Reklama

Rodzina

Ponad połowa dorosłych nie chce mieć dzieci

Ponad 55 proc. Włochów nie ma i nie chce mieć dzieci - alarmuje włoska agencja informacyjna SIR. Głównym powodem, które podają ankietowani, są względy ekonomiczne.

[ TEMATY ]

dzieci

Włochy

statystyki

Antonioguillem / Fotolia.com

Aż 41 proc. dorosłych Włochów deklaruje, że nie chce mieć w przyszłości dzieci ze względu na trudności ekonomiczne i brak wsparcia finansowego dla rodzin z dziećmi - wynika z danych narodowego studium dzietności - badania przeprowadzonego na zlecenie włoskiego Ministerstwa Zdrowia. Kolejnym powodem były tzw. inne względy związane z pożyciem pary małżonków lub konkubentów (26 proc.), a 19 proc. stanowiły powody osobiste ankietowanych.

Badanie ujawniło też stan i źródła wiedzy nt. planowania rodziny. Zaledwie 5 proc. badanych miała świadomość, że po ukończeniu 30. roku życia szanse kobiety na urodzenie dziecka zaczynają stopniowo maleć, a 27 proc. jest przekonana, że takie trudności pojawiają się u kobiet dopiero między 40. a 44. rokiem życia. Aż 89 proc. chłopców i 84 proc. dziewcząt w wieku 16-17 lat w internecie poszukuje informacji na temat seksualności i płodności, a tylko co czwarty nastolatek rozmawia na te tematy z rodzicami. Z kolei 1 na 3 nastolatków przyznało w badaniu, że ma za sobą pierwsze kontakty seksualne, a 90 proc. spośród nich potwierdziło, że korzysta ze środków antykoncepcyjnych. Spośród nastolatków tylko 7 proc. zadeklarowało, że nie chce mieć w przyszłości dzieci, a 80 proc. przyznało, że chciałoby założyć rodzinę przed ukończeniem 30. roku życia.

Reklama

Wśród studentów uczelni wyższych (grupa badawcza objęła blisko 14 tys. osób o średniej wieku 2 lata) ponad 80 proc. potwierdza, że rozpoczęło już współżycie seksualne, a 95 proc. z nich potwierdza, że regularnie korzysta ze środków antykoncepcyjnych. Jako najlepszy wiek, na urodzenie pierwszego dziecka wskazują okres między 26. a 30. rokiem życia.

Narodowe studium płodności to badania przeprowadzone na zlecenie włoskiego Ministerstwa Zdrowia.

2019-02-24 13:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

CBOS: 90 proc. Polaków deklaruje wiarę, przybywa niewierzących

2020-06-08 18:28

[ TEMATY ]

statystyki

Adobe.Stock.pl

Ponad 90 proc. Polaków deklaruje się jako wierzący i głęboko wierzący - wynika z nowego raportu Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Jednocześnie powoli rośnie udział osób zaliczających się do raczej lub całkowicie niewierzących.

Analizując częstość udziału w mszach, nabożeństwach i spotkaniach religijnych można stwierdzić bardzo powolny spadek udziału praktykujących regularnie (czyli raz w tygodniu lub częściej).

Regularne praktyki były stabilne w latach 1997–2007 i utrzymywały się na poziomie 57% lub 58%. Od tego czasu zaczęły jednak spadać, ale w latach 2013–2018 znów obserwowaliśmy stabilizację (tym razem na poziomie 49%–50%).

Wskaźnik ponad 90% Polaków deklarujących się jako wierzący i głęboko wierzący utrzymuje się niezmiennie od końca lat dziewięćdziesiątych, niemniej w roku bieżącym jest najniższy, od kiedy jest monitorowany przez Centrum - a więc od ponad 20 lat - i wynosi 91 proc.

Odsetek osób głęboko wierzących pozostaje stabilny od 2011 r. i wynosi 8%.

Powoli rośnie udział osób zaliczających się do raczej lub całkowicie niewierzących: w 2007 r. cztery na sto osób uważały się za niewierzące, a w 2019 r. odsetek ten był już dwukrotnie wyższy (8%).

Podsumowując autodeklaracje Polaków określające ich stosunek do wiary należałoby powiedzieć, że nadal zdecydowana większość pozostaje wierząca, choć odsetek osób niewierzących systematycznie rośnie, a udział osób głęboko wierzących jest stały. Wpisuje się to w tezę głoszącą polaryzację religijności w polskim społeczeństwie – ubywa postaw „letnich”, a rośnie udział „zimnych” - zauważa CBOS przywołując raport KAI z 2018 r.

Z połączenia deklaracji wiary i praktyk religijnych wynika, że niespełna połowa Polaków (47%) zalicza się do grona wierzących i praktykujących regularnie, a ponad jedna trzecia (37%) – do wierzących i praktykujących nieregularnie.

Udział wierzących i niepraktykujących jest taki sam jak niewierzących i niepraktykujących (po 7%), zaś dwie osoby na sto praktykują, choć identyfikują się jako niewierzące (2%).

Udział wierzących i praktykujących był w 2019 r. najniższy w historii badań CBOS, a odsetki wierzących i niepraktykujących oraz niewierzących i niepraktykujących – najwyższe.

W jednym z tegorocznych badań CBOS powtórzyło pytanie zadane po raz pierwszy w 2018 roku, dotyczące opisu własnej wiary jednym z czterech sformułowań. Wyniki te wykazują się dużą stabilnością w czasie. Jedynie o 6 punktów procentowych przybyło osób, którym najbliższe jest stwierdzenie, że wynieśli wiarę z domu i podtrzymują przekazaną im tradycję (z 60% do 66%), a nieznacznie ubyło tych, którzy deklarują, że ich wiara raz słabła, raz wzmacniała się i dziś wiedzą, iż zasady wiary trzeba godzić z życiem (z 15% do 12%).

15% badanych deklaruje, że w pewnym momencie życia gruntowanie przemyśleli, w co i dlaczego wierzą lub nie wierzą, a trzy osoby na sto wybrały wiarę pod wpływem głębokiego przeżycia i postanowiły podporządkować jej swoje życie.

CBOS przypomina, że jesienią 2018 r. premierę kinową miał film Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”, który przyczynił się do wzmożonej debaty publicznej na temat sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce i na świecie. Wówczas pierwszy raz w historii badań CBOS wizerunek Kościoła katolickiego częściej oceniany był negatywnie niż pozytywnie. Jednakże wzrost krytycyzmu w ocenie sytuacji Kościoła w Polsce nie przełożył się na monitorowaną religijność Polaków, która – mierzona deklaracjami wiary i praktyk religijnych – od wielu lat pozostawała stabilna.

Bardziej przełomowy okazał się rok 2019, kiedy religijność Polaków zmniejszyła się, wzrósł natomiast udział osób niepraktykujących. "Być może przyczyniło się do tego ujawnienie wielu przypadków molestowania seksualnego w Kościele sprzed lat i niewystarczająca – w społecznym odczuciu – reakcja polskiego Episkopatu" - zauważa Marta Bożewicz z CBOS. Nie wyklucza przy tym, że wynik obserwowany w 2019 roku uwzględnia już opóźniony wpływ wydarzeń z 2018 roku, bowiem postawy społeczne zmieniają się powoli.

Warto zauważyć, że mimo większego odsetka osób niepraktykujących, autodeklaracje wiary pozostały na niezmienionym poziomie (w stosunku do roku 2018), zmniejszył się jedynie odsetek deklarowanych praktyk religijnych.

"Bardzo ciekawe w tym kontekście będzie obserwowanie dalszych trendów, zwłaszcza, że pandemia COVID-19 istotnie wpłynęła na życie religijne Polaków i nie wiadomo, jakie będą tego konsekwencje" - podsumowuje analityczka CBOS.

Badania przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) na reprezentatywnych próbach losowych dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Duda: przedstawię projekt zmian w konstytucji wykluczający adopcję dziecka przez osobę w związku jednopłciowym

2020-07-04 09:52

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

PAP

W polskiej konstytucji powinien wprost być zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym; w poniedziałek podpiszę odpowiedni dokument wraz z prezydenckim projektem zmian w konstytucji - zapowiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda.

Dziecko w Polsce - mówił Duda w Szczawnie-Zdroju - podlega specjalnej ochronie, o czym przesądzają już obwiązujące przepisy konstytucji, ale - w tym aspekcie - wymagają one dopracowania. Szczególnej ochronie państwa - podkreślił - podlegają dzieci kiedy rodzice są pozbawiani władzy rodzicielskiej, "dzieci, które mogą podlegać przysposobieniu, mogą podlegać adopcji".

"Uważam, że w polskiej konstytucji powinien się expressis verbis znaleźć zapis, że wykluczone jest przysposobienie lub adopcja dziecka przez osobę pozostającą w związku jednopłciowym" - powiedział prezydent w Szczawnie-Zdroju.

Wyraził przekonanie, że dla dobra dziecka taki zapis powinien istnieć, bo "w tym momencie to jest odpowiedzialność państwa za to, komu to dziecko do wychowania powierza". "Dlatego zdecydowałam się zaproponować parlamentarzystom wprowadzenie takiego zapisu - poinformował.

Wyjaśnił, że w poniedziałek, zostanie podpisany "odpowiedni dokument", wraz z prezydenckim projektem zmiany konstytucji, który zostanie złożony w Sejmie. "To jest ważny element związany z ochrona dziecka, wypełniający i dopełniający pełni praw konstytucyjnych, które już dziś istnieją" - podkreślił. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk, Piotr Doczekalski

krz/ mok/

CZYTAJ DALEJ

77 rocznica Rzezi Wołyńskiej uczczona w Legnicy

2020-07-05 22:31

[ TEMATY ]

Legnica

rzeź wołyńska

ks. Piotr Nowosielski

Niedziela 5 lipca, była dniem, w którym w kościele Św. Jana Chrzciciela w Legnicy, została odprawiona Msza św. w intencji pomordowanych na Wołyniu i Kresach Wschodnich, podczas tzw. Rzezi Wołyńskiej. Jej apogeum przypadło na niedzielę 11 lipca 1943 r., stąd mówi się też o tym wydarzeniu, jako „Krwawej niedzieli”, kiedy to oddziały OUN – UPA dokonały ludobójstwa na Polakach.

Modlitwa i wydarzenie, zorganizowane z inicjatywy prezesa Stowarzyszenia "Krajobrazy", Tadeusza Samborskiego, obchodzono pod hasłem: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”.

Mszy św. przewodniczył O. Jan Janus OFMConv z koncelebransem O. Zbigniewem Kluską OFMConv. Uczestniczyły w niej poczty sztandarowe reprezentujące organizacje kresowe, sybirackie, środowiska harcerzy a także lokalnych kibiców. Wśród uczestniczących w modlitwie parafian i rodzin dotkniętych tragedią Wołyńską, byli też obecni przedstawiciele parlamentarzystów, władz samorządowych, lokalnych, środowisk wiejskich oraz przybyli goście.

- Ta dzisiejsza uroczystość świadczy o tym że Polska nie zapomniała i nie zapomni o swoich rodakach, ofiarach ludobójstwa na Kresach Wschodnich – mówił prezes Stowarzyszenia "Krajobrazy" Tadeusz Samborski. Przypomniał, że w roku 2016, dzień 11 lipca, Sejm ustanowił „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa” dokonanego przez OUN-UPA na Polakach Wołynia. Witając wszystkich przybyłych, stwierdził że poznał wiele osób, które w jakiś sposób zostały dotknięte tym dramatem: - Ale nigdy nie słyszałem w rozmowach jakiejś nienawiści, czy chęci odwetu czy zemsty. Tak też pisał męczennik Wołynia, poeta-liryk Zygmunt Jan Rumel, na krótko przed śmiercią, w swoim wierszu „Modlitwa”: „I nie wódź nas na pokuszenie, byśmy jutro nie mścili się za to, co cierpieliśmy dzisiaj” - mówił. Zapraszając do modlitwy za dusze wszystkich pomordowanych, prosił także o modlitwę o to, aby przyszedł czas, kiedy wszyscy pomordowani będą mogli mieć swoje mogiły, chrześcijański znak krzyża i godny pogrzeb.

Przewodniczący liturgii proboszcz parafii O. Jan Janus, w sposób bardzo rzeczowy i faktograficzny, przypomniał genezę i przebieg tego wydarzenia, a także jego wpływ na dalsze relacje Polsko-Ukraińskie. Zwrócił też uwagę na odradzający się silny ruch nacjonalistyczny w tym Państwie.

- Nic z tych rzeczy, nigdy nie powinno mieć miejsca – mówił O. Janus – czy w takiej sytuacji wolno nam zapłacić cenę zapomnienia? W takiej sytuacji wracamy do Ewangelii, przypominamy sobie słowa, które nieraz potwierdzał nasza egzystencja: że na tym świecie, trudno o sprawiedliwość. Począwszy od momentu kiedy Kain zabił Abla, trudno o sprawiedliwość. Dlatego Bogu niech będą dzięki, że będzie inny świat, że nie zmierzamy do nicości, ale do Królestwa Miłości, Światłości i Pokoju. A dlaczego ma być pamięć? A choćby dlatego, że krew niewinna woła z ziemi do nieba – ale tak jak to zostało powiedziane na początku – nie ku nienawiści, ale przecierpiana krew, może być ratunkiem ku życiu dla oprawców. Co daj Boże, przecież tak uczył Chrystus – stwierdził O. Jan.

Po Mszy św., tradycyjnie, przez obecnych na uroczystości gości i delegacje, zostały złożone kwiaty, pod pamiątkową tablicą znajdującą się w tym kościele.  


(PS. W fotogalerii, ostatnim kadrem jest obraz dolnośląskiego malarza artysty Andrzeja Boja Wojtowicza pt. "Wołyń", do którego wykonania użył także ziemi przywiezionej z Wołynia)


  

Zobacz zdjęcia: Legnica obchód 77 rocznicy Rzezi Wołyńskiej


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję