Reklama

Z życia Duszpasterstwa Akademickiego Ikona w Legnicy

Bóg jest Miłością, zaufajmy Mu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zawsze najbardziej fascynowało mnie to, jak Pan Bóg osobiście przemawia do każdego człowieka, w niepowtarzalny, indywidualny sposób. On wie, co jest w stanie nas zachwycić i przyprowadzić do Niego, przecież nas stworzył, więc zna nas lepiej, niż my sami. Bóg wciąż nas szuka, próbuje dotrzeć do naszego serca, aby napełnić je Sobą. Myślę, że każdy z nas ma taką osobistą historię z Panem Bogiem. Składają się na nią schowane głęboko w sercu chwile, przeżycia, doświadczenia Jego obecności. Wiemy, że wtedy to był ON, że to ON działał, dotknął, przemówił do nas podczas czytania Pisma Świętego, przez piękno natury, zachód słońca, ale najczęściej za pomocą drugiego człowieka. Tak, właśnie za pomocą naszego bliźniego Bóg zbliża się do nas. Spodobało Mu się, aby w ten sposób ukazywać nam swoją Prawdę i Miłość.
Każdy spotkany człowiek jest jakby pozdrowieniem od Boga, dlatego nie wierzę w to, że przypadkiem spotykamy w życiu bliskich nam ludzi, przyjaciół. W życiu chrześcijanina nie ma przypadków! We wszystkim jest Boża łaska, dotyk, lekki powiew Jego Miłości. Miłości tak wielkiej i niepojętej, że żaden człowiek nie jest w stanie jej zrozumieć. Miłości aż do końca!
Ja uświadomiłam sobie potęgę Bożej miłości i miłosierdzia po śmierci Jana Pawła II. Papież był człowiekiem, który po prostu kochał ludzi tak, że każdy czuł tę miłość, gdy widział Ojca Świętego, gdy się z nim spotykał, a przede wszystkim, gdy był przez niego dotknięty, pocałowany, przytulony. Papież potrafił spojrzeć indywidualnie na każdego człowieka. Wyobraźmy więc sobie, że skoro miłość Jana Pawła II do ludzi była tak odczuwalna, obezwładniała nas, wywoływała łzy i sprawiała, że pałało nam serce, to jak potężna musi być miłość Boga!? Miłość i miłosierdzie Boga jest tak wielkie, że zabrał do siebie Ojca Świętego w święto Miłosierdzia Bożego, które ustanowił Pan Jezus za pośrednictwem św. Faustyny. Przez nią obiecał ludziom, że w Dniu Miłosierdzia będzie udzielał szczególnych łask i odpustów wszystkim, którzy z ufnością przyjdą do Niego.
Wiemy, ilu ludzi na całym świecie, różnych wyznań, po śmierci Jana Pawła II, modliło się, uczestniczyło we Mszach Świętych. Pan Bóg dał nam człowieka, który nauczył nas prawdziwej miłości, Jana Pawła II przez niego przyprowadził nas do siebie w Święto Miłosierdzia, aby nam wybaczyć grzechy, wylać na nas swą łaskę i sprawić, abyśmy potrafili otworzyć na Niego nasze serca i zaufać Mu. Wszystko zrobił za nas, tak bardzo nas kocha… Teraz nasza kolej!
Tę miłość, którą otrzymaliśmy w darze od Pana Boga i której uczył nas Ojciec Święty Jan Paweł II, musimy dawać innym ludziom. Przede wszystkim obdarzmy miłością nowego Ojca Świętego Benedykta XVI. Jest on przecież następcą Jezusa Chrystusa tu, na ziemi i w sposób szczególny potrzebuje naszej modlitwy i miłości. My młodzi jesteśmy pokoleniem Jana Pawła II, a więc pokoleniem miłości, której nas uczył przez cały swój pontyfikat. Nie możemy go zawieść! Nie lękajmy się, nasz Papież będzie zawsze nas wspomagał z nieba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie był świętym z obrazka

2026-02-11 08:33

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Uroczystości pogrzebowe ks. Andrzeja Warszewika

Uroczystości pogrzebowe ks. Andrzeja Warszewika

Wierni parafii pw. Matki Bożej Pocieszenia w Łodzi pożegnali swojego proboszcza śp. księdza Andrzeja Warszewika. Mszy świętej żałobnej przewodniczył biskup Piotr Kleszcz OFM Conv.

W homilii, którą wygłosił ks. kan. Zbigniew Kaczmarkiewicz. proboszcz parafii pw. Świętego Józefa Oblubieńca NMP w Ozorkowie wspominał lata seminaryjne spędzone ze Zmarłym oraz zauważył, że - śp. ks. Andrzej jest obecnie w lepszej od nas sytuacji, bo teraz widzi więcej, jaśniej. Poznaje tak jak został poznany, twarzą w twarz. Teraz już nie wyrywa się jak apostoł Tomasz i nie zadaje pytań Panie, nie wiemy dokąd idziesz, jak więc możemy znać drogę? Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Ksiądz Andrzej teraz już wie, nie musi wierzyć. Widzi, rozpoznaje objawiającą się mu w całej pełni Ewangelię. Zanim jednak doszedł do tego poznania musiał przejść przez pierwszy odcinek drogi, może trochę po omacku, jakby w zwierciadle. Czasami błądził, myliły go odbicia w krzywym zwierciadle rzeczywistości. - tłumaczył duchowny.
CZYTAJ DALEJ

Lekarz w białym chlebie

Docierają tu chorzy z różnych stron świata. Proszą o zdrowie i wyjeżdżają pocieszeni. Tę duchową klinikę założyła 161 lat temu w Lourdes Matka Jezusa. I wciąż dobitnie pokazuje, Kto jest ostatecznym źródłem naszych witalnych sił

W hotelowej restauracji przyglądam się nowo przybyłym pielgrzymom, nieco głośnym, o ciemnej karnacji i niemałej posturze. Zastanawiam się, jakiej są narodowości. Po wejściu do windy moja ciekawość zostaje zaspokojona. – Jesteśmy z Republiki Południowej Afryki, przyjeżdżamy tu co roku – opowiadają należący do tej grupy małżonkowie. Gdy wyjawiam moje pochodzenie, rozpromieniają się: – Mąż był dwa razy na prywatnej audiencji u Jana Pawła II i otrzymał jego błogosławieństwo – opowiada Afrykanka. Po chwili dowiaduję się, że jej małżonek został uzdrowiony z choroby nowotworowej. Moi rozmówcy nie wiedzą, czy ta łaska to efekt ich wizyty w Lourdes czy u Papieża – po prostu się cieszą i dziękują za nią Najwyższemu...
CZYTAJ DALEJ

Pierwszym lekarstwem bliskość i obecność

2026-02-11 20:30

Magdalena Lewandowska

Po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.

Po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.

– Myli się ten, kto uważa, że chorzy i niepełnosprawni są wyłącznie adresatami troski Kościoła. Oni wszyscy są równocześnie aktywnymi świadkami Ewangelii. Są nauczycielami cierpliwości, zaufania i nadziei – mówi abp Józef Kupny.

Z okazji 34. Światowego Dnia Chorego Eucharystii we wrocławskiej katedrze w intencji chorych, ich rodzin i opiekunów przewodniczył abp Józef Kupny. Wspólnie modlili się m.in. podopieczni z ośrodków Caritas Archidiecezji Wrocławskiej z Dobroszyc, Henrykowa i Malczyc, Siostry Józefitki z małymi pacjentami ZOL w Wierzbicach i członkowie Duszpasterstwa Osób Niesłyszących i Niewidomych Archidiecezji Wrocławskiej. Specjalnie dla nich Msza była także "migana", a po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję