Reklama

Gdańsk: Msza św. pogrzebowa śp. prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-19 12:22

aw / Gdańsk (KAI)

KPRM

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Pogrzebową Mszę św. koncelebrują ponadto prymas Polski senior abp Henryk Muszyński, biskupi pomocniczy archidiecezji gdańskiej, hierarchowie sąsiednich diecezji oraz wielu duchownych diecezjalnych i zakonnych. Ceremonii towarzyszy asysta wojskowa.

We Mszy św. biorą udział najbliższa rodzina tragicznie zmarłego prezydenta, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki wraz z członkami rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci RP Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski z małżonkami, wielu premierów, współpracownicy, parlamentarzyści oraz mieszkańcy Trójmiasta, Pomorza i osoby, które przybyły z całego kraju. Wiele z nich stoi także przed świątynią.

W świątyni jest też m.in. były prezydent Niemiec Joachim Gauck, są też burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentuje wielu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju.

Reklama

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem 13 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zmarł następnego dnia w szpitalu w skutek odniesionych ran.

Urna z prochami Pawła Adamowicza zostanie złożona w Bazylice Mariackiej.

(rozszerzymy)

Tagi:
pogrzeb Paweł Adamowicz

Wezwany z drogi

2019-12-04 07:37

Abp Adam Szal
Edycja przemyska 49/2019, str. IV

W listopadowy zmierzch śp. ks. Stanisław Wawrzkowicz szedł torować drogę tym, którzy oczekują na wejście na trakt niebieski w czyśćcu. Na przejściu dla pieszych stanął Jego anioł stróż z orędziem, że pora ruszyć w inną drogę – drogę do Pana. Uroczystościom eksporty przewodniczył bp Stanisław Jamrozek. Następnego dnia odbył się pogrzeb. Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. Homilię wygłosił ks. Józef Lizak

Archiwum parafii
Ks. Stanisław Wawrzkowicz 1938-2019

Jesień to piękny czas, choć bardzo trudny. Piękny dlatego, że jest to moment, kiedy zbieramy plony, owoce pracy ogrodników, sadowników, rolników. Wychodzimy na pole po to, aby zbierać zboże, aby zbierać plony innych roślin, które posłużą na następny zasiew, a także na to, by być pokarmem dla ludzi i dla zwierząt. Jest to trudny czas, bo doświadczamy pewnego przemijania. W naszym polskim klimacie rośliny jakby obumierają po to, aby na wiosnę na nowo rozpocząć życie. Coś podobnego ma miejsce w życiu człowieka. Jest czas, kiedy wzrastamy, dojrzewamy, kształcimy się, a Kohelet mówi, że jest także czas przemijania, kiedy przechodzimy na tamten świat. W perspektywie naszej chrześcijańskiej wiary jest to okres, kiedy niczym ziarno wrzucone w ziemię przygotowujemy się do nowego życia. To przygotowanie się do nowego życia trwa przez całe życie doczesne, które jest tak ważne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 50% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: wigilijne kolędowanie z plejadą gwiazd

2019-12-12 17:16

it / Jasna Góra (KAI)

W wigilię Bożego Narodzenia odbędzie się rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd. W inicjatywie udział wezmą polscy artyści, którzy zapraszają do wspólnej modlitwy tradycyjnymi świątecznymi utworami. Widowisko religijne przygotowuje Program Pierwszy Telewizji Polskiej.

Krzysztof Świertok/BPJG

Reżyser Bolesław Pawlica podkreśla, że to wielki zaszczyt móc w tak wyjątkowym miejscu realizować świąteczny koncert. Jego formuła jest bardzo prosta. - Chcieliśmy, aby artyści zaprosili do wspólnego śpiewania swoich najbliższych, tak, aby było to rzeczywiście rodzinne kolędowanie - wyjaśnia reżyser. Dodaje, że „każda z gwiazd zaśpiewa jedną kolędę sama, po czym zaprosi kogoś bliskiego ze swojej rodziny, żeby razem z nim kolędować. - Mam nadzieję, że ta idea państwu się spodoba i koncert będzie piękny - mówił Pawlica.

Koncert przygotowywany jest z dużym rozmachem z wykorzystaniem różnorakiego sprzętu: światła, nagłośnienia, kamer, rekwizytów. - Jeśli już dostąpiliśmy tego zaszczytu, by móc tutaj koncertować, chcielibyś my to zrobić jak najlepiej, żeby tą cudowną bazylikę pokazać jak najpiękniej, by w kamerach telewizyjnych wieczorem wyglądała tak, jak widzimy ją w ciągu dnia - powiedział reżyser.

O wielkim przeżyciu, którym jest kolędowanie na Jasnej Górze mówi też Zygmunt Kukla, dyrygent orkiestry Kukla Band. - Robiliśmy już wiele koncertów, ale nigdy tutaj. To jest wyjątkowe miejsce, odczuwamy to już na próbach, zauważyłem atmosferę w orkiestrze inną niż zwykle - powiedział dyrygent. Podkreślił, że „po raz kolejny przekonuje się o tym, że kolędy to prawdziwe arcydzieła”. - To miniaturki, które są nie tylko ładnymi melodiami, ale są wartością samą w sobie a wykonywane w takim miejscu mają wartość unikalną - zauważył.

-Kolędy śpiewane wspólnie z mamą, ojcem, bratem czy siostrą to jest coś, co na pewno stworzy wyjątkową atmosferę, dlatego mam nadzieję, że państwo będziecie nie tylko słuchać, ale i oglądać – powiedział Zygmunt Kukla.

Przypomniał, że Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie w tak uroczysty sposób obchodzi się wigilię, śpiewając wtedy głównie kolędy. - Mamy nadzieję, że koncert nadawany w czasie gdy wiele rodzin zasiądzie do wspólnego stołu, też zachęci do kolędowania, że przypomnimy sobie wszystkie zwrotki tych jakże pięknych utworów - powiedział dyrygent.

Na scenie pojawi się prawie 40 osób. Najliczniejszą będzie 7- osobowa rodzina Justyny Steczkowskiej. Po raz pierwszy wystąpi mama barci Golców. Będzie też ojciec Sebastiana Karpiela Bułecki, zespół kolędników z Podkarpacia. W orkiestrze zasiądzie 20 osób, a chór gospelowy liczyć będzie 18 artystów. Reżyser Bolesław Pawlica pięć lat temu przygotowywał na Jasnej Górze koncert kolęd w wykonaniu zespołu Golec uOrkiestry a dwa lata temu realizował koncert na jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. - Chciałem podkreślić swój artystyczny związek z tym miejscem, które jest dla mnie naprawdę szczególne – powiedział artysta. Rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd m.in. braci Golców, Justyny Steczkowskiej, Rafała Brzozowskiego, Mateusza Ziółko, Sebastiana Karpiela Bułecki czy zespołu Pectus zostanie pokazany w dwóch częściach w programie I TVP w wigilię Bożego Narodzenia. Początek ok. 17.20.

Nagranie tego niezwykłego widowiska odbędzie się dziś wieczorem w bazylice jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem