Reklama

Temat tygodnia

Miłość nie zazdrości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zazdrość to jeden z tzw. grzechów głównych, będących przyczyną innych grzechów. To antonim życzliwości. Ta przywara, jeśli się nad sobą nie pracuje, ogromnie utrudnia życie ludziom. Potrafi być przyczyną waśni, sporów, kłótni, a niekiedy nawet zbrodni. Z powodu zazdrości wielu ludzi podejmuje przeróżne działania, żeby komuś dokuczyć, odebrać spokój. Czasem mówi się, że zazdrość jest częściej cechą kobiet, które mogą zazdrościć innym kobietom statusu materialnego czy społecznego, ale i mężczyźni nie są od tej wady wolni. Również osoby duchowne. Uczucie zazdrości towarzyszy ludziom wszędzie i w każdych okolicznościach - w szkole, miejscu pracy i zamieszkania. Także gdy patrzymy na polską scenę polityczną, czasami myślimy, że poczynania polityków skażone są zazdrością: że ktoś wygrał wybory, że zajmuje lepsze stanowisko, że ma większe zarobki itd. Bardzo trudno wtedy uznać wygraną konkurenta. Dominują więc swoiste podchody, podstęp, przeróżne gry stosowane po to tylko, żeby podejść przeciwnika, dokuczyć mu, wystawić na pośmiewisko. Podobnie reagują też dziennikarze, którzy nie tolerują często jakiejś partii politycznej lub konkretnego polityka i tylko czekają na jakiś jego niewłaściwy krok, by go ośmieszyć, zdyskwalifikować w opinii publicznej.
Mówię o tym z przykrością, ale wydaje się, że zjawisko pospolitej zazdrości jest wśród nas bardzo powszechne. Musimy z tym walczyć. Badania naukowców dowodzą, że ludzie, którzy kierują się w życiu zazdrością częściej zapadają na choroby, są znerwicowani, mało twórczy. Tracą bowiem cenną energię na nieustanne porównywanie, przeliczanie, analizowanie cudzego życia, a nie zajmują się swoim.
Pamiętajmy, że nad tym niezdrowym uczuciem można zapanować. Trzeba tylko uświadomić je sobie i starać się przezwyciężyć. A jeśli jeszcze poprosimy o pomoc modlitewną - sukces będzie gwarantowany. I murowany efekt: lepszy, jaśniejszy, bardziej pogodny i przyjazny świat, lepsze samopoczucie. Taka postawa buduje dobre relacje międzyludzkie, rodzi zaufanie i daje poczucie bezpieczeństwa nawet wtedy, gdy jesteśmy na pozycji przegranej, kiedy wygrywa autentycznie lepszy - wiadomo, że będzie się starał, by swoje obowiązki wykonywać jak najlepiej, nie krzywdząc nikogo. Jakże dobrze będziemy się też czuć sami w szczerości wobec siebie i Pana Boga, z jasnym, życzliwym spojrzeniem na świat. Bo tak naprawdę to i przed Panem Bogiem i przed ludźmi liczy się tylko dobroć serca, uczciwość i to, co Ewangelia nazywa miłością bliźniego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby wszystko dobrze się potoczyło

2026-02-19 12:02

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

PAP/Jarek Praszkiewicz

Dlaczego Kacper Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem?

O 19-latku zrobiło się głośno, kiedy podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie wywalczył aż trzy medale.
CZYTAJ DALEJ

Między numerem obozowym a kapłaństwem. Wiara w obozie

2026-02-20 21:06

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Dachau

Kamil Gregorczyk

Tablica poświęcona łódzkim księżom, którzy zginęli w Dachau

Tablica poświęcona łódzkim księżom, którzy zginęli w Dachau

Pomimo nieludzkich warunków oraz bezwzględnie kontrolowanym zakazom kapłani umieszczani w KL Dachau wkładali wysiłki, aby pielęgnować wedle możliwości życie duchowe.

Dojście Adolfa Hitlera do władzy w styczniu 1933 r., zapoczątkowało bezkompromisową politykę eksterminacyjną III Rzeszy. Ideologiczne pobudki nazistów do zdobycia aryjskiej przestrzeni życiowej kosztem innych nacji uruchomiły proces, którego kulminacja przypadła na czasy II wojny światowej. Jednymi z najbardziej tragicznych, lecz bezsprzecznie najwymowniejszych znaków realizacji zbrodniczej polityki rasowej Niemców stały się budowane przez nich obozy zagłady i koncentracyjne. Pierwszy z nich uruchomiono w Bawarii już 22 marca 1933 r. w oddalonym około 20 kilometrów od Monachium mieście Dachau.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026/short track - Kamila Sellier: mam się całkiem dobrze

2026-02-21 17:12

[ TEMATY ]

sport

fot: PAP/INSTGRAM

- Mam się całkiem dobrze - przekazała w internetowym wpisie Kamila Sellier, startująca w short tracku reprezentantka Polski, która miała wypadek w piątkowym ćwierćfinale olimpijskiej rywalizacji na 1500 m w Mediolanie.

Sellier upadając razem z jedną z rywalek została przez nią uderzona łyżwą w twarz. Zniesiono ją z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. Tam przeszła badania, a następnie zabieg, bo tomografia komputerowa wykazała niewielkie złamanie jednej z kości twarzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję