Reklama

Chicagowskie refleksje

Problem - Jezus

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„This is your business” - to jest twój problem, twoja sprawa, mawiają często zadowoleni z siebie ludzie, kiedy nie chcą, albo nie mogą pomóc drugiemu, kto znalazł się w trudnej sytuacji i oczekuje od nich konkretnej pomocy. Przez to powiedzenie ludzie uciekają od osobistej odpowiedzialności i okazują niechęć do rozwiązywania czyichś spraw. Zrzucenie odpowiedzialności na drugiego człowieka, a przez to usprawiedliwienie siebie, jest postawą zwaną egoizmem. Odpowiedź typu: „to jest twój problem” zabarwione odpowiednim tonem głosu można coraz częściej usłyszeć przy załatwianiu różnych spraw. Dotyczy ono niemalże wszystkich aspektów codziennego życia, zarówno natury duchowej, jak i materialnej. Powiedzenie to można spotkać nawet u dzieci i młodzieży, którzy nie do końca rozumieją znaczenie jego treści. Ci, którzy używają tego sformułowania wyrażają postawę obojętności wobec bliźniego. Ale gdy zostanie im to delikatnie wypomniane, to bronią się bardzo energicznie tłumaczą, iż chcą w ten sposób tylko zwrócić uwagę na osobistą odpowiedzialność każdego za jego czyny i myśli. Jest nawet sformułowana zasada społeczna - skwapliwie przypominają, która głosi „najlepiej broni się wtedy obywatel, kiedy broni się sam”. A przysłowie, że „każdy jest kowalem swojego losu” koresponduje z nadużywanym powiedzeniem - „zrób to sam”. Po usłyszeniu stwierdzenia; „to jest twój problem” szybko kończy się nasza nadzieja na czyjąś wielkoduszność, przyjaźń, czy miłość. Bywa i tak, że usłyszy się jeszcze dodatkową naukę związaną z matematyką - „dam ci taką radę; jeśli umiesz liczyć to licz na siebie samego”. W ten sposób człowiek pozostaje sam na polu bitwy o swój los i musi, rzeczywiście, liczyć wyłącznie na siebie. W świetle wiary chrześcijańskiej bardzo wyraźnie ujawniła się omawiana kwestia w procesie Jezusa. Nie wchodząc w polemikę na temat słuszności procesu sądowego Jezusa, jaki wytoczyli Jezusowi Jego rodacy w imię żydowskiego prawa, z pewnością pamiętamy jak Piłat chciał Go bronić. Jednakże Starszyzna żydowska zagroziła, że doniesie o tym Cesarzowi.
Piłat miał dylemat - nie dostrzegał winy w Jezusie, a równocześnie nie chciał być w kolizji z prawem jako namiestnik Cesarza. Powiedział więc: „Nie jestem winny krwi tego sprawiedliwego. To wasza rzecz” (Mt 27,24). Konflikt sumienia rozwiązał uwalniając na Paschę, wedle starego zwyczaju, jednego więźnia. Wiemy, że Żydzi wybrali Barabasza. Od tamtego czasu istnieje bardzo wyraziście zarysowany podziału na zwolenników Jezusa i Jego przeciwników. W istocie podział ten zaczął się już w raju, gdy zły duch zasiał w sercu człowieka wątpliwość w Bożą miłość. Skutkiem tego była utrata więzi z Bogiem. Pierwsi rodzice lękali się skutków swej nielojalności. Tylko wąż nie obwiniał nikogo, tylko wysyczał: „to jest twój business”. Aby uwolnić ich od tego lęku potrzeba było Kogoś, Kto odkupiłby człowieka od jego winy i lęku przed Bogiem. Był Nim nasz Odkupiciel Jezus Chrystus, który wziął na siebie wszystkie winy człowieka. Od Jego śmierci i zmartwychwstania nie można już powiedzieć, że zło czy cierpienie, które dotyka kogokolwiek jest tylko jego problemem. Od tej pory wszystko co ludzkie jest równocześnie problemem Jezusa. Człowiek już nigdy nie pozostanie sam ze swoim cierpieniem. Z każdym twoim problemem jest osobiście złączony Jezus Chrystus. On nigdy już nie opuści człowieka. I nie zrzuci ludzkich spraw na kogoś innego. Dlatego nie mów, jako chrześcijanin, do drugiego człowieka, że to jest „jego business”, bo przecież to jest także sprawa Chrystusa. Problem Jezusa jest ciągle żywy dziejący się w każdym człowieku i w każdej wspólnocie ludzkiej do tego stopnia, że sam Jezus staje się problemem, którego się albo odrzuca albo przyjmuje. Bez Jezusa nie można bowiem zrozumieć, ani siebie samego, ani drugiego człowieka, ani tego wszystkiego co nas otacza, uczył nas Jan Paweł II.

(cdn)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu. Co napisano w oświadczeniu?

2026-10-02 14:08

[ TEMATY ]

duszpasterstwo rodzin

Archidiecezja Warszawska

doświadczenie

abortomat

Adobe Stock

W związku z informacją o pojawieniu się w Warszawie urządzenia umożliwiającego dostęp do środków służących do farmakologicznego przerwania ciąży, tzw. abortomatu, oświadczenie wydało Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Warszawskiej. Przypomina w nim, że życie każdego człowieka od poczęcia zasługuje na ochronę i wyraża sprzeciw wobec wszelkich działań ułatwiających pozbawianie dzieci życia.

Oświadczenie Referatu Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Warszawskiej
CZYTAJ DALEJ

Polanica-Zdrój. 33 kilometry z różańcem w dłoni

2026-10-02 07:00

[ TEMATY ]

Polanica‑Zdrój

o. Zdzisław Świniarski

Polanica Sokołówka

ekstremalna noc fatimska

Archiwum prywatne

Ekstremalna Noc Fatimska

Ekstremalna Noc Fatimska

W nocy z 16 na 17 października odbędzie się XVII Ekstremalna Noc Fatimska. Ojcowie Sercanie Biali zapraszają do modlitwy w drodze: z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej przez okoliczne miejscowości i z powrotem do Polanicy-Zdroju.

Spotkanie rozpocznie się w piątek o godz. 20 Mszą św. w sanktuarium i odczytaniem orędzia fatimskiego z 13 maja 1917 r. Po Apelu Jasnogórskim, około godz. 21.15, uczestnicy wyruszą z krzyżem i figurą Matki Bożej Fatimskiej. Na trasie będą odmawiać Różaniec, rozważać jego tajemnice i poznawać kolejne orędzia fatimskie. Modlitwie będą towarzyszyć także pieśni religijne.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję