Reklama

Europa

Franciszek do bułgarskich prawosławnych: bądźmy budowniczymi komunii

Franciszek do bułgarskich prawosławnych: bądźmy budowniczymi komunii

„Jesteśmy powołani do bycia budowniczymi komunii, narzędziami pokoju w imię Jezusa” – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania z patriarchą Neofitem oraz Świętym Synodem Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego. Papież podkreślił szczególne znaczenie jakie w dążeniu do jedności powinni wskazywać współpatroni Europy święci Cyryl i Metody.

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Reklama

Wasza Świątobliwość, czcigodni metropolici i biskupi, drodzy bracia,

Christos vozkrese!

W radości zmartwychwstałego Pana zwracam się do was z życzeniami wielkanocnymi w tę niedzielę, która na chrześcijańskim Wschodzie jest nazywana „Niedzielą św. Tomasza”. Rozważamy gest Apostoła wkładającego rękę w bok Pana i dotykającego Jego ran, który wyznaje: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20,28). Rany, które otworzyły się między nami chrześcijanami na przestrzeni dziejów, to bolesne rany zadane Ciału Chrystusa, którym jest Kościół. Także dzisiaj własnymi rękoma dotykamy ich następstw. Ale może, jeśli włożymy wspólnie rękę w te rany i wyznamy, że Jezus zmartwychwstał, i ogłosimy, że jest naszym Panem i Bogiem, jeśli uznając nasze niedostatki zanurzymy się w Jego ranach miłości, będziemy mogli odkryć na nowo radość przebaczenia i zasmakować dnia, w którym z Bożą pomocą będziemy mogli celebrować tajemnicę paschalną przy tym samym ołtarzu.

Reklama

W tym pielgrzymowaniu wspiera nas wielu braci i sióstr, którym najpierw chciałbym oddać hołd: są to świadkowie wydarzenia paschalnego. Jakże wielu chrześcijan w tym kraju znosiło cierpienia z powodu imienia Jezusa, zwłaszcza podczas prześladowań ubiegłego wieku! Ekumenizm krwi! W „Krainie róż” upowszechnili słodką woń. Przeszli przez ciernie próby, aby rozniecić miłą woń Ewangelii. Zakwitli na glebie żyznej i dobrze uprawianej, pośród ludu bogatego wiarą i autentycznym humanizmem, który dał im mocne i głębokie korzenie: mam na myśli w szczególności monastycyzm, który z pokolenia na pokolenie karmił wiarę ludzi. Sądzę, że ci świadkowie Paschy, bracia i siostry różnych wyznań, zjednoczeni w Niebie Boską miłością, teraz patrzą na nas, jak na ziarna zasiane na ziemi, aby przynieść owoce. I podczas gdy wielu innych braci i sióstr na świecie cierpi z powodu wiary, proszą nas, abyśmy nie trwali zamknięci, ale abyśmy się otworzyli, ponieważ tylko w ten sposób ziarna przynoszą owoc.

Obecne spotkanie, którego tak bardzo pragnąłem, ma miejsce po spotkaniu św. Jana Pawła II z patriarchą Maksymem podczas pierwszej wizyty Biskupa Rzymu w Bułgarii i podąża śladami św. Jana XXIII, który podczas lat spędzonych tutaj, tak bardzo umiłował ten naród „prosty i dobry” (Dziennik duszy, Kraków 1965, 250), ceniąc jego uczciwość, pracowitość i godność w trudnych doświadczeniach. Jestem także tutaj, jako gość przyjęty z miłością i odczuwam w sercu tęsknotę za bratem, tę zbawienną tęsknotę za jednością między dziećmi tego samego Ojca, którą z pewnością miał okazję rozwijać w tym mieście Papież Jan. To właśnie podczas zwołanego przez niego II Soboru Watykańskiego Bułgarski Kościół Prawosławny wysłał swoich obserwatorów. Od tej pory kontakty się nasiliły. Myślę o wizytach delegacji bułgarskich, które od pięćdziesięciu lat udają się do Watykanu, i które z radością witam co roku, a także obecności w Rzymie bułgarskiej wspólnoty prawosławnej, która modli się w jednym z kościołów mojej diecezji. Cieszę się ze wspaniałej gościnności z jaką przyjmowani są tutaj moi wysłannicy, których obecność nasiliła się w ostatnich latach, i ze współpracy z lokalną wspólnotą katolicką, zwłaszcza w dziedzinie kultury. Jestem przekonany, że dzięki Bożej pomocy i w czasach, w których Opatrzność zdecyduje, takie kontakty mogą pozytywnie wpłynąć na wiele innych aspektów naszego dialogu. Tymczasem jesteśmy wezwani do wspólnego podążania i czynienia, aby dawać świadectwo Panu, w szczególności służąc braciom najuboższym i najbardziej zapomnianym, w których jest On obecny. Jest to ekumenizm ubogiego.

Kierunek pielgrzymowania wyznaczają nam przede wszystkim święci Cyryl i Metody, którzy nas powiązali ze sobą od pierwszego tysiąclecia i których żywa pamięć w naszych Kościołach trwa jako źródło inspiracji, bo pomimo przeciwności, na pierwszym miejscu postawili głoszenie Pana, powołanie do misji. Jak powiedział święty Cyryl: „Z radością stanę za wiarę chrześcijańską; choć zmęczony i chory ciałem, pójdę z radością” (Życie Konstantyna, Warszawa 1988, tłum. Tadeusz Lehr-Spławiński, VI, 7; XIV, 9). I chociaż pojawiały się znaki ostrzegawcze bolesnych podziałów, które miały miejsce w następnych stuleciach, wybrali perspektywę komunii. Misja i komunia: dwa słowa, które były zawsze obecne w życiu obydwu Świętych i które mogą rzucić światło na nasze pielgrzymowanie, aby wzrastać w braterstwie. To jest ekumenizm misyjny.

Cyryl i Metody, należąc do kultury bizantyjskiej mieli odwagę przetłumaczyć Biblię na język dostępny dla ludów słowiańskich, aby słowo Boże poprzedzało słowa ludzkie. Ich odważny apostolat jest nadal dla wszystkich wzorem ewangelizacji. Dziedziną, która stawia przed nami wyzwanie jest apostolat młodych pokoleń. Jakże ważne jest, szanując poszczególne tradycje i właściwości, dopomożenie sobie w znajdowaniu sposobów przekazywania wiary zgodnie z językami i formami, pozwalającymi ludziom młodym doświadczyć radości Boga, który ich miłuje i powołuje! W przeciwnym razie będą kuszeni, by pokładać ufność w wielu zwodniczych trendach społeczeństwa konsumpcyjnego.

Komunia i misja, bliskość i głoszenie. Święci Cyryl i Metody mają nam wiele do powiedzenia również na temat przyszłości wspólnoty Europy. Istotnie: „Byli oni w pewnym sensie promotorami zjednoczonej Europy i głębokiego pokoju między wszystkimi mieszkańcami kontynentu, ukazując podstawy nowej sztuki życia razem, szanując różnice, które nie są absolutnie przeszkodą dla jedności” (Św. Jan Paweł II, Saluto alla Delegazione ufficiale della Bulgaria, 24 maggio 1999: Insegnamenti XXII, 1 [1999], 1080). Również my, spadkobiercy wiary Świętych, jesteśmy powołani do bycia budowniczymi komunii, narzędziami pokoju w imię Jezusa. W Bułgarii „swoistym skrzyżowaniu duchowych dróg, ziemi spotkania i wzajemnego zrozumienia” (Tenże, Przemówienie podczas ceremonii powitalnej, Sofia, 23 maja 2002 r.: L'Osservatore Romano, wyd. polskie n. 7-8 (245)/2002), znalazły gościnę różne wyznania, od ormiańskiego po ewangelickiego i różne religie od judaizmu po islam. Z gościnnością i szacunkiem spotyka się Kościół katolicki zarówno tradycji łacińskiej, jak i bizantyjsko-słowiańskiej. Jestem wdzięczny Waszej Świątobliwości i Świętemu Synodowi za tę życzliwość. Także w naszych relacjach święci Cyryl i Metody przypominają nam, że „pewna różnorodność w obyczajach i zwyczajach wcale nie przeszkadza jedności Kościoła”, a między Wschodem i Zachodem, „odmienne sformułowania teologiczne nierzadko się raczej wzajemnie uzupełniają, niż przeciwstawiają” (Sobór Watykański II, Dekret Unitatis redintegratio, 16-17). „Ileż możemy się nauczyć od innych!” (Adhort. apost. Evangelii gaudium, 246).

Wkrótce będę mógł wejść do katedry patriarchalnej św. Aleksandra Newskiego, aby pozostać na modlitwie, wspominając świętych Cyryla i Metodego. Święty Aleksander Newski, z tradycji rosyjskiej, i święci bracia, wywodzący się z tradycji greckiej, apostołowie narodów słowiańskich, ukazują jak bardzo Bułgaria jest krajem - mostem. Wasza Świątobliwość, drodzy Bracia, zapewniam was o moich modlitwach za was, za wiernych tego umiłowanego narodu, za wzniosłe powołanie tego kraju, za naszą drogę w ekumenizmie krwi, ubogich i misji. Z mojej strony proszę o pamięć w waszych modlitwach, będąc pewnym, że modlitwa jest bramą otwierającą wszelką drogę dobra. Pragnę ponownie wyrazić wdzięczność za przyjęcie, jakie otrzymałem, i zapewnić was, że będę nosił w sercu wspomnienie tego braterskiego spotkania.

Christos vozkrese!

2019-05-05 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na skrzyżowaniu kultur

Niedziela małopolska 25/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Franciszek w Bułgarii i Macedonii Płn.

Archiwum

Na Mszę św. w Sofii przyszło bardzo wiele osób – podkreśla ks. Jacek Wójcik (pierwszy z lewej), który na placu rozdawał Komunię świętą

Na Mszę św. w Sofii przyszło bardzo wiele osób – podkreśla ks. Jacek
Wójcik (pierwszy z lewej), który na placu rozdawał Komunię świętą

Franciszek to papież pojednania, pokoju. To człowiek, który w każdym wymiarze życia próbuje jednoczyć – mówi „Niedzieli”, po wizycie Ojca Świętego w Bułgarii, ks. Jacek Wójcik CR, pochodzący z diecezji tarnowskiej proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Warnie

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Od 19 lat służy Ksiądz bułgarskim katolikom. Proszę powiedzieć, kim są wyznawcy Chrystusa w tym kraju?

KS. JACEK WÓJCIK CR: – W Bułgarii jest ok. 60 tys. katolików, to 1 procent mieszkańców tego kraju. A jak wiadomo, przed każdą mniejszością; narodową, religijną, wyznaniową czy kulturową piętrzą się trudności. Toteż decyzja o przynależności do naszej mniejszości jest dla każdego świadomym wyborem. Nie wynika z tego, że katolikiem była babcia czy ojciec. W Bułgarii zdecydowana większość Kościoła katolickiego to ludzie świadomie uczestniczący w życiu wspólnoty wierzących. Nie trzeba ich zachęcać, aby się modlili, aby przystępowali do sakramentów. A wokół tego 1 procenta katolików żyje mnóstwo ludzi, którzy albo są wyznawcami innych religii, albo ateistami. Duża grupa to ignoranci. Ich generalnie nic nie interesuje. W takim społeczeństwie trudne jest ewangelizowanie. Bardziej patrzy się na to, co robimy, jak żyjemy. Świadectwo życia staje się głównym nośnikiem ewangelizacji.

– Jak w Bułgarii odebrano wiadomość o wizycie papieża Franciszka?

– Zapanowała nieprawdopodobna euforia. Nie tylko wśród społeczności katolickiej. Wręcz w ogóle. No, z małymi wyjątkami. Ludzie byli bardzo szczęśliwi i zadowoleni. Czekali na papieża. Mamy świadomość, że Bułgaria jest małym państwem, że ma małą wspólnotę katolicką. Tymczasem kolejny papież, po 17 latach od wizyty Jana Pawła II, zdecydował się tu pielgrzymować. To powód do wielkiej radości i dziękowania Bogu za taką łaskę! Wiadomo, Franciszek jest papieżem peryferii. On naprawdę zwraca uwagę na tych, którzy są gdzieś tam poza fokusem głównych nurtów, myśli, opinii, środowisk opiniotwórczych… Fajnie, że do nas przyjechał. Dzięki temu znaleźliśmy się w centrum, z którego Franciszek skierował przesłanie…

– …„Pokój na ziemi”! Na ile te słowa odnoszą się do usytuowania Bułgarii na europejskiej mapie?

– Myślę, że należy spojrzeć na Franciszka nie tylko z perspektywy tej wizyty, ale przez pryzmat jego aktywności w ostatnich latach. To jest papież pojednania, pokoju. Franciszek troszczy się o ludzi, którzy gdzieś tam są zagubieni. W każdym wymiarze życia próbuje łączyć, jednoczyć. W poniedziałek wieczorem, pod koniec wizyty papieża w Bułgarii, w Sofii została zorganizowana wspólna modlitwa o pokój. Uczestniczyli w niej reprezentanci różnych wyznań, łącznie z przedstawicielem islamu, który też prowadził tam modlitwę. Franciszek jest człowiekiem budującym mosty, co sam podkreśla, nauczając, że w dzisiejszym świecie należy budować mosty, a nie ściany. I wyjaśnia, iż ten, kto buduje ściany, tworzy własne więzienie, w którym kiedyś skończy swą egzystencję.
Bułgaria jako kraj, jako miejsce, w którym istnieje i rozwija się, ma swoją rolę do odegrania. Proszę zauważyć, że Bałkany są skrzyżowaniem dróg cywilizacyjnych, historycznych, kulturowych, religijnych… Mieszkańcy tej części Europy na tym skrzyżowaniu funkcjonują od tysiąclecia. Można powiedzieć, że my w Bułgarii tego skrzyżowania kultur raczej się nie boimy. Nie ma jakiegoś strachu przed tym, co niesie kolejny dzień, co przynoszą nowe wyzwania historyczne. Myślę, że papież nie przyjechał do Bułgarii dlatego, aby w tym miejscu prosić o pokój, bo jest on u nas zagrożony. Wołanie o pokój to posłanie, które wysyła z każdego miejsca. Fajnie, że stąd, z Bułgarii dodał ducha tym wszystkim, którzy tego pokoju pragną. I tym, którzy widzą, że jest on do zrealizowania.

– Przywołał Ksiądz pielgrzymkę Jana Pawła II do Bułgarii w 2002 roku. Czy porównuje się te papieskie wizyty?

– Oczywiście, są porównania i to nie tylko w mediach. Natomiast prawda jest taka, że my Polacy trochę inaczej do tego podchodzimy. Jan Paweł II był naszym papieżem, prawda? Więc patrzymy na jego pontyfikat, na jego osiągnięcia z bardzo specyficznej perspektywy. Natomiast trzeba przyznać, że przekaz Franciszka w dzisiejszym świecie, 17 lat po tamtej wizycie, jest bardzo jasny, mocny. Warto też sobie uświadomić, że Ojciec Święty przyjechał do ludzi, którzy są kolejnym pokoleniem po czasach komunistycznych, do ludzi żyjących już bez tamtego strachu. Franciszek stał się idolem dla wielu współczesnych ludzi nie dlatego, że ma taką pozycję, ale ze względu na to, iż jest bardzo autentyczny. Bułgarzy porównują te dwa przyjazdy, ale trzeba pamiętać, że Jan Paweł II mówił do zupełnie innych ludzi, niż to miało miejsce w maju w Sofii.
Osobiście spotkałem się z nieprawdopodobnym entuzjazmem świata prawosławnego na przyjazd Franciszka, czego przed 17 laty, przed pielgrzymką Jana Pawła II do Bułgarii, nie zauważyłem. Wtedy to było spotkanie skierowane bardziej do katolików. Natomiast tutaj nikt nie mówił o polaryzacji. I mnóstwo ludzi przyszło na Mszę św. w Sofii spoza wspólnoty katolickiej. Widziałem to, bo rozdawałem Komunię św. Łatwo było zauważyć, że wielu zebranych nie miało pojęcia, co to jest Komunia.

– A czym dla polskiego Księdza, który Bułgarię traktuje jak swój drugi dom, była ta wizyta papieska?

– W dorosłym życiu zależało mi, aby moja wiara, mój sposób funkcjonowania, w ramach wspólnoty wierzących, nie sprowadzały się do rytuałów, do sytuacji, kiedy jestem wsadzony w sztywny gorset i muszę w nim funkcjonować. Przyjazd Franciszka, obserwacja jego sposobu bycia, to dla mnie mocne doświadczenie. Zauważyłem, że papież w każdym momencie był bardzo naturalny. Chciał człowieka wesprzeć w tym, kim jest i co robi. Papież jest sobą i to jest piękne. Patrzyłem na jego relacje z młodzieżą, z dziećmi, z wolontariuszami, na to w jaki sposób podchodził do chorych, cierpiących, do ułomnych. Widziałem, jak ucałował krzyż patriarchy prawosławnego. To świadectwo dla mnie, zwykłego księdza w Bułgarii, jest bardzo mocne. Cieszę się i Bogu dziękuję, że mogłem to zobaczyć na własne oczy.

CZYTAJ DALEJ

Litania Loretańska w nowym brzmieniu

Konferencja Episkopatu Polski zatwierdziła 28 sierpnia 2020 r. polskie tłumaczenie trzech nowych wezwań Litanii Loretańskiej. Nowe wezwania, wprowadzone w języku łacińskim przez Stolicę Apostolską 20 czerwca 2020 r., będą odtąd brzmiały w języku polskim: „Matko miłosierdzia” (po „Matko Kościoła”), „Matko nadziei” (po „Matko łaski Bożej”) i „Pociecho migrantów” (po „Ucieczko grzesznych”).

Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny

Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, – módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Matko Chrystusowa,
Matko Kościoła,
Matko miłosierdzia,
Matko łaski Bożej,
Matko nadziei,
Matko nieskalana,
Matko najczystsza,
Matko dziewicza,
Matko nienaruszona,
Matko najmilsza,
Matko przedziwna,
Matko dobrej rady,
Matko Stworzyciela,
Matko Zbawiciela,
Panno roztropna,
Panno czcigodna,
Panno wsławiona,
Panno można,
Panno łaskawa,
Panno wierna,
Zwierciadło sprawiedliwości,
Stolico mądrości,
Przyczyno naszej radości,
Przybytku Ducha Świętego,
Przybytku chwalebny,
Przybytku sławny pobożności,
Różo duchowna,
Wieżo Dawidowa,
Wieżo z kości słoniowej,
Domie złoty,
Arko przymierza,
Bramo niebieska,
Gwiazdo zaranna,
Uzdrowienie chorych,
Ucieczko grzesznych,
Pociecho migrantów,
Pocieszycielko strapionych,
Wspomożenie wiernych,
Królowo Aniołów,
Królowo Patriarchów,
Królowo Proroków,
Królowo Apostołów,
Królowo Męczenników,
Królowo Wyznawców,
Królowo Dziewic,
Królowo Wszystkich Świętych,
Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
Królowo Wniebowzięta,
Królowo Różańca świętego,
Królowo rodzin,
Królowo pokoju,
Królowo Zakonu Serafickiego,
Królowo Polski,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
– zmiłuj się nad nami.

P: Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
P: Módlmy się: Panie, nasz Boże, daj nam, sługom swoim, cieszyć się trwałym zdrowiem duszy i ciała, i za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, uwolnij nas od doczesnych utrapień i obdarz wieczną radością. Przez Chrystusa, Pana naszego.
W: Amen.

Pod Twoją obronę…

CZYTAJ DALEJ

Bierzmowanie w Polskiej Misji Katolickiej w Munster

2020-09-28 00:12

ks. kan. Marian Wagner

Młodzież z Polskiej Misji Katolickiej w Munster, przyjęła z rąk Ks. Abpa Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego, sakrament bierzmowania. Uroczystość ta połączona była z poświęceniem sztandaru misyjnego z wizerunkiem św. Jana Pawła II.

Na początku liturgii proboszcz parafii, młodzież oraz rodzice poprosili ks. Abpa o udzielenie sakramentu zgromadzonej młodzieży.

Podczas homilii, metropolita wrocławski przywołując sakrament Chrztu i I Komunii świętej zachęcił młodych, aby nie bali się otworzyć na działanie Ducha Świętego. Przykładem mogą być Apostołowie, którzy oczekiwali na Zesłanie Ducha Świętego.

Na zakończenie Liturgii Ks. Arcybiskup poświęcił sztandar misyjny ufundowany przez rodziców Szkoły Misyjnej oraz PMK.

ks. kan Marian Wagner

Poświęcenie sztandaru

Poświęcenie sztandaru


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję