Reklama

Temat tygodnia

Kim jesteś, Magdaleno?

22 lipca wspominamy św. Marię Magdalenę. Głośna powieść (a ostatnio również film z obsadzonym w roli głównej wyznawcą sekty scjentologów Tomem Hanksem) próbuje wmówić nam, że była ona nieślubną partnerką Jezusa i matką jego córki… Kim była naprawdę Maria Magdalena? Co o niej wiemy na pewno i czego może nas dziś ona nauczyć?

Niedziela płocka 29/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Św. Maria Magdalena przez wieki często była mylona z dwoma innymi Mariami: ze św. Marią z Betanii, siostrą Łazarza, i z grzeszną niewiastą, która podczas uczty obmyła nogi Jezusa łzami. Hipotezę, że być może jest to jedna i ta sama osoba sformułował św. Grzegorz Wielki na przełomie VI i VII w. (zob. św. Grzegorz Wielki, Homilie na Ewangelie, hom. 33,1). Tymczasem dziś bibliści twierdzą, że z żadną z nich Maria Magdalena nie ma nic wspólnego. Dlaczego więc tak powszechnie była z nimi utożsamiana?
Może winne jest temu nasze upodobanie do przedstawiania świata w kontrastach, czarno-biało, złego lub dobrego (bez żadnej możliwości pomieszania), a ludzi jako świętych lub grzeszników. To trochę tak, jak z tłumem, który witając Jezusa w Jerozolimie, wołał: „Hosanna Synowi Dawidowemu!”, a kilka dni później: „Na krzyż z nim!”. Taka czarno-biała postać jest wygodniejsza dla kaznodziejów, którzy mają w niej doskonały przykład grzesznika, który się nawrócił i został świętym. Tymczasem… w każdym z nas jest coś ze świętego i coś z grzesznika, i to najczęściej równocześnie.
A może takiemu przedstawianiu Marii Magdaleny winna jest z jednej strony powściągliwość Ewangelistów, którzy opisywali tylko to, co jest konieczne dla wiary (w końcu nie wiemy zbyt wiele nawet o dziecięcych latach Jezusa, nie mówiąc już o życiorysach innych osób, choćby tak ważnych jak św. Piotr, o którym wiemy tylko, że był żonaty, skoro Jezus uzdrowił jego teściową); z drugiej zaś - zwykła ludzka ciekawość, która kazała doszukiwać się więcej wiadomości o tej, o której Ewangelie piszą, że pierwsza zobaczyła Zmartwychwstałego?
Kim była Maria Magdalena? Wszystkie cztery Ewangelie odnotowują jej obecność zarówno podczas męki Pana Jezusa, jak też przy Jego grobie. Jedyna poza tym ewangeliczna wzmianka na jej temat znajduje się w Ewangelii Łukasza: „A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów (...)” (8, 2). Najpiękniej jej spotkanie ze Zmartwychwstałym opisuje św. Jan. W jego opisie Maria Magdalena staje się pierwszą, która radosną nowinę o zmartwychwstaniu zanosi uczniom. Ewangelie wielokrotnie i jednoznacznie identyfikują Marię Magdalenę jako osobę, z której Jezus „wyrzucił siedem złych duchów” oraz jako pierwszego świadka Zmartwychwstania. Liczba siedem w symbolice biblijnej oznacza pełnię, całość. Opętanie przez „siedem złych duchów” oznacza więc pozostawanie całkowicie pod władzą zła. Może to właśnie owe „wyrzucenie siedmiu złych duchów” oraz spotkanie ze Zmartwychwstałym stały się kluczem do utożsamiania Marii Magdaleny z nawróconą jawnogrzesznicą? Któż może lepiej głosić radość Zmartwychwstania, jeśli nie ta, którą Jezus wskrzesił ze śmierci grzechu?
Myślę, że dziś, kiedy w sposób tak namacalny widzimy działanie złych duchów w naszym świecie, może ona w sposób szczególny być patronką ludzi, których zły duch zwodzi na manowce fałszu, choćby przez książkę Dana Browna. Potrzebna nam jesteś, Mario z Magdali, z której Jezus wyrzucił siedem złych duchów, by stanąć wśród nas, również często opanowanych przez złe duchy pychy, zakłamania, chciwości, nieczystości, zazdrości, gniewu, lenistwa, i powiedzieć: „widziałam Pana i to mi powiedział”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat diecezji włocławskiej w związku z pojawiającymi się nadużyciami muzycznymi w świątyniach

2026-01-11 10:50

[ TEMATY ]

muzyka kościelna

diecezja włocławska

Diecezja włocławska

W związku z pojawiającymi się nadużyciami muzycznymi zgłaszanymi do Diecezjalnej Komisji ds. Muzyki Kościelnej przypominamy kilka kwestii związanych z tą tematyką. Za wszystkie sprawy związane z muzyką w świątyni odpowiada proboszcz / administrator parafii z pomocą wikariuszy i organisty. W razie wątpliwości zawsze może zwrócić się do komisji - czytamy na stronie diecezji włocławskiej.

Szczególnej uwagi wymaga repertuar i sposób wykonywania muzyki podczas liturgii zawarcia sakramentu małżeństwa. Wartą polecenia praktyką jest informowanie narzeczonych o zasadach dotyczących muzyki kościelnej już podczas ustalania daty ślubu, by nie zostać postawionym w niekomfortowej sytuacji tuż przed uroczystością.
CZYTAJ DALEJ

Miłość zaczyna się po stronie Boga

2026-01-02 09:00

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Jan prowadzi myśl od źródła do owocu. Miłość zaczyna się po stronie Boga. „On sam pierwszy nas umiłował” opisuje inicjatywę Ojca, która nie rodzi się z naszej zasługi. Człowiek przyjmuje dar i uczy się odpowiadać. Miłość do Boga przybiera kształt bardzo klarowny. Miłowanie brata staje się probierzem prawdy serca. Słowa o miłości Boga nie zgadzają się z wrogością wobec brata. Taki rozdźwięk obnaża kłamstwo. W tradycji janowej „brat” oznacza członka wspólnoty, a horyzont się poszerza, ponieważ przykazanie pochodzi od Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Z kolędą w szpitalu

2026-01-10 23:45

Biuro Prasowe AK

– Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty kolędowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia – ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem”, ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka”. Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję