Reklama

Niedziela Wrocławska

Przedsiębiorcy u Maryi

Marek Kępiński, Biuro Prasowe Jasnej Góry

„Wiele zostało wam powierzone” - pod takim hasłem 6 października na Jasnej Górze odbyła się 1. Ogólnopolska Pielgrzymka Przedsiębiorców. Z inicjatywą powstania nowej pielgrzymki wyszedł abp Józef Kupny, przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski, który objął patronat nad spotkaniem. Pielgrzymka została zorganizowana w odpowiedzi na duchowe potrzeby środowisk katolickich przedsiębiorców.

- Oni oczekują obecności Kościoła, potrzebują formacji, o to proszą. Zaczęło się od duszpasterstw i teraz jest najwyższy czas, żeby przyjechać na Jasną Górę, pokłonić się Matce Bożej i zawierzyć wszystkie sprawy przedsiębiorców, pracodawców, i prosić o potrzebne łaski i błogosławieństwo – mówi abp Józef Kupny.

Nawiązując do hasła pielgrzymki „Wiele zostało wam powierzone” – abp Kupny mówił: -To nie jest żadną przesadą, a raczej jest to zobowiązanie, żeby tym służyć, to rozwijać, dzięki temu budować dobro wspólne naszej Ojczyzny. Przedsiębiorcy, ci, którzy kreują życie gospodarcze, prowadzą firmy, zostali bogato przez Pana Boga obdarowani. Bo do tego potrzeba pewnej kreatywności, sprawności do zarządzania, prowadzenia firmy, potrzeba czegoś, co nie każdy posiada.

Reklama

Podczas pielgrzymki osoby zaangażowane w różne rodzaje działalności gospodarczej mają okazję do wspólnej modlitwy, umocnienia w wierze, wzajemnego poznania się i nawiązania współpracy, a także wysłuchania świadectwa gości specjalnych, którymi są: Jolanta Grabowska-Markowska, lekarz medycyny, pediatra, założycielka i prezes Społecznego Towarzystwa Hospicjum Cordis oraz Roman Kluska, polski przedsiębiorca, założyciel i wieloletni prezes Optimus S.A., twórca marki Prawdziwe Jedzenie.

- Pan Bóg obdarzył mnie życiem obfitującym w wiele sytuacji, często trudnych. Chciałbym dzisiaj podzielić się niektórymi moimi drogami do Pana Boga. Jeśli ktoś będzie mógł coś wartościowego dla siebie przyswoić, to myślę jest to, po co tutaj przyjechałem – mówił Roman Kluska.

- Tych zdarzeń było bardzo wiele. Jest to droga od osoby, która otrzymała wiarę na bazie tradycji, raczej płytkiej wiary, natomiast bez odczuwania tej obecności i miłości Pana Boga do nas, po drogę przez różne trudne doświadczenia, które pokazały, że tylko oparciem się na prawdzie, na dobroci i miłości do nas naszego Stwórcy, można budować szczęście, można dać sobie radę z każdą trudnością – podkreśla Roman Kluska - Dzisiaj jestem rolnikiem, przedsiębiorcą, chowam owieczki, robię sery owcze, staram się, aby były pyszne, zdrowe i naturalne, i jeszcze szereg innych różnych działalności”. Jak stwierdza były prezes Optimusa, nie ma żalu o przeszłość: „Dziękuje Panu Bogu za wszystkie doświadczenia, wszystkie trudy, i coś, co ja nazywałem kłopotami, zmartwieniami, bo bez tego mógłbym pobłądzić. Dziękuję Bogu za tyle miłości, za całe dobro. Niczego nie żałuję poza tym, że czasami oczywiście błądziłem.

Reklama

Organizatorami Pielgrzymki nyli: Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent” i Stowarzyszenie Chrześcijańskich Przedsiębiorców i Menadżerów „Nostra Res”.

- Od 20 lat towarzyszymy przedsiębiorcom w ich rozwoju duchowym – mówił ks. Przemysław Król, sercanin, moderator Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent” - Nasze cele są stricte duchowe – formacja, rozwój życia duchowego, ale także zajmujemy się etyką biznesu i tworzymy pewnego rodzaju wspólnotę środowiska katolickich przedsiębiorców w Polsce.

- Widzimy w dzisiejszym świecie bój o wartości. Jako chrześcijanie musimy mówić, na jakich zasadach się opieramy. Dla przedsiębiorców to jest szczególnie istotne – bo jest pokusa w dzisiejszym świecie, aby pójść na skróty, aby zrobić biznes szybko. My mówimy inaczej – trzeba go oprzeć na wartościach. Każdy z nas gdzieś pracuje, ma swojego szefa, tutaj mówimy chociażby o etyce zatrudniania, o wynagradzaniu pracowników, o tym, żeby świat przedsiębiorczości stawał się bardziej ludzki, aby nie był światem walki o pieniądze, ale aby był światem współpracy, budowania wspólnego dobra – mówił ks. Król.

- Jest to poczucie łączności ze środowiskiem ludzi biznesu, którzy wyznają takie same wartości. Wspieramy się wzajemnie, tworzymy społeczność, możemy na siebie liczyć – mówi Dagmara Konarska, właścicielka firmy New Culture Institute. Swoją działalność prowadzi od 4 lat.

- Bardzo ważne jest, żeby ludzie się angażowali. Myślenie tylko w kategoriach zysku, pieniądza, i takiego przedmiotowego traktowania ludzi, na dłuższą metę się nie sprawdza – podkreśla Dagmara Konarska – Bardzo ważne jest, żeby ludzie widzieli sens swojej pracy, jej wartość, żeby czuli się doceniani, i żeby mogli się rozwijać i wykorzystywać w pełni swój potencjał. I do tego muszą być świadomi menadżerowie czy liderzy, którzy zarządzają takimi ludźmi, po to, żeby oni wzrastali. To staram się przekazywać, bo wiem, że to działa, i tak naprawdę takie firmy, które są zarządzane w ten sposób, osiągają najlepsze rezultaty. To jest ten styl pracy, sposób zarządzania, które są w stanie doprowadzić do efektywności i do wysokich wyników w biznesie.

Jak podkreśla Dagmara Konarska, zaczynając działalność razem ze swoją wspólniczką postanowiły zawierzyć firmę Panu Bogu. „Od tego zaczęłyśmy. I wówczas odkryłyśmy Duszpasterstwo ‘Talent’, które nas tą drogą prowadziło. I teraz jest czas na odnowę tego zawierzenia, na ponowną prośbę o wsparcie, o opiekę”.

Radosław Ciaś, przedsiębiorca i menadżer, od 10 lat zarządzą własną firmą KRAFC CONSULTING. Jak podkreśla, na spotkanie przyjechał, „aby czerpać z darów Ducha Świętego, które są pracodawcom, kierownikom, wszystkim tym, którzy zarządzają innymi ludźmi, niezmiernie potrzebne”. „Często decyzje, które musimy podejmować, są decyzjami trudnymi. Mało jest przewodników, jak być dobrym pracodawcą, jak być dobrym szefem dla innego człowieka, dobrym przedsiębiorcą, jak pomnażać ze spokojem sumienia to, co zostało nam powierzone. Jak się okazuje, Pismo Święte jest bardzo bogate w instrukcje, jak ze spokojem ducha i sumienia pomnażać te dobra, które nam Pan Bóg powierzył.

- Warto przyjrzeć się z pokorą samemu sobie, że to nie jest moje, co zostało nam powierzone, my jesteśmy tylko współzarządcami – podkreśla Radosław Ciaś.

W programie Ogólnopolskiej Pielgrzymki Przedsiębiorców znalazła się Msza św. pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego o godz. 12.30 w Kaplicy Matki Bożej oraz uroczysty Akt Oddania się Przedsiębiorców Maryi.


źródło: http://www.jasnagora.com


2019-10-07 14:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PKW na podstawie danych z 100 proc. obwodów: Andrzej Duda - 51,03 proc., Rafał Trzaskowski - 48,97 proc.

2020-07-13 20:04

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

wybory 2020

Archiwum

PKW na podstawie danych z 100 proc. obwodów: Andrzej Duda - 51,03 proc., Rafał Trzaskowski - 48,97 proc.

Na konferencji prasowej szef PKW przekazał wyniki głosowania na podstawie danych ze wszystkich 27 tys. 230 obwodowych komisji wyborczych.

Jak powiedział Marciniak, Andrzej Duda uzyskał 10 mln 440 tys. 648 głosów, to jest 51,03 proc.; Rafał Trzaskowski 10 mln 18 tys. 263 głosy, to jest 48, 97 proc.
Podkreślił, że na prezydenta RP został wybrany Andrzej Sebastian Duda.

Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich wyniosła 68,18 proc.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: 450 lat temu św. Pius V ustanowił „Mszę Wszechczasów”

2020-07-14 13:09

[ TEMATY ]

Msza trydencka

Archiwum

Wspólny kierunek modlitwy podkreśla priorytet odniesienia się do Boga

Przed 450 laty, 14 lipca 1570 r. św. Pius V wydał konstytucję apostolską „Quo primum”, która porządkowała i wprowadzała jednolity obrzęd Mszy św., mający odtąd obowiązywać „po wsze czasy” w całym Kościele katolickim. Dokument ten, zwany również bullą, był odpowiedzią na nałożony na papieża przez Sobór Trydencki (1545-63) „obowiązek zrewidowania i ponownego wydania ksiąg świętych, a mianowicie Katechizmu, Mszału i Brewiarza”.

Pojęcie liturgii, której w istocie dotyczy bulla papieska, stosunkowo późno pojawiło się w Kościele katolickim. Początkowo, mniej więcej do końca XIV wieku czynności, związane z odprawianiem Mszy św., określano mianem „służba Boża” (lub „kościelna”), najczęściej zresztą używanym w liczbie mnogiej, po łacinie odpowiednio „officium divinum” lub „officium ecclesiasticum” oraz „officia divina” bądź „officia ecclesiastica”.

Począwszy od XV w. terminy te były zastępowane przez słowa „ritus et ceremoniae”, a więc „obrzędy i ceremonie”, a zmiana ta wiązała się ze zwracaniem coraz większej uwagi na zewnętrzną formę sprawowania Mszy, z ustaleniem i przestrzeganiem związanego z tym określonego porządku. Chodziło też o podkreślanie znaczenia i symboli mszalnych. Miało to szczególne znaczenie w czasie reformacji, gdy protestanci odprawiali swe nabożeństwa w maksymalnie uproszczony sposób i Kościół zaczął wówczas podkreślać bogactwo Mszy św. również w jej przejawach zewnętrznych.

I wreszcie w połowie XVIII w. w odniesieniu do kultu publicznego zaczyna się pojawiać greckie słowo „liturgia”, zaczerpnięte z języka biblijnego, w którym miało ono znaczenie wyłącznie religijne i kultowe. Można powiedzieć, że wyraz ten najtrafniej oddaje istotę Mszy św., łącząc w sobie zarówno „służbę Bożą”, jak i „obrzędy i ceremonie”. Szczególną „karierę” zrobił on w XX stuleciu dzięki powstałemu na przełomie XIX i XX wieku ruchowi liturgicznemu i rozwojowi badań w tym zakresie.

Tak więc Eucharystia w ciągu wieków była różnie sprawowana, ale też towarzyszyło temu różne podejście do jej rozumienia, chociaż jej istota pozostała niezmienna jako bezkrwawa ofiara, zanoszona przez kapłana na „moją [tj. Jezusa] pamiątkę”. A ponieważ nie było przez cały ten długi czas jednolitych przepisów co do jej odprawiania, przeto narastały różnice, które zwłaszcza w okresie reformacji z jej zrywaniem z tradycją kościelną utrudniały dawanie jednolitego świadectwa Kościoła.

Problemy te podjął Sobór Trydencki, zwołany właśnie w celu „uporządkowania”, ale i potwierdzenia tradycyjnego nauczania Kościoła łacińskiego. Wśród najważniejszych spraw, jakie na nim omawiano, znalazły się rytuał Mszy św. oraz przejrzenie Katechizmu i reforma Brewiarza. Na zakończenie obrad ojcowie soborowi poprosili papieża, aby zajął się tymi zagadnieniami i mocą swego autorytetu wydał ostateczne rozstrzygnięcie. Pius V podjął ten apel i po kilkuletnim wnikliwym zbadaniu sprawy i konsultacjach z najwybitniejszymi wówczas specjalistami ogłosił 14 lipca 1570 wspomnianą konstytucję apostolską.

Jest to niezbyt długi dokument, utrzymany w bardzo stanowczym stylu, chwilami wręcz ultymatywnym. Często pojawiają się w nim różne nakazy i zakazy, jak również groźby użycia kar kościelnych w razie niestosowania się do papieskich poleceń. Główną myślą, przyświecającą autorowi bulli, było dążenie do maksymalnego ujednolicenia obrzędów (rytów), tak aby w całym Kościele, w najdalszych nawet zakątkach ówczesnego świata, Msza św. była sprawowana dokładnie tak samo, bez jakichkolwiek różnic. Dokument papieski nie podawał żadnych szczegółów odprawiania Eucharystii – te znalazły się w innych materiałach wydawanych głównie przez Kurię Rzymską – żądał natomiast bezwzględnego przestrzegania treści w nim zawartych.

Pius V zaznaczył w swym piśmie, że „będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej niż ta przez Nas wydana” [mówiąc o sobie papież używa liczby mnogiej, jak to było w zwyczaju głowy Kościoła przez całe stulecia, dopiero począwszy od św. Jana XXIII Biskupi Rzymu przeszli na liczbę pojedynczą]. Dotyczy to „wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych, kolegialnych i parafialnych, świeckich bądź należących do zgromadzenia zakonnego, czy to męskiego (włączając w to wojskowe [=rycerskie]) czy żeńskiego, w których Msze św. winny być śpiewane głośno w prezbiterium lub recytowane prywatnie, zgodnie z rytami i zwyczajami Kościoła Rzymskiego”.

Miało to zastosowanie „nawet wówczas, gdy wymienione kościoły zostały w jakikolwiek sposób zwolnione, czy to przez indult Stolicy Apostolskiej, czy przez zwyczaj, przywilej lub nawet przez przysięgę lub zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską (...)” – napisał papież. Dopuszczał tylko wyjątki tam, gdzie praktyka odmiennego odprawiania Mszy św. miała ponad 200-letnią tradycję. Ale także tam nowy Mszał powinien zostać dopuszczony do użytku, jeśli wspólnoty takie dojdą do wniosku, że on im bardziej odpowiada – podkreślił autor konstytucji apostolskiej. I dodał, że wszystkie inne mszały „należy zupełnie i w całości wycofać” oraz „nakazujemy i polecamy, pod groźbą Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione”.

Papież przewidział również w swym dokumencie surowe kary za nieprzestrzeganie jego jednoznacznych poleceń, nakazów i zakazów, szczególnie wobec drukarń, które wydałyby nowy Mszał z defektami i błędami: konfiskata ich książek i grzywna w wysokości 100 dukatów w złocie, „płatna ipso facto do Skarbca Apostolskiego” w przypadku zakładów drukarskich „na obszarze bezpośrednio lub pośrednio podległym Nam bądź Świętemu Kościołowi Rzymskiemu”.

A jeśli taka „nieprawomyślna” drukarnia znajdowałaby się poza Państwem Kościelnym, wówczas „karą będzie ekskomunika latae sententiae [czyli wiążąca mocą samego prawa z powodu popełnienia danego przestępstwa] i inne kary według Naszego uznania”. Drukarnie takie nie mogą nawet „ośmielić się albo dopuścić myśli o wydrukowaniu, wydaniu lub sprzedaży lub w jakikolwiek inny sposób przyczynić się do dostarczenia takich ksiąg bez Naszego potwierdzenia i zgody” lub wyraźnej zgody wyznaczonego w tym celu przez papieża komisarza apostolskiego.

Jednocześnie Pius V miał świadomość tego, że jego dokument nie będzie mógł być od razu rozesłany na cały świat, toteż polecił, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, rozwiesić jego tekst na drzwiach bazyliki św. Piotra, Kancelarii Apostolskiej i „na końcu Campo da Fiori”.

Nowy Mszał Rzymski był odtąd jednolity dla całego Kościoła, Msza była sprawowana w całości po łacinie w każdym kraju – tylko fragmenty Pisma Świętego z Ewangelią na czele można było czytać i kazania głosić w języku współczesnym danego narodu.

Msza rozpoczynała się ministranturą, czyli dialogiem (po łacinie oczywiście) między kapłanem a ministrantem, reprezentującym lud Boży. Najważniejszą częścią liturgii był Kanon, w czasie którego następowało Przeistoczenie, a więc przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa. Celebrans odprawiał Mszę plecami do wiernych, odwracając się jedynie do nich kilka razy z kilkoma wezwaniami, a ministranci znacznie częściej niż obecnie używali dzwonków.

Jednocześnie papież dopuścił zachowanie dawnych Mszałów i obrzędów w tych Kościołach lokalnych, w których istniały one co najmniej 200 lat. Dzięki temu przetrwały do naszych czasów w Kościele łacińskim takie prastare ryty, jak ambrozjański w archidiecezji mediolańskiej, mozarabski w Toledo (Hiszpania), bragański (Braga – Portugalia), a także odradzający się obecnie tu i ówdzie ryt dominikański.

Postanowienia konstytucji apostolskiej „Quo primum” obowiązywały w Kościele w postaci prawie niezmienionej niemal 400 lat – do posoborowej reformy liturgicznej, przeprowadzonej przez Pawła VI w latach 1969-70. Do tego czasu niektórzy papieże wprowadzali tylko drobne zmiany „kosmetyczne” do dokumentu Piusa V.

Na przykład Klemens VIII (1592-1605) w 1604 usunął z rytuału Mszy kilka modlitw na wejście i po Spowiedzi Powszechnej (Confiteor) oraz potrójne błogosławieństwo na zakończenie Mszy uroczystych. Kilka innych drobnych zmian wprowadzili też Urban VIII (1623-44) i Benedykt XV (1914-22). Leon XIII (1878-1903) polecił 6 stycznia 1884 dodanie modlitw błagalnych na zakończenie każdej Mszy św. cichej (a więc bez śpiewów liturgicznych): trzy razy Zdrowaś Mario, jedno Salve Regina (niekoniecznie po łacinie) i modlitwy szczególnej, która w 2 lata później stała się modlitwą „o nawrócenie grzeszników oraz o wolność i wywyższenie Świętej Matki Kościoła”, doszła też modlitwa do św. Michała Archanioła. Te i kilka innych dodatków nie stanowiły jednak części Mszy, ale były odmawiane po jej zakończeniu a instrukcja „Inter oecumenici” z 26 września 1964 całkowicie je zniosła.

Ważniejszą zmianą było wprowadzenie do Kanonu przez św. Jana XXIII imienia św. Józefa, jak również zniesienie spowiedzi powszechnej przed komunią św. wiernych. Zmiany te znalazły się w Mszale Rzymskim, zatwierdzonym przez tegoż papieża w 1962 i według niego odprawiają Mszę św. zwolennicy tzw. liturgii trydenckiej, a więc sprzed Soboru Watykańskiego II.

Urodzony 17 stycznia 1504 Pius V, czyli Antonio Ghislieri, zanim 8 stycznia 1566, po 19-dniowym konklawe, został wybrany na najwyższy urząd w Kościele, był od 14. roku życia dominikaninem, przyjmując imię Michele, pod którym był odtąd znany (święcenia kapłańskie otrzymał w wieku 24 lat).

Przez wiele lat był inkwizytorem w północnych Włoszech, a po wstąpieniu na Tron Piotrowy pozostał zakonnikiem w sposobie bycia: nosił habit swego zakonu i zachowywał ascetyczny tryb życia. Za główny cel swego pontyfikatu uznał wcielanie w życie postanowień Soboru Trydenckiego. Zwalczał nepotyzm w Kościele, począwszy od Kurii Rzymskiej, regularnie odwiedzał i wizytował parafie rzymskie, potrafił rozwiązać te zakony, które odeszły od swego pierwotnego charyzmatu. Jednocześnie był nieprzejednanym wrogiem wszelkich herezji i odstępstw od prawowierności katolickiej, zaostrzył działalność Inkwizycji a w 1571 powołał Kongregację ds. Indeksu Ksiąg Zakazanych.

Również w działalności międzynarodowej był bezkompromisowy i np. 25 lutego 1570 wydał bullę „Regnas in excelsis”, nakładającą ekskomunikę na królową Anglii Elżbietę I i zwalniającą poddanych z okazywania jej posłuszeństwa, co zresztą poskutkowało tylko gwałtownym pogorszeniem sytuacji katolików w jej królestwie (był to, nawiasem mówiąc, ostatni taki przypadek papieskiej próby detronizacji panującego monarchy). Ale też Pius V zmontował Ligę Świętą przeciw Turcji a w dowód wdzięczności za zwycięstwo floty chrześcijańskiej nad turecką 7 października 1571 ustanowił święto Matki Bożej Zwycięskiej (zamienione później na święto MB Różańcowej).

Zmarł w opinii świętości 1 maja 1572 w Rzymie. Błogosławionym ogłosił go 1 maja 1672 Klemens X, a świętym – 22 maja 1712 Klemens XI.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję