Reklama

Benedykt XVI

Anthony Hopkins: bardzo dokładnie przestudiowałem Benedykta XVI

Gwiazda kina hollywoodzkiego Anthony Hopkins przygotowując się do powierzonej mu roli w filmie „Dwóch papieży” bardzo dokładnie studiował papieża Benedykta XVI. W rozmowie z niemiecką gazetą „Bild am Sonntag” przyznał, że zanim przystąpił do zdjęć obejrzał w Internecie wiele przemówień Benedykta. Film „Dwóch papieży”, którego producentem jest amerykańska wytwórnia internetowa Netflix, miał swoją premierę 20 grudnia br., również w Polsce.

2019-12-22 15:42

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

filmweb

Anthony Hopkins

Chciałem perfekcyjnie opanować jego gestykulację i język” - stwierdził brytyjski aktor i dodał, że „przecież papież też jest tylko człowiekiem”.

Hopkins nie uważa siebie za ateistę. „Ja wierzę, nawet jeśli konkretnie nie potrafię opisać w co. Wierzę jednak, że istnieje coś, co wychodzi ponad mój rozum” - powiedział. W rozmowie z „Bild am Sonntag” aktor wyraził też uznanie dla kultury niemieckiej. Przyznał, że wyrastał w kręgu muzyki Bacha i Beethovena. Podziwia też niemieckojęzycznych aktorów, jak Klaus Maria Brandauer oraz reżysera Wima Wendersa.

Reklama

W filmie „Dwóch papieży” brazylijski reżyser Fernando Meirelles ukazał w formie fikcyjnego dialogu między papieżami Benedyktem XVI i Franciszkiem troskę o stan Kościoła katolickiego i starania o jego kurs w przyszłości. W tej fikcyjnej opowieści Hopkins, znany m.in. z głośnego filmu „Milczenie owiec” gra rolę Benedykta XVI, natomiast w postać argentyńskiego kardynała Jorge Mario Bergoglio, późniejszego papieża Franciszka wcielił się Jonathan Pryce, który wcześniej wystąpił m. in. w „Grze o tron”.

„Dwóch papieży” jest jednym z trzech filmów nominowanych do Złotego Globu w kategorii „najlepszy dramatyczny film fabularny”. Dwa inne filmy, to „Irlandczyk” Martina Scorsese i „Historia małżeństwa” Noaha Baumbacha.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieże, Holokaust i KL Auschwitz: zwątpienie i prośba o przebaczenie

Dokładnie 75 lat temu, 27 stycznia 1945 r. wyzwolono niemiecki hitlerowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau. „Stopniowo horror Holokaustu stał się znany światowej opinii społecznej. Nawet jeśli ostatni świadkowie wymrą, nie możemy o tym zapomnieć” – powiedział Franciszek, przyjmując niedawno na audiencji w Watykanie przedstawicieli Centrum Szymona Wiesenthala. Zapewnił, że nigdy nie przestanie "potępiać wszelkich form antysemityzmu!”. W związku z obchodami rocznicowymi przypominamy m.in. wizyty w tym miejscu zagłady papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.

"W 2016 roku modliłem się w ciszy i rozmyślałem na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Dzisiaj, biorąc pod uwagę wir otaczających nas rzeczy, trudno nam się zatrzymać, spojrzeć w głąb, milczeć, usłyszeć wołanie cierpiącej ludzkości” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał, że dzisiejsze szaleństwo konsumpcyjne jest również „werbalne”, dodając, iż istnieje tak wiele „bezużytecznych słów”, „zmarnowanego czasu”, „wrzaskliwych zniewag”.

„Z drugiej strony cisza pomaga zachować pamięć. Jeśli stracimy pamięć, anulujemy również przyszłość! Niech rocznica tak niewymownego okrucieństwa, jaką odkryła ludzkość 75 lat temu, sprawi, że zatrzymamy się, zachowamy milczenie i zamyślimy się. Potrzebujemy tego, abyśmy nie stali się obojętni!” – zaapelował Franciszek.

"Nie sądzę, abyśmy mieli jakiekolwiek informacje, które potwierdziłyby w szczegółach te poważne wiadomości". Taką notatkę sporządził kard. Luigi Maglione, od marca 1939 r. sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej za pontyfikatu Piusa XII, na skraju raportu, który przekazał mu kilka dni wcześniej, 26 września 1942 r. Myron Taylor – osobisty przedstawiciel prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta.

Powołując się na dane "Jewish Agency for Palestine" w raporcie napisano m.in. o zabijaniu mieszkańców warszawskiego getta, egzekucjach w obozach koncentracyjnych oraz o tym, że Żydzi z Europy Zachodniej zostali „wysłani na rzeź”. Wysyłając ten dokument Taylor chciał wiedzieć, czy Watykan wie coś więcej na ten temat.

W tym czasie papież i jego współpracownicy nie byli jedynymi, którzy początkowo mieli do czynienia z niepotwierdzonymi, a czasem sprzecznymi doniesieniami o zbrodniach nazistowskich.

Także w Waszyngtonie takie i podobne raporty z lat 1942 i 1943 uważano początkowo za pogłoski. Stopniowo jednak informacje na ten temat zaczęły się coraz bardziej potwierdzać. Na przykład 14 września 1942 r. rząd brytyjski ponaglał: „Jego Świątobliwość Papież powinien dokładnie zbadać, czy nie byłoby wskazane publiczne i szczególne potępienie traktowania ludności na obszarach okupowanych przez nazistów”. Tydzień później Taylor, który był w Rzymie, poinformował Ojca Świętego o deportacji Żydów z okupowanej Francji.

Na kolejnym spotkaniu z ks. Domenico Tardinim, ówczesnym prosekretarzem stanu a później kardynałem, który był odpowiedzialny za stosunki Stolicy Apostolskiej ze światem, a także angażował się w odbudowę Europy po wojnie, dyplomata amerykański mówił o „możliwości i konieczności” zabrania głosu przez papieża przeciwko „wielu zbrodniom popełnianym przez Niemców”. Kardynał odpowiedział, że papież już kilkakrotnie wypowiadał się na ten temat. Taylor odparł wówczas, że "papież może to powtórzyć”. Ks. Tardini miał przyznać, że nie ma nic innego do powiedzenia jak tylko się zgodzić.

Obecnie o stanie wiedzy w Watykanie na temat prześladowania Żydów można się dowiedzieć z dwunastu tomów wyboru materiałów archiwalnych z czasu pontyfikatu Piusa XII (1939-58), zebranych w 1965 r. na polecenie Pawła VI (1963-78).

Wraz z otwarciem 1 marca br. watykańskich zbiorów archiwalnych Piusa XII na pewno ruszą kompleksowe badania naukowe na temat papieża Pacellego i jego stanowiska wobec Holokaustu. Aby uzyskać dokładną odpowiedź na pytanie, jak Pius XII i inni pracownicy Stolicy Apostolskiej reagowali na tragedię II wojny światowej, naukowcy poświęcą lata pracy. Ponadto powstaje pytanie, dlaczego papieskie wypowiedzi na ten temat po 1945 r. były tak rzadkie?

Stosunkowo dobrze jest znane stanowisko delegata apostolskiego w Bułgarii abp. Angelo Roncallego, późniejszego papieża Jan XXIII (1958-63), który dobrze wiedział o prześladowaniach Żydów podczas II wojny światowej.

Holokaust był z pewnością jednym z powodów powstania papieskiego dokumentu na temat judaizmu, który później przyjął kształt opublikowanej na Soborze Watykańskim II (1962-65) deklaracji „Nostra aetate” na temat stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. Dokument stanowczo krytykuje wszelkie formy nienawiści, prześladowania oraz przejawy antysemityzmu, wymierzone w Żydów w każdym czasie i przez każdego.

O Auschwitz wspomniał 17 października 1971 r. Paweł VI w homilii podczas beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbego, skazanego na śmierć w bunkrze głodowym i zamordowanego tam 14 sierpnia 1941 r.

Pierwszym papieżem, który odwiedził były niemiecki obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz, był Jan Paweł II (1978-2005), który jako Polak był także ofiarą niemieckiej okupacji i miał bliskich żydowskich przyjaciół.

Ojciec Święty przybył do byłego obozu podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski – 7 czerwca 1979 r. Przekroczył słynną bramę obozową z napisem „Arbeit macht frei” (Praca czyni wolnym), nawiedził celę śmierci, w której zginął św. Maksymilian Maria Kolbe i modlił się w milczeniu. Modlił się też na dziedzińcu bloku 11, na którym rozstrzeliwano więźniów. Papież zostawił w celi wiązankę biało-czerwonych kwiatów, a wcześniej ukląkł i ucałował betonową posadzkę. Pamiątką po tamtej wizycie jest paschalna świeca, która do dziś stoi w centrum pomieszczenia. Potem przez dłuższy czas modlił się w milczeniu.

Następnie odleciał śmigłowcem do Brzezinki. Ponad milion wiernych i 200 byłych więźniów obozów koncentracyjnych – kapłanów i biskupów, ubranych w czerwone ornaty – uczestniczyło we Mszy św. z papieżem przy ołtarzu ustawionym na dawnej rampie obozowej na terenie obozu Auschwitz II–Birkenau.

Jan Paweł II wcześniej bywał tam wielokrotnie jako kapłan i biskup, również dlatego, że do 1992 Oświęcim leżał na terenie archidiecezji krakowskiej. "Wiadomo, że nieraz tutaj bywałem... bardzo wiele razy! Wiele razy schodziłem do celi śmierci Maksymiliana Kolbe, wiele razy klękałem pod murem zagłady i przechodziłem wśród rozwalonych krematoriów Brzezinki. Nie mogłem tutaj nie przybyć jako papież" – powiedział podczas Mszy św. w Auschwitz-Birkenau 7 czerwca 1979 r.

"Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak gigantyczny grób nieznanego żołnierza" – mówił Ojciec Święty i apelował: "Jeśli jednakże to wielkie wołanie Oświęcimia, krzyk umęczonego tu człowieka, ma przynieść owoce dla Europy (a także dla świata), trzeba wyciągnąć wszystkie słuszne konsekwencje z Deklaracji Praw Człowieka".

Na początku lat 90., gdy wybuchł spór między Polakami a Żydami o karmelitański klasztor położony na skraju obozu w Birkenau, to właśnie Jan Paweł II w dużym stopniu przyczynił się do jego zakończenia i doprowadził do przeprowadzki sióstr w inne miejsce.

Benedykt XVI (2005-13) nawiedził Auschwitz-Birkenau 28 maja 2006 r.

Po przejściu przez bramę z napisem „Arbeit macht frei” spotkał się z 32 byłymi więźniami obozu, następnie wszedł do celi śmierci św. Maksymiliana Kolbego, gdzie paliła się świeca, ofiarowana w 1979 r. przez Jana Pawła II. Papież odwiedził też Centrum Dialogu i Modlitwy, które od lat pracuje na rzecz dialogu i pojednania między żydami i chrześcijanami i narodami niegdysiejszych oprawców i ofiar. Następnie pod Międzynarodowym Pomnikiem Męczeństwa Narodów na terenie Auschwitz II-Birkenau przewodniczył nabożeństwu ekumenicznemu.

„Przybywam, aby o łaskę pojednania prosić Boga, ale i ludzi, którzy tu cierpieli” – powiedział papież w przemówieniu, które wygłosił po modlitwie. Podkreślił, że wizyta w tym miejscu była obowiązkiem wobec prawdy, tych, którzy tu cierpieli, i wobec Boga. „Jestem tu jako następca Jana Pawła II i jako syn narodu niemieckiego” – dodał Benedykt XVI.

Z kolei 29 lipca 2016 r. teren byłego obozu odwiedził Franciszek.

Wizyta przebiegła pod znakiem niemal zupełnego milczenia i modlitwy. "Panie, miej litość nad Twoim ludem! Panie, przebacz tyle okrucieństwa" – napisał Ojciec Święty w księdze pamiątkowej przed celą śmierci o. Maksymiliana Kolbe. Pomodlił się także w miejscu jego męczeńskiej śmierci.

Tego samego dnia, przemawiając wieczorem z tzw. "okna papieskiego" w Domu Arcybiskupów krakowskich, Franciszek nawiązał do tej swojej wizyty: "Ileż tam bólu, ileż cierpienia... Czy to możliwe, byśmy my, ludzie, stworzeni na podobieństwo Boga, byli zdolni do tak straszliwych uczynków? Jednak to się stało" – ubolewał papież, dodając: "Nie chcę mówić gorzkich słów, ale muszę powiedzieć prawdę: okrucieństwo nie skończyło się w Auschwitz-Birkenau".

Wyjaśnił, że "w dzisiejszym świecie wciąż istnieje okrucieństwo". "Możemy mówić, że widzieliśmy okrucieństwo sprzed 70 lat, ludzi, którzy umierali rozstrzelani, w komorach gazowych. Jednak dziś w tylu miejscach na świecie, gdzie toczy się wojna, dzieje się dokładnie to samo. Tak wygląda rzeczywistość" – stwierdził Ojciec Święty.

tom (KAI) / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Komunia św. nie dla polityków wspierających aborcję

2019-06-07 17:03

[ TEMATY ]

Komunia

lininha_bs/pixabay.com

Prawodawcy, którzy głosowali przeciw ochronie życia poczętego nie powinni podchodzić do Komunii Św. – oświadczyła amerykańska diecezja Springfield. W tym tygodniu w stanie Illinois przegłosowano najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Dzieci będzie można zabijać aż do momentu narodzin.

Dekret i list bp. Thomasa Paprockiego został rozesłany do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za ustawą. Wymienia on z imienia i nazwiska dwóch deputowanych, którzy publicznie przyznawali się do bycia katolikami, lecz od lat ich czyny świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Tzw. katoliccy politycy wyrządzili szkodę osobom wierzącym w całym kraju – stwierdza amerykański hierarcha.

Ordynariusz Springfield powołuje się na kanon 915. Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o tym, że do Komunii św. nie należy dopuszczać m.in. osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Takim natomiast jest wieloletnie publiczne wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja. Także wszyscy inni prawodawcy, którzy choćby jednorazowo wsparli projekty wymierzone w świętość ludzkiego życia, nie powinni przyjmować Komunii św., dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem.

Kiedy są ludzie, którzy przez swoje zewnętrzne i obiektywne działania, w sposób uporczywy manifestują swój ciężki grzech, jest moim obowiązkiem jako biskupa zareagować na to w sposób adekwatny – mówi bp Paprocki. Powołuje się on także na starożytny traktat Didache, który już u początków chrześcijaństwa zakazywał aborcji i dzieciobójstwa.

Natomiast dla osób, które zasłaniają się epoką posoborową i potrzebą dostosowania do czasów współczesnych, hierarcha cytuje konstytucję „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II. Stwierdza ona niepodważalnie, że życie podlega „najwyższej ochronie od poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo są ohydnymi zbrodniami”.

W ostatnich dniach, nie po raz pierwszy, w sposób dosadny o aborcji wyraził się papież Franciszek, nazywając ją potworną zbrodnią i porównując ją do wynajęcia płatnego zabójcy. „Teraz jednak mamy polityków, którzy uważają się za katolików, mówiąc jednocześnie, że Kościół myli się w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa i rodziny. Myślę, że nie możemy pozwolić sobie na niekwestionowanie tych stwierdzeń” – powiedział bp Paprocki.

CZYTAJ DALEJ

Jedność imieniem Boga

2020-01-24 22:43

[ TEMATY ]

Sandomierz

Modlitwa ekumeniczna

ks. Wojciech Kania

W bazylice katedralnej w Sandomierzu odbyło się spotkanie ekumeniczne wieńczące Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

W tym niezwykłym wydarzeniu ekumenicznym uczestniczyli między innymi: bp Krzysztof Nitkiewicz, bp pomocniczy senior Edward Frankowski, ks. Marcin Chyl, proboszcz parafii prawosławnej pw. św. Cyryla i Metodego w Sandomierzu, ks. Wojciech Rudkowski, proboszcz parafii ewangelicko – augsburskiej w Radomiu i Kielcach, ks. Paweł Walczyński, proboszcz parafii polskokatolickiej w Ostrowcu Świętokrzyskim, Hucisku i Okole oraz ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka, Kierownik Katedry Teologii Protestanckiej oraz Kierownik Sekcji Ekumenizmu w Instytucie Nauk Teologicznych KUL. Katedrę wypełnili księża i klerycy, siostry zakonne, młodzież oraz mieszkańcy Sandomierza.

Na początku spotkania, duchowni różnych Kościołów mówili o dramacie podziałów i potrzebie bycia narzędziem w rękach Boga, żeby budować jedność.

Następnie, Kameralny Chór Męski prawosławnej parafii św. Jana Klimaka z Warszawy pod dyrekcją pana prof. Włodzimierza Wołosiuka wykonał prawosławne hymny liturgiczne, pieśni i kolędy, przeplatane refleksjami diakona dr. Łukasza Lenkiewicz na temat ikon i duchowości wschodniej.

– Dziś poprzez to spotkanie jeszcze bardziej chcemy być bliżej siebie we wspólnej modlitwie i w zachwycie nad pięknem śpiewów oraz ikon – mówił diakon Łukasz Lenkiewicz, z parafii św. Jana Klimaka w Warszawie.

ks. Wojciech Kania

Dziękując obecnym w katedrze, a szczególnie chórowi, bp Krzysztof Nitkiewicz powiedział, że śpiew hymnów i pieśni był wyznaniem wiary we wcielenie Syna Bożego oraz w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Takim samym wyznaniem są bizantyjskie freski w sandomierskiej katedrze, które zostały wykonane przez prawosławnych artystów. Biskup zwrócił uwagę na przedstawioną na nich Boską Liturgię oraz dwa rzędy świętych: kobiet i mężczyzn, duchownych i świeckich, związanych z tradycją zarówno wschodnią, jak i zachodnią.

Mamy tutaj przed oczyma wzór jedności, jakim jest Najświętsza Trójca oraz Niebieskie Jeruzalem, jedności, której fundament stanowi miłość. Nie musimy odkrywać niczego nowego. Miłość połączona z modlitwą wystarczy – powiedział biskup.

Na koniec wszyscy razem odmówili modlitwę Pańską "Ojcze nasz”, zaś biskupi wraz z duchownymi reprezentującymi różne Kościoły udzielili błogosławieństwa.

ks. Wojciech Kania

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję