Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Miłość nie zazdrości

Niedziela w Chicago 47/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zazdrość to jeden z tzw. grzechów głównych, będących przyczyną innych grzechów. To przywara, która ogromnie utrudnia życie. Potrafi być przyczyną waśni, sporów, kłótni, a niekiedy nawet zbrodni. Z powodu zazdrości wielu ludzi podejmuje przeróżne działania, żeby komuś dokuczyć, odebrać spokój. Czasem mówi się, że zazdrość jest częściej cechą kobiet, które mogą zazdrościć innym kobietom statusu materialnego czy społecznego, ale i mężczyźni nie są od tej wady wolni. Również osoby duchowne. Uczucie zazdrości towarzyszy ludziom w każdych okolicznościach - w szkole, miejscu pracy i zamieszkania. Także, gdy patrzymy na scenę polityczną, czasami myślimy, że poczynania polityków skażone są zazdrością: że ktoś wygrał wybory, że zajmuje lepsze stanowisko. Trudno uznać wygraną konkurenta. Dominują więc podchody, podstęp, przeróżne gry stosowane po to tylko, by podejść przeciwnika, dokuczyć mu, wystawić na pośmiewisko. Podobnie reagują dziennikarze, którzy nie tolerują jakiejś partii politycznej lub polityka i czekają na jego niewłaściwy krok, by go zdyskwalifikować w opinii publicznej.
Mówię o tym z przykrością, ale wydaje się, że zjawisko pospolitej zazdrości jest wśród nas bardzo powszechne. Badania naukowców dowodzą, że ludzie, którzy kierują się w życiu zazdrością częściej zapadają na choroby, są znerwicowani, mało twórczy. Tracą cenną energię na nieustanne porównywanie, analizowanie cudzego życia, a nie zajmują się swoim.
Pamiętajmy, że nad tym niezdrowym uczuciem można zapanować. Trzeba tylko uświadomić je sobie i starać się przezwyciężyć. A jeśli jeszcze poprosimy o pomoc modlitewną - sukces będzie gwarantowany. Postawa pozbawiona zazdroci buduje dobre relacje międzyludzkie, rodzi zaufanie i daje poczucie bezpieczeństwa, nawet wtedy, gdy jesteśmy na pozycji przegranej. Niech wygrywa lepszy. Jakże dobrze będziemy się czuć sami w szczerości wobec siebie i Pana Boga, z jasnym, życzliwym spojrzeniem na świat. Bo tak naprawdę to i przed Panem Bogiem i przed ludźmi liczy się tylko dobroć serca, uczciwość i to, co Ewangelia nazywa miłością bliźniego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tour de France kobiet - Niewiadoma-Phinney nie schodzi z podium

2026-08-09 20:43

[ TEMATY ]

Tour de France

PAP

Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon-SRAM) po raz piąty na podium Tour de France kobiet. W niedzielę na ostatnim etapie Polka była trzecia i w końcowej klasyfikacji uplasowała się na drugim miejscu, tylko za Holenderką Demi Vollering (FDJ United-Suez).

Vollering wygrała w niedzielę w Nicei po samotnej akcji ostatni etap uciekając Polce, ale to Niewiadoma-Phinney odniosła wcześniej najbardziej spektakularne zwycięstwo w tej edycji wyścigu - w piątek po samotnej, ponad ośmiokilometrowej ucieczce wygrała siódmy etap kończący się na słynnej Mont Ventoux.
CZYTAJ DALEJ

Surogatka walczy o życie dziecka, którego aborcji chcą biologiczni rodzice

2026-08-10 08:47

[ TEMATY ]

aborcja

surogatka

walczy o życie

biologiczni rodzice

Karol Porwich/Niedziela

Przed amerykańskim sądem toczy się bezprecedensowy proces, odsłaniający ciemną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Biologiczni rodzice domagali się aborcji dziecka, u którego wykryto uleczalną wadę serca, czego stanowczo odmówiła matka zastępcza, deklarując, że przejmie nad nim opiekę i zapewni mu odpowiednie leczenie kardiologiczne.

McKenna West pochodzi z Alaski, jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Do agencji surogatek zgłosiła się ze względów finansowych, pragnąc podreperować domowy budżet. Jej spór z biologicznymi rodzicami o prawo do życia wywołał w USA szeroką dyskusję na temat granic prawa kontraktowego, etyki surogacji oraz prawnej ochrony surogatek i nienarodzonych dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: coraz mniej ślubów, rośnie boom na imprezy rozwodowe

2026-08-10 14:26

Magdalena Pijewska

Rzymianie coraz rzadziej stają na ślubnym kobiercu. Liczba zawieranych przez nich małżeństw systematycznie spada, rośnie za to liczba imprez z okazji rozwodu, do których przypisywana jest specjalna świecka tradycja.

Rzymski dziennik „Il Messaggero” określił te trendy mianem zmiany kulturowej. Pokazuje ona, że młodzi Rzymianie częściej wybierają luźniejsze formy współżycia lub odkładają decyzję o formalnym związku na późniejszy wiek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję