Reklama

Sprawy i ludzie

On nas zmienił

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papież Jan Paweł II zakończył swoją ziemską posługę. Przez całe lata był z nami, a my przyzwyczailiśmy się do tego, że on jest. Mówił do nas, nauczał, świecił przykładem, jak trudno było się zatrzymać i jego wysłuchać, jak trudno było nam się zastanowić nad tym, co on chce nam przekazać. Jednak zasiane w nas ziarno wschodzi. Teraz przyszła chwila wyciszenia, teraz jego słowa nabierają dla nas nowego znaczenia. Zaczynamy rozumieć, nie lękamy się i jesteśmy gotowi zmieniać nasze życie.
Miejsce, w którym spotkaliśmy się 2 czerwca 1997 r. w Gorzowie z Ojcem Świętym, leży na terenie mojej parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski. Pamiętam dzień, w którym usłyszałem od ks. Władysława Pawlika - proboszcza, że Jan Paweł II odwiedzi Gorzów i być może plac obok naszej kaplicy będzie miejscem spotkania. Ucieszyłem się, ale równocześnie, muszę wyznać, trochę się bałem, czy damy sobie radę z przygotowaniami. Decyzja zapadła i wielu ludzi dobrej woli przystąpiło do pracy.
Pamiętam z tamtych dni Księdza Proboszcza chodzącego wczesną wiosną po placu i z zatroskaniem spoglądającego, czy wzeszła trawa, którą posiał jesienią, pamiętam zmagania księży Pikuły i Andrzejewskiego nad przekształceniem rzeszy wolontariuszy w sprawną służbę papieską. W naszej parafii działa ona do dzisiaj.
Przyszedł długo oczekiwany dzień. Pomagałem wtedy ochotniczo, wraz z innymi pracownikami Radia Gorzów, w centrum prasowym pielgrzymki. Doskonale pamiętam rozmowę z dziennikarzem z Katolickiej Agencji Informacyjnej, który mówił, jak odpowiedzialna jest nasza praca w centrum - wszyscy są na placu, a my będziemy oglądać wszystko w telewizji i będziemy do dyspozycji rzeszy dziennikarzy z całego świata. Powiedział, że zdarza się, iż ochotnicy centrum nie wytrzymują, opuszczają swoje stanowiska i idą na spotkanie z Papieżem - wierzę, że w Gorzowie tego nie będzie. Niestety, było. Ja również nie wytrzymałem i spotkanie z Papieżem śledziłem z wieży prasowej wzniesionej kilkadziesiąt metrów od ołtarza. Wiedziałem, że uczestniczę w chwili historycznej, oto Jan Paweł II spotkał się z nami obok naszej kaplicy. W jakimś sensie czułem się gospodarzem, byłem szczęśliwy i dumny, chociaż trudno było później spojrzeć w oczy ekipie z KAI. Ważne było, że Ojciec Święty nas odwiedził, że mówił do nas, że z nami żartował. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, jak poważne zadanie przed nami postawił - wezwał nas do świętości. Prosił nas o modlitwę, by mógł wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie, włączając nas tym samym do swoich wielkich planów. Opadł entuzjazm po wizycie, mijały lata. Obok kaplicy wyrósł piękny, nowy kościół, na którego ścianie zawisła tablica upamiętniająca spotkanie z Papieżem. Teraz palą się pod nią znicze. W miejscu, gdzie stał ołtarz, wzniesiono solidny krzyż, a później pomnik Papieża. Mijały kolejne lata, puste niegdyś pole obudowano blokami, niektóre z nich stanęły przy placu Jana Pawła II. Rada miasta przyznała Papieżowi honorowe obywatelstwo Gorzowa. To wszystko stanowiło pewne symbole, świadczyło o naszej pamięci, jednak zapewne nie o to chodziło Papieżowi. Na wzgórzu pod krzyżem spotykaliśmy się wraz z naszymi kapłanami na modlitwie w intencji Ojca Świętego, w intencji naszej parafii. W zeszłym roku Jan Paweł II poświęcił korony, umieszczone w naszym kościele w ołtarzu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W okresie przygotowania do uroczystości koronacji parafianie składali dary duchowe, które ich zmieniały i pozwalały wkroczyć na drogę, którą wskazał nam w Gorzowie Ojciec Święty. Jednak ciągle nie było widać, jak mocna będzie kiełkująca roślina, a Ksiądz Proboszcz czekał na naszą duchową przemianę z zatroskaniem, jak na wiosenną trawę pamiętnego 1997 r.
Słowa Papieża przyjmowaliśmy raczej intuicyjnie, radośnie, entuzjastycznie, chociaż mówił do nas o sprawach coraz trudniejszych, a jego wezwania wymagają od nas bardzo poważnych decyzji. Droga, którą nam wskazał, przypomina bardziej stromą skalistą ścieżkę, którą tak lubił chodzić w Tatrach, niż wyasfaltowane chodniki, do których my przywykliśmy.
Teraz przyszedł czas, w którym słowa Ojca Świętego nabrały nowego znaczenia, zaczęliśmy je słuchać, zaczęliśmy je rozumieć i, co najważniejsze, zaczynamy o nich myśleć. Na nowo odczytujemy papieskie wezwania do prawdy, odpowiedzialnej wolności, miłości, szacunku dla innych, troski o ludzi chorych i starych. Modlitwa pod pomnikiem Jana Pawła II nabrała nowego wymiaru. Spontanicznie zapalono tam znicze i zostawiono kwiaty, młodzież postanowiła się tam zebrać na modlitwę. Stopniowo, z dnia na dzień, coraz więcej balkonów ozdobiono flagami w barwach papieskich i narodowych, przewiązanych czarnym kirem. Wcześniej nigdy nie było tu widać takiej manifestacji uczuć. Wieczorem 6 kwietnia 2005 r. na placu Jana Pawła II ponownie spotkali się mieszkańcy naszej diecezji.
Ojciec Święty zdobył młodzież dla Kościoła, pokazał, że jeśli się z młodymi rozmawia, jeśli się ich słucha, to pęka bariera pokoleń i można młodym przekazać nawet najtrudniejsze przesłanie. Gorzowska młodzież dała w tych dniach temu świadectwo. Myślę, że Jan Pawełł II zmienił nas wszystkich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Podhale: Ruszają jesienne redyki; owce wracają z hal

2026-10-03 07:11

[ TEMATY ]

redyk

Adobe Stock

W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.

4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję