Reklama

Uniwersytet Trzeciego Wieku w Zielonej Górze

Po prostu trzecia młodość

Chodzą na wykłady, fotografują, jeżdżą na wycieczki, uczą się języków, ćwiczą jogę… Słuchacze Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku udowadniają, że przejście na emeryturę wcale nie oznacza zamknięcia się na świat.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku był… pomysł

Idea powstania Uniwersytetów Trzeciego Wieku zrodziła się w latach 70. w Europie Zachodniej, kiedy tamtejsze społeczeństwa zaczęły się już mocno starzeć. Powstała wtedy spora grupa ludzi, którym należało umożliwić działanie, by nie czuli się bezużyteczni i odtrąceni. Pomysł opierał się na założeniu, że żaden wiek nie jest nieodpowiedni do nauki. Dlatego też postanowiono umożliwić osobom w wieku emerytalnym kontynuację zdobywania wiedzy. To wszystko spodobało się prof. Halinie Szwarc, która zachwycona pomysłem postanowiła przenieść go do Polski. Uniwersytety spotkały się z ogromnym zainteresowaniem i zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Trudno nawet powiedzieć, ile ich jest obecnie, bo istnieją zarówno placówki będące częścią wyższej uczelni, jak i te nieformalnie powiązane ze środowiskiem akademickim, które prowadzą działalność popularnonaukową i stawiają na rozwój kulturalny i rekreację. Do tej drugiej grupy należy właśnie UTW w Zielonej Górze.

Aktywna druga połowa życia

Reklama

Zielonogórski Uniwersytet Trzeciego Wieku działa od czerwca 1992 r. i mieści się na parterze Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Norwida. Jedną z inicjatorek jego powstania jest obecna prezes Zarządu, Zofia Banaszak. Powstał, bo była taka potrzeba. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak bardzo trudno jest ludziom starszym przystosować się do zmian, które zachodzą w ich życiu, jak przykra musi być świadomość, że powoli jest się spychanym na dalszy plan. Głównym zadaniem UTW jest więc pomoc takim osobom w odnalezieniu swojego miejsca w społeczeństwie. - Właściwie nazwa uniwersytetu jest dość niefortunna, bo trzeci wiek w Polsce kojarzy się z niedołęstwem. Uważam, że dużo lepsza jest nazwa stosowana w Niemczech, czyli Akademia Drugiej Połowy Życia - mówi Jadwiga Korcz-Dziadosz, wiceprezes zielonogórskiego Zarządu UTW. Jest w tym stwierdzeniu dużo racji - wystarczy spojrzeć na słuchaczy UTW. Słowo „zniedołężniały” jest ostatnim, jakim można ich określić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Co im to daje?

Kiedy ktoś pokona już opory i zdecyduje się przyjść, bardzo często odnajduje tu sens życia. Obecnie na zajęcia przychodzi ok. 600 osób. A zainteresowanie jest tak duże, że gdyby nie warunki lokalowe, byłoby ich znacznie więcej. Skąd tak duża chęć uczestnictwa? Przede wszystkim uniwersytet łączy ludzi - nieważne, z jakich pochodzą środowisk, jakie mają wykształcenie i zainteresowania. Daje im możliwość poszerzenia horyzontów, dokształcania się i samorealizacji. Udowadnia im, że mogą żyć aktywnie bez względu na wiek. Promuje zdrowy styl życia. Umożliwia twórcze działania. UTW to też miejsce, gdzie można się po prostu spotkać i porozmawiać. I przede wszystkim daje ogromne poczucie akceptacji i bezpieczeństwa. - To nie jest tak, że zajmujemy się tylko tym, co dzieje się w naszych salach. Interesuje nas również to, co dzieje się z naszymi słuchaczami na co dzień. Kiedy na przykład ktoś przez jakiś czas się nie pojawia, dowiadujemy się, czy wszystko z nim w porządku - mówi p. Jadwiga. To wszystko sprawia, że wiele osób ma ochotę przebywać tu cały dzień.

Ważne, by robić to z pasją

Reklama

Wykłady, konferencje, seminaria, prelekcje, wyjazdy edukacyjne, wydarzenia miesiąca, wieczory poetyckie i muzyczne, wieczory teatralne, wystawy… - to propozycje dla słuchaczy UTW. Do tego dochodzą jeszcze różnego rodzaju warsztaty, działalność klubów i zespołów, zajęcia rehabilitacyjne, a to i tak jeszcze nie wszystko. Niejeden młody człowiek zwyczajnie by sobie odpuścił, a przecież to są zajęcia skierowane do osób starszych. Gdzie więc tkwi źródło ich energii? Chyba w pasji. Nie od dziś wiadomo, że człowiek potrafi dać z siebie naprawdę dużo, jeśli tylko robi coś z własnej woli, nieprzymuszony. A wszyscy słuchacze UTW przychodzą tu całkowicie dobrowolnie. Nie ma tu ocen, stresujących kolokwiów i egzaminów. Ale nie da się ukryć, że zwyczajnie nie ma takiej potrzeby, bo nikogo nie trzeba specjalnie mobilizować do pracy. Jak tu zresztą nie robić czegoś z pasją, kiedy oferty klubów i zespołów prześcigają się w atrakcyjności?

Wybór jest naprawdę trudny

Początkujący słuchacz może być oszołomiony liczbą propozycji, ale szybko powinien znaleźć coś dla siebie. Jest klub krajoznawczo-turystyczny, którego celem jest podróżowanie połączone z edukacją. Jest klub plastyczny, w którym zajęcia odbywają się w grupach dla początkujących i zaawansowanych, a członkowie kilka razy w roku mają wystawy swoich prac. Uzdolnieni muzycznie i ci, którzy po prostu lubią śpiewać, mogą włączyć się w działalność jednego z trzech śpiewających klubów. Chór „Moderato” prowadzony przez Bernarda Grupę może pochwalić się wieloma koncertami w kraju i za granicą. Specjalny klub istnieje również dla miłośników fotografii. W jego ramach organizowane są konkursy, warsztaty, plenery i wystawy fotograficzne. Są kluby haftu i robót ręcznych oraz tkaniny artystycznej. Osiągnięcia tego ostatniego można było podziwiać w zielonogórskiej galerii „U Jadźki”. Istnieje jeszcze m.in. grupa literacko-poetycka „Oksymoron”, klub teatralny i poetycki oraz klub brydżowy. Nie da się ukryć, że oferta jest przebogata, dlatego też bardzo dobrym rozwiązaniem jest możliwość przynależenia do dowolnej liczby klubów.

Tutaj zajęcia są na poziomie

Reklama

Oprócz zajęć klubowych słuchacze uczestniczą też w różnych wykładach, konferencjach i prelekcjach dotyczących literatury, historii, sztuki, muzyki, psychologii, zdrowia itd. Wiele z nich jest kontynuowanych w cyklach, np. „Od Grünberga do Zielonej Góry” (jeden z ulubionych) lub „Studium wiedzy o sztuce”. Tematy zajęć bardzo często są powiązane z aktualnymi wydarzeniami. - Kiedy straszono nas ptasią grypą, mówiliśmy o tym, czy ona nam zagraża - opowiada p. Jadwiga. Poziom zajęć jest naprawdę wysoki, co uniwersytet zawdzięcza współpracy Rady Programowej, złożonej z prawdziwych autorytetów - przedstawicieli Uniwersytetu Zielonogórskiego, instytucji kulturalnych i oświatowych, mediów i władzy samorządowej. W ramach UTW chodzi się też na koncerty i ogląda sztuki teatralne, a także inne występy, jak choćby przedstawienie historii walca przez studentów Wydziału Artystycznego UZ. Spotkania odbywają się w różnych miejscach, nie tylko w salach Klubowej, Słonecznej i Wrzosowej w siedzibie UTW. Słuchacze są chętnie przyjmowani również w Lubuskim Teatrze, w Filharmonii Zielonogórskiej, w Muzeum Ziemi Lubuskiej czy w Bibliotece Publicznej.

Po angielsku też się dogadają

Nauczyciele języków kładą duży nacisk na to, by nauka rozpoczęła się jak najwcześniej. Słuchacze UTW udowadniają natomiast, że żaden wiek nie jest przeszkodą, by zacząć poznawać obcy język. Chętni (a jest ich wielu) uczą się języków niemieckiego, angielskiego, rosyjskiego i esperanto. Zajęcia są prowadzone na różnych poziomach zaawansowania. A zdobyta wiedza bardzo się przydaje, chociażby podczas różnych wyjazdów. Bo wycieczki wcale nie ograniczają się do granic naszego kraju. UTW zdążył już odwiedzić m.in. Niemcy, Grecję, Belgię, Lazurowe Wybrzeże, Holandię, Włochy, Hiszpanię i Kresy Wschodnie, tak więc uczestnicy studium językowego mieli dużo okazji do sprawdzenia swoich umiejętności.

W zdrowym ciele…

Uniwersytet ze szczególną troską podchodzi do spraw zdrowotnych swoich słuchaczy. To bardzo ważne, ponieważ zdrowie w dużym stopniu wpływa na jakość życia starszych osób. Organizowane są więc spotkania poświęcone temu tematowi. W maju można było posłuchać o przyczynach bólu głowy, dowiedzieć się czegoś o homeopatii, a panie skorzystały z porad kosmetyczki, jak wiosną pielęgnować cerę dojrzałą. Oprócz tego stworzono wiele zajęć, na których można po prostu trochę się poruszać. Jest więc basen, jest gimnastyka rehabilitacyjna, aerobik, joga i chińska gimnastyka zdrowotna. Wszystkie zajęcia prowadzone są przez fachowców i można w nich bez obaw uczestniczyć. Trochę chęci absolutnie wystarczy.

Niezwykli ludzie

Zielonogórski Uniwersytet Trzeciego Wieku tworzą ludzie otwarci, pozytywnie nastawieni do innych. Chętnie współpracują z młodymi ludźmi, np. studentami. Wielką popularnością cieszą się wśród nich międzypokoleniowe spotkania „Od przedszkola do seniora”. Jeżdżą na występy do zaprzyjaźnionych placówek: Klubu Amazonek czy Domu Dziennego Pobytu. Prezentują się na scenie podczas Winobrania. To też ludzie z niesamowitym zmysłem organizacyjnym. Żeby uniwersytet mógł funkcjonować, potrzebne są pieniądze i oni potrafią je zdobyć. Dużym osiągnięciem jest zdobycie środków unijnych w ramach programu Socrates - przy tej okazji zielonogórski UTW nawiązał współpracę z podobnymi placówkami z Litwy, Turcji i Cypru. Zresztą osiągnięć jest tak wiele, że trudno byłoby wspomnieć o wszystkich. Najważniejsze, że ludzie chcą tu przychodzić, chcą dać coś z siebie, chcą wyjść do świata, a wszystko po to, by móc pięknie przeżyć swoją trzecią młodość.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szwajcaria/ Władze: kilkadziesiąt osób zabitych, około 100 rannych w pożarze w sylwestra

2026-01-01 12:16

[ TEMATY ]

pożar

PAP

Kilkadziesiąt osób zginęło, a około stu zostało rannych, przeważnie ciężko, w noc sylwestrową wskutek pożaru, który wybuchł w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii – poinformowała w czwartek policja.

- Sądzimy, że zginęło kilkadziesiąt osób w barze La Constellation – powiedział dziennikarzom komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler.
CZYTAJ DALEJ

Stwórca przychodzi do własności, a własność Go nie rozpoznaje

2026-01-01 16:30

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

B.M. Sztajner

Syrach wkłada w usta Mądrości hymn, który brzmi jak publiczne wyznanie. Mądrość przemawia w zgromadzeniu, a więc w przestrzeni liturgii i słuchania. Nie pojawia się jako prywatna intuicja. Pochodzi „z ust Najwyższego”, co w Biblii oznacza słowo stwórcze i wierne. Hebrajskie ḥokmāh i grecka sophia opisują dar, który przenika rozum i sumienie. Syrach personifikuje Mądrość w rysie kobiecym, a obraz służy mówieniu o hojności Boga, który poucza i karmi.
CZYTAJ DALEJ

Droga św. Jakuba ustanowiła nowy rekord: w 2025 roku ponad pół miliona pielgrzymów

2026-01-02 13:28

[ TEMATY ]

droga św. Jakuba

Karol Porwich/Niedziela

szlak jakubowy

szlak jakubowy

Pielgrzymowanie Drogą św. Jakuba cieszy się coraz większym zainteresowaniem: w roku pielgrzymkowym 2025 liczba pielgrzymów pobiła wszystkie poprzednie rekordy i po raz pierwszy przekroczono granicę pół miliona. Według statystyk Biura Pielgrzymów w Santiago de Compostela, certyfikaty otrzymało 530 987 pielgrzymów. Wśród nich 53,4 proc. stanowiły kobiety - było ich prawie 35 tys. więcej niż mężczyzn. Jak zawsze, najliczniejszą narodowością byli Hiszpanie (228 527), a następnie Amerykanie (43 980), Włosi (26 680) i Niemcy (24 356).

W Sylwestra do Santiago przybyło 257 pielgrzymów, co odzwierciedla tendencję zimowych pielgrzymek do unikania tłumów w bardziej popularnych, cieplejszych miesiącach. Oczekuje się, że boom utrzyma się w 2026 roku i ponownie wzrośnie w 2027 roku. Wtedy rozpoczyna się kolejny Rok Święty św. Jakuba, obchodzony zawsze, gdy święto św. Jakuba, 25 lipca, przypada w niedzielę. Certyfikat o odbytej pielgrzymce otrzymuje je każdy, kto przejdzie pieszo co najmniej 100 km lub przejedzie rowerem 200 km.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję