Reklama

Benedykt XVI

Nowi kardynałowie z wizytą u Benedykta XVI

13 nowych członków Kolegium Kardynalskiego wraz z papieżem Franciszkiem udało się wczoraj, po zakończeniu Zwyczajnego Konsystorza Publicznego, do klasztoru Mater Ecclesiae na spotkanie z papieżem-seniorem Benedyktem XVI – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni.

2019-10-06 10:52

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

kardynałowie

Vatican News

W komunikacie rzecznika Watykanu czytamy, że po krótkim powitaniu Benedykt XVI przypomniał nowym kardynałom o znaczeniu wierności papieżowi, a następnie wraz ze swoim następcą - papieżem Franciszkiem udzielił nowym kardynałom błogosławieństwa.

Z klasztoru Mater Ecclesiae nowi purpuraci do Auli Pawła VI i do Pałacu Apostolskiego, gdzie spotkali się z wiernymi, a papież Franciszek powrócił do Domu Świętej Marty.



Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieże, Holokaust i KL Auschwitz: zwątpienie i prośba o przebaczenie

Dokładnie 75 lat temu, 27 stycznia 1945 r. wyzwolono niemiecki hitlerowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. „Stopniowo horror Holokaustu stał się znany światowej opinii społecznej. Nawet jeśli ostatni świadkowie wymrą, nie możemy o tym zapomnieć” – powiedział Franciszek, przyjmując niedawno na audiencji w Watykanie przedstawicieli Centrum Szymona Wiesenthala. Zapewnił, że nigdy nie przestanie "potępiać wszelkich form antysemityzmu!”. W związku z obchodami rocznicowymi przypominamy m.in. wizyty w tym miejscu zagłady papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.

"W 2016 roku modliłem się w ciszy i rozmyślałem na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Dzisiaj, biorąc pod uwagę wir otaczających nas rzeczy, trudno nam się zatrzymać, spojrzeć w głąb, milczeć, usłyszeć wołanie cierpiącej ludzkości” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał, że dzisiejsze szaleństwo konsumpcyjne jest również „werbalne”, dodając, iż istnieje tak wiele „bezużytecznych słów”, „zmarnowanego czasu”, „wrzaskliwych zniewag”.

„Z drugiej strony cisza pomaga zachować pamięć. Jeśli stracimy pamięć, anulujemy również przyszłość! Niech rocznica tak niewymownego okrucieństwa, jaką odkryła ludzkość 75 lat temu, sprawi, że zatrzymamy się, zachowamy milczenie i zamyślimy się. Potrzebujemy tego, abyśmy nie stali się obojętni!” – zaapelował Franciszek.

"Nie sądzę, abyśmy mieli jakiekolwiek informacje, które potwierdziłyby w szczegółach te poważne wiadomości". Taką notatkę sporządził kard. Luigi Maglione, od marca 1939 r. sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej za pontyfikatu Piusa XII, na skraju raportu, który przekazał mu kilka dni wcześniej, 26 września 1942 r. Myron Taylor – osobisty przedstawiciel prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta.

Powołując się na dane "Jewish Agency for Palestine" w raporcie napisano m.in. o zabijaniu mieszkańców warszawskiego getta, egzekucjach w obozach koncentracyjnych oraz o tym, że Żydzi z Europy Zachodniej zostali „wysłani na rzeź”. Wysyłając ten dokument Taylor chciał wiedzieć, czy Watykan wie coś więcej na ten temat.

W tym czasie papież i jego współpracownicy nie byli jedynymi, którzy początkowo mieli do czynienia z niepotwierdzonymi, a czasem sprzecznymi doniesieniami o zbrodniach nazistowskich.

Także w Waszyngtonie takie i podobne raporty z lat 1942 i 1943 uważano początkowo za pogłoski. Stopniowo jednak informacje na ten temat zaczęły się coraz bardziej potwierdzać. Na przykład 14 września 1942 r. rząd brytyjski ponaglał: „Jego Świątobliwość Papież powinien dokładnie zbadać, czy nie byłoby wskazane publiczne i szczególne potępienie traktowania ludności na obszarach okupowanych przez nazistów”. Tydzień później Taylor, który był w Rzymie, poinformował Ojca Świętego o deportacji Żydów z okupowanej Francji.

Na kolejnym spotkaniu z ks. Domenico Tardinim, ówczesnym prosekretarzem stanu a później kardynałem, który był odpowiedzialny za stosunki Stolicy Apostolskiej ze światem, a także angażował się w odbudowę Europy po wojnie, dyplomata amerykański mówił o „możliwości i konieczności” zabrania głosu przez papieża przeciwko „wielu zbrodniom popełnianym przez Niemców”. Kardynał odpowiedział, że papież już kilkakrotnie wypowiadał się na ten temat. Taylor odparł wówczas, że "papież może to powtórzyć”. Ks. Tardini miał przyznać, że nie ma nic innego do powiedzenia jak tylko się zgodzić.

Obecnie o stanie wiedzy w Watykanie na temat prześladowania Żydów można się dowiedzieć z dwunastu tomów wyboru materiałów archiwalnych z czasu pontyfikatu Piusa XII (1939-58), zebranych w 1965 r. na polecenie Pawła VI (1963-78).

Wraz z otwarciem 1 marca br. watykańskich zbiorów archiwalnych Piusa XII na pewno ruszą kompleksowe badania naukowe na temat papieża Pacellego i jego stanowiska wobec Holokaustu. Aby uzyskać dokładną odpowiedź na pytanie, jak Pius XII i inni pracownicy Stolicy Apostolskiej reagowali na tragedię II wojny światowej, naukowcy poświęcą lata pracy. Ponadto powstaje pytanie, dlaczego papieskie wypowiedzi na ten temat po 1945 r. były tak rzadkie?

Stosunkowo dobrze jest znane stanowisko delegata apostolskiego w Bułgarii abp. Angelo Roncallego, późniejszego papieża Jan XXIII (1958-63), który dobrze wiedział o prześladowaniach Żydów podczas II wojny światowej.

Holokaust był z pewnością jednym z powodów powstania papieskiego dokumentu na temat judaizmu, który później przyjął kształt opublikowanej na Soborze Watykańskim II (1962-65) deklaracji „Nostra aetate” na temat stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. Dokument stanowczo krytykuje wszelkie formy nienawiści, prześladowania oraz przejawy antysemityzmu, wymierzone w Żydów w każdym czasie i przez każdego.

O Auschwitz wspomniał 17 października 1971 r. Paweł VI w homilii podczas beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego, skazanego na śmierć w bunkrze głodowym i zamordowanego tam 14 sierpnia 1941 r.

Pierwszym papieżem, który odwiedził były niemiecki obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz, był Jan Paweł II (1978-2005), który jako Polak był także ofiarą niemieckiej okupacji i miał bliskich żydowskich przyjaciół.

Ojciec Święty przybył do byłego obozu podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski – 7 czerwca 1979 r. Przekroczył słynną bramę obozową z napisem „Arbeit macht frei” (Praca czyni wolnym), nawiedził celę śmierci, w której zginął św. Maksymilian Maria Kolbe i modlił się w milczeniu. Modlił się też na dziedzińcu bloku 11, na którym rozstrzeliwano więźniów. Papież zostawił w celi wiązankę biało-czerwonych kwiatów, a wcześniej ukląkł i ucałował betonową posadzkę. Pamiątką po tamtej wizycie jest paschalna świeca, która do dziś stoi w centrum pomieszczenia. Potem przez dłuższy czas modlił się w milczeniu.

Następnie odleciał śmigłowcem do Brzezinki. Ponad milion wiernych i 200 byłych więźniów obozów koncentracyjnych – kapłanów i biskupów, ubranych w czerwone ornaty – uczestniczyło we Mszy św. z papieżem przy ołtarzu ustawionym na dawnej rampie obozowej na terenie obozu Auschwitz II–Birkenau.

Jan Paweł II wcześniej bywał tam wielokrotnie jako kapłan i biskup, również dlatego, że do 1992 Oświęcim leżał na terenie archidiecezji krakowskiej. "Wiadomo, że nieraz tutaj bywałem... bardzo wiele razy! Wiele razy schodziłem do celi śmierci Maksymiliana Kolbe, wiele razy klękałem pod murem zagłady i przechodziłem wśród rozwalonych krematoriów Brzezinki. Nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież" – powiedział podczas Mszy św. w Auschwitz-Birkenau 7 czerwca 1979 r.

"Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak gigantyczny grób nieznanego żołnierza" – mówił Ojciec Święty i apelował: "Jeśli jednakże to wielkie wołanie Oświęcimia, krzyk umęczonego tu człowieka, ma przynieść owoce dla Europy (a także dla świata), trzeba wyciągnąć wszystkie słuszne konsekwencje z Deklaracji Praw Człowieka".

Na początku lat 90., gdy wybuchł spór między Polakami a Żydami o karmelitański klasztor położony na skraju obozu w Birkenau, to właśnie Jan Paweł II w dużym stopniu przyczynił się do jego zakończenia i doprowadził do przeprowadzki sióstr w inne miejsce.

Benedykt XVI (2005-13) nawiedził Auschwitz-Birkenau 28 maja 2006 r.

Po przejściu przez bramę z napisem „Arbeit macht frei” spotkał się z 32 byłymi więźniami obozu, następnie wszedł do celi śmierci św. Maksymiliana Kolbego, gdzie paliła się świeca, ofiarowana w 1979 r. przez Jana Pawła II. Papież odwiedził też Centrum Dialogu i Modlitwy, które od lat pracuje na rzecz dialogu i pojednania między żydami i chrześcijanami i narodami niegdysiejszych oprawców i ofiar. Następnie pod Międzynarodowym Pomnikiem Męczeństwa Narodów na terenie Auschwitz II-Birkenau przewodniczył nabożeństwu ekumenicznemu.

„Przybywam, aby o łaskę pojednania prosić Boga, ale i ludzi, którzy tu cierpieli” – powiedział papież w przemówieniu, które wygłosił po modlitwie. Podkreślił, że wizyta w tym miejscu była obowiązkiem wobec prawdy, tych, którzy tu cierpieli, i wobec Boga. „Jestem tu jako następca Jana Pawła II i jako syn narodu niemieckiego” – dodał Benedykt XVI.

Z kolei 29 lipca 2016 r. teren byłego obozu odwiedził Franciszek.

Wizyta przebiegła pod znakiem niemal zupełnego milczenia i modlitwy. "Panie, miej litość nad Twoim ludem! Panie, przebacz tyle okrucieństwa" – napisał Ojciec Święty w księdze pamiątkowej przed celą śmierci o. Maksymiliana Kolbe. Pomodlił się także w miejscu jego męczeńskiej śmierci.

Tego samego dnia, przemawiając wieczorem z tzw. "okna papieskiego" w Domu Arcybiskupów krakowskich, Franciszek nawiązał do tej swojej wizyty: "Ileż tam bólu, ileż cierpienia... Czy to możliwe, byśmy my, ludzie, stworzeni na podobieństwo Boga, byli zdolni do tak straszliwych uczynków? Jednak to się stało" – ubolewał papież, dodając: "Nie chcę mówić gorzkich słów, ale muszę powiedzieć prawdę: okrucieństwo nie skończyło się w Auschwitz-Birkenau".

Wyjaśnił, że "w dzisiejszym świecie wciąż istnieje okrucieństwo". "Możemy mówić, że widzieliśmy okrucieństwo sprzed 70 lat, ludzi, którzy umierali rozstrzelani, w komorach gazowych. Jednak dziś w tylu miejscach na świecie, gdzie toczy się wojna, dzieje się dokładnie to samo. Tak wygląda rzeczywistość" – stwierdził Ojciec Święty.

tom (KAI) / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zakończono prace nad rewizją Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego

2020-01-24 17:59

[ TEMATY ]

Watykan

prawo kanoniczne

kary w Kościele

Vatican News

Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych zakończyła rewizję Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK) z 1983, mówiącej o sankcjach i karach w Kościele.

Obecnie biskupi i przełożeni generalni zakonów i zgromadzeń zakonnych będą mieli zmniejszony margines tajności i dyskrecji w decydowaniu o nakładaniu kar kanonicznych na duchownych winnych przestępstw.

Prace nad rewizją tej części KPK trwały ponad 10 lat, a uczestniczyli w nich także przedstawiciele różnych Episkopatów, wyżsi przełożeni zakonni oraz liczni eksperci. Nowe ujęcie niektórych przepisów dotyczy różnych rodzajów przestępstw: od atakowania jedności Kościoła i godności sakramentów po wykorzystywanie seksualne nieletnich przez duchownych.

Hiszpańska gazeta „Vida Nueva” zapowiedziała, iż zmiany w Kodeksie Prawa Kanonicznego będą przedmiotem obrad posiedzenia plenarnego Papieskiej Rady w lutym br. Po bardzo prawdopodobnym zatwierdzeniu jej przez to gremium nowy tekst otrzyma do przejrzenia Franciszek. I to do papieża będzie należało oficjalne ogłoszenie nowego brzmienia tej części Kodeksu, która z tą chwilą zacznie obowiązywać w całym Kościele.

„Intencją tych zmian jest przypomnienie, że na biskupie, oprócz przepowiadania i innych jego zadań, ciąży też obowiązek czuwania nad dyscypliną prawną w Kościele w swej diecezji. Jeśli opóźnia on podejmowanie decyzji i nie stosuje kar, niektóre sprawy pogarszają się, wdaje się «gangrena» i w końcu jedynym wyjściem jest wydalenie [winnego] ze stanu kapłańskiego” – powiedział hiszpańskiej gazecie sekretarz Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, bp Juan Ignacio Arrieta.

Wyjaśnił, że rewizja ma za zadanie właśnie „zapobiegać takim sytuacjom” i pragnie, aby „władze kościelne podejmowały środki, które w takich sytuacjach mogą mieć charakter kar, aby przywrócić sprawiedliwość i aby winny naprawił swe życie, a nie doprowadzał do sytuacji, w których trzeba stosować środki skrajne i ostateczne”.

Przygotowane obecnie zmiany winny zmniejszyć tajność w sprawach karnych ze strony biskupa diecezjalnego lub przełożonego zakonnego, który dotychczas „znajdował się w sytuacji bardzo trudnej”. Teraz dla odmiany jest jasne, że „ma uciec się do sankcji i jaka ona ma być, z uwzględnieniem okoliczności łagodzących lub obciążających” – oświadczył biskup. Zwrócił uwagę, że w świetle nowych przepisów niektóre kary, które dotychczas miały charakter fakultatywny, obecnie stają się obowiązkowe, np. w razie powtórzenia się danego przestępstwa. Ożywią one także procesy administracyjne, aby przyspieszyć działanie wymiaru sprawiedliwości, przewidując przy tym sankcje dla biskupów i przełożonych zakonnych, zwlekających ze stosowaniem kar wobec sprawców.

Jednocześnie bp Arrieta przestrzegł przed „demonizowaniem prawa karnego”, dodając, że obecna reforma dąży do zmiany myślenia w Kościele katolickim tak, aby prawo to było postrzegane nie jako „coś negatywnego”, ale jako jeszcze jeden sposób duszpasterskiego zarządzania Kościołem, „aby pomagać ludziom”.

Inny duchowny, ks. Eduardo Baura, profesor prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, wskazał, że „kary kanoniczne chcą poprawić przestępcę, usunąć skandal i przywrócić sprawiedliwość”. Zauważył, że są pewne działania o szczególnie dużej szkodliwości dla Kościoła, a których społeczeństwo cywilne nie karze, ale na które trzeba odpowiadać i prawo karne „próbuje chronić wspólnotę”.

Sekretarz Papieskiej Rady wskazał ponadto, że nowa redakcja Księgi VI nie zmienia całego Kodeksu, ale uwzględnia całe ustawodawstwo, zatwierdzone w ostatnich latach przez św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka nt. przypadków pedofilii w Kościele.

„Sprawa ta sprowadza się do dwóch kanonów, bardzo zwięzłych i obejmujących wszystkie aspekty: wiek [ofiar], kary, obowiązek informowania o takich przypadkach. Wszystkie te wymagania zawierają obecne normy” – stwierdził bp Arrieta. Dodał, że istnieją ponadto normy szczególne, pozostające w zgodzie z KPK.

CZYTAJ DALEJ

„Niedziela” stanęła do apelu

2020-01-24 23:11

[ TEMATY ]

dziennikarze

www.youtube.com

– Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają – powiedział podczas Apelu jasnogórskiego 24 stycznia, we wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Zawierzył Maryi ludzi mediów, „którzy kształtują znaczenie wielu pojęć, tworzą komunikaty, panują nad dyskursem, pokazują i komentują codzienność. Tych, od których oczekuje się prawdomówności, rzetelności, niezależności i skuteczności”. – Media stanowią zarówno dar, jak i wielką szansę – powiedział redaktor naczelny „Niedzieli”.

Nawiązał również do orędzia papieża Franciszka na 54. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce będziemy obchodzić 20 września. – Papież podkreśla, jak szczególnie cenne jest dziedzictwo pamięci w komunikacji. Nie ma przyszłości bez zakorzenienia się w żywej historii. Pamięć nie jest statycznym ciałem, ale rzeczywistością dynamiczną. Przez zapamiętywanie, przekazywanie z pokolenia na pokolenie historii i doświadczeń pamięć o nich nie ginie. Papież wzywa do połączenia pamięci z życiem przez historię oraz do tego, by uczynić komunikację narzędziem budowania mostów w czasach naznaczonych kontrastami i podziałami – wyjaśnił ks. Grabowski.

Redaktor naczelny „Niedzieli” podkreślił, że rola dziennikarza znacznie się zmieniła. – To już nie tylko osoba, która podaje informacje, ale również tłumaczy je i wyjaśnia rzeczywistość. Dziennikarz ukazuje także zagrożenia i wyzwania współczesności. Dzisiaj dziennikarze nie tylko muszą mieć oczy i uszy szeroko otwarte, ale muszą także umieć otwierać je swoim odbiorcom – kontynuował.

Ks. Grabowski wskazał na szczególną odpowiedzialność dziennikarzy za słowo, którym pracują. – Powinniśmy się jej uczyć od Ciebie, Maryjo, nasza Nauczycielko w słuchaniu i wypełnianiu słowa Bożego. Od Nazaretu aż po krzyż i dzień Pięćdziesiątnicy słuchałaś i wypełniałaś słowo Boże. Przeniknięta nim stałaś się Matką Słowa Wcielonego.

W nawiązaniu do kończącego się Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. Grabowski podkreślił potrzebę jedności. – Jako chrześcijanie pielgrzymujemy razem, z braterską życzliwością i w duchu dialogu. Jezus oczekuje od nas czytelnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj, wobec wzmagającej się obojętności i walki z chrześcijaństwem. W takim świecie ta braterska i chrześcijańska życzliwość potrzebna jest także wśród dziennikarzy.

Redaktor naczelny „Niedzieli” wskazał również na rolę mediów i dziennikarzy katolickich. – Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają. Dla nas, dla Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, to ważne wyzwanie – opierać swoją pracę na prawdzie, kulturze słowa, szacunku, wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi. Tygodnik „Niedziela” z Twoim wizerunkiem, Matko, chce być jeszcze bardziej czytelnym i przekonującym pismem, które informuje, formuje, komentuje uczciwie i bez zachwiania – powiedział.

– Nie wolno nam zniekształcać rzeczywistości ani wyrywać zdań z kontekstu, bo to prowadzi do manipulacji, a manipulacja, jak wiemy z historii, przed II wojną światową zrodziła propagandę. Systemy totalitarne powtarzały kłamstwa setki razy, by wmówić ludziom, że to, co mówią, jest prawdą. Jakie to pozostawiło spustoszenie w umysłach? Wszyscy wiemy – kontynuował ks. Grabowski. Następnie podkreślił potężne znaczenie słowa. – Ono tworzy fakty. Jedno fałszywe słowo może zburzyć całe ludzkie życie i nieodwołalnie zbezcześcić imię człowieka, a z drugiej strony jedno słowo dobroci może człowieka przemienić – zaznaczył.

– Matko Najświętsza, ufnie oddajemy się Tobie. Chcemy być skutecznym i dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji. Matko dobrej rady, ponieważ wola Boga nie zawsze jest dla nas jasna, prosimy Cię o łaskę zrozumienia tego, czego Bóg od nas żąda – zakończył ks. Grabowski.

Przed błogosławieństwem ze słowem pouczenia pasterskiego zwrócił się do wiernych metropolita częstochowski abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. – Dzisiejszy patron, św. Franciszek Salezy, wyznaczył nam zadanie – kimkolwiek i gdziekolwiek jesteśmy powinniśmy dorastać do miary łaski i odpowiedzialności za siebie i innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję