Reklama

Franciszek na Madagaskarze

2019-09-07 20:29

tom, st, pb, kg (KAI) / Antananarywa

Vatican News

Spotkania: z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim „Iavoloha”, mniszkami kontemplacyjnymi w klasztorze karmelitanek bosych, biskupami Madagaskaru w katedrze w Andohalo, wizyta przy grobie bł. Wiktorii Rasoamanarivo i czuwanie z młodzieżą na Polu Diecezjalnym Soamandrakizay w Antananarywie złożyły się na drugi dzień wizyty Franciszka na Madagaskarze 7 września. Jej hasłem są słowa: „Siewca pokoju i nadziei”.

U prezydenta

"Przybyłem jako siewca pokoju i nadziei: oby ziarna wrzucone w tę ziemię przyniosły obfity owoc dla ludowi Madagaskaru! Niech Was Bóg błogosławi!” – napisał Franciszek w Księdze Honorowej po kilkunastominutowej rozmowie z prezydentem kraju Andry Rajoeliną w jego rezydencji w Pałacu Iavoloha w Antananarywie. Następnie wymieniono prezenty. Papież ofiarował pergaminową reprodukcję trzech litografii wykonaną przez Tipografia Vaticana, które są częścią wielkiego dzieła w czterech tomach, poświęconego ubiorom Europy, Afryki i Ameryki, wydanego w 1840 r. przez Maison Aubert w Paryżu oraz dwa albumy ze zdjęciami watykańskiej Kaplicy Paulińskiej i malarstwa Rafaela.

Po spotkaniu prezydent w towarzystwie żony przeszedł z papieżem do pobliskiego Ceremony Building na spotkanie z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym.

Reklama

Spotkanie z władzami

Witając Ojca Świętego prezydent podziękował mu za przybycie do jego kraju, zaznaczając, że papieska wizyta jest znakiem, iż Madagaskar nie jest zapomniany. Przypomniał znaczenie wizyty, jaką złożył tam 30 lat temu św. Jan Paweł II. Przypomniał, że z datą tą wiąże się też odzyskanie na nowo niepodległości. Szef państwa zapewnił o swych wysiłkach na rzecz lepszej przyszłości swej ojczyzny i przyrzekł ofiarną służbę na rzecz jej mieszkańców, w tym najuboższych i na rzecz sprawiedliwości społecznej. Rajoelina podkreślił, że jego współobywatele odczuwają głębokie pragnienie usłyszenia słów Ojca Świętego i wyraził nadzieję że wizyta ta będzie nowym początkiem dla Madagaskaru i jego lepszej przyszłości.

Papież podziękował prezydentowi za zaproszenie i pozdrowił przedstawicieli władz. Następnie zauważył, że jedną z podstawowych wartości kultury malgaskiej jest "fihavanana", która przywołuje ducha dzielenia się, wzajemnej pomocy i solidarności. Obejmuje ona także znaczenie więzi rodzinnych, przyjaźni i życzliwości między ludźmi i wobec natury. Wskazał, że stanowi ona duszę narodu.

Następnie Franciszek wskazał, iż zadaniem polityki jest służba dla ludzkiej społeczności oraz autentycznego i integralnego rozwoju człowieka. „Mając to na uwadze zachęcam was do zdecydowanej i stanowczej walki z wszelkimi endemicznymi formami korupcji i spekulacji, powiększającymi nierówności społeczne oraz do stawienia czoła sytuacjom wielkiego ubóstwa i wykluczenia, które zawsze rodzą warunki nieludzkiej nędzy” – powiedział papież.

Zwrócił też uwagę na konieczność troski o środowisko naturalne człowieka. Zaapelował o położenie kresu rabunkowej eksploatacji lasów i o przeciwdziałanie zagrożeniom dla różnorodności biologicznej, roślinnej i zwierzęcej. Jednocześnie przyznał, że kłusownictwo i inne działania szkodzące środowisku pozwalają przetrwać części mieszkańców. Zachęcił do tworzenia miejsc pracy i podejmowania działań przynoszących dochód, które chronią środowisko i pomagają ludziom wyjść z ubóstwa. „Nie może być prawdziwego podejścia ekologicznego ani konkretnego działania na rzecz ochrony środowiska bez sprawiedliwości społecznej przyznającej prawo do wspólnego przeznaczenia dóbr ziemi pokoleniom obecnym, ale także przyszłym” – stwierdził Ojciec Święty.

Wyraził z kolei uznanie dla pomocy międzynarodowej kierowanej dla Madagaskaru, a jednocześnie wskazał, że globalizacja gospodarcza nie powinna prowadzić do homogenizacji kulturowej. „Jeśli uczestniczymy w procesie, w którym szanujemy priorytety i styl życia rdzennych mieszkańców oraz w którym przestrzegamy oczekiwań obywateli, to sprawimy, że pomoc udzielana przez wspólnotę międzynarodową nie będzie jedyną gwarancją rozwoju kraju; to sami ludzie będą stopniowo przejmować troskę o siebie, stając się twórcami własnego losu” – zaznaczył Franciszek.

Zaapelował o zwrócenie uwagi i okazanie szacunku lokalnemu społeczeństwu obywatelskiemu. Zaznaczył, że dla Kościoła drogę wytycza przykład beatyfikowanej przez św. Jana Pawła II w 1988 roku Wiktorii Rasoamanarivo. „Jej świadectwo umiłowania swej ziemi i jej tradycji, służba najuboższym jako znak jej wiary w Jezusa Chrystusa wskazują nam drogę, do której przebycia jesteśmy powołani również my” – powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie potwierdził "wolę i gotowość Kościoła katolickiego na Madagaskarze do wniesienia wkładu, w nieustannym dialogu z chrześcijanami innych wyznań, członkami innych religii i wszystkimi podmiotami społeczeństwa obywatelskiego, w nadejście prawdziwego braterstwa”.

Na pamiątkę wizyty w ogrodzie Pałacu Iavoloha prezydent i Franciszek zasadzili drzewko baobabu – długowiecznego drzewa liściastego będącego jednym z symboli Madagaskaru i Czarnego Lądu.

Po tym spotkaniu pojechał na modlitwę do klasztoru karmelitanek bosych w dzielnicy Ampasanimalo. W klasztorze u mniszek

W konwencie, w którym zgromadziło się ok. 100 zakonnic i 70 nowicjuszek z różnych klasztorów Madagaskaru, Ojca Świętego powitała w imieniu zebranych przeorysza m. Maria Magdalena od Zwiastowania. Mówiąc o codziennej modlitwie sióstr, zgodnie z dokumentami Kościoła, dotyczącymi życia kontemplacyjnego, zapewniła Dostojnego Gościa, że modlą się m.in. w jego intencjach a on sam zajmuje szczególne miejsce w tych modlitwach. Poprosiła też "za wstawiennictwem Maryi Panny" o błogosławieństwo dla wszystkich wspólnot zakonnych i dla ich Karmelu, "który przygotowuje się do obchodów stulecia swej obecności na Madagaskarze".

W swym przemówieniu papież zachęcił zachęcił mniszki do odważnego podążania drogą ku świętości. Odłożył przygotowany wcześniej tekst, prosząc, aby siostry przeczytały go w skupieniu w swoich klasztorach i wygłosił improwizowaną homilię.

Ojciec Święty nawiązał do czytanego podczas Modlitwy w ciągu dnia fragmentu z 1 Krl 2, 2b-3. „Bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz”.

Podkreślił, że do pójścia za Panem Jezusem konieczna jest odwaga. Wskazał także na potrzebę odwagi czynienia małych kroków oraz odwagi posłuszeństwa. Franciszek zachęcił mniszki, by nie usiłowały zmieniać wszystkiego, wychodząc z własnej pychy, by nie ulegały pokusom światowości. „Światowość nie może być jedną z sióstr klauzurowych, ale trzeba ją odpędzić” – powiedział. Zaznaczył, że małe akty miłości zbawiają świat.

Ojciec Święty zwrócił następnie uwagę na znaczenie walki wewnętrznej z diabłem. Wskazał na pokusy, których mogą doświadczać zakonnice klauzurowe i podkreślił, że życie wspólnotowe służy drodze ku świętości, broni życia zakonnego. Nie wystarcza podwójna krata i inne zewnętrzne znaki klauzury. Trzeba mieć miłość, troszczyć się o modlitwę i z pokorą prosić o radę w odpowiednim czasie – przypomniał Następca św. Piotra.

Zauważył, że św. Teresa od Dzieciątka Jezus potrafiła prosić o radę przeoryszę, która jej nie lubiła. Zawsze trzeba dbać o przejrzystość serca. Iść do przeoryszy nawet jeśli jest antypatyczna – stwierdził Franciszek. Zachęcił też mniszki do naśladowania św. Teresy od Dzieciątka Jezus na drodze ku świętości.

Na zakończenie spotkania papież ofiarował siostrom płaskorzeźbę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus (Madonna della Purezza) – dzieło sycylijskiego rzeźbiarza Biagio Governalego, który wykonał je w brązie w swej pracownik w Corleone, niedaleko Palermo. Wizerunek przedstawia postać Matki Bożej, która delikatnie obejmuje Dzieciątko Jezus a prawą ręką podaje Mu gołębicę – symbol czystości.

W spotkaniu . Wśród obecnych na modlitwie była matka, która straciła troje dzieci w wyniku niedawnej epidemii odry, która spowodowała śmierć 1200 osób w samej Antananarywie.

Klasztor karmelitanek bosych w stołecznej dzielnicy Ampasanimalo zbudowano w 1957 r. W latach 2004-17 trwały w nim prace renowacyjne, po zniszczeniach spowodowanych przez ulewne deszcze i cyklony. Na głównej fasadzie, w niszy znajduje się figura św. Józefa, patrona klasztoru. Obecnie żyje w nim 13 zakonnic, trzy profeski, nowicjuszka i postulantka.

Z klasztoru Franciszek pojechał na obiad do nuncjatury.

Spotkanie z biskupami

Następnym punktem programu było spotkanie Ojca Świętego z biskupami Madagaskaru w stołecznej katedrze Andohalo. U wejścia powitał go tam proboszcz, dając mu do ucałowania krzyż i wodę święconą do pokropienia zebranych. Następnie, w imieniu Konferencji Biskupiej Madagaskaru pozdrowił Franciszka jej przewodniczący kard. Désiré Tsarahazana, a za nim uczyniło to jeszcze kilku innych biskupów.

Następnie przemówił papież, który – nawiązując do hasła tej wizyty: „Siewca pokoju i nadziei” – zaznaczył, że może ono dobrze odzwierciedlać misję powierzoną biskupom. „My, biskupi, na obraz Siewcy, jesteśmy wezwani do rozsypywania ziaren wiary i nadziei na tej ziemi” – powiedział Franciszek. Zachęcił swych słuchaczy do poznawania problemów współczesnego człowieka i wypowiadania się na temat wydarzeń, które interesują obywateli. Podkreślił konieczność owocnej współpracy z władzami państwowymi i społeczeństwem obywatelskim w poszukiwaniu dobra wspólnego.

„Obrona osoby ludzkiej stanowi inny wymiar naszego obowiązku duszpasterskiego” – stwierdził Ojciec Święty, wzywając biskupów, by jako pierwsi głosili Ewangelię ubogim. Wskazał na „szczególny obowiązek solidarności i ochrony wobec ubogich, zepchniętych na margines i maluczkich, dzieci i osób najbardziej narażonych, ofiar wykorzystywania i nadużyć”.

Papież zachęcił swych słuchaczy do szczególnej bliskości wobec swych kapłanów, do dodawania im otuchy i wspierania w drodze, zwłaszcza wtedy, gdy przeżywają chwile trudności. Podkreślił szczególny obowiązek troski o prawdziwość powołań do życia konsekrowanego i kapłaństwa, które są przede wszystkim powołaniami do świętości. Zaznaczył, że do obowiązków biskupów należy też troska o ludzi świeckich, powołanych do apostolstwa.

Ojciec Święty zaapelował do biskupów o dbałość o dialog braterski między sobą a także z biskupami regionu Oceanu Indyjskiego. „Podobieństwo wyzwań duszpasterskich, takich jak ochrona środowiska w duchu chrześcijańskim lub problem imigracji, wymaga wspólnych refleksji i zharmonizowania działań na dużą skalę w celu skutecznego podejścia” – podkreślił.

Franciszek poprosił biskupów o przekazanie pozdrowień kapłanom, zakonnikom i zakonnicom chorym i dotkniętych starością. Wskazując na dwie niewiasty: błogosławioną Wiktorię Rasoamanarivo, przede wszystkim Maryję Pannę zachęcił pasterzy do poszerzania swego serca i okazywania współczucia zapomnianym na ziemi.

Przed opuszczeniem świątyni Ojciec Święty spotkał się jeszcze z trzema miejscowymi zwierzchnikami religijnymi: anglikańskim, luterańsko-reformowanym i protestanckim (protestantyzm reformowany), z którymi wymienił dary.

Wizyta przy grobie bł. Wiktorii Rasoamanarivo

Kolejnym punktem programu tego dnia były krótkie odwiedziny grobowca pierwszej rodzimej błogosławionej – Wiktorii Rasoamanarivo (1848-94) w małej kaplicy naprzeciwko katedry. Nqa ołtarze wyniósł ją 30 kwietnia 1989 podczas pobytu w Antananarywie św. Jan Paweł II. Franciszek pomodlił się krótko przy jej grobie, po czym odjechał na Pole Diecezjalne Soamandrakizay na spotkanie z młodymi Malgaszami.

Czuwanie z młodzieżą

W imieniu zebranych Ojca Świętego powitał tam przewodniczący komisji episkopatu ds. apostolstwa świeckich bp Fulgence Razakarivony, mówiąc, że radość z obecności papieża „we własnej osobie, który stoi przed nami i do nas mówi”, można porównać do radości dziecka, które spotyka ukochanego ojca, okazującego miłość i czułość. "Witamy w Tobie Dobrego Pasterza, który przyjechał szukać owiec, znajdujących się na peryferiach geograficznych i egzystencjalnych" – powiedział biskup Ihosy.

Podkreślił, że młodzież stanowi ponad 60 proc. malgaskiego społeczeństwa. Młodzi są pełni entuzjazmu i żywotności, dążą do lepszej przyszłości, ale muszą stawić czoła wielu trudnościom natury społecznej, kulturowej, intelektualnej i religijnej. Nie zniechęcają się jednak dzięki papieskim wezwaniom do zachowania nadziei, która nie zawodzi, oparta jest bowiem na wierze w Tego, który zwyciężył śmierć i moce zła.

Biskup zaznaczył, że od początku istnienia tutejszego Kościoła zasadniczą rolę w misji ewangelizacyjnej odgrywają w nim świeccy, tak jak bł. Wiktoria Rasoamanarivo, która „kierowała rodzącym się Kościołem w okresie prześladowania, kiedy misjonarze musieli opuścić kraj”.

Następnie Ojciec Święty wysłuchał dwóch świadectw ludzi młodych. W pierwszym 27-letni Rova Sitraka Ranarison opowiedział o swej nieodpłatnej pracy wśród więźniów, w czasie której nie tylko pomaga im materialnie, ale również słucha ich historii, próbuje zrozumieć powody, dla których znaleźli się za kratami, stara się o ich reintegrację społeczną po wyjściu na wolność. "Ojcze Święty, pomóż nam i zachęcaj nas do tego, byśmy zawsze kochali najsłabszych i tych, których odrzuca społeczeństwo" - poprosił wolontariusz.

Z kolei 21-letnia Vavy Elyssa Nekendraza podzieliła się historią swej rodziny. Ojciec i matka należą do różnych plemion, co nierzadko utrudnia ich życie codzienne z powodu odmiennych zwyczajów, które trzeba zachowywać. Jednakże dzięki wzajemnej miłości rodziców udaje się przezwyciężyć wszystkie trudne próby i rodzina żyje szczęśliwie. Ponadto rodzice „nie wiadomo, czy wyznają jakąś religię”. Dzieci, choć chodziły do szkoły luterańskiej, zostały ochrzczone w kościele katolickim i tylko one chodzą w niedzielę na Mszę. "Nie przestaję modlić się za rodziców, by pewnego dnia wyjaśniła się tajemnica ich postawy: lubią modlitwę i uczą nas kochać, ale nigdy nie chodzą do kościoła" – wyznała dziewczyna. Podziękowała Franciszkowi za jego wezwania do młodzieży dotyczące szacunku wobec rodziców i dziadków oraz szukania pozytywnych aspektów ich życia, by wyciągnąć z nich dla siebie lekcję.

Głos zabrał następnie po włosku papież, a jego przemówienie tłumaczył na żywo na malgaski jeden z miejscowych biskupów. Odnosząc się do świadectw obojga młodych Franciszek zaznaczył, że „uczeń Jezusa, jeśli chce wzrastać w Jego przyjaźni, nie może trwać w bezruchu, narzekać i patrzeć na siebie. Musi się ruszać, działać, angażować się, będąc pewnym, że Pan go wspiera i mu towarzyszy”. Podkreślił, że cechą właściwą ludziom młodym jest poszukiwanie szczęścia, którego nikt nie może nam odebrać. Wskazał, że zaangażowanie pomaga nam odkryć misję, do której wzywa nas Bóg a jednym z najpiękniejszych darów jest przyjaźń z Jezusem.

Ojciec Święty przestrzegł młodzież przed gonitwą za złudzeniami, zwodniczymi obietnicami, które „nas znieczulają, odbierają naszą żywotność, radość, uzależniają nas i zamykają w kręgu pozornie bez wyjścia i pełnym goryczy”. Podkreślił, że Pan Bóg „chce nas wszystkich przemienić i uczynić z naszego życia misję. Ale wymaga od nas, byśmy nie obawiali się pobrudzenia sobie rąk”. Te ostatnie słowa powtórzył z mocą: "Nie obawiajcie się pobrudzenia sobie rąk!".

Franciszek zachęcił młodych, by ufali samym sobie, swoim licznym umiejętnościom i zdolnościom. „Pan was zaprasza, abyście byli budowniczymi przyszłości, wnieśli wkład, który tylko wy możecie wnieść, z radością i świeżością waszej wiary” – powiedział papież.

Zaznaczył, że dzieło to należy podejmować razem z innymi. „Jesteśmy zaproszeni do odkrywania oblicza Jezusa w twarzach innych osób: cieszenia się wiarą w sposób rodzinny, tworząc więzi braterskie, uczestnicząc w życiu grupy lub ruchu i zachęcając siebie do wytyczenia wspólnej drogi, przeżywanej w solidarności” – stwierdził Franciszek. „Nigdy się nie izolujmy ani nie chciejmy czynić wszystkiego sami! To jedna z najgorszych pokus, jakie mogą się nam przydarzyć” – przestrzegł.

Przypomniał na koniec, że Maryja jest patronką Madagaskaru i ukazał Ją młodym jako wzór zaangażowania i podejmowania ryzyka. „Ta dziewczyna z Nazaretu jest dzisiaj Matką, która czuwa nad swoimi dziećmi idącymi przez życie często jako zmęczeni, potrzebujący, ale pragnący, aby światło nadziei nie zgasło. Tego właśnie pragniemy dla Madagaskaru, dla każdego z was i dla waszych przyjaciół: niech nie zgaśnie światło nadziei. Nasza Matka patrzy na ten lud młodych, których miłuje, którzy Jej również szukają, zachowując milczenie w swych sercach, chociaż po drodze jest dużo hałasu, rozmów i rozproszenia; i błagają Ją, aby nadzieja nie zgasła” – powiedział Franciszek.

Wystąpienia biskupa, młodych i papieża były przeplatane śpiewami i tańcami, prezentującymi kulturę malgaską.

Po odśpiewaniu po malgasku modlitwy „Ojcze nasz” Franciszek zawierzył po francusku młodzież Madagaskaru Najświętszej Maryi Pannie Niepokalanie Poczętej, a następnie udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego. Wychodząc z Pola Diecezjalnego Soamandrakizay Ojciec Święty chwilę porozmawiał z obecnymi tam osobami, po czym – żegnany oklaskami, okrzykami, muzyką, tańcami i śpiewami – odjechał do nuncjatury apostolskiej, gdzie spędzi noc.

Tagi:
Franciszek Madagaskar

Reklama

CARITAS POLSKA dla misji

2019-10-18 18:04

informacja prasowa

W najbliższą niedzielę kościół na całym świecie obchodzić będzie Niedzielę Misyjną. Jest to kulminacyjny moment ogłoszonego przez Papieża Franciszka nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. W Ewangelii Mateusza w 28 rozdziale czytamy wezwanie Jezusa: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody” (Mt. 28,19). Caritas Polska włącza się w działalność misyjną kościoła, wspierając materialnie dzieła prowadzone przez polskich misjonarzy w wielu zakątkach świata m.in. w Rwandzie, na Madagaskarze, w Wenezueli, Argentynie, Boliwii, Ekwadorze i na Syberii. „ Dzięki pracy misjonarek i misjonarzy dokładnie wiemy, gdzie na świecie znajdują się ubodzy. Wsparcie przekazywane przez darczyńców dociera wprost do potrzebujących” – mówi ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska.

Caritas Polska
Rwanda

RWANDA

Zgromadzenie Sióstr od Aniołów działa w Rwandzie od ponad 35 lat niosąc pomoc w najodleglejszych regionach kraju, docierając tam, gdzie wcześniej na wsparcie nie mogli liczyć bezbronni i najsłabsi. Nawet, gdy 25 lat temu doszło do ludobójstwa siostry nie opuściły swych podopiecznych i do dziś opiekują się nimi niosąc przesłanie miłości i pokoju. Dzięki ich wieloletnim wysiłkom i zaangażowaniu stanowią część społeczności, która mimo traum przeszłości, przyjęła je i coraz częściej łączy się w dziele pomocy potrzebującym, niekoniecznie z własnej rodziny czy otoczenia. Kiedy przyjechały do kraju musiały się mierzyć z licznymi wyzwaniami, budować od fundamentów miejsca, które dzisiaj służą tysiącom Rwandyjczyków. Siostry prowadzą placówki medyczne, w której rzeprowadzają m. in. testy na AIDS, szczepienia, szereg warsztatów zapobiegających rozprzestrzenianiu się epidemii, klinikę dentystyczną. Dzięki programowi Adopcja Serca możliwe jest kształcenie dzieci i młodzieży z biednych i osieroconych rodzin. Wyjątkowym dziełem prowadzonym przez polskie zgromadzenie jest także jedyne w Rwandzie hospicjum.

Caritas Polska dofinansowała m. in. budowę sali rehabilitacyjnej z aneksem dla, a także zakup lekarstw dla ośrodków zdrowia.

MADAGASKAR

Madagaskar nie posiada sprawnego systemu opieki zdrowotnej. Mieszkańcy Befasy i okolicznych wiosek byli praktycznie jej pozbawieni z uwagi na niewystarczającą liczebność wykwalifikowanej kadry oraz uciążliwą porę deszczową, która uniemożliwia dojazd do ośrodka zdrowia. Caritas Polska we współpracy z Fundacją Redemptoris Missio i Misjonarze Oblaci wsparła budowę ośrodka zdrowia „Chata Medyka” w miejscowości Befasy. W placówce znajduje się sala porodowa, sala obserwacyjna, magazyn i gabinet konsultacyjny. W ramach projektu prowadzone są także działania edukacyjne i warsztatowe skierowane do personelu nowej przychodni m.in. przez położną-wolontariuszkę, której przylot sfinansowała Caritas.

BOLIWIA

Od 1991 roku w Boliwii pełnią swoją misję Siostry Albertynki Posługujące Ubogim. Obecnie przebywa tam 8 sióstr z Polski i 4 z Boliwii. Pracują w ciężkich warunkach w dżungli tropikalnej w miejscowości Montero oraz w wioskach wysokogórskich. Do ich priorytetów należy opieka nad dziećmi i młodzieżą, pochodzących z najuboższych rodzin.

Szkolnictwo w kraju nie jest obowiązkowe. Rodziny nie mają funduszy aby posłać dzieci do szkół. Z tego powodu dzieci spędzają czas na ulicy albo już od małego pracują, by wesprzeć swoich rodziców. Dużym problemem w Boliwii jest bezrobocie. Wiele osób nie może znaleźć pracy i przemieszcza się po kraju poszukując jakiegokolwiek zajęcia, często z dużych miast do małych wiosek, gdzie warunki bytowe są bardzo trudne. Nie mając własnego domu, całymi rodzinami żyją w ciasnych pokoikach. Doprowadzeni do skraju wycieńczenia szukają ucieczki od codziennych problemów w narkotyki, co dodatkowo rozbija rodziny.

Siostry szczególnie aktywnie angażują się w codzienną pracę w ośrodku zdrowia, który przynależy do kurii biskupiej. Realizują również swoją misję wzdłuż rzek, w miejscach, gdzie nie ma elektryczności i brakuje czystej wody. Siostry niosą tam pomoc medyczną, przekazują żywność oraz ubrania. Prowadzą dla najmłodszych katechezę oraz inne lekcje.

Ze środków Caritas Polska Siostry finansują zakup przyborów szkolnych oraz posiłków dla dzieci.

SYBERIA

Syberia to historia polskiego Zgromadzenia Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Siostry działają na terenie obwodu irkuckiego w Rosji od 2004 roku, prowadząc centrum dziennego pobytu dla dzieci przy Parafii św. Cyryla i Metodego w Bracku na Syberii.

– Rodziny, które wspieramy borykają się z trudnościami finansowymi. Pozostawienie dzieci w naszym centrum daje im możliwość dorywczej pracy, a dzieciom rozwój i opiekę, tak niezbędną w okresie rozwojowym – podkreśla s. Elżbieta.

Dzięki wsparciu z Caritas Polska możliwy był zakup produktów spożywczych przez okres czterech miesiący, m.in. owoców, warzyw, mięsa, wędlin, ryb, nabiału, mąki, ryżu i kaszy.

Z produktów przygotowywano ciepłe posiłki dla dzieci korzystających z centrum oraz dla rodzin z Bracka i dwóch pobliskich wiosek. Były to rodziny dzieci uczęszczających do ośrodka

i inne ubogie rodziny, które zwracały się po pomoc.

EKWADOR

W 2016 roku Ekwador dotknęło silne trzęsienie ziemi. Przebywający tam polscy misjonarze włączyli się w aktywną pomoc na rzecz poszkodowanych, którzy ucierpieli na skutek kataklizmu. „Warunki w jakich Ekwadorczycy żyją na co dzień są bardzo skromne. Niektórzy z nich nie mają w domu prądu i naczyń niezbędnych do przygotowania posiłku – mówi jeden z misjonarzy”. Dzięki wsparciu udzielonemu przez Caritas Polska udało się dofinansować odbudowę zniszczonych przez żywioł budynków służących celom charytatywno-społecznym. Środki przeznaczono również na wsparcie rzeczowe ubogich rodzin, zakup żywności, a także wykończenie i wyposażenie ośrodka zdrowia.

ARGENTYNA

Caritas Polska wsparła działania polskiego misjonarza posługującego w miejscowości Treinta de Agosto w prowincji Buenos Aires. Dzięki przekazanym funduszom ks. Łukasz mógł zakupić sprzęt niezbędny do realizacji projektu dla osób niepełnosprawnych.

Dzięki udzielonemu wsparciu udało się zakupić również lodówkę z zamrażarką, krajalnicę oraz maszyny do mycia podłóg. Zakupiony sprzęt posłuży młodzieży niepełnosprawnej, biorącej udział w programie „Manos a la Masa” (hiszp. ręce do ciasta). Projekt polega na prowadzeniu małej kawiarni na dworcu autobusowym. Dzięki niemu osoby niepełnosprawne kończące szkołę, będą mogły lepiej komunikować się ze społeczeństwem. Jest to swoista terapia przez pracę. Niepełnosprawni uczestniczą w kursie gotowania i wypieku pizzy, a rodzice uczestników projektu remontują lokal przekazany przez miasto, w którym powstanie kawiarnia. Pomysł uruchomienia własnej kawiarni zrodził się podczas turnusów rehabilitacyjnych, kiedy młodzi zorganizowali kiermasz sprzedając wypieki, a następnie pomagali w kuchni i byli kelnerami.

WENEZUELA

Trwający od 2014 r. kryzys społeczno-gospodarczy w Wenezueli jest zjawiskiem zupełnie wyjątkowym. Gospodarka w tym bogatym w ropę kraju niemalże nie funkcjonuje. Niewyobrażalne zubożenie mieszkańców, hiperinflacja na poziomie 1,35 mln %, brak żywności i lekarstw sprawiły, że z Wenezueli wyjechało już ponad 4 000 000 osób, a więc 15% populacji. Ci, którzy zdecydowali się pozostać, zmagają się z wieloma problemami.

W kraju panuje bardzo wysoka przestępczość, prawie połowa społeczeństwa pozostaje bez pracy, a wynagrodzenie minimalne wynosi obecnie 40 tys. boliwarów, co po przeliczeniu wynosi ok. 8 dolarów.

Mając na uwadze ogrom potrzeb i rozmiar kryzysu, Caritas Polska we współpracy z Misją Pallotyńską rozpoczęła działania pomocowe mające na celu poprawę sytuacji życiowej i zdrowotnej Wenezuelczyków, w tym dzieci, które są szczególnie narażone na negatywne skutki kryzysu.

Dzięki otrzymywanym od darczyńców środkom wsparcie dociera do najmłodszych mieszkańców Upata, dla których przygotowywane są paczki z ubraniami i artykułami pierwszej potrzeby.

Ponadto dzięki przekazywanej żywności i lekarstwom, kilka razy w tygodniu miejsca dystrybucji stają się centralnym punktem spotkań oraz często jedyną szansą na ciepły posiłek dla wielu mieszkańców Guarenas i Caracas.

Caritas planuje rozpoczęcie kolejnych działań pomocowych i zbiera fundusze na ten cel. Do najważniejszych zadań Caritas należeć będzie zabezpieczenie potrzeb życiowych najbardziej potrzebujących mieszkańców Wenezueli.

Zobacz zdjęcia: Caritas
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żywy Bóg na Dworcu Głównym

2019-11-13 11:47

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 46/2019, str. 1

Delikatna, szklana monstrancja z wizerunkiem Maryi tulącej i całującej Syna – w otwartych ramionach Matki kustodium z białą Hostią: Jezus eucharystyczny – to będzie centrum kaplicy na Dworcu Głównym we Wrocławiu, której otwarcie zaplanowano na koniec roku

Archiwum
Projekt kaplicy na wrocławskim Dworcu Głównym

Kaplica zostanie wpisana do prowadzonej przez Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace” modlitwy o pokój na świecie.

Autorem projektu kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej jest biuro projektowe inż. Andrzeja Gacka. Monstrancję wymyślił i wykona gdański artysta Mariusz Drapikowski – znany na całym świecie autor „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”.

Dworcowa kaplica funkcjonowała do stycznia 2010 r., wtedy odprawiono w niej ostatnią Mszę św. Po rewitalizacji dworca, w miejscu po niej urządzono komisariat policji. Starania o powrót kaplicy na dworzec trwały od 2012 r. Ks. Jan Kleszcz, proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu-Brochowie i duszpasterz kolejarzy archidiecezji wrocławskiej, od siedmiu lat, krok po kroku, nie ustaje w zbudowaniu na dworcu miejsca modlitwy – dla kolejarzy i podróżnych. Dzięki porozumieniu zawartemu w 2016 r. między PKP SA a Kurią Metropolitalną Wrocławską prace na dworcu wreszcie mogły się rozpocząć. – Pomysł jest prosty: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w nowej kaplicy i konfesjonał z dyżurującymi kapłanami – mówi ks. Jan Kleszcz.

Prace w miejscu przeznaczonym na kaplicę już trwają, a w pozyskiwanie środków na realizację przedsięwzięcia włączyło się wiele osób. Aktywnie kwestują młodzi z brochowskiej parafii pod opieką ks. Arkadiusza Krzeszowca.

Chętni do włączenia się w budowę kaplicy mogą kupić cegiełki albo dokonywać wpłat na konto. Inicjatywa jest tak ważna, że warto mieć w niej swój udział, nawet, gdybyśmy swoją wpłatą przyczynili się do sfinansowania choćby kawałka podłogi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”

2019-11-15 18:50

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Tuż przy placu św. Piotra otwarto watykańską noclegownię dla bezdomnych. Schronienie znajdzie w niej ok. 50 mężczyzn i 15 kobiet. Noclegownia powstała z inicjatywy papieskiego jałmużnika, a opiekować się nią będą wolontariusze ze Wspólnoty św. Idziego.

Vatican News

Noclegownia mieści się w historycznym pałacu, który rzymska rodzina Migliori w 1930 r. podarowała Stolicy Apostolskiej. W czteropiętrowym budynku m.in. mieszkały siostry zakonne, był nowicjat i bursa dla dziewcząt. Z czasem został opuszczony i popadał w ruinę. W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Konrad Krajewski wyznaje, że gdy odnalazł ten pustostan papież Franciszek od razu postanowił przekazać go na pomoc bezdomnym.

- Ojciec Święty natychmiast zdecydował, że przeznaczamy budynek na noclegownię, która chcemy, by zaszokowała pięknem. Zaszokowała pięknem, tak jak syn marnotrawny został zaszokowany tym, że ojciec na niego czekał i dał mu wszystko co najlepsze. I myślę, że my tutaj musimy właśnie tak działać. Nie mówić bezdomnym o Bogu, tylko tak żyć, tak się nimi opiekować, żeby oni nas zapytali dlaczego – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski.

– Najpierw była zebrana grupa bezdomnych: murarzy, stolarzy, tynkarzy, hydraulików. I oni odnawiali ten dom. Jest dokładnie ich. Dom już jest otwarty bowiem od wczoraj mieszkają nasi pierwsi goście. Jeden z nich od sześciu lat mieszkał na ulicy. Chcemy żeby zapytali: „kim ja jestem, żebym był przyjmowany w tak pięknych pomieszczeniach”. Ci, którzy tutaj wchodzili wczoraj mówili: „to nie dla nas, chyba ksiądz pomylił budynek”. No właśnie nie. Taki jest Jezus. Dom już jest poświęcony przez obecność bezdomnych, bo oni reprezentują Jezusa. Nie musimy wcale tego kropić wodą święconą, żeby jeszcze potem zostały ślady na świeżo pomalowanych ścianach.

Kard. Krajewski podkreśla, że osoba zgłaszająca się do noclegowni nie może być pijana, co nie znaczy, że nie może być dotknięta chorobą alkoholową. Bezdomni będą mogli korzystać z pomocy tak długo, jak będzie im potrzebna, nie ma limitu czasu. Na dzień noclegownia jest zamykana, ale do dyspozycji gości są pokoje dziennego pobytu. „Dwa piętra budynku zajmują pokoje do spania. Dla kobiet wydzielono osobne skrzydło” – mówi kard. Krajewski.

„Wiele mebli dostaliśmy z pięciogwiazdkowego hotelu Hilton. Dlatego wyposażenie jest na takim poziomie. I to wszystko przeznaczamy dla biednych, czyli dla Jezusa. Jest sala komputerowa, żeby mogli np. przez Skype'a porozmawiać z bliskimi, żeby mogli napisać podanie o dokumenty, o wyrobienie paszportu. I oczywiście wszędzie tutaj będą wspierani przez wolontariuszy ze Wspólnoty św. Idziego, którym powierzona jest ta noclegownia – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski. – Drugie piętro to przede wszystkim refektarze, ogromna jadalnia, gdzie możemy przyjąć ok. 80 osób. Olbrzymia kuchnia, w której gotują także stali diakoni zupy i posiłki na ulice. Rozdajemy je bowiem we wtorki, czwartki i niedziele na stacjach kolejowych, za każdym razem dla ok. 300 osób. Te wielkie garnki, które mieszczą po 100 litrów są właśnie z takim przeznaczeniem. Trzecie piętro to są pokoje: jedno, dwu, trzy, pięcioosobowe. W sumie możemy pomieścić 50 osób w bardzo intymnych, kameralnych warunkach, ale wszystko jest przystosowane w ten sposób, że gdyby przyszła konieczność, np. mrozy, śnieg, czy deszcze, wszystkie łóżka mogą być piętrowe. I tym sposobem zamiast 50 możemy gościć 100 osób. W każdym pokoju jest obraz, świetna pościel, przy każdym łóżku stoliczek z lamką, żeby było naprawdę domowo i przyjaźnie”.

Papieski jałmużnik planuje, że noclegownia będzie zarabiała na swoje utrzymanie. Wykorzystany do tego zostanie taras budynku, z którego roztacza się przepiękny widok na bazylikę watykańską. „Taras chcemy przeznaczyć dla dziennikarzy. Kiedy będą chcieli robić różne nagrania z Watykanu, to mogą robić wywiady z naszego tarasu, gdzie prawie dotyka się kopuły św. Piotra, a to co zapłaciliby na mieście zostawią w noclegowni, by ją utrzymywać” – podkreśla kard. Krajewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem