Reklama

Kamienie milowe

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mijamy ich na ulicy, spotykamy w autobusie czy sklepie, mamy ich wreszcie w domu. Są wśród nas realnie i blisko. To nasi znajomi, sąsiedzi, mężowie i bracia. Jednocześnie stoją jakby obok. Stronią od rozgłosu, zdystansowani od świata, krytyczni. Otacza ich zarówno szacunek, jak i lekceważenie, a nawet pogarda. Bo taką już mamy naturę, że łatwiej nam sądzić i potępiać niż uznać i docenić. Oni jednak są poza zasięgiem uprzedzeń, wyrastają ponad relatywizm przyjętych standardów i iluzoryczne wizje otaczającej rzeczywistości. Odkryli bowiem przez własne doświadczenia istotę prawdziwych wartości w Kanonach wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Oczywiście nie wszyscy. Sporo wśród nich takich, którzy tkwią w pozorach, bo prawdziwa trzeźwość, to dużo więcej niż tylko abstynencja, to gruntowna przemiana wewnętrzna w każdym momencie aż po kres życia. Wiedzą o tym liderzy ruchu, dlatego mimo piętna alkoholików trwają przez długie lata w trzeźwości, bo konsekwentnie budują na AA-owskim Kodeksie dwunastu kroków, który wyklucza półprawdy i półśrodki.
Zanim do tego doszło, stworzyli sobie wygodną przestrzeń iluzji, w której na długie lata utopili życie. Wszystko tam było oszustwem - uczucia, aspiracje, empatia i skrucha. Jedyną prawdą, przed którą zresztą bronili się uparcie, było własne uzależnienie. Często bronili się aż do końca, a ten - obrazowo nazywany dnem - przychodził zawsze. Dla niektórych fizyczny i śmiertelny, dla większości w postaci krańcowej autodestrukcji, rezygnacji i rozpaczy. Kiedy w perspektywie była już tylko przepaść, jak nigdy wcześniej zapragnęli powrócić. I powrócili tylko ci, którzy mieli odwagę powiedzieć: Tak - jestem alkoholikiem, bezsilnym i złamanym, potrzebuję pomocy, bo chcę się wyzwolić. To wyznanie stanowiło pierwszy krok w procesie budowy nowego życia pośród i za przyczyną wspólnoty AA. Jeżeli dzisiaj można oceniać efekty, które w Przemyślu i na terenie archidiecezji mają wymiar znaczącego zjawiska społecznego, to dlatego, że kiedyś ruch trzeźwościowy u nas się rozpoczął. Stało się tak przed dwudziestu laty za sprawą ks. dr. Stanisława Zarycha, który dostrzegł szanse pomocy uzależnionym w rodzącej się w kraju wspólnocie Anonimowych Alkoholików. Wszelkie próby zwalczania najgroźniejszej w Polsce patologii uznał za uzasadnione, dlatego sprowadził do Przemyśla przedstawicieli grupy AA „Wieczernik” z Poznania, by przenieść na nasz grunt ideę trzeźwości. W efekcie powstała w 1986 r. pierwsza przemyska grupa AA „Wyzwolenie”, a po niej następne. Dzisiaj w mieście działa ich jedenaście, a przez wszystkie minione lata z ich pomocy skorzystało setki alkoholików. Przemyśl stał się wiodącym ośrodkiem AA-owskim na Podkarpaciu, członkowie wspólnoty stali się inicjatorami ruchu trzeźwościowego, zakładali grupy, organizowali setki spotkań niosąc w ten sposób pomoc tysiącom uzależnionym. Tę wielką misję spełniali ci sami ludzie, których kiedyś alkohol wdeptał w błoto, upodlił, wepchnął do więzień, pozbawił nadziei. Ujrzeli światło, gdy na ich drodzestanął charyzmatyczny kapłan ks. prał.Stanisław Zarych, o którym ks. Zbigniew Suchy napisał kiedyś, że to człowiek legenda. Zapewne tak jest, bowiem przez wszystkie lata posługi kapłańskiej był dla tych nieszczęśników powiernikiem, ojcem i bratem. Wielu z nich zawdzięcza Mu nie tylko swą trzeźwość, ale również życie. Liczne świadectwa dowodzą, że posiada niezwykły wpływ na tych, których przecież nie przekonały żadne argumenty tego świata. Spotkanie i rozmowa z nim zmienia ludzi. Nie wiem co im mówi, ale wiem skąd czerpie swą tajemną moc.
25 listopada przemyska wspólnota AA obchodziła swoje dwudziestolecie. Do tego najważniejszego święta przygotowywali się kilka miesięcy. Było to wydarzenie, któremu należało nadać szczególną rangę. Z wielu miast przybyli przyjaciele AA-owcy, by wspólnie obchodzić tę radosną rocznicę. Z Poznania na czele dwunastoosobowej grupy przyjechali Jurek i Ryszard. Ci sami, którzy 20 lat temu zakładali w Przemyślu grupę „Wyzwolenie” obecni byli AA-wcy z przemyskich wspólnot, goście z Ukrainy, a nawet kolega z dalekiej Walii. W obrębie posesji sióstr Benedyktynek zostały posadzone trzy świerki: „Wieczernik”, „Wyzwolenie” i „Stanisław” symbolizujące to, co wspólnota przemyska uznała za najistotniejsze w swej historii. O godz. 15 w kościele Świętej Trójcy odbyła się uroczysta Msza św. pod przewodnictwem bp. Mariana Rojka w asyście ks. Stanisława Zarycha, ks. Kazimierza Skałki i proboszcza parafii ks. Jana Mazurka. W homilii bp M. Rojek wskazał na zasadnicze znaczenie, jakie w życiu człowieka, głównie uzależnionego, ma prawda o sobie samym, bez której nie można niczego budować.
Po tradycyjnej Drodze Krzyżowej prowadzącej przez Park Miejski do Wzgórza Trzech Krzyży odbył się mityng jubileuszowy w sali widowiskowej przy kościele Salezjanów. Do ostatniego miejsca wypełniona sala z aplauzem na stojąco powitała ks. prał. St. Zarycha, ks. St. Czenczka wiernego przyjaciela wspólnoty i gospodarza ks. proboszcza Kazimierza Skałkę. Przy zapalonej świecy, w klimacie braterstwa i radości goście wysłuchali wzruszającej, nasyconej emocją opowieści Ryszarda o historii „Wyzwolenia” i przemyskiej wspólnocie AA. Zarówno na spotkaniach oficjalnych, jak i w kuluarach był czas na wspomnienia i refleksje. Wydano na tę okoliczność jubileuszowy album, który jest podsumowaniem minionego dwudziestolecia, choć ten fragment dziejów AA wcale ich nie kończy. Historia wspólnoty trwa, a kolejne rocznice są jak kamienie milowe, które pokazują drogę, a nade wszystko jej wielki sens.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Kamil de Lellis

Niedziela sosnowiecka 34/2003

[ TEMATY ]

święty

martyrologium.blogspot.com/

Św. Kamil de Lellis, założyciel Zakonu Ojców Kamilianów. Urodził się 25 maja 1550 r. Rodzice przyjęli narodziny syna z radością, ale i z niepokojem, którego powodem był sen matki. Ujrzała chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci. W wieku 17 lat Kamil poszedł wraz z ojcem na wojnę z Turkami. Nie trwało to długo, obydwu złamała choroba. Po śmierci rodziców jeszcze kilkakrotnie zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie zarobione pieniądze tracił, uprawiając hazard. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa. Pracując przy budowie klasztoru w Manfredonii, spotkał się po raz pierwszy z życiem zakonnym. Wtedy nastąpiło jego nawrócenie i radykalna odmiana życia. Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak zaniedbana rana na nodze otworzyła się na nowo i Kamil zmuszony był poddać się leczeniu. W szpitalu św. Jakuba w Rzymie spotkał się z ludzką niemocą i cierpieniem. Doświadczenie to spowodowało, że w 1586 r. założył Stowarzyszenie Sług Chorych, a papież Sykstus V nadał towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego krzyża. 21 września 1591 r. papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.
CZYTAJ DALEJ

Szefowa MEN zapowiada ominięcie weta prezydenta Nawrockiego

2026-07-14 07:41

[ TEMATY ]

Barbara Nowacka

Karol Nawrocki

Marta Książek

Minister edukacji Barbara Nowacka

Minister edukacji Barbara Nowacka

Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała w poniedziałek ominięcie weta prezydenta Karola Nawrockiego i powołanie Rzecznika Praw Ucznia procedurami resortu. Dodała, że komponent seksualny przedmiotu edukacja zdrowotna będzie nieobowiązkowy, by uniknąć „szkolnych awantur”.

Wypowiedź szefowej resortu edukacji w Radiu Gdańsk to odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który na początku lipca zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Przepisy te miały skatalogować prawa uczniów i powołać system rzeczników ich ochrony. Barbara Nowacka zapowiedziała, że resort nie złoży nowego projektu, a zamiast tego wdroży administracyjny „plan B” przed 1 września.
CZYTAJ DALEJ

Światowa Federacja Biblijna: w kierunku cyfrowego Pisma Świętego

2026-07-14 11:35

[ TEMATY ]

Pismo Święte

Karol Porwich/Niedziela

Federacja Towarzystw Biblijnych (United Bible Societies- UBS) rozpowszechniła w ubiegłym roku około 22,4 miliona egzemplarzy Biblii, 10 milionów egzemplarzy Nowego Testamentu i 115,9 miliona publikacji zawierających teksty biblijne. Jest to mniej więcej taki sam poziom jak w latach poprzednich. Ponadto, według rocznego raportu Federacji, w 2025 r. odnotowano około 26,4 miliona elektronicznych pobrań Biblii, co stanowi wzrost o 1,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Drukowana Biblia cieszy się znacznie mniejszym popytem w Europie i Ameryce Północnej niż w Afryce i Ameryce Południowej. Na przykład, roczny raport pokazuje, że w USA i Kanadzie rozprowadzono 900 000 egzemplarzy Biblii, a w Europie 1,08 miliona egzemplarzy. Kontrastuje to z 7,47 milionami wydań książkowych rozprowadzonych w Ameryce Środkowej i Południowej oraz 6 milionami w Afryce. Ze względu na rosnące koszty druku, wiele towarzystw biblijnych koncentruje się obecnie bardziej na ofertach cyfrowych, stwierdza raport.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję