Ponad 160 osób wyśpiewało wielkie uwielbienie podczas koncertu wieńczącego III Zielonogórskie Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne. Koncert odbył się 17 marca.
Warsztaty poprowadzili znani kompozytorzy muzyki chrześcijańskiej – Hubert Kowalski i Leopold Twardowski. Przyciągnęli uczestników nie tylko z naszej diecezji, ale z całej Polski, ponieważ w warsztatach wzięły udział m.in. osoby z Jeleniej Góry, Warszawy czy Poznania. Udział mógł wziąć każdy, kto lubi śpiewać, bez względu na muzyczne wykształcenie.
- Nie jestem pewna, czy w ogóle gdzieś jeszcze organizowane są takie warsztaty, które prowadziliby jednocześnie i Hubert, i Poldek, stąd na pewno takie duże zainteresowanie. A poza tym każdy uczestnik zapraszał też swoich znajomych, więc zebrało się nas sporo. – mówi Natalia Makuch.
Koncert Wielbienia odbył się w kościele św. Urbana. – W trakcie tych warsztatów przeżywamy niezwykłe rekolekcje i bardzo nam zależy, żeby jak najwięcej osób poczuło chociaż trochę to, czego my tutaj doświadczamy. To koncert dla każdego, kto chce wielbić Boga, modlić się, śpiewać na Jego chwałę – dodaje Natalia.
Chórzystom towarzyszyli muzycy Filharmonii Zielonogórskiej i Gorzowskiej oraz soliści – Martyna Dziechciaruk i Przemysław Szczotko.
W Zielonej Górze trwają III Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne, prowadzone przez Huberta Kowalskiego i Leopolda Twardowskiego. Ponad 160 osób zaśpiewa jutro (17 marca) wielki Koncert Wielbienia.
18 stycznia 2026 r przypada 20. rocznica śmierci księdza Jana Twardowskiego. Poeta, serdeczny, ujmujący człowiek był wybitnym kaznodzieją, na którego kazania do kościoła wizytek w Warszawie przychodziły tłumy. - W życiu - mówił ks. Twardowski - najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość.
„Udało się, jakoś wyskoczyło mi z głowy to zdanie” - mówił ks. Jan i zagadkowo się uśmiechając dodawał: „Spotykam je w nekrologach. Często bez mojego nazwiska, ale i tak się cieszę, bo najważniejsze jest to, co napisałem, a nie, że to ja napisałem. Trzeba się pospieszyć z kochaniem innych nie tylko dlatego, że grozi nam rozstanie z kimś bliskim z powodu śmierci, lecz dlatego, że ludzie odchodzą od siebie, gdy życie jest w pełnym biegu. Zmieniają partnerów, opuszczają rodziny, skazują bliskich na samotność. Być może dochodzi do tych rozstań, bo właśnie spóźniliśmy się z okazaniem uczuć, nie dość kochaliśmy, nie daliśmy odczuć bliskiej osobie, że jest wyjątkowa”.
Krwotok, brak znieczulenia, zbyt długi transport. Takie scenariusze w polskich porodówkach nie są teorią – powiedział PAP prof. Przemysław Kosiński z UCK WUM. Dodał, że przy małej liczbie porodów doświadczenie zespołu zanika, a to grozi tragedią więc potrzeba sieci dobrze przygotowanych porodówek.
PAP: Wyobraźmy sobie sytuację graniczną. Jest telefon na numer 112. Dzwoni kobieta w ciąży. Mówi, że ma skurcze, odeszły jej wody, pojawiło się krwawienie. Do najbliższej porodówki jest sto kilometrów. Co powinno się jej doradzić?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.