Reklama

Nowe oblicze szkoły

Niedziela zamojsko-lubaczowska 44/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KS. TOMASZ SOKÓŁ: - Dlaczego zdecydowała się Pani ubiegać o stanowisko dyrektora Gimnazjum nr 3 w Hrubieszowie?

ANNA ŚWISTOWSKA: - Moją główną motywacją do złożenia dokumentów na konkurs na stanowisko dyrektora Gimnazjum nr 3 im. Jana Pawła II w Hrubieszowie było to, że posiadam określone kwalifikacje zawodowe, a także mam predyspozycje do pełnienia tej funkcji. W zawodzie nauczyciela pracuję już od 10 lat. Uczyłam w różnego typu placówkach oświatowych, zarówno na wsi, jak i w mieście. Mam dobry kontakt z dziećmi i młodzieżą, pochodzącymi z różnych środowisk, dzięki czemu poznałam ich problemy i potrzeby. Otrzymałam wysokie oceny za swoją działalność i nagrody. Wprowadziłam na początku swojej pracy także program autorski: Tradycje i regionalizm na lekcjach historii, jak również program profilaktyczny Zanim będzie za późno, którym była objęta 52-osobowa grupa uczniów Gimnazjum. Postanowiłam też stworzyć model takiej szkoły, która zapewniłaby odpowiednie warunki do satysfakcjonującej pracy dla nauczycieli i uczniów. Chcę wspierać rodziców w zakresie obowiązków opiekuńczo-wychowawczych.

- Miałem okazję pracować z Panią Dyrektor w jednej szkole. To prawda, że model szkoły, współpraca z rodzicami i uczniami rzeczywiście miały także odzwierciedlenie w pracy w Gimnazjum. Jakie są najbliższe plany dla szkoły?

- Główne plany są związane z remontem szkoły, ponieważ nie był przeprowadzany od początku jej istnienia, czyli od 1982 r. Trzeba wymienić stolarkę okienną, odmalować klasy lekcyjne, ponadto stworzyć klasopracownie i docieplić ściany szczytowe. Wszystko to będzie przeprowadzane przy współpracy z

Dyrektorem Szkoły Podstawowej, który jest naszym administratorem. Trzeba mu pomóc upiększyć tę szkołę z zewnątrz. Poza tym głównym naszym celem jest zdobywanie funduszy na realizację celów Gimnazjum spoza środków budżetowych. Fundusze te są nam potrzebne m.in. do wprowadzenia zajęć pozalekcyjnych. Mamy świadomość, że nuda i brak zajęć są przyczyną patologii wśród młodzieży. Poza tym chciałabym stworzyć fundację "Przyjazna szkoła", która zbierałaby na ten cel fundusze, współpracowałaby ze szkołą i pomagała jej w promocji oraz zaistnieniu Gimnazjum.

- Jakie nadzieje wiąże Pani z tym, że patronem szkoły jest Jan Paweł II? Czy to imię pomoże w realizacji celów Gimnazjum?

- Imię, jakie nosi nasza szkoła, zobowiązuje do kształtowania postaw na miarę osoby Papieża. Chcemy, by młodzież wychodząca z Gimnazjum przynosiła nam chlubę. W jaki sposób można to realizować? Poprzez pomoc w stworzeniu fundacji "Przyjazna szkoła", która będzie promowała tę szkołę. Pragniemy również nawiązać kontakty z gimnazjami noszącymi to samo imię na terenie byłego województwa zamojskiego, a także ze szkołą w Wadowicach. Nasi uczniowie będą znali cel uczęszczania do tego Gimnazjum, które będzie tworzyło swoją tradycję, przede wszystkim związaną z Papieżem i z jego postawą. Chcemy organizować wycieczki i pielgrzymki śladami Ojca Świętego po ziemi polskiej. Mam nadzieję, że to Gimnazjum będzie dla naszych uczniów chlubą i najważniejszą szkołą, przez którą przeszli w swoim życiu.

- Należy wspomnieć o współpracy, jaką planuje szkoła z rodzicami, Kościołem i społecznością lokalną.

- Według najnowszych zamierzeń reformy szkoła powinna nawiązać współpracę z rodzicami, a także ze wszystkimi instytucjami, które znajdują się na terenie miasta, m.in. także z Kościołem. Współpracę z rodzicami wyobrażam sobie w ten sposób, że będą oni mieli głos doradczy, opiniujący. Co do współpracy z Kościołem, to chodzi tu przede wszystkim o udział we wszystkich uroczystościach. Liczy się przede wszystkim wychowanie patriotyczne, udział w obchodach 62. rocznicy wybuchu II wojny światowej oraz we wszystkich ważniejszych uroczystościach religijnych - nie tylko jako uczestnicy, ale także współorganizatorzy. Współpraca ze społecznością lokalną będzie przebiegała w taki sposób, że szkoła będzie brała udział w imprezach lokalnych organizowanych przez władze, a także przez wszystkie organizacje na terenie miasta, m.in. w akcjach charytatywnych, zbiórkach dla osób ubogich. Chcę, by uczniowie pokazali się też z innej strony. Ze strony ludzi, którzy są społecznikami. Taką postawę trzeba w nich kształtować.

- Czy chcielibyście nawiązać kontakty z innymi szkołami o podobnym charakterze w kraju, a może nawet za granicą ?

- Jak już mówiłam, będziemy nawiązywać współpracę z gimnazjami noszącymi imię Jana Pawła II na terenie byłego województwa zamojskiego, a także ze szkołą w Wadowicach. Myślę, że w tym roku dojdzie do realizacji pielgrzymka do Wadowic. Chciałabym także nawiązać współpracę ze szkołą polską we Lwowie ze względu na ostatnią pielgrzymkę Papieża na Ukrainę. Nasze miasto jest wysunięte najbardziej na wschód. Trzeba wykorzystać tę szansę i nawiązać współpracę ze szkołą polską we Lwowie. Dobrze, żeby młodzież poznała tereny, które zostały utracone po 17 września 1939 r. i nigdy do nas nie wróciły. Planujemy także ściślejsze nawiązanie współpracy z Katolickim Radiem Zamość. Pragniemy, by młodzież prezentowała swoje umiejętności, nie tylko artystyczne, ale i dziennikarskie, co pokazuje na łamach gazetki szkolnej Gimbuś. Koło ekologiczne chce nawiązać współpracę z organizacją ochrony środowiska, z agroturystyką, by organizować wycieczki mające na celu docenienie piękna hrubieszowskiego krajobrazu. Zamierzamy również przygotowywać spotkania z posłami, senatorami, ludźmi kultury związanymi z tą ziemią, abyśmy wiedzieli, skąd wyrastają nasze korzenie. Pragnę zatem nawiązać takie kontakty, które będą przynosić szkole promocję i reklamę.

- Sytuacja oświaty nie zapowiada się optymistycznie w tym roku. Jak zatem zamierza Pani współpracować z gronem pedagogicznym?

- Jako dyrektor, będę szefem grona pedagogicznego, które swój zawód traktuje jako powołanie. To ludzie, którzy wiedzą, czego chcą, co mogą zrobić i potrafią tak poprowadzić młodzież, żeby przyniosła chlubę tej szkole. To społecznicy, którzy poświęcają swój wolny czas dla dobra dzieci i szkoły. Jestem dumna z grona, z którym przyjdzie mi współpracować. Moi nauczyciele zawsze prowadzili zajęcia, czy były płatne, czy też nie. Życzę im, by otrzymywali wynagrodzenie, gdyż wtedy praca będzie dla nich bardziej satysfakcjonująca. Wiem jednak, że będą prowadzić te zajęcia mimo wszystko, bo nauczyciel to jest po prostu społecznik.

- 3 września rozpoczął się kolejny rok szkolny. Poprzez jakie formy pracy chciałaby Pani Dyrektor dotrzeć do młodzieży?

- Można do nich dotrzeć poprzez zajęcia pozalekcyjne, kółka zainteresowań, a jednocześnie wprowadzić zajęcia z profilaktyki. Świat niesie tyle zagrożeń, a właśnie w ten sposób można młodzież przed nimi przestrzec. Zamierzam także organizować zajęcia integracyjne dla klas w postaci wycieczek, biwaków, szczególnie dla klas pierwszych. Myślę, że młodzież będzie chętnie brała udział w tych formach pracy. Mam jednak nadzieję, że to od niej wypłynie najciekawsza dla młodych forma pracy. Dlatego jestem otwarta na propozycje i oczekiwania młodzieży.

- Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Austrii starsi mężczyźni przygotują się do kapłaństwa

2026-01-08 19:11

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Austria

Vatican Media

Kościół katolicki w Austrii ogłosił nowy program, który umożliwi starszym mężczyznom przygotowanie się do kapłaństwa, jednocześnie kontynuując pracę w świeckim zawodzie. Kandydaci muszą spełniać jednak standardowe wymagania dotyczące przygotowania do wstąpienia do stanu kapłańskiego.

5 stycznia Konferencja Rektorów Austriackich Seminariów ogłosiła nowy program dla diecezji, podkreślając, że będzie on dostosowany indywidualnie do każdego kandydata, a nie oparty na uniwersalnym podejściu do późnych powołań. Program ten, znany jako Zweiten Weg für Spätberufene, czyli Druga droga dla późnych powołań, pozwoli kandydatom na kontynuowanie studiów teologicznych w elastycznym trybie lub w ramach kształcenia zdalnego, przy jednoczesnym kontynuowaniu codziennej pracy zawodowej.
CZYTAJ DALEJ

Czy warto przyjmować kolędę? Kilka słów o wizycie duszpasterskiej

2026-01-09 15:00

[ TEMATY ]

kolęda

wizyta duszpasterska

Karol Porwich/Niedziela

Wizyta duszpasterska to ten czas w ciągu roku, kiedy kapłan z parafii ma szansę na to, by spotkać się ze swoimi wiernymi w ich domach i poznać ich osobiście. Skąd wzięła się tradycja przyjmowania tzw. kolędy i co jest podczas niej najważniejsze? Odpowiadamy.

W roku 1601 bp Bernard Maciejowski, biskup krakowski i późniejszy prymas Polski zapoczątkował praktykę wizyty duszpasterskiej. Zrobił to poprzez list skierowany do wiernych swojej diecezji, który nazywany jest dziś „Pastoralną Maciejowskiego”.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję