Reklama

Będziemy dobrymi partnerami

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 17/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Magdalena Kozieł: - Od kiedy współpracuje Pani z Polską i jak kształtowały się te kontakty?

Barbara Schuman: - Moja obecna współpraca z Polską znajduje swój początek w mojej pracy zawodowej. Jako referentka Związku Pisarzy DDR byłam od 1973 r. przez 17 lat odpowiedzialna za współpracę z polskimi pisarzami, a od 1992 r. do przejścia na emeryturę w 2002 r. zajmowałam się wszystkimi zagadnieniami dotyczącymi współpracy polsko-niemieckiej w obszarze przygranicznym.

- Jakie znaczenie ma dla Pani zaangażowanie w współprace polsko-niemiecką?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Ta współpraca przynosi mi wiele radości, w szczególności poprzez możliwość, tak jak we współpracy z Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, pomagania drugiemu człowiekowi i przyczyniania się do wzajemnego zrozumienia. Z polskiej strony jest zawsze duże wyjście naprzeciw, zwłaszcza kiedy się stara mówić po polsku.

- Dlaczego jako partnera w Polsce wybrała Pani Caritas Diecezji Zielonogósko-Gorzowskiej?

Reklama

- W mojej pracy zawodowej w Poczdamie mieliśmy szczególnie ścisłe kontakty z województwem lubuskim. Tam poznałam wielu wspaniałych ludzi. Niektórzy z nich zostali moimi przyjaciółmi. Stowarzyszenie „Aktion Umwelt für Kinder”, którego mecenasem jest Ingrid Stolpe, żona byłego premiera Brandenburgii Manfreda Stolpe, poprosiło mnie o zaangażowanie się w jego prace wraz z przejściem na emeryturę. Miałam znaleźć partnera po stornie polskiej, aby rozwinąć współpracę w sektorze pracy z młodzieżą i dziećmi. I tak po moim rozeznaniu doszliśmy do współpracy z Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Już w czasie pierwszej wizyty w 2002 r. w Zielonej Górze i rozmowach z ks. Zygmuntem Zimnawoda, ks. Andrzejem Kołodziejczykiem i Grzegorzem Idziakiem mieliśmy wrażenie, że będziemy dobrymi parterami. To pierwsze wrażenie potwierdziło się. Oni są ludźmi, którzy się angażują w to, by ich podopieczni mieli jak najlepiej.

- Jakie inne organizacje za Pani pośrednictwem wspomagają naszą diecezję?

- Tutaj należy przede wszystkim wymienić poczdamską „Stiftung Großes Weisenhaus” z jej prowadzącym Jürgenem Pankonin, która wspiera pracę Caritas. Wielkie znaczenie ma także kontakt ze Zrzeszeniem Hoteli i Pensjonatów Bandenburgii. Pani Thiele, która jest zaangażowana w to stowarzyszenie, jest także członkiem naszego stowarzyszenia. Przy wymianie wyposażenia w jakimś hotelu możemy otrzymać bezpłatnie stare, które jest jeszcze naprawdę w bardzo dobrym stanie. Przekazujemy je później Caritas w Zielonej Górze.

- W jaki sposób pozyskuje Pani darczyńców, jak przekonuje Pani osoby, firmy, organizacje do tego, by chciały właśnie pomóc ubogim z naszej diecezji?

- Na tym obszarze osobą szczególnie aktywną jest pani Stolpe, która wykorzystuje wszystkie oficjalne i nieoficjalne okazje, często z poparciem swojego męża Manfreda, aby szukać ofiarodawców dla naszych polsko-niemieckich projektów i potrzebujących wsparcia polskich dzieci. Ofiarność jest duża, jeśli się naszej stronie wyjaśni, że ta potrzeba jest pilna, że część dzieci jest niedożywiona. Można też powiedzieć, że wiele informacji odnośnie tego, co potrzebne jest w Polsce, rozchodzi się pocztą pantoflową. Otrzymuję telefony z pytaniem, czy chcemy jakieś rzeczy dla Caritas.

Reklama

- Dowiadując się o jakiejś potrzebie swoich polskich przyjaciół, znajomych, zawsze znajduje Pani wśród swoich rodaków tych, którym nie jest obojętny los innych i którzy dzielą się tym, co mają, z innymi. Jak ocenia Pani hojność i wrażliwość swoich rodaków na krzywdę czy biedę Polaków?

- Wielu ludzi u nas, często są to osoby starsze, które same przeżyły ciężkie czasy, jest otwartych i wrażliwych na biedę innych. Ponieważ żyjemy w bliskości granicy, a przez wejście Polski do Unii Europejskiej praktycznie znikły trudności na granicy, możemy łatwiej pomagać. Do tego dochodzi pewna kwestia - w naszym społeczeństwie dobrobytu wiele rzeczy jest uznanych za „niespełniające norm”, chociaż są one jeszcze bardzo dobre i nadają się do używania. Radosne jest to, że także wielu młodych ludzi interesuje się tą problematyką i nas wspiera. Bardzo ważne jest także, że Caritas zaprasza nas często, by objeżdżać z nimi kraj i odwiedzać świetlice, by mieć obraz, jaka jest sytuacja. Do tej pory mówiłam tylko o wsparciu finansowym, ale bardzo duże znaczenie mają polsko-niemieckie spotkania ruchów młodzieżowych, obozy wakacyjne, seminaria z zakresu pedagogiki wspólnych przeżyć, które są finansowane przede wszystkim ze środków unijnych i przyczyniają się do likwidowania uprzedzeń po obu stronach.

- Przede wszystkim w swojej pracy charytatywnej pomaga Pani dzieciom. Jak ocenia Pani różnice między polskimi dziećmi a ich rówieśnikami z Niemiec?

Reklama

- Dzieci to są dzieci, ale są różnice. Polskie dzieci są z reguły bardziej zdyscyplinowane i nie tak rozpieszczone (na szczęście nie było w Polsce wychowania „antyautorytetowego”!). Mogę także stwierdzić - akurat doświadczyłam tego niedawno na polsko-niemieckim spotkaniu gimnazjalistów - że polscy uczniowie w uczenie się języka niemieckiego na tym spotkaniu wkładali więcej ambicji i pilności niż uczniowie niemieccy w uczenie się języka polskiego. Mam wrażenie, że młodzi Polacy są bardziej ambitni i pilni, ponieważ są świadomi, że w ten sposób dojdą do lepszego życia.

- Szanse i plany na dalszą współpracę....

- Smuci mnie, że nie ma jeszcze żadnej współpracy między Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej a Caritas Diecezji Berlin. Z tego powodu w porozumieniu z Caritas z Zielonej Góry nawiązałam kontakt z Caritas Diecezji Berlin i myślę, że w najbliższym czasie dojdzie do pierwszych rozmów. Są już pozytywne sygnały. Niedawno nawiązaliśmy kontakt z Caritas Diecezji Mainz/Moguncja i pierwszych 10 komputerów jest już w Zielonej Górze. Mamy nadzieję, że ten kontakt się umocni, a Caritas waszej diecezji i jej podopieczni będą mogli z tego skorzystać.

- Dziękuję za rozmowę.

Barbara Schumann - urodziła się w Saksonii w 1940 r., studiowała slawistykę w Jenie. Od 1973 r. mieszka w Berlinie. Od 1968 r. do 1973 r. pracowała jako tłumaczka przy Ambasadzie DDR w Warszawie, od 1973 r. do 1990 r. przy Stowarzyszeniu Pisarzy DDR, a następnie do 2002 r. w rządzie landu Brandenburgia. Od 2002 r. działa w Stowarzyszeniu „Aktion Umwelt für Kinder”. Poza współpracą z Polską wspiera pracę swojego stowarzyszenia na rzecz domu dziecka ze szkołą w obwodzie kaliningradzkim w Rosji.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożar na grobie śp. Łukasza Litewki. Ogień uszkodził mogiłę

2026-05-27 18:59

[ TEMATY ]

pożar

grób

śp. Łukasz Litewka

Marcin Obara /PAP/tiktok.com/@kamilek1000000/zrzut ekranu

Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do pożaru przy grobie śp. Łukasza Litewki. Jak poinformowała straż pożarna, prawdopodobną przyczyną było zaprószenie ognia od jednego ze zniczy.

Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do pożaru przy grobie śp. Łukasza Litewki. Ogień objął znajdujące się na mogile znicze i wiązanki, a ślady okopcenia pojawiły się także na sąsiednich nagrobkach.
CZYTAJ DALEJ

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

[ TEMATY ]

święto

Adobe Stock

Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana obchodzone jest w Polsce od 2013 r. Ma ono przyczynić do świętości życia duchowieństwa oraz być inspiracją do modlitwy o nowe, święte i liczne powołania kapłańskie.

Papież Benedykt XVI zaproponował, żeby do kalendarza liturgicznego wprowadzić nowe święto ku czci Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Jest to odpowiedź Ojca Świętego na postulaty zgłaszane przez różne episkopaty, ale przede wszystkim środowiska zakonne dla upamiętnienia Roku Kapłańskiego, który był obchodzony od 19 czerwca 2009 do 11 czerwca 2010 r. Jest to odpowiedź papieża na potrzebę obchodzenia takiego święta. (Do tej pory w Mszale Rzymskim jest tylko Msza wotywna, którą często kapłani sprawują z okazji pierwszego czwartku miesiąca, gdy w sposób szczególny modlimy się o powołania kapłańskie i dziękujemy Chrystusowi za ustanowienie sakramentu Eucharystii i kapłaństwa).
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV pojedzie do San Marino i Rimini

2026-05-28 14:07

[ TEMATY ]

podróż apostolska

wizyta Leona XIV

Rimini

San Marino

Vatican Media

Ojciec Święty uda się 22 sierpnia 2026 z wizytą duszpasterską do Republiki San Marino oraz do Rimini. Informację podała Prefektura Domu Papieskiego, podkreślając, że papież przyjął zaproszenie Kapitanów Regentów Republiki: Matteo Rossiego i Lorenza Bugliego.

Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie, Leon XIV odwiedzi San Marino w godzinach przedpołudniowych. Będzie to jedna duruga wizyta papieska w jednej z najmniejszych państw Europy podczas nowego pontyfikatu. Przypomnijmy, że Papież odwiedził już Monako 28 marca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję