Reklama

Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne

Wychowawczyni powołań kapłańskich

Marcin Jarosz, Marcin Grzesiak
Edycja lubelska 13/2005

W dniach 4-5 marca w Metropolitalnym Seminarium Duchownym odbyła się uroczystość nawiedzenia przez Kopię Ikony Jasnogórskiej. W imieniu wspólnoty seminaryjnej Matkę Bożą przywitał rektor WMSD, ks. prał. Tadeusz Kądziołka.

Godzina 16.45. Atmosferze skupienia, towarzyszącej rekolekcjom, które poprzedzały nawiedzenie Matki Bożej, towarzyszy radosne zniecierpliwienie. Wszyscy są przejęci, bo i wydarzenie wyjątkowe. Zbliża się godzina 17.00. Uroczysta procesja wychodzi z kościoła seminaryjnego. Samochód-kaplica wjeżdża na plac kościelny. Za chwilę nastąpi uroczyste przyjęcie Obrazu, którego dokona Ksiądz Rektor. Po ucałowaniu Ikony następuje przekazanie Księgi Ewangelii z rąk ks. prał. Tadeusza Pajurka, rektora kościoła św. Judy Tadeusza w Lublinie. Po wejściu do świątyni i odczytaniu słów Ewangelii ma miejsce powitanie Maryi przez przedstawicieli społeczności seminaryjnej; rozpoczyna je Ksiądz Rektor. W imieniu Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny, posługujących w seminarium, głos zabiera Siostra Przełożona, wyrażając wdzięczność Matce za swe przybycie do tych, które oddane są Jej imieniu. Słowa wdzięczności wyrażają też alumni, w imieniu których przemawia Dziekan seminaryjny.
Rozpoczyna się uroczysta Msza św., której przewodniczy bp Mieczysław Cisło. W homilii Ksiądz Biskup wskazuje na wyjątkowy charakter tego spotkania, w tak wyjątkowym miejscu dla każdego kapłana, z Matką - wychowawczynią powołań kapłańskich. Zwraca też uwagę na historyczny fakt wędrówki Maryi w cudownym wizerunku przez Lublin do Jasnej Góry. Swoją bliskość z Matką wyrażają alumni obrządku greckokatolickiego, którzy wykonują Akatyst - modlitwę rozważającą najważniejsze wydarzenia z życia Najświętszej Maryi Panny. Po Akatyście ma miejsce uroczysty Apel Jasnogórski.
O północy rozpoczyna się uroczysta pasterka maryjna. Przewodniczy jej bp Jan Śrutwa, były prorektor WMSD w Lublinie. We Mszy św. biorą udział księża pracujący obecnie w seminarium oraz byli prefekci, ojcowie duchowni, dyrektorzy administracyjni i rektorzy. Bp Śrutwa odwołuje się do wyjątkowości czasu, w którym kopia Cudownego Obrazu mogła wreszcie zawitać do „seminaryjnego domu”, podczas kiedy diecezja przeżywa 200-lecie powstania. W słowie skierowanym do alumnów nie brakuje osobistej refleksji Księdza Biskupa z okresu jego pracy w seminarium. Po zakończonej celebracji rozpoczynają się godziny czuwania poszczególnych roczników alumnów. O godz. 8.00 wszyscy śpiewają Godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny.
Drugi dzień nawiedzenia przynosi dodatkową radość. Alumni roku III i IV przyjmują przed obliczem Matki posługę akolitatu z rąk bp. Artura Mizińskiego. Ostatnie godziny pobytu Maryi w domu seminaryjnym wypełnia żywa i bogata modlitwa poszczególnych grup modlitewnych (grupa Siloe, grupa modlitewna o. Pio, Słudzy Kościoła, Legion Maryi oraz grupa Koła Misyjnego). Wstawiennictwu Matki polecane są nie tylko prywatne intencje, lecz także sprawy bliskie Ojcu Świętemu i całemu Kościołowi. Nieubłaganie przychodzi chwila zakończenia nawiedzenia. Uroczyste nieszpory kończą się pożegnaniem Matki i odśpiewaniem Te Deum. Wychowawcy wraz z alumnami, niosąc Obraz ulicami Lublina, przenoszą go do Domu Księży Emerytów.

Watykan ufa w sprawiedliwy wyrok sądu australijskiego w sprawie kard. G. Pella

2019-11-13 20:15

kg (KAI) / Melbourne

Stolica Apostolska potwierdza swe zaufanie do australijskiego wymiaru sprawiedliwości, uznając decyzję Sądu Najwyższego Australii, który przyjął prośbę kard. George'a Pella; jest świadoma tego, że kardynał zawsze utrzymywał, że jest niewinny. Ogłoszone 13 listopada oświadczenie watykańskiego Biura Prasowego zapewnia jednocześnie ponownie o "swej bliskości z tymi, którzy ucierpieli wskutek seksualnego wykorzystywania ich przez duchowieństwo.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

13 listopada australijski Sąd Najwyższy, będący ostatnim szczeblem systemu sądowniczego w tym kraju, zapowiedział spotkanie z prawnikami kard. Pella w celu rozpatrzenia odwołania, przedstawionego przez purpurata, od skazania go na 6 lat więzienia. Karę tę wymierzył mu w grudniu ub.r. sąd w Melbourne za przestępstwa seksualne, jakich duchowny miał się dopuścić wobec dwóch nieletnich. Sprawa, którą zajmie się obecnie Sąd Najwyższy, ma na celu dalsze pogłębienie tego tematu przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Wyrok pierwszej instancji, wydany w lutym br., potwierdził w sierpniu Sąd Najwyższy stanu Victoria stosunkiem głosów 2:1. Kardynał, który stale utrzymuje, że jest niewinny i odrzuca wszelkie oskarżenia, postanowił we wrześniu zwrócić się w tej sprawie do Sądu Najwyższego Australii, a więc do ostatniej instancji tamtejszego wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłanka Lewicy przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny

2019-11-14 11:53

lk (KAI) / Warszawa

Magdalena Biejat z Lewicy została wybrana przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, w której czeka na rozpatrzenie obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". - Jestem przekonana, że dla nas wszystkich tutaj w centrum jest człowiek, od prawa do lewa - przekonywała Biejat. Jej kontrkandydatem był Grzegorz Braun z Konfederacji, który prosił o wybór, gdyż w tej komisji "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". Ostatecznie nie został nawet wiceprzewodniczącym komisji.

pl. wikipedia.org
Magdalena Biejat

Zgodnie z regulaminem, przewodniczącym komisji zostaje poseł, który otrzyma najwięcej głosów. Na tę funkcję kandydowali Magdalena Biejat z Lewicy oraz Grzegorz Braun (Konfederacja). Posłanka wygrała, otrzymując 25 głosów.

Po wyborze Magdalena Biejat wyraziła przekonanie, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Grzegorz Braun, zgłaszając swą kandydaturę, powiedział, że w tej komisji sejmowej "ważą się sprawy życia i śmierci w Polsce". - Przed tą komisją staje sprawa bezpieczeństwa życia ludzkiego, bez względu na płeć, wiek, wyznanie, samopoczucie, stan zdrowia, kondycję finansową. My chcielibyśmy, żeby człowiek był bezpieczny w Polsce, żeby życie ludzkie nie było zagrożone - powiedział poseł Konfederacji.

"Aborcja z przesłanek eugenicznych jest szczególnie perfidnym zamachem na nasze zasady cywilizacyjne i szczególnie tragiczne jest praktykowanie tej zasady antycywilizacyjnej w Polsce w odniesieniu do najbardziej bezbronnych, tak małych, że nie mogą się nawet odezwać we własnej obronie" - mówił dalej Braun.

Jak dodał, komisja polityki społecznej i rodziny zajmować się będzie także innymi zagadnieniami, jak np. kwestie ubezpieczeń społecznych, ale najistotniejsze są "sprawy początków życia ludzkiego". - Jesteście tutaj panami i paniami życia i śmierci - zwrócił się do pozostałych członków komisji.

"Kompromis aborcyjny, tak usilnie rekomendowany w Polsce przez kolejne dekady, stawia nas, szanowni państwo, cywilizacyjnie, dokładnie na poziomie wybitnych działaczy socjalistycznych XX wieku, a konkretnie Trzeciej Rzeszy Adolfa Hitlera" - powiedział Grzegorz Braun.

Jego zdaniem, oddanie przewodniczenia obradom komisji przedstawicielom Lewicy będzie "prostą drogą do zamiecenia pod dywan, włożenia do kolejnej zamrażarki w Trybunale w najlepszym wypadku, projektów ustaw, które mają na celu gwarancję bezpieczeństwa życia ludzkiego".

Grzegorz Braun zgłosił następnie swoją kandydaturę na jednego z wiceprzewodniczących, ale otrzymał jedynie pięć głosów (przy 15 przeciwnych).

Wiceprzewodniczącymi komisji zostały wybrane Urszula Rusecka (PiS), Magdalena Okła-Drewnowicz (KO), Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz`15) i Teresa Wargocka (PiS).

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w ubiegłej kadencji, w celu rozpatrzenia, obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków. Dokument nie był jednak w żaden sposób procedowany. Miała się nim zająć specjalna podkomisja, ale jej członkowie nie zebrali się w tym celu ani razu.

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, "Zatrzymaj aborcję" jak projekt obywatelski nie musi być zgłaszany ponownie do laski marszałkowskiej w nowej kadencji, zatem posłowie komisji mogą się nim zająć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem