Reklama

Polska

Prymas Polski modlił się za zmarłych poprzedników

Prymas Polski abp Wojciech Polak modlił się w Dzień Zaduszny w katedrze gnieźnieńskiej za zmarłych prymasów, arcybiskupów i biskupów gnieźnieńskich oraz kanoników Kapituły Prymasowskiej.

2019-11-02 13:46

[ TEMATY ]

modlitwa

abp Wojciech Polak

Episkopat.pl

„W Martyrologium Rzymskim na dzień 2 listopada czytamy: Dzisiaj wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych. Kościół, wspólna i kochająca Matka, oddawszy należną cześć wszystkim swoim dzieciom, radującym się już w niebie, stara się teraz gorącymi modłami do Chrystusa, swego Pana i Oblubieńca, przyjść z pomocą wszystkim jeszcze w czyśćcu cierpiącym, aby jak najszybciej mogli dojść do społeczności z błogosławionymi w radości wiekuistej” – mówił na początku Mszy św. abp Polak.

„W tej intencji – kontynuował – zgromadziliśmy się tutaj, w tej szczególnej nekropolii, wspominając zmarłych arcybiskupów, biskupów, kanoników Kapituły Prymasowskiej, wszystkich pracujących w katedrze, siostry zakonne i świeckich. Chcemy w tej szczególnej modlitwie przyjść im z pomocą” – podkreślił Prymas Polski.

Homilię podczas Eucharystii wygłosił proboszcz i kustosz katedry ks. infułat Jan Kasprowicz.

Reklama

„Jezus od momentu chrztu zapisuje nas w swoim sercu. Mieć miejsce w sercu Boga, to mieć miejsce w niebie. Niewiara i upór, trwania w grzechu, pokładanie ufności w nas samych, w ludzkich siłach, usuwają nas z serca Boga. Ale On nie daje nam spokoju, szuka nas, chce nas mieć wyrytych w sercu, a pewnego dnia także w niebie. Otwarte serce Jezusa to księga miłości, w której dla każdego jest miejsce. Będziesz miłował Boga i bliźniego – realizacja podwójnego przykazania miłości jest jak rylec, który zapisuje nas w sercu Boga” – wskazał kaznodzieja.

Nawiązał też do czytanej w liturgii słowa Ewangelii o wskrzeszeniu Łazarza tłumacząc, że Jezus stając przy grobie przyjaciela uczy nas, że smutek i łzy mają znaczenie, ale nie wolno się na nich zatrzymywać, dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych i nigdy nie jest za późno.

Mszę św. wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem celebrowali: bp Krzysztof Wętkowski, abp senior Henryk Muszyński, bp senior Bogdan Wojtuś oraz kanonicy Kapituły Prymasowskiej.

Na zakończenie wspólnej modlitwy Prymas poprowadził procesję, która podążyła nawami bocznymi wzdłuż kaplic, w których kryptach pochowano wielu arcybiskupów gnieźnieńskich i Prymasów Polski. Biskupi, kapłani i siostry zakonne wraz z obecnymi w katedrze wiernymi modlili się przy kolejnych stacjach za zmarłych duchownych, rodziców i przodków, pamiętając także o księżnej Dobrawie i koronowanych w katedrze oraz modlących się przy grobie św. Wojciecha władców Polski.

Po Mszy św. abp Wojciech Polak zszedł do katedralnych podziemi, by pomodlić się przy grobach arcybiskupów gnieźnieńskich i Prymasów Polski.

Katedra gnieźnieńska jest miejscem pamięci i pochówku 30 arcybiskupów gnieźnieńskich i Prymasów Polski. Wieczne odpoczywanie w jej kryptach znaleźli m.in.: budowniczy świątyni abp Jarosław Bogoria Skotnicki, abp Zbigniew Oleśnicki, abp Jan Łaski, abp Maciej Łubieński, abp Teodor Potocki, abp Ignacy Krasicki oraz pierwszy Prymas odrodzonej Polski abp Edmund Dalbor.

Bazylika prymasowska jest także miejscem pamięci o wielu zasłużonych kapłanach, którzy z Gnieznem i katedrą byli szczególnie związani.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas na spotkaniu noworocznym u Prezydenta: szukajmy tego, co łączy, a nie tego, co dzieli

2020-01-14 14:02

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Wojciech Polak

prymas

KPRP

„Chodzi o poszukiwanie tego, co łączy, a nie tego, co dzieli, tak, abyśmy potrafili owocnie zagospodarowywać przestrzeń wolności i byli promotorami kultury spotkania” – powiedział Prymas Polski abp Wojciech Polak na spotkaniu noworocznym przedstawicieli Kościołów i Związków wyznaniowych z Prezydentem RP Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. „Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili” – dodał, cytując słowa gnieźnieńskiego testamentu kard. Stefana Wyszyńskiego.

Publikujemy tekst przemówienia Prymasa Polski:

NOWOROCZNE SPOTKANIE PRZEDSTAWICIELI KOŚCIOŁÓW I ZWIĄZKÓW WYZNANIOWYCH Z ANDRZEJEM DUDĄ, PREZYDENTEM RP

Warszawa, Krakowskie Przedmieście – 14 stycznia 2020.

Szanowany Panie Prezydencie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Eminencjo, Księże Kardynale, Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie Nuncjuszu – Dziekanie Korpusu Dyplomatycznego, Ekscelencjo, Księże Arcybiskupie – Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, Ekscelencje Księża Biskupi, Wszyscy Zwierzchnicy Kościołów i związków wyznaniowych w Rzeczypospolitej Polskiej, wedle tytułów i godności, Pracownicy Kancelarii Prezydenckiej, Wielce Szanowni Goście.

W imieniu Kościoła katolickiego bardzo serdecznie dziękuję Panu Prezydentowi za zaproszenie na doroczne spotkanie przedstawicieli Kościołów i związków wyznaniowych. Przełom każdego roku stanowi niewątpliwie okazję z jednej strony do pewnych podsumowań, z drugiej do ufnego spojrzenia w przyszłość. Miniony czas w naszej Ojczyźnie i w Kościele niósł ze sobą konkretne, często bardzo trudne doświadczenia i wyzwania, z jakimi musieliśmy się mierzyć. Ciągle bowiem powracają do nas niezagojone rany przeszłości, które w kolejnych rocznicach, ale także w aktualnych wydarzeniach, tak często dzielą Polaków i społeczność międzynarodową. Z bólem przeżywaliśmy w minionym roku 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, która – jak tego dzisiaj doświadczamy – cały czas na nowo otwiera rany podziałów i nieporozumień, zacierając, wydawałoby się oczywistą granicę między fałszem i prawdą. Tym bardziej naszym zadaniem było, jest i będzie poszukiwanie prawdy, zgody i jedności w przestrzeni międzynarodowej, w życiu naszej Ojczyzny i w tych najmniejszych wspólnotach jakimi są nasze rodziny i lokalne społeczności. Takiej postawy uczył nas Jan Paweł II. W minionym roku wspominaliśmy jego pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny. Teraz świętować będziemy 100-lecie urodzin papieża Polaka. Tym bardziej trzeba nam na nowo usłyszeć jego wołanie o solidarność, o zaprzestanie bratobójczej walki, o wspólne dźwiganie brzemienia, razem, jeden i drugi, nigdy jeden przeciw drugiemu.

W minionym roku przeżywaliśmy również 70. rocznicę ingresu do katedry gnieźnieńskiej Stefana Kardynała Wyszyńskiego. W liście poprzedzającym ingres, skierowanym do wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej Prymas napisał: Nie jestem ci ja ani politykiem, ani dyplomatą, nie jestem działaczem ani reformatorem. Ale natomiast jestem ojcem waszym duchownym, pasterzem i biskupem dusz waszych, jestem Apostołem Jezusa Chrystusa. Przypominam te słowa, gdyż jestem przekonany, że nasza rzeczywistość, jej wyzwania i doświadczenia, nasza współpraca i troska o Ojczyznę domagają się takiej właśnie postawy Kościoła i jego pasterzy. Domagają się takiego patrzenia na Kościół. Stąd też niezmiernie ważne i wciąż aktualne są słowa zawarte w ubiegłorocznym dokumencie Konferencji Episkopatu Polski (por. O ład społeczny dla wspólnego dobra), w którym czytamy: człowiek, obdarzony niezbywalną godnością i naturą społeczną, jest powołany do budowania społeczeństwa prawdziwie ludzkiego, do odpowiedzialności za nie i przeżywania go w taki sposób, aby w atmosferze wzajemnej życzliwości, solidarności i współpracy, we wzajemnej wymianie darów, tworzyć wspólnotę, w której każdy może integralnie rozwijać się w ramach wspólnego dobra. Jeśli te słowa będziemy odczytywać w duchu nauczania i posługi Prymasa Wyszyńskiego, to bez niepotrzebnych dyskusji i sporów zrozumiemy, że rolą Kościoła nie jest angażowanie się w naturalne w życiu politycznym kontrowersje ani – tym bardziej – ich rozstrzyganie. Nie chodzi o zdobycie dla siebie przywilejów czy o opowiadanie się za którąś ze stron. Jednak aktualny stan polskiego społeczeństwa stanowi wyzwanie dla misji Kościoła. Dziś, po przeszło trzydziestu latach od upadku komunizmu w naszej Ojczyźnie, które to wydarzenie wspominaliśmy w minionym roku, wezwanie to pozostaje niezmiennie aktualne. Nasza obecność i nasza misja w społeczeństwie pluralistycznym musi przypominać o konieczności dialogu w budowaniu sprawiedliwego i praworządnego ładu społecznego i temu dialogowi służyć. Chodzi o poszukiwanie tego co łączy, a nie tego co dzieli, tak, abyśmy potrafili owocnie zagospodarowywać przestrzeń wolności i byli promotorami kultury spotkania.

„Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością!” – mówił kard. Wyszyński. Mocno wierzę, że zbliżająca się beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia jest nie tylko oczekiwanym od dawna radosnym wydarzeniem, ale szczególnym znakiem Bożej Opatrzności, który trzeba nam z wdzięcznością przyjąć i właściwie odczytać. Nie chodzi przecież o jednorazową uroczystość, której kolejne rocznice będziemy świętować, ale o swego rodzaju zaadaptowanie duchowości i mądrości Prymasa Tysiąclecia w rzeczywistości naszej Ojczyzny i Kościoła w Polsce. Beatyfikacja Stefana Kardynała Wyszyńskiego, a także przeżywana w tym roku 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II, nie są zatem jakimś szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ale niezwykle wymownym znakiem, który w dobrze znanym obrazie idących ramię w ramię tych dwóch wielkich ludzi, pasterzy Kościoła, wskazuje na znaczenie i siłę jedności, zgody, współpracy, roztropności, a ostatecznie świętości, do której dążymy także jako społeczeństwo na różnych drogach naszej codzienności.

Dziękując jeszcze raz za to dzisiejsze spotkanie, które, jak wierzę, jest również wyrazem naszej wspólnej troski i miłości do Ojczyzny, w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce pragnę złożyć Panu Prezydentowi, jego Małżonce i Współpracownikom oraz każdemu z obecnych życzenia, którymi tym razem czynię słowa gnieźnieńskiego testamentu Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wypowiedziane 2 lutego 1981 roku w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie: Nie trzeba się oglądać na innych, na tych lub owych, może na polityków, żądając od nich, aby się odmienili. Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili. Niech Bóg nam błogosławi.

CZYTAJ DALEJ

Ideologiczna samowolka samorządowców uderza w dzieci i narusza prawa rodzicielskie

2020-01-22 09:40

[ TEMATY ]

samorząd

LGBT

Karta LGBT+

CarlosAlberto/fotolia.com

„Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych” - ostrzega Instytut Ordo Iuris, zwracając uwagę na intensyfikację działań mających na celu ideologizację dzieci i młodzieży oraz ich deprawację.

Pytanie, czy dzieje się tak tylko i wyłącznie z inicjatywy „nowoczesnych” i „postępowych” samorządów, czy też problem sięga znacznie głębiej – prawa międzynarodowego i przyjętej przez Polskę Agendy 2030, której cele zrównoważonego rozwoju zakładają ideologizację, w tym między innymi seksualizację poprzez permisywną edukację seksualną oraz genderyzację młodych ludzi?

Już od kilku lat obserwujemy w szkołach aktywność organizacji, które prowadzą zajęcia budzące zasadnicze wątpliwości z perspektywy dobra dziecka. Są to zarówno zajęcia permisywnej czy wulgarnej wersji edukacji seksualnej, jak i inne formy zajęć, podczas których będą się pojawiały treści godzące w konstytucyjne wartości, tak jak małżeństwo, rodzina, prawa rodziców i to niejednokrotnie będą zajęcia mocno nawiązujące do ideologicznych doktryn LGBT, gender, czy innych konstruktów o charakterze neomarksistowskim — dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris nie ma wątpliwości co do wagi problemu.

Te zajęcia były najczęściej prowadzone przez organizacje pozarządowe — zauważył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych — podkreślał. Jako jeden z przykładów wskazał Warszawę, gdzie ogłoszono budzącą wiele zastrzeżeń natury prawnej i moralnej deklarację LGBT+. Nie lepiej jest jednak w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, czy Łodzi.

Władze Poznania usiłują wchodzić w rolę zastrzeżoną dla Ministerstwa Edukacji Narodowej, w rolę podmiotu, który ustala program nauczania i ustala treści, które będą wykorzystywane podczas zajęć edukacyjnych — alarmował Zych.

Polityka oświatowa samorządu powinna określać ramy organizacyjne związane z funkcjonowaniem szkół i szereg technicznych rozwiązań, ale w żadnym razie nie powinna zawierać wytycznych dotyczących treści, jakie w szkole powinny być realizowane. Niestety w dokumencie, który znaleźć można na stronach miasta jest szereg wytycznych treściowych i są to wytyczne szalenie kontrowersyjne i budzące wątpliwości z perspektywy polskiego porządku konstytucyjnego — zauważył.

We wtorek – jak poinformował - ma być poddana pod głosowanie na poznańskiej radzie miasta Karta Równego Traktowania Kobiet i Mężczyzn, „dokument, którego podstawowe założenie może nie budzić wątpliwości, ale treść dla każdego, kto go przeczyta będzie szalenie kontrowersyjna i będzie budziła jednoznaczny sprzeciw: dokument, który wymaga wdrażania ideologicznej perspektywy gender we wszystkich politykach miasta, w tym także w obszarze oświaty, w tym wykorzeniania czegoś, co jego autorzy nazywają nieprecyzyjnie, ogólnie, ale zarazem niepokojąco „stereotypowymi rolami płciowymi”.

Instytut Ordo Iuris dokonał analizy prawnej tego dokumentu – zostanie ona przekazana do kuratorium i do wojewody z wnioskiem o podjęcie działań kontrolnych i nadzorczych. Organizacja zaproponowała ponadto likwidację tych przepisów prawa oświatowego, które są nieprecyzyjne i pozwalają na nadużycia.

To co jest szczególnie bulwersujące to fakt, że zajęć dotyczących tak istotnej materii, jaką jest wychowanie w obszarze płciowości, nie podjęto nawet próby skonsultowania z rodzicami, już im się przedstawi gotowy produkt — nie krył oburzenia Kazimierz Przeszowski, wiceprezes zarządu Centrum Życia i Rodziny.

Nie konsultowano tego z kuratorium oświaty — dodał.

Zauważył, iż jest to stawianie się w opozycji do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak podkreślali zgromadzeni na konferencji prawnicy, środowiska lewicowe wykorzystały możliwości prawne stworzone dla umożliwienia rozwoju dzieciom szczególnie uzdolnionym a także tym, które chciałyby rozszerzyć swoją wiedzę, aby szerzyć swoją ideologię.

Te zajęcia, które do tej pory były wykorzystywane w celach zupełnie niekontrowersyjnych, do nauki języków obcych, do pracy z uczniem uzdolnionym, do rozwijania kompetencji, umiejętności uczniów okazują się teraz tym narzędziem, które ma być stosowane w celu prowadzenia aktywności indoktrynującej na terenie szkoły — mówił adwokat Rafał Dorosiński, koordynator Zespołu Analitycznego Ordo Iuris.

W rozporządzeniu wydanym przez Ministra Edukacji Narodowej wyraźnie jest wskazane, iż zajęcia dodatkowe w momencie, w którym są wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Co to oznacza? Otóż zajęcia, które mają charakter głęboko dotyczący zagadnień wychowawczych, odnoszących się w dużej mierze do życia rodzinnego, małżeńskiego, płciowego, seksualnego – te zajęcia w momencie, w którym zostają wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Trudno to połączyć z elementarnymi prawami rodziców do zapewnienia wychowania dzieciom zgodnego z przekonaniami rodziców. W związku z tym wydaje się, że ten przepis, który nota bene został wprowadzony w 2008 roku powinien zostać uchylony — dodał.

Zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół z dnia 3 kwietnia 2019 roku organ prowadzący szkołę, na wniosek dyrektora szkoły, może przyznać nie więcej niż 3 godziny tygodniowo dla każdego oddziału w danym roku szkolnym na realizację dodatkowych zajęć edukacyjnych.

W przypadku wprowadzenia do rozkładu zajęć dodatkowych zajęć edukacyjnych, udział uczniów w tych zajęciach jest obowiązkowy. Warto dodać, iż jednym z warunków wprowadzenia przez dyrektora szkoły dodatkowych zajęć edukacyjnych jest zasięgnięcie opinii rady rodziców, przy czym inaczej niż w przypadku opinii dotyczącej działania w szkole zewnętrznych organizacji społecznych, opinia rady rodziców dotycząca prowadzenia zajęć dodatkowych nie ma charakteru wiążącego, co skrzętnie wykorzystują środowiska lewicowe dla indoktrynacji dzieci wbrew woli ich rodziców a także wprowadzania z obejściem prawa do edukacji szkolnej treści sprzecznych z podstawą programową i aksjologią przyjętą w prawie oświatowym.

Uznanie w rozporządzeniu dodatkowych zajęć edukacyjnych za obowiązkowe (w przypadku wprowadzenia ich przez dyrektora szkoły do tygodniowego rozkładu zajęć) pozostaje nie tylko, jak wykazano, w konflikcie z prawami rodziców, ale rodzi poważne wątpliwości co do prawidłowego wykonania upoważnienia ustawowego — zauważają prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

Biorąc pod uwagę doniosłość jaką dla realnego korzystania z praw rodzicielskich w szkole ma możliwość niewyrażenia przez rodzica zgody na udział dziecka w zajęciach, odebranie tego uprawnienia rodzicom może być zadnie uważane za wyjście poza zakres upoważnienia ustawowego— dodają.

Edukacja równościowa nie jest jedynym wytrychem do wprowadzania do szkół lewicowych ideologii. Innym jest – skutecznie stosowana w Gdańsku – edukacja zdrowotna w zakresie zdrowia prokreacyjnego, będąca w rzeczywistości zakamuflowaną formą wdrażania zajęć z permisywnej edukacji seksualnej. Zawarte w niej treści również stoją w rażącej sprzeczności z treściami określonymi w podstawie programowej ustalonej dla uczniów szkół ponadpodstawowych przez Ministra Edukacji Narodowej.

Zapytany przez portal wPolityce.pl, na ile wprowadzanie wbrew woli rodziców ideologicznej indoktrynacji stanowi inicjatywę samorządów, a na ile realizację celów zrównoważonego rozwoju opisanych szczegółowo w Agendzie 2030 i czy nie należałoby zadziałać na poziomie tej agendy, dr Tymoteusz Zych odpowiedział:

Instytut Ordo Iuris jest od lat aktywny na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jesteśmy jedną z kilku polskich organizacji, które posiadają status konsultacyjny w ECO SOC, w komitecie ekonomiczno-społecznym ONZ i stale zabieramy głos sprzeciwiając się ideologizacji także prawa międzynarodowego, bo to jest realny problem, który miał swój przejaw jeżeli chodzi o ONZ taki szczególnie wyraźny w zeszłym roku podczas szczytu w Nairobi, podczas którego próbowano zadeklarować, że prawo do aborcji jest uniwersalnym prawem człowieka, a permisywna, wulgarna wersja edukacji seksualnej powinna mieć w skali globalnej charakter obowiązkowy. Cały szereg państw wyraził sprzeciw.

Niedługo zresztą odbędą się kolejne konferencje w Meksyku i w Paryżu i tam też będziemy się starali być obecni i będziemy się starali jasno wyrażać sprzeciw, nie tylko broniąc integralności polskiego porządku prawnego i naszych wartości konstytucyjnych, ale broniąc po prostu zdrowego rozsądku

Pełna zgoda, że jeśli chodzi o cele zrównoważonego rozwoju w tym dokumencie, który będzie zawierał szereg postulatów całkowicie słusznych, chociażby związanych z polityką żywnościową, czy z polityką gospodarczą, będą niestety obecne także elementy ideologiczne i te elementy trzeba punktować. Nie jesteśmy w żaden sposób zobowiązani do tego, żeby te elementy ideologiczne były w naszym porządku prawnym wdrażane.

Problem w tym, że jak widać te elementy ideologiczne są wdrażane i to w sposób systemowy. W ratuszach powołano specjalne osoby czy nawet całe zespoły dla wdrażania genderowej zseksualizowanej agendy, jak chociażby Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności w Poznaniu. Główny Urząd Statystyczny prowadzi monitoring stopnia wdrażania celów zrównoważonego rozwoju w poszczególnych polskich miastach. Co więcej, cięcia budżetowe samorządów w zasadzie nie obejmują projektów o nacechowaniu ideologicznym.

Kwestią otwartą pozostają jeszcze kary dla łamiących prawo organizacji pozarządowych. Niestety za wejście do szkoły z obejściem prawa i deprawację dzieci w żaden sposób nie są one sankcjonowane. Podobnie te samorządy, które umożliwiają łamanie praw rodzicielskich i indoktrynację dzieci. Może najwyższy czas to zmienić? Wówczas i rodzice i dzieci poczują się zdecydowanie bezpieczniej.

CZYTAJ DALEJ

Indie: profanacja Najświętszego Sakramentu

2020-01-22 20:42

[ TEMATY ]

profanacja

Najświętszy Sakrement

Indie

davideucaristia/pixabay.com

W kościele św. Franciszka z Asyżu w Bengaluru – stolicy stanu Karnataka w południowo-zachodnich Indich, doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone po posadzce. „Jestem zaszokowany i przepełniony bólem” – powiedział metropolita tamtejszej archidiecezji abp Peter Machado na wieść o tym wydarzeniu.

Sprawcy tego czynu nie ukradli nic z kościoła, stąd przypuszcza się, że chodziło im o zniszczenie świątyni i jej profanację. Arcybiskup wezwał wszystkich wiernych do zadośćuczynienia i najbliższy piątek 24 stycznia wyznaczył w archidiecezji dniem szczególnej adoracji, uwielbienia i przepraszania Jezusa eucharystycznego za popełniony czyn.

„Proszę wszystkich proboszczów i kapelanów, aby przez cały dzień w kościołach był wystawiony Najświętszy Sakrament, aby wszyscy wierni mogli się przed Nim pomodlić” – zaapelował hierarcha.

Zachęcił także do modlitwy w intencji sprawców tego haniebnego czynu, który obraża uczucia religijne wszystkich katolików.

Jedna z organizacji indyjskich zajmujących się obroną praw chrześcijan w tym kraju (United Christian Forum Human Rights – UCFHR) podała przy okazji, że w pierwszych dziewiętnastu dniach stycznia tego roku doszło już do 17 przypadków przemocy wobec chrześcijan. M.in. aresztowano jednego pastora, doszło do kilku aktów przemocy fizycznej oraz w kilku przypadkach zabroniono chrześcijanom spełniania funkcji religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję