość i nasza nadzieja.
W tym roku mamy lepiej poznać Chrystusa. Taki jest nasz program duszpasterski. Poznanie Chrystusa w cierpieniu jest wgłębieniem się w część tajemnicy zbawienia, która kończy się Zesłaniem Ducha Świętego. Jakże godne polecenia są rozważania wyśpiewane w naszych "Gorzkich Żalach".
W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu czytamy Ewangelię o kuszeniu Pana Jezusa przez szatana. Zadziwia nas tupet, z jakim szatan podchodzi do Chrystusa i chce Go "odciągnąć" od podjętej drogi. Posługuje się w tym znakomicie cytatami z Pisma św. Czyżby nie wiedział, kim jest Jezus z Nazaretu, który przez długi post i modlitwę na pustyni przygotowywał się do wypełnienia posłannictwa? Możemy przypuszczać, że szatan nie znał Jezusa wystarczająco. A jednocześnie zauważmy, jak szatan dobrze kontrolował zjawiska religijne. Post i modlitwa, jakie podjął Jezus, nie były zwyczajnym zjawiskiem, więc postanowił rozeznać sytuację i zawczasu zażegnać niebezpieczeństwo dla piekła. Poniósł jednak porażkę. Ponieważ Jezus w niczym mu nie ustąpił, szatan postanowił jeszcze wrócić.
Aby lepiej poznać Chrystusa rozważmy najpierw Jego Postać w czasie życia w Palestynie, a potem zwróćmy uwagę na życie Zmartwychwstałego w Kościele - czy jest rozpoznawany w nas, chrześcijanach?

2. Poznać Jezusa w Jego ziemskim życiu
Chociaż Pan Jezus jest historyczną postacią, nie możemy Go poznać tak jak poznaje się np. Piłata, Kopernika czy św. Franciszka. Życiorys Jezusa z Nazaretu jest - po ziemsku patrząc - dość prosty: Jego życie przebiegało między Nazaretem i Jerozolimą, jako nauczyciel zasłynął On nadzwyczajnymi znakami, potem Jego popularność zmalała i skończył na szubienicy. Wiemy, że taki życiorys nic nie znaczy. Trzeba więc to życie poznać z całego tekstu Pisma św. Ewangelie mówiące o Chrystusie nie są Jego życiorysami. One na tle wydarzeń z życia Mistrza z Nazaretu podają naukę o Bogu zbawiającym człowieka. Jezus podczas ziemskiego życia - jak to dziś mówimy - jest ikoną Boga, czyli widzialnym znakiem Niewidzialnego Boga. Jezus jest Słowem, które było na początku u Boga (por. J 1, 1), bo On-Słowo jest Osobą pośród Trzech Osób Jedynego Boga. Taką osobę Jezusa trudno było w pełni poznać i zrozumieć, choć zachowywała się jak pospolity człowiek. Przypomnijmy sobie, jak Maryja i Józef odnaleźli Jezusa, a miał wtedy 12 lat, w świątyni rozprawiającego z uczonymi. Gdy tłumaczył, że "musi być w sprawach Ojca", Maryja i Józef "nie zrozumieli tego, co Im powiedział" (Łk 2, 50). Nie mogli Go poznać także mieszkańcy Nazaretu, gdy przybył do ich synagogi, aby nauczać. Choć "dziwili się pełnym wdzięku słowom" (Łk 4, 22), to pozostał dla nich tylko synem cieśli.
Jak mało społeczeństwo wiedziało o Chrystusie świadczy fakt wysłania przez Jana Chrzciciela posłańców, z zapytaniem: "Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać"? (Mt 11, 3). Jak słabo współcześni znali Chrystusa świadczy postawa św. Piotra. Raz udało mu się powiedzieć prawdę o Jezusie jako Synu Bożym, lecz powiedział to z Bożego natchnienia, ale potem odwodził Mistrza od złożenia w Jerozolimie ofiary ze swego życia, za co otrzymał surową reprymendę, a co gorsze, na dziedzińcu pałacu arcykapłana, przed męką Jezusa, wręcz zaparł się: "nie znam Tego Człowieka" (Mt 26, 72). Jak widać, współcześni - poza zachwytem wobec cudów, podziwem dla mądrości i wdzięcznością za dokonane cuda - nie rozumieli do końca Chrystusa. Po wielu wysłuchanych naukach o Królestwie Niebieskim najbliżsi pytali się: kiedy przywrócisz Królestwo Izraela? Nie mógł Jezusa zrozumieć Piłat. Natomiast św. Marek, w swojej Ewangelii, odnotowuje zaskakujące rozpoznanie Chrystusa przez poganina, wojskowego setnika, który asystował przy egzekucji wielu skazańców. Otóż ten setnik, bezstronny w sporze, ocenił: "Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym" (Mk 15, 39).

3. Poznać Chrystusa w Jego wyznawcach
Nie można zrozumieć Chrystusa bez Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania, dlatego my dzisiaj lepiej Go znamy niż tłumy, które za Nim chodziły, lepiej niż uzdrowiony paralityk. Apostołowie pojęli Chrystusa dopiero wówczas, gdy doświadczyli Jego obecności jako Zmartwychwstałego i gdy przez chrzest włączali ludzi do tworzonych wspólnot. Chrztu udzielano tym, którzy uwierzyli. Chrzest zanurzał te osoby w Chrystusa, w tajemnicę Jego śmierci i zmartwychwstania. Chrystus zmartwychwstały zaczynał w nich dalej żyć. Św. Szczepan, kamienowany, mówił: "Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga" (Dz 7, 56) i dlatego w modlitwie przebaczał kamienującym go. Egzekucji przyglądał się niejaki młody Szaweł. Szaweł nie znał Chrystusa historycznego, który objawił mu się już jako Zmartwychwstały i nakazał apostołować wśród pogan. Nawrócony Szaweł, nazwany potem Pawłem, jest przykładem życia Chrystusa w człowieku. Paweł to nie tylko wielki misjonarz, ale także mistyk, przeżywający Chrystusa w głębi swej duszy. Powie on: "Dla [Chrystusa] wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa" (Flp 3, 8). Paweł poleca naśladować siebie i przypomina Efezjanom: "Słyszeliście przecież o [Chrystusie] i zostaliście pouczeni w Nim, zgodnie z prawdą" (Ef 4, 21).
Oto przykłady poznawania Chrystusa w pokoleniu po Jego zmartwychwstaniu. To poznawanie trwa już przez sześćdziesiąt pokoleń, jakie dzielą nas od czasów apostolskich. Liczba chrześcijan wzrasta, a źródłem powstającej wspólnoty Kościoła Chrystusowego jest wiara i jej znak - chrzest. Obok chrztu znakiem wiary jest modlitwa, obojętnie jaka będzie jej forma. Dzięki postawie chrztu i modlitwy otwiera się pole psychologicznego i społecznego poznania Zbawiciela. Do tego pola należą: nauka, czyli wysiłek intelektualny; kultura, czyli uzewnętrznienie przeżyć wierzących twórców, w różnych gałęziach sztuki; oraz obyczaje i tradycje, często związane z charakterem ludu lub narodu. Tak oto Chrystus rośnie jako Mistyczne Ciało pośród rodziny ludzkiej na wszystkich kontynentach. Oznacza to, że w każdym kraju możemy dziś poznać Pana Jezusa. Ktoś może powiedzieć: o czym wy, księża, mówicie! Przecież całe kontynenty poganieją, sekularyzm "wyziera" z każdej witryny, z każdego telewizora, nie mówiąc już o planowym niweczeniu ideałów przez wielkie ośrodki kapitałowe i przez wielkie obszary nędzy. Jak my wyglądamy przy tych potęgach? To prawda, że w każdym większym mieście jest wieża lub kopuła kościoła, że daje o sobie znać "Caritas", że jest nauczanie religii, że archiwa i biblioteki są zapchane dziełami religijnymi przeszłych wieków, że znajdują się ludzie, co służą potrzebującemu bezinteresownie, że ogłasza się świętych i męczenników itd., ale co to wszystko znaczy wobec potęgi zła i niemocy dobra!
Takim "prorokom zniechęcenia" odpowiedziałbym następująco: po pierwsze, przed uczniami Chrystusa stoi wielkie wezwanie do czynu i do świadectwa wiary; po drugie, nie przesadzajcie z potęgą zła! To, co wygląda jako groźne zło, niesie w sobie często ukryte zalążki dobra. Jesteśmy w sytuacji Chrystusa na Górze Kuszenia. Diabeł ukazał się tam jako silny i inteligentny: wyniosę cię na szczyt wieży, skocz a zrobię ci reklamę; oto z najwyższej góry ukazuję ci bogactwa świata, znam sposób, by cię włączyć w bezpieczne "pranie brudnych pieniędzy", będą się ciebie bać i będą cię szanować, ale ustąp z tej głupiej drogi pokoju, sprawiedliwości, przebaczania. Tego wszystkiego słuchał wygłodniały, zmęczony długim postem Jezus. Odpowiadał cierpliwie, rozumnie: "Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon" (Mt 4, 10).
Aby poznać Chrystusa dzisiaj, trzeba przede wszystkim poznać nas, rozbitych i podzielonych chrześcijan, podzielonych, ale szczerze dążących do zbliżenia. Poznać Chrystusa na początku XXI wieku, to widzieć pracę setek tysięcy misjonarzy, katechetów i organizatorów dobroczynności, spośród których wielu oddało życie jako męczennicy. Poznać Chrystusa dzisiaj, to nade wszystko poznać siebie. Także wtedy, gdy jestem "pustynią". Pan Jezus lubi wyprawy na pustynię. Skoro nie można człowieka zrozumieć bez Chrystusa, a te słowa Ojca św. Jana Pawła II wiele razy potwierdzaliśmy jako słuszne; skoro nie można poznać tożsamości Europy bez Chrystusa, to także ja sam nie mogę poznać siebie bez Niego.
Bracia i Siostry! W tym Wielkim Poście poznajmy Chrystusa, który cierpi w nas i przez nas. Idźmy za Krzyżem, bo to jest droga do zwycięstwa.

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.

Warszawa, 17 lutego 2002 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego dziękuje kard. Rysiowi

Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha opublikował podziękowania dla metropolity krakowskiego, kard. Grzegorza Rysia, które skierował do niego zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Swiatosław Szewczuk, za wsparcie dla atakowanej przez Rosję Ukrainy.

Podziel się cytatem – napisał Sybiha w czwartek w serwisie X.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja gnieźnieńska przeprowadzi zbiórkę na pomoc Ukrainie

2026-01-29 20:22

[ TEMATY ]

zbiórka

archidiecezja gnieźnieńska

pomoc Ukrainie

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wojciech Polak

Abp Wojciech Polak

Decyzją Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w niedzielę 8 lutego br. w kościołach archidiecezji gnieźnieńskiej przeprowadzona zostanie zbiórka do puszek na pomoc mieszkańcom Ukrainy, z których wielu, po ostatnich bombardowaniach, pozbawionych jest prądu i ogrzewania.

Decyzją Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w niedzielę 8 lutego br. w kościołach archidiecezji gnieźnieńskiej przeprowadzona zostanie zbiórka do puszek na pomoc mieszkańcom Ukrainy, z których wielu, po ostatnich bombardowaniach, pozbawionych jest prądu i ogrzewania.
CZYTAJ DALEJ

Intencje Leona XIV - „kompasem” dla Kościoła

2026-01-30 16:48

[ TEMATY ]

Leon XIV

Papieskie intencje modlitewne na 2027 rok

Vatican Media

„Modlitwa, która otwiera oczy, poszerza serce i przywraca godność codzienności” - tak dyrektor Papieskiej Światowej Sieci Modlitwy, jezuita o. Cristóbal Fones, określił intencje modlitewne Papieża Leona XIV na rok 2027, ogłoszone 30 stycznia w Watykanie. Nazwał je „duchowym i duszpasterskim kompasem” Kościoła.

Jak podkreślił o. Fones, intencje na kolejne miesiące tworzą „kompas”, który ma prowadzić Kościół „od życia wewnętrznego ku najbardziej konkretnym wyzwaniom współczesnego świata”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję