Reklama

„Buono, buono, buono...”

- Gratulujemy diecezji ełckiej, że otrzymuje tak cennego pracownika - tak w katedrze praskiej żegnano bp. Romualda Kamińskiego, który przez 13 lat był w diecezji warszawsko-praskiej kanclerzem.

Niedziela warszawska 29/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości przypadły w święto Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Mszę św. koncelebrowaną, której przewodniczył bp Kamiński, odprawiali także abp Sławoj Leszek Głódź, bp Kazimierz Romaniuk oraz bp Stanisław Kędziora. Do katedry przybyło duchowieństwo i świeccy. Wokół ołtarza ustawione były wózki osób niepełnosprawnych - podopiecznych z ośrodka „Na Przedwiośniu”, którymi opiekował się bp Kamiński.
Bp. Kamińskiego żegnano bardzo ciepło. - Chcę serdecznie podziękować przede wszystkim za poczucie odpowiedzialności, można powiedzieć że czasem nawet nadmierne. Ksiądz Biskup utożsamiał się ze wszystkimi sprawami naszej diecezji. Odznaczał się wielką wrażliwością na ludzkie potrzeby. Styl jego życia był prosty, zwyczajny, powiedziałbym, że wręcz ubogi. Przyjął zawołanie biskupie „Pod Twoją obronę”, kojarzące się z papieskim „Totus Tuus”. Wierzymy, że dzięki pomocy Maryi nadal będzie pielęgnował te niezwykłe wartości, które posiada - mówił biskup senior Kazimierz Romaniuk.
Ks. prał. Krzysztof Ukleja, dyrektor warszawsko-praskiej Caritas przypomniał, że pokój Księdza Kanclerza w kurii przy ul. Floriańskiej był miejscem szczególnym. Ks. Kamiński zawsze dla każdego miał czas, potrafił wysłuchać i dobrze doradzić. - Kiedy brakowało środków w Caritas, zawsze mogliśmy liczyć na Ciebie - mówił ks. Ukleja.
- Pamiętam jak byłem na pewnym jubileuszu w Rzymie, jubilata scharakteryzowano trzema słowami: „Buono, buono, buono”, a więc człowiek dobry, dobry, dobry. I taki jest bp Romuald. Kiedy ktoś potrzebował pomocy, czy to był bp Kraszewski, czy podopieczni, których widzimy tu przed ołtarzem w pierwszym rzędzie, on zawsze był bardzo otwarty. Pragnę podziękować za 8 miesięcy wspólnej pracy, gdzie dał się poznać jako człowiek odpowiedzialny, gorliwy i pokorny. Pamiętaj, że zawsze jesteś synem tej diecezji i nie zapomnisz nas odwiedzić, kiedy przyjedziesz do Warszawy na Konferencję Biskupów - podkreślał abp Głódź.
To pożegnanie było wyjątkowo ciepłe, aż sam bp Kamiński żartobliwie skomentował: Ksiądz Prymas kiedyś słuchając pod swoim adresem wszelkich pochwał powiedział, że tyle może znieść tylko człowiek po śmierci. Dla żyjącego może się to źle skończyć. Przyjechałem nie po to, by mi dziękowano, ale bym mógł podziękować. A mam za co dziękować - podkreślił Biskup.
Bp Kamiński dziękował za współpracę Caritas, Katolickiemu Ośrodkowi Adopcyjno-Opiekuńczemu, duchowieństwu. Osobno zwrócił się też do podopiecznych z ośrodka „Na Przedwiośniu”. - To ludzie o dobrych sercach, prawych sumieniach i dziecięcym nieobłudnym patrzeniu na rzeczywistość. Jak ktoś ma jakieś problemy, może się do nich zwrócić, a oni postarają się rozwiązać je bardzo szybko. Za diecezję, biskupów, kapłanów modlili się i proszę aby czynili tak nadal - mówił bp Romuald. Podziękowanie skierował też do diecezjan, którzy przyjechali na jego biskupią sakrę do Ełku. - Było to piękne świadectwo z waszej strony, pracownicy kurii pytali skąd przybyło tyle osób, którzy tak gorliwie się modlili - mówił bp Kamiński. Wyraził też wdzięczność za samochód, który otrzymał od abp. Głódzia w dniu sakry. - Doceniłem ten dar, w ostatnich dniach, kiedy panował skwar i trzeba było 7 godzin pracować w terenie - mówił bp Kamiński. Po Mszy św. do bp. Kamińskiego ustawiła się kilkudziesięciometrowa kolejka diecezjan z indywidualnymi podziękowaniami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent zawetował ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne

2026-05-11 18:30

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

BP KEP

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w poniedziałek ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne. Likwidacja CBA to nic innego jak przenoszenie Polski do lat dziewięćdziesiątych, gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko - powiedział prezydent, uzasadniając swoją decyzję.

Przygotowana przez rząd ustawa o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji CBA zakładała likwidację od 1 października Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Po tej dacie kompetencje Biura miały przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną miały zajmować się policja, ABW i SKW. Oprócz likwidacji ustawa wyznaczała też zasady ochrony antykorupcyjnej, którą można obejmować „przedsięwzięcia cechujące się zwiększonym ryzykiem wystąpienia korupcji lub działań godzących w interesy ekonomiczne państwa”.
CZYTAJ DALEJ

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi mężczyźni wracają do wiary? Film „Posłani” pokazuje nowe zjawisko. Premiera filmu już 22 maja 2026

2026-05-12 11:54

[ TEMATY ]

film

Materiały prasowe

 Jeszcze kilka lat temu dominowała narracja o odchodzeniu młodych ludzi od Kościoła. Tymczasem w Polsce coraz wyraźniej widać także inne zjawisko — młodzi mężczyźni zaczynają szukać duchowości, wspólnoty i religii przeżywanej w sposób wymagający i konkretny. O tym właśnie opowiadają „Posłani” w reżyserii Dariusza Walusiaka — film dokumentalny, który trafi do kin 22 maja 2026 roku.

 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję