Reklama

Kurpie spłacają dług Księdzu Skierkowskiemu

Stanisław Pajka
Edycja łomżyńska 44/2001

Na liście ludzi szczególnie zasłużonych dla Kurpiowszczyzny znajduje się z pewnością ks. Władysław Skierkowski, który wpisał się na trwałe w dzieje tego regionu. Można powiedzieć o tym niezwykłym Kapłanie, że jest dla Kurpiów tym, kim dla Polski Oskar Kolberg. Przy czym, śledząc bieg życia tego Duszpasterza, zastanawia fakt, że tylko przez dwa lata (od lipca 1913 r. do września 1915 r.) pełnił posługę kapłańską na wikariacie w Myszyńcu, a później pracował w kilku innych parafiach: w Krasnosielcu, Różanie, Ciachcinie, a od 1925 r. aż do męczeńskiej śmierci w 1941 r. w Działdowie był proboszczem w Imielnicy k. Płocka.

Jak widać, duszpasterzowanie ks. Skierkowskiego na Kurpiach trwało krótko, bo zaledwie dwa lata, a jednak ten epizod zaważył za całej dalszej drodze jego życia. Te dwa lata posługi kapłańskiej w Myszyńcu - w samym sercu Puszczy Kurpiowskiej - związały rodaka spod Mławy na całe życie z ziemią kurpiowską. Młody kapłan od razu przylgnął do Kurpiów. Po wielu latach wyzna: "...radość moja nie miała granic, kiedy usłyszałem smutną, jak tylko być może smutna ta Puszcza Kurpiowska i rozciągła jak te ciemne bory i lasy, a tak miłą i swojską, i tak dziwnie ujmującą za serca melodię pieśni Leć głosie po rosie. Mój Boże! Jakże Ci ja wdzięczny jestem, żeś mi przeznaczył placówkę w tak ciekawej okolicy". Urzekła go bez reszty muzyka, śpiew i puszczańska przyroda. Już w czasie trwania I wojny światowej podjął ambitny plan. Wspominając ten okres, napisze: "Stary Kurp brał chętnie na moją prośbę swoje stare skrzypeczki, nawet gdy nad wioską przelatywały pociski, i wygrywał stare melodie, smutne i wesołe, które skwapliwie zapisywałem. Postanowiłem te perełki Puszczaków pozbierać, a choćby tylko dla siebie na pamiątkę pozostawić". To postanowienie "zbierania perełek" stało się treścią i pasją życia ks. Skierkowskiego. Pomimo że nie dane mu było długo pracować wśród Kurpiów, to jednak stale powracał w te strony. W każde wakacje przyjeżdżał i wędrował przez liczne wsie i gminy: Czarnia, Myszyniec, Łyse, Kadzidło, Baranowo. Skrzętnie spisywał miejscowe zwyczaje, obrzędy, a przede wszystkim pieśni. Trud i wysiłek przyniosły piękny plon. Zebrał 2280 pieśni. Był to więc imponujący zbiór. Co więcej? W latach 1928-34, dzięki Towarzystwu Naukowemu w Płocku, ukazało się drukiem 790 pieśni w czterech zeszytach pt. Puszcza Kurpiowska w pieśni. Po ukazaniu się tego dzieła sam Karol Szymanowski, jeden z największych kompozytorów polskich, złożył gratulacje proboszczowi z Imielnicy w następujących słowach: "Niech mi wolno będzie na tem miejscu wyrazić Czcigodnemu Autorowi słowa, nie tylko już najgłębszego uznania dla Jego tak pięknej i wartościowej pracy, lecz także szczerej wdzięczności za udostępnienie nam - muzykom polskim - tego tak mało dotychczas a tak niezmiernie bogatego źródła najpiękniejszej być może ludowej pieśni".

I rzeczywiście, dzieło ks. Skierkowskiego urzekło wielkiego kompozytora. Oto w niespełna rok po opublikowaniu tego zbioru Karol Szymanowski publikuje 6 pieśni kurpiowskich na chór a cappella, a pięć lat później - 12 pieśni na głos z fortepianem.

Mówiąc o pasjach badawczych proboszcza z Imielnicy, nie sposób nie wspomnieć o jego sztuce scenicznej pt. Wesele Kurpiowskie. Była ona latem 1928 r., aż przez dwa miesiące, wystawiana w teatrze " Ateneum" w Warszawie przez aktorów teatru w Płocku. W ciągu półtora roku odbyło się 500 przedstawień. Sztuka ta uzyskała pozytywne recenzje. Oto fragment jednej z nich: "Widowisko oszałamia po prostu barwą i świeżością, wykazuje całe bogactwo motywów. Potwierdza to jeszcze raz, jak bogate zapasy pierwiastków twórczych zachowały się wśród ludu naszego" (Rzeczpospolita).

Wymownym świadectwem ukochania i zrozumienia wagi kultury ludowej Kurpiów przez proboszcza z Imielnicy było to, że również w swojej parafii prowadził amatorski zespół artystyczny, oparty na pieśniach i obrzędach z regionu kurpiowskiego. Na ogromnej scenie, tuż koło kościoła, w niedzielne popołudnia można było oglądać tradycyjne wesele kurpiowskie - żywcem przeniesione z odległej Puszczy Kurpiowskiej. Przed 60 laty tłumy z okolic Płocka, a nawet Warszawy przybywały, by wysłuchać pieśni weselne i podziwiać tańce kurpiowskie. Dochód z przedstawień przeznaczono na budowę nowego kościoła w tutejszej parafii.

Ks. Władysław Skierkowski miał wiele planów i nadziei na przyszłość. Niestety... życie potoczyło się inaczej. Oto 20 sierpnia 1941 r., w wieku 55 lat, został zamęczony w katowni w Działdowie, razem ze swoim duszpasterzem - abp. Antonim Julianem Nowowiejskim.

Przez wiele lat o tym gorliwym kapłanie i wybitnym badaczu kultury kurpiowskiej milczano na Kurpiowszczyźnie. Dopiero na początku lat 80. ukazała się praca monograficzna o ks. Skierkowskim autorstwa Henryka Gadomskiego, wydana w 1984 r. Zarząd Główny Zawiązku Kurpiów wydał dwa tomy fundamentalnego dzieła ks. Skierkowskiego Puszcza Kurpiowska w pieśni. O wadze tej pracy świadczy wymownie fakt, że znalazła się ona w zbiorach Biblioteki Watykańskiej. Szczególnym wyrazem hołdu będzie dzień 10 listopada br. W tym dniu, połączonym z sympozjum naukowym, zostanie odprawiona Msza św. w kolegiacie myszynieckiej i wmurowana zostanie pamiątkowa tablica w przypadającą 60. rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Skierkowskiego. Patronat honorowy nad tym szczególnym Dniem Pamięci na Kurpiach objął biskup łomżyński Stanisław Stefanek.

Reklama

Polska stanęła pod Krzyżem!

2019-09-18 07:46

SURSUM CORDA! Fundacja Solo Dios Basta

Z inicjatywy fundacji Solo Dios Basta dnia 14 września, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, odbyło się wydarzenie modlitewne „Polska pod Krzyżem”.

Polska pod Krzyżem

Na zaproszenie bp. Wiesława Meringa, biskupa włocławskiego, spotkanie miało miejsce na lotnisku Włocławek-Kruszyn. Przybyło ok. 60 tys. ludzi z całej Polski, a z nimi łączyli się duchowo wierni, zebrani w tysiącach miejsc w Polsce i poza jej granicami, m.in. Bostonie, Wiedniu, Medjugorie, Wilnie, Mińsku i Kazachstanie i w kilkunastu innych krajach świata. Wszyscy odpowiedzieli na wezwanie, by „odnowić swoją wiarę u jej źródeł, pod Krzyżem, tam, gdzie wszystko się zaczęło”.

Pierwsi uczestnicy spotkania „Polska pod Krzyżem” pojawili się jeszcze przed siódmą rano. Sześciuset wolontariuszy dbało o przybyłych, a w rozstawionych na płycie lotniska konfesjonałach spowiadało ok. stu kapłanów.

Spotkanie pod 12-metrowym krzyżem rozpoczęła modlitwa „Przyjdź Duchu Święty”, potem odmówiono tajemnice bolesne Różańca Świętego. Wierni zawierzyli Bogu, przez ręce Maryi, Kościół i Ojczyznę. „Te dziesiątki tysięcy ludzi wołają do Boga o miłosierdzie dla Polski, o przełom duchowy, o to, żeby Bóg uwolnił potężną łaskę” – tak modlitwę komentował na antenie Polskiego Radia 24 ks. Dominik Chmielewski, asystent kościelny fundacji Solo Dios Basta. Kapłan podkreślił też, że "obrona krzyża" to nie pojęcie militarne. – „Obrona Krzyża to jest przyjęcie cierpienia za tych, którzy nie chcą mieć z Bogiem nic wspólnego”.

Konferencję wprowadzającą „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie” wygłosił Lech Dokowicz: „Chyba wielu z nas czuje, że spotykamy się w czasie niezwykłym, w czasie przełomu. Bardzo wielu ludzi na świecie odwraca się do Pana Boga plecami. Całe narody podejmują decyzję o apostazji. Ustanawia się prawa przeciwne prawom Bożym. Tworzy się systemy, w których ludzie są zabijani w świetle prawa i zgodnie z prawem. To wszystko, plus grzech indywidualny nas wszystkich, moralna degradacja, musi człowieka wierzącego napawać lękiem, obawą o to, co się stanie z tymi wszystkimi, których kochamy, a którzy są daleko od Boga”.

W godzinie śmierci Pana Jezusa na Krzyżu, w duchowej łączności z tysiącami ludzi na całym świecie, odmówiono Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po niej nastąpiło procesyjne wniesienie na ołtarz relikwii Krzyża Świętego, poprzedzające najważniejsze wydarzenie spotkania – Eucharystię, sprawowaną pod przewodnictwem bp Wiesława Meringa.

W ramach homilii uczestnicy mszy świętej wysłuchali słów św. Jana Pawła II, wygłoszonych w tym samym miejscu podczas Eucharystii w dniu 7 czerwca 1991 r. Wywołało to ogromne poruszenie wśród zebranych. W dopowiedzeniu do słów świętego papieża Polaka, bp Wiesław Mering powiedział m.in.: „Jan Paweł II kazał nam przyjmować dziedzictwo, któremu na imię Polska. Czy ktoś, kto był już wtedy świadomy, może zapomnieć tamtą scenę z Wielkiego Piątku, kiedy udręczony, umęczony trwał, jakby wtulony w krzyż Jezusa Chrystusa, w trakcie drogi krzyżowej, w której uczestniczył po raz ostatni na ziemi? Jak nam potrzebna jest ta nauka krzyża. Jak nam jest to potrzebne za obrażanie go na naszej, polskiej ziemi, która przecież chrześcijaństwu zawdzięcza swoją postać, którą przyjęła przed tysiącem lat”. Bp Wiesław Mering przypomniał też, że „Jesteśmy tu po to, żeby zaprosić Boga do naszych serc, domów, ojczyzny, kontynentu, by czułą i wierną miłością nagrodzić mu grzechy antykultury, która poniża człowieka, a Boga wyrzuca na margines świata”.

O godzinie 20:15 rozpoczęła się Droga Krzyżowa, transmitowana przez TVP1 i Polskie Radio. Tradycyjne rozważania kolejnych stacji zastąpiły poruszające do głębi historie opowiadane osobiście przez ludzi, którzy doświadczyli w życiu wielkiego cierpienia. Świadkowie byli anonimowi. O swojej tragedii opowiedziała m.in. kobieta po aborcji, mówił też mężczyzna molestowany przez księdza, który mimo wiekiego dramatu, jaki przeżył, spotkał się z oprawcą i mu przebaczył, to był początek jego uzdrowienia wewnętrznego; wstrząsające były słowa matki po stracie zamordowanej córki, żony porzuconej przez męża, czy człowieka, który zamordował swojego przyjaciela.

Potem rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, którą zakończyła niedzielna msza święta, sprawowana o 1 w nocy. W przejmującym zimnie do końca wytrwało około 10 tysięcy osób, dając świadectwo wiary i miłości do Jezusa.

Całe spotkanie na lotnisku Włocławek – Kruszyn można było śledzić online na portalu tvp.info oraz vod.tvp.pl; film z nagraniem homilii św. Jana Pawła II udostępniło archiwum TVP.

Wydarzenie modlitewne „Polska pod Krzyżem” przeszło do historii i stało się jej ważną częścią. Nie kończy się jednak modlitwa Polaków.

Maciej Bodasiński i Lech Dokowicz zapraszają do włączania się w „Modlitwę za kapłana", której opis jest na stronie www.modlitwazakaplana.pl. Jej inicjatorem i organizatorem jest Adrian Pakuła z Poznania. Świeccy w Polsce chcą z całych sił wspierać księży, potrzebujemy kapłanów pełnych Bożego Ducha i wiary. We Włocławku zebrano dokładnie 8.273 deklaracje osób, przystępujących do nowej akcji modlitewnej. Niech każdy polski kapłan ma swojego wstawiennika! Więcej informacji na www.modlitwazakaplana.pl.

Przed Drogą Krzyżową ogłoszono też datę premiery długo oczekiwanego filmu „Nieplanowane” (Unplanned), który niedawno wstrząsnął Ameryką. Według osób, które widziały film, jest to najlepszy materiał o aborcji, jaki kiedykolwiek powstał. Przeznaczony jest dla widzów powyżej 15 roku życia, bez względu na poglądy, jakie mają w tej sprawie. Jest to poruszający obraz opowiadający prawdziwą historię Abby Johnson, najmłodszej dyrektorki kliniki aborcyjnej w Stanach Zjednoczonych.

Polska premiera ustalona została na nieprzypadkowy dzień 1 listopada 2019 r., dzień Wszystkich Świętych.

Organizatorzy zapraszają do kin i akcji modlitewnej w intencji nieplanowanych.

Więcej informacji już niedługo na www.nieplanowanewpolsce.pl

oraz www.polskapodkrzyzem.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto we wspólnocie domu

2019-09-18 19:55

Beata Pieczykura

– Bóg wchodzi w nasze życie w momencie chrztu, a my wchodzimy w życie Boga i dlatego mamy być świętymi. Dziś prosimy św. Stanisława Kostkę o szczególnie wstawiennictwo, żebyśmy się nie zagubili na drogach ziemskiego życia, naszej pracy, naszego wysiłku, żebyśmy się nie zniechęcili – mówił abp Wacław Depo do wychowanków, pracowników świeckich oraz sióstr obliczanek „Domu dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza 18 września świętował 10-lecie zamieszkania w nowym budynku pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Z tej okazji Metropolita częstochowski celebrował Mszę św. oraz wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święto we wspólnocie domu

– Wszyscy tworzymy wspólny dom, kiedy są uroczystości i wtedy jest szara codzienność. Życzmy sobie nawzajem pięknych dni, radości i życzliwości, a wówczas kiedy nieco trudniej, żeby zawsze byli obok nas serdeczni, dobry i kochający ludzie – powiedziała s. Małgorzata Pintele, dyrektor ośrodka, do licznie zgromadzonych. Tego dnia tytułem Honorowy Przyjaciel Domu zostały uhonorowane s. Honorata Jaworska, która była odpowiedzialna za budowę nowego domu, oraz s. Łucja Niewińska, długoletnia dyrektorka „Domu”. Wyróżnienie jest przyznawane przez funkcjonującą od 4 lat w „Domu dla Chłopców”  Kapitułę Bonnum. Otrzymują je osoby szczególnie ważne dla ośrodka.

Dzieje ośrodka, powstałego w 1901 r., wpisały się w historię Polski. Na początku siostry obliczanki prowadziły ochronkę dla dzieci, potem przedszkole, a czasie wojny przyjmowały sieroty – ofiary wojny. Od 1 czerwca 1990 r. Zgromadzenie otrzymało osobowość prawną nad prowadzonym dziełem. Odtąd też otrzymało nazwę zakład wychowawczy. 12 października 1992 r. odbyła się uroczystość nadania imienia. Od tego dnia zakład przyjął nazwę Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki. Czas minia i zmienia się, ale potrzeby dzieci pozostają te same. Niezmiennie pragną one miłości, troski, poczucia bezpieczeństwa, pomocy ze strony rodziców i wychowawców. Dlatego przez te wszystkie lata pracy siostry tworzyły rodzinną atmosferę ciepła, radości i miłości. To wszystko po co, aby podopieczni żyli i wychowywali się w atmosferze najbardziej podobnej do tej panującej w domu rodzinnym. Tak pozostało do dziś. Obecnie w „Domu” przebywa 60 osób z wieloma niepełnosprawnościami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem