Reklama

Nauczyciel zwykłej codzienności. Trzecia edycja RUAH” Festiwal

2019-06-09 11:25

Marian Florek

W przeddzień Zesłania Ducha Świętego w dniu 8 czerwca br. pod murami Jasnej Góry zebrali się uczestnicy trzeciej edycji „RUAH” Festiwal. Na specjalnie wybudowanej scenie wystąpili zaproszeni festiwalowi goście. Jako pierwsi zaprezentowali się „Tancerze Lednicy”. Jest to grupa taneczna, która powstała 5 lat temu z inicjatywy s. Eweliny Marii Dudzik CR a teraz poprowadzona przez s. Marię Patrycję Halusiak CR, zagarnęła swoją energią, pomysłową choreografią, spontanicznością i sceniczną odwagą spore grono uczestników spotkania. W takt rytmicznej muzyki tańczyli i młodzi i starzy, dzieci, kobiety i mężczyźni. Wród nich łopotał na lekkim wietrze habit o. Tomasza Chmielewskiego. Ale nim o . Tomasz zaangażował się w pląsy, to ze sceny powitał uczestników modlitewnego eventu, odmówił pacierz i wprowadził całe spotkanie na ścieżki Świętego Ducha.

Po „Tancerzach Lednicy” rozgrzaną tańcami wspólnotę uspokoił występ Adama Bubika, który jest polsko-czeskim muzykiem i piosenkarzem chrześcijańskim z Zaolzia. Jego piosenki chwytliwe, energiczne, z głębokim przekazem w treści bardzo spodobały się publiczności.

Kolejną muzyczną rundę na chwałę Ducha Świętego wykonał zespół „United Project” Magdaleny Topolskiej, który swoje inspiracje twórcze zaczerpnął z dokonań chrześcijańskiego australijskiego zespołu „Hillsong United”.

Przed kolejna grupą na scenie pojawił się ks. Mikołaj Węgrzyn, duszpasterz środowisk twórczych, który podzielił się refleksjami na temat Trzeciej Osoby Boskiej, cytując myśli Jezusa Chrystusa. Krótka i treściwa katecheza została wysłuchana z dużą uwagą i podsumowana wierszem ks. Jana Twardowskiego o Duchu Świętym w wykonaniu prowadzącego koncert – Mariana Florka.

Reklama

Następnie wystąpiła gwiazda wieczoru zespół „Gospel Rain”. To kilkudziesięcioosobowy zespół, który tworzy pop - gospelowy chór, wspierany przez znakomitych solistów i instrumentalistów.

Jest jednym z najstarszych zespołów chrześcijanskich w Polsce. Istnieje już blisko 30 lat. Dał się poznać szerszej publiczności dzięki telewizyjnemu koncertowi kolęd, jaki został nagrany wspólnie z „Golec uOrkiestra” w grudniu 2013 roku na Jasnej Górze w Częstochowie. Założycielem i liderem zespołu jest Grzegorz Głuch. W ich występ został wpleciony Apel Jasnogórski, który na scenie poprowadził bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej razem z o. Tomaszem Chmielewskim. Miłą niespodzianką były pozdrowienia z USA, z Doylestown, czyli z Amerykańskiej Częstochowy, wyemitowane na telebimie.

Potem koncert trwał nadal. Zmieniali się soliści, płynęły kolejne melodie a wspólnota „Wieczernika Ducha” w ciagle zwiększającej liczbie osób, wytrwale towarzyszyła artystom. Po kilku godzinach muzycznego maratonu o. Tomasz Chmielewski zaprosił wszystkich na Hale Św. Józefa, gdzie odbyło się modlitewne czuwanie, adoracja i Msza św.

„RUAH” Festiwal to inicjatywa Stowarzyszenia „Nowa Ewangelizacja” skierowana do mieszkańców Częstochowy, regionu i województwa śląskiego, z okazji Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Jej głównym celem jest ukazanie roli Ducha Świętego w naszym codziennym życiu.

Festiwal stanowi przestrzeń dla prezentacji i promocji osób oraz środowisk polskiej i zagranicznej kultury chrześcijańskiej. Służy integracji społecznej Częstochowy. Promuje twórców kultury, którzy są już znani i popularni, ale prezentuje też tych, którzy zaczynają swoją karierę.

Jak powiedziała Małgorzata Topolska, jedna z osób odpowiedzialnych za organizację koncertu i jego współprowadząca, Duch Święty jest dla niej Nauczycielem zwykłej codzienności.

Patronat honorowy nad przedsięwzięciem objął abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Jednym z patronów medialnych był Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Kolejne spotkanie zaplanowane zostało na dzień 30 maja 2020 r.

Tagi:
festiwal Jasna Góra

Rowerzyści z Białorusi przejechali prawie tysiąc kilometrów na Jasną Górę

2019-07-17 18:00

mir / CzęstochowaA (KAI)

W skwarze, wietrze i deszczu pokonali prawie 1000 km. Z parafii św. Franciszka z Asyżu w Soligorsku na Białorusi dotarła na Jasną Górę pielgrzymka rowerowa. To już piąta pielgrzymka, w której tym razem przyjechało 6 osób. Jej najstarszy uczestnik miał 62 lata, najmłodszy 11 lat.

Antranias/pixabay.com

Pomysłodawcą prawie dwutygodniowej pielgrzymki rowerowej jest franciszkanin o. Sobiesław Tomala, proboszcz parafii. - To była jedna z trudniejszych pielgrzymek – zauważył franciszkanin. W pierwszym tygodniu rowerzyści jechali w zimnie i pod wiatr, „zdarzało się z górki jechać i 6 km/h, to co dopiero mówić o wjeździe na górę” – opowiadał zakonnik. Duchowo pielgrzymi łączyli się z Jasną Górą szczególnie w godzinie Apelu Jasnogórskiego.

Proboszcza parafii św. Franciszka z Asyżu szczególnie cieszy wytwarzana w czasie trudnej wyprawy jedność, która przekłada się na współpracę i zaangażowanie wiernych po pielgrzymce – „razem żeśmy jechali, to teraz razem coś robimy”. Oprócz 6 rowerzystów autokarem przyjechało także kilkudziesięciu wiernych.

O. Tomala podziękował wszystkim, którzy z otwartym sercem i serdecznością przyjmowali pielgrzymów. Goszczeni byli, i w domach prywatnych, i w klasztorach czy parafiach.

W latach 40., gdy odkryto sól, do Soligorska zaczęli przyjeżdżać ludzie do pracy z Litwy, Łotwy, Estonii, zza Uralu, z Mołdawii i Kazachstanu, ale także Polacy. To do rodaków mieszkających najczęściej w hotelu zaczął jeździć o. Sobiesław. Kiedy wieść o księdzu się rozniosła, także pracownicy innych narodowości zaczęli „przypominać sobie” o katolickich korzeniach. Kiedy wierni w czasie nabożeństw nie mieścili się w mieszkaniu, wynajęto większe pomieszczenia w Domu Kultury, a później rozpoczęto budowę kościoła, którą zakończono w 2001 r.

Poświęcenia kościoła dokonał administrator apostolski z Mińska bp Antoni Dziemianko w 2006 r. Kanoniczne erygowanie domu zakonnego nastąpiło w 2007 r. Parafie prowadzą franciszkanie z prowincji Najświętszej Maryi Panny w Katowicach Panewnikach. W 120-tysięcznym posowieckim mieście to jedyny kościół.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbędą się w Wieluniu i Warszawie

2019-07-19 20:40

prezydent.pl

Tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczną się w Wieluniu.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej
Wieluń, 1 września 1939 r.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem o godz. 4.40 wezmą udział w upamiętnieniu pierwszych ofiar II wojny światowej, mieszkańców Wielunia, którzy zginęli w wyniku celowego bombardowania przez niemieckie lotnictwo obiektów cywilnych, w tym miejscowego szpitala.

Druga część obchodów będzie miała miejsce w Warszawie.

Na te uroczystości zostali zaproszeni wszyscy przywódcy państw NATO, UE oraz państw członkowskich Partnerstwa Wschodniego. Potwierdzenia sukcesywnie napływają do KPRP. Pełna lista zostanie przedstawiona po 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem