Reklama

Sosnowiczanie u Matki Pokoju

Jacek Rasiewicz
Edycja sosnowiecka 44/2001

Kilkudziesięciu pątników sosnowieckiej diecezji odbyło niezwykłą podroż, udając się do Medugorje. Ta niewielka wioska, znajdująca się w zachodniej Bośni i Hercegowinie, od 20 lat jest miejscem pielgrzymowania wiernych z całego świata za sprawą objawień Matki Bożej, jakie miało kilkoro dzieci.

- W zeszłym roku kilkanaście tysięcy wiernych naszej diecezji udało się do Rzymu z okazji Roku Jubileuszowego dlatego postanowiliśmy udać się na pielgrzymi szlak w zupełnie innym kierunku - mówi ksiądz Zdzisław Reterski proboszcz z parafii św Alberta z Będzina pomysłodawca wyjazdu - Okazją wyprawy była 20. rocznica objawień.

W miejscowym kościele św. Jakuba czeka na wiernych orędzie o potrzebie wiary modlitwy nawrócenia postu jako warunku pokoju i zbawienia świata.

Sosnowieccy pątnicy w czasie swoje pobytu w Medugorie mieli okazję uczestniczyć w międzynarodowym nabożeństwie, spotkać się z jedną z widzących oraz wejść pieszo po stromych zboczach na Górę Objawień oraz wzgórze Kriżewac.

- Z pewnością każdy z nas wyniósł cos pozytywnego z tego pobytu i marzy o kolejnym odwiedzeniu tego miejsca - twierdzi Jan Kopeć z Sosnowca który w Medugorje był już po raz trzeci.

Kościół nadal z rezerwą odnosi się do widzeń w Medugorje zwlekając z wydaniem oficjalnego komunikatu. Liczba pielgrzymów których od początku objawień przekroczyła 20 milionów jest dowodem niezwykłości tego miejsca.

- Każde objawienia wymagają lat aby dowieść ich autentyczności, dlatego kościół nie mówi o Medugorje miejsce święte ale nie zabrania także do jego odwiedzania - twierdzi ks. Reterski.

Udając się do miejsca docelowego Medugorje zagłębiowscy pątnicy przejeżdżali terytoriami krajów dawnej Jugosławii. Z pewnością największe wrażenie zrobiła Bośnia i Hercegowina zaliczana do najbiedniejszych krajów powstałych po rozpadzie Jugosławii. W wielu miejsca widać nadal ślady zakończonej przed kilkoma laty wojny domowej. Zupełnym przeciwieństwem jest Słowenia czy Chorwacja ze swoim pięknym adriatyckim wybrzeżem.

Zagłębiowscy pątnicy z pewnością długo będą pamiętać ten wyjazd nie tylko ze względów na walory duchowe. Ilość zdarzeń łącznie ze zgubienie paszportu przez jednego z uczestników z pewnością miała wpływ na się zintegrowanie się grupy.

Dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski modlili się w klasztorze sióstr klarysek

2019-09-19 08:34

eb / Stary Sącz (KAI)

„Chwytając się wyciągniętej dłoni Chrystusa, Kościół XXI wieku znajduje lek na swój lęk, obawy i przeciwności” - powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Modlili się tam również abp Wiktor Skworc i dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski.

Al. Przemysław Skierski

Bp Jeż mówił w homilii, że gdy tracimy z pola widzenia Jezusa, to trzeba Go szukać tak intensywnie, wytrwale i z zaangażowaniem, jak czyniła to Maryja z Józefem. „Kościół w trudnościach bądź w kryzysie to zazwyczaj Kościół przestraszony, Kościół, który stracił z oczu Pana, który utkwił wzrok w dalekim horyzoncie, który zaczął bardziej liczyć na swe siły i nie wypatruje już swego Pana tak intensywnie ani z takim natężeniem, jak powinien” - dodał.

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreślił, że Chrystusa odnajdujemy w przestrzeni sprawowanej liturgii, słowie Bożym i sakramentach świętych. „Chrystus wsiada do łodzi Kościoła – tzn. ukazuje w nim swoje działanie i naprawia wszystko, usuwa lęk i prowadzi bezpiecznie dalej po wzburzonym morzu historii. To wszystko przypomina Kościołowi, że bez względu na nasze umiejętności, inteligencję i pomysłowość w tworzeniu jak najskuteczniejszych projektów pracy duszpasterskiej, w sprawach zbawienia pozostajemy bezsilni. Kościół jest Kościołem Chrystusa – dlatego ilekroć tracimy z oczu Chrystusa i Jego działanie w Kościele, a próbujemy czynić Kościół na nasz moduł, wtedy zaczynamy tonąć. To, czego wymagała sytuacja Kościoła na każdym etapie jego historii, a zwłaszcza w trudnych momentach jego dziejów, to głębokiej świadomości, iż zależymy całkowicie od wyciągniętej ręki Chrystusa” - dodał.

Kaznodzieja mówił także w homilii, jak ważna jest umiejętność słuchania innych, rozważania w swoim sercu tego, co mają nam do powiedzenia. „Sługa Boży papież Jan Paweł I, zapytany jeszcze jako kardynał, co oznacza dla niego bycie dobrym pasterzem, odpowiedział: „Być dobrym pasterzem znaczy rozumieć, czego naprawdę potrzebują powierzone pasterzowi owce” - przypomniał bp Jeż.

Spotkanie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski zakończy się w czwartek w Gródku nad Dunajcem. Uczestnicy spotkania zastanawiają się jak docierać do wiernych, by mieli oni większą świadomość znaczenia Eucharystii, jako daru. Księża dyrektorzy pracują nad programem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce na lata 2020 - 2021.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Porto: po śmierci zakonnicy biskup krytykuje wymiar sprawiedliwości i feministki

2019-09-19 20:29

mz (KAI/JS/P) / Porto

Biskup diecezji Porto Manuel Linda skrytykował portugalską klasę polityczną za stworzenie źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości w Portugalii. Krytyka ze strony hierarchy ma związek z zamordowaniem 8 września siostry Antonii Pinho. Zakonnica zginęła w miejscowości São João da Madeira podczas próby gwałtu ze strony uzależnionego od narkotyków kryminalisty.

Adam Bujak/Biały Kruk

Siostra Antonia opiekowała matką agresora. Portugalski biskup nazwał zabójcę popularnej w diecezji Porto 61-letniej zakonnicy “prawdziwym potworem”, zaznaczając, że agresor pozostawał na wolności z powodu źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. - W tym przypadku zawiódł on w dotkliwy sposób. Żadna instytucja, twierdząca, że stoi na straży praw człowieka, też nie zareagowała w przypadku morderstwa siostry Antonii – napisał w komunikacie bp Manuel Linda, przypominając, że 44-letni morderca wielokrotnie był oskarżany o gwałty.

Hierarcha skrytykował też działanie systemu więziennictwa w Portugalii. Stwierdził, że jest on nieskuteczny i nie resocjalizuje osadzonych. Wyraził wątpliwość czy zakłady karne są w “Portugalii ośrodkami poprawiania ludzi, czy raczej szkołami nauki wysublimowanej przestępczości”.

Biskup Linda skrytykował też organizacje feministyczne, które “nie zabrały głosu” po bestialskim mordzie na zakonnicy. Stwierdził, że zrobiły to prawdopodobnie w związku z tym, że siostra Antonia była osobą konsekrowaną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem