Reklama

Europa

Portugalia: „nieformalna” konferencja z udziałem 110 biskupów

110 biskupów z 42 państw świata spotkało się w podlizbońskiej Sintrze na konferencji określanej mianem „nieformalnej”. Z informacji portugalskiego portalu katolickiego „7Margens” wynika, że miejscem wydarzenia, które odbyło się między 22 a 25 stycznia był hotel Penha Longa.

2020-01-28 16:34

[ TEMATY ]

Portugalia

KEP

Inicjatorem konferencji był amerykański Instytut Actona na rzecz Studiów nad Religią i Wolnością. W przeszłości instytucja ta krytykowała wypowiedzi i projekty papieża Franciszka odnoszące się m.in. do kwestii gospodarczych oraz zagadnień związanych z ochroną przyrody.

Według „7Margens” w zorganizowanym „w sposób dyskretny” spotkaniu wzięło udział trzech kardynałów, wśród których był m.in. arcybiskup Addis Abeby Berhaneyesus Souraphiel, a także jeden z purpuratów z Meksyku. - Niektórzy rozmówcy opisali wydarzenie jako „badanie, dyskusję i dzielenie się doświadczeniami”. Inni ujawnili, że odbyło się ono pod hasłem „Wiara, rozum i sprawiedliwość społeczna” - poinformował portugalski portal.

Reklama

Jeden z pochodzących z Afryki biskupów, zastrzegający sobie anonimowość, stwierdził, że konferencja w Sintrze służyła m.in. omówieniu kondycji rodziny na świecie. - Należy formować rodziny w związku ze spadającą liczbą narodzeń. Na Zachodzie przybywa rodzin bez dzieci, które posiadają jednak zwierzęta-maskotki, tymczasem rodzina zanika. W Azji rodziny są coraz starsze, zaś w Afryce również panuje trend na obniżanie liczby dzieci – powiedział rozmówca „7Margens”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Portugalia: prezydent spotkał się z przedstawicielami związków wyznaniowych ws. eutanazji

2020-02-19 09:02

[ TEMATY ]

Kościół

Portugalia

Beto Barata / Wikipedia

Prezycent Portugali Marcelo Rebelo de Sousa

Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa spotkał się z przedstawicielami dziewięciu związków wyznaniowych i Kościołów w sprawie zaplanowanej na czwartek parlamentarnej debaty nad czterema projektami dotyczącymi legalizacji eutanazji w tym kraju. Przedstawiciele m.in. Kościoła katolickiego, wspólnot protestanckich i prawosławnych, a także muzułmanów i żydów, przedstawili prezydentowi Rebelo de Sousie swój sprzeciw wobec możliwości legalizacji ustawy o tzw. śmierci wspomaganej. Wzywali go również, aby w sytuacji przyjęcia tej ustawy przez parlament prezydent skorzystał z prawa weta.

12 lutego rzecznik portugalskiej Konferencji Episkopatu ks. Pedro Barbosa stwierdził, że Kościół katolicki wzywa polityków do umożliwienia organizacji referendum w sprawie eutanazji, ale apeluje też do wiernych o składanie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy dotyczącym plebiscytu w sprawie eutanazji. Tymczasem tego samego dnia w wieczornym głosowaniu portugalski parlament zablokował możliwość organizacji takiego plebiscytu.

Podejmowane od 2017 r. przez ugrupowania polityczne, głównie lewicy i skrajnej lewicy, próby legalizacji tzw. śmierci wspomaganej w Portugalii są krytykowane nie tylko przez biskupów, ale też przez znaczną część środowiska medycznego. Twierdzą oni, że “misją ludzi służby zdrowia jest ratowanie życia, a nie jego odbieranie”.

W poniedziałek w telewizji publicznej RTP o możliwość organizacji referendum w Portugalii w sprawie eutanazji zaapelował też trener piłkarskiej reprezentacji Portugalii, aktualnego mistrza Europy, Fernando Santos.

CZYTAJ DALEJ

Postanowienia wielkopostne

Niedziela Ogólnopolska 10/2010, str. 26

[ TEMATY ]

Wielki Post

Bożena Sztajner/Niedziela

Postanowienia wielkopostne zmieniają się z wiekiem - muszą bowiem dotyczyć spraw ważnych, a z biegiem lat jedne kwestie przestają nas interesować, inne zaś stają się naprawdę istotne.
Gdy człowiek jest mały, obiecuje sobie na przykład, że wytrzyma 40 dni bez jedzenia słodyczy. Wielu dorosłych uznałoby, że to niepoważne postanowienie... A jakże trudne do dotrzymania! Sam, jako dziecko, podejmowałem takie próby - wiem więc, o czym mówię.
Czy to znaczy, że nie warto ich podejmować? Warto! Najważniejsze jest bowiem samo postanowienie, sama próba. Postanowienie wielkopostne - małe czy bardzo poważne - jest wyzwaniem stawianym samemu sobie, jest próbą pokonania własnej słabości.
Wszyscy jesteśmy powołani do świętości - słabości więc powinniśmy pokonywać. Z każdym Wielkim Postem waga takiego postanowienia rośnie - od wyrzeczenia się cukierków można przejść do postanowienia, że zrobi się choć jeden dobry uczynek dziennie... Krok po kroku dzięki takim próbom stajemy się lepszymi ludźmi. Również ci, którzy potem stawali się wielkimi ludźmi, poświęcali życie, by uczynić świat lepszym - jak mały Karol Wojtyła, który później został Papieżem Janem Pawłem II, czy Irena Krzyżanowska, która już jako Irena Sendlerowa uratowała tysiące dzieci - zapewne w dzieciństwie podejmowali takie właśnie małe postanowienia.
Również z wychowawczego punktu widzenia dobrze jest nauczyć się, że czasem trzeba z czegoś w życiu zrezygnować, by dzięki temu osiągnąć coś większego, ważniejszego. Taka lekcja przydać się może zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Jako Rzecznik Praw Dziecka pragnąłbym, by wśród dziecięcych postanowień znalazła się wola okazywania szacunku rodzicom, dziadkom, ale i rówieśnikom, zaś wśród zobowiązań podejmowanych przez dorosłych - to, by zawsze dbali o dobro dzieci i nigdy nie stosowali wobec nich przemocy. Nie tylko w Wielkim Poście! Moje osobiste postanowienia, a zawsze je podejmuję, zostawiam głęboko w sercu, do bezpośredniego użytku mojego sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Post? – szukajcie w „Słowniku Wyrazów Bardzo Obcych”

2020-02-26 22:13

Agnieszka Bugała

Mszę świętą rozpoczynającą Wielki Post we wrocławskiej katedrze odprawił abp Józef Kupny. W koncelebrze wzięli udział kapłani z Ostrowa Tumskiego a w liturgii uczestniczyli alumni Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego. Po homilii, którą wygłosił ks. Aleksander Radecki, rozpoczął się obrzęd posypania głów popiołem.

Homilia była jednocześnie pierwszą nauką rozpoczynających się dziś w katedrze rekolekcji wielkopostnych, które głosi właśnie ks. Radecki. We wstępie kapłan zapowiedział, że rozważania mają oscylować wokół treści książek „Eucharystyczny savoir-vivre katolika-Polaka” i „Adoracyjna Miejska Droga Krzyżowa”.

Zobacz zdjęcia: Środa Popielcowa w katedrze

Kaznodzieja zdecydowanie stwierdził, że my, współcześni, nie rozumiemy znaczenia słowa post.

- Post? – szukajcie wyjaśnienia w „Słowniku Wyrazów Bardzo Obcych” – mówił. – Aby zrozumieć, co powinniśmy robić przez najbliższe 40 dni konieczne jest odkurzenie samego pojęcia.

- Nie obejdziemy się już bez wyjaśnienia terminu post. Nie wierzycie?! Proszę zrobić wywiad z dowolnie wybranymi osobami i zapytać o post, a okaże się, jak termin ten jest niezrozumiały i daleki od naszej współczesności. To, co w szczątkowej postaci przetrwało w piątki każdego tygodnia - niejedzenie mięsa, jakże często zresztą ignorowane – zakrawa na kpinę i świadczy o naszej duchowej nędzy – mówił ks. Radecki.

Przypomniał też, że jeszcze nie tak dawno w Polsce posty były bardzo surowe: nie spożywano potraw mięsnych przez cały okres Wielkiego Postu, wypalano patelnie i inne naczynia kuchenne, by nie pozostała w nich nawet odrobina tłuszczu zwierzęcego – o zabawach i weselach w piątki już nie wspominając.

- „Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach”. Takie brzmienie ma obecnie czwarte przykazanie kościelne – mówił kaznodzieja i zachęcił do krótkiej powtórki nauki Kościoła o postach, bo ta wiedza dla katolików nie jest już wcale powszechna.

- W Środę Popielcową i w Wielki Piątek osoby od 18. do 60. roku życia zachować powinny post ścisły, czyli spożywają jeden posiłek w ciągu dnia do syta i dwa małe posiłki oraz powstrzymują się od pokarmów mięsnych. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje od 14. roku życia do końca życia we wszystkie piątki roku – chyba, że w jakiś piątek wypada uroczystość lub biskupi udzielą specjalnej dyspensy. Dodajmy jeszcze przy okazji, że istnieje jeszcze post eucharystyczny; polega na powstrzymaniu się od spożywania pokarmów na godzinę przed przyjęciem Komunii św. Do jego zachowania nie są zobowiązani chorzy, a posty nie obejmują wody i leków. Zwyczajowo w Polsce powstrzymujemy się od spożywania potraw mięsnych w Wigilię Bożego Narodzenia – przypominał kapłan i pytał, czy to jest aż takie trudne, że niewykonalne.

- Obawiam się – stwierdził - że dla coraz większej liczby ludzi – zbyt trudne, a przede wszystkim niezrozumiałe. Dlaczego mielibyśmy sobie czegokolwiek odmawiać? Zrobiliśmy sobie kpiny z postu piątkowego. Bo co to za post, skoro wprawdzie nie zjem w piątek mięsa, ale wprowadzę do swojego organizmu 25 pierogów ruskich, czyli postnych, albo 15 przepysznych placków ziemniaczanych – że o słodyczach już nie wspomnę? Co to za post, skoro po jego zakończeniu jemy i pijemy niemal bez opamiętania, aby „nadrobić” zaległe posiłki? – pytał słuchaczy.

Podzielił się też przeczytaną na szybie jednej z krakowskich restauracji intrygującą sentencją: „W walce rozumu z sercem najczęściej wygrywa żołądek”. - I tak chyba jest… A dodajmy, że opanowanie się w dziedzinie jedzenia jest zadaniem najprostszym do wykonania. Jak więc poradzimy sobie z trudniejszymi wyzwaniami – choćby opanowaniem języka, czy przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym? – pytał.

Przytoczył też myśl Sokratesa, który mawiał, że „mali ludzie żyją, by jeść i pić; wartościowi jedzą i piją, by żyć” i opisy dotyczące posty zawarte w Biblii.

- O praktykach postnych i ich owocności czytać możemy z ksiąg Starego Testamentu. W Nowym Testamencie sam Pan Jezus pokazuje swoim przykładem 40-dniowego postu, jak zwalczać pokusy, a współcześnie znana w Polsce lekarka od lat proponuje leczenie postem twierdząc, że jest to najskuteczniejsza forma leczenia chorób współczesnych. Niestety, ta jej metoda jest ze wszystkich stron atakowana, wywołuje lęk u chorych i ich otoczenia. „Dziś zrozumiałam – pisze nawet pani doktor – że jest to metoda uzdrawiana nie tylko ciała, ale i ducha” – cytował ks. Radecki.

- Rozpoczynając dziś czas Wielkiego Postu słyszymy wezwanie do nawrócenia i pokuty. Jak to robić? Jasno wykładał to obecny papież-senior Benedykt XVI. „Post powinien być odejściem od własnego egoizmu. Jeśli celem różnorodnych postów: medycznych, estetycznych i innych jest tylko własne 'ja', taki post nie może wystarczyć człowiekowi, gdyż nie uwalnia go od siebie samego. Człowiek zaś potrzebuje takiego postu, który uwolniłby go od samego siebie i uczynił wolnym dla Boga, a przez to dla innych ludzi”. Zauważmy: człowiek niezdolny do postu – nie jest człowiekiem wolnym! Uwaga: nie chodzi tylko o przewód pokarmowy, o jedzenie. Ktoś, kto potrafi sobie odmówić rzeczy dozwolonej i dobrej – będzie w stanie odmówić sobie rzeczy niedozwolonej i złej – uczył św. Jan Paweł II. Czy tak nie jest? Czy tak pojętej ascezy nie warto przyjąć? – podpowiadał w homilii.

Pytał też co się z nami stanie, gdy odrzucimy wezwanie do postu. Posługując się artykułem Marcina Jakimowicza pt. „Przeinformowani” spróbował naszkicować „czarną listę” naszych współczesnych uzależnień:

- Nasz Jan Kowalski codziennie bombardowany jest 34. gigabajtami danych, czyli odpowiednikiem stu tysięcy słów. Kto jest w stanie – pyta autor – wytrzymać takie tsunami i nie zwariować? Następuje „przeciążenie poznawcze” (jak nazywają tę sytuację neurolodzy), porównywane z okrutną chińską torturą polegającą na pozbawieniu człowieka powiek. „Szyby niebieskie od telewizorów” - jeśli nasz Kowalski 69 dni w roku wpatruje się w telewizyjny ekran, wiecznie będzie narzekał, że nie ma czasu (i sił) na modlitwę – cytował felietonistę. - Żyjemy w czasach, w których więcej ludzi umiera z powodu otyłości i przejedzenia, niż w wyniku wojen i ataków terrorystycznych. Wiemy, że nadwaga i nieodpowiednia dieta nas zabijają – i nic sobie z tego nie robimy. Jemy, bo jedzenie jest dostępne. Śmiem przypuszczać – mówił, że stokroć groźniejsze od koronawirusa jest obecnie FOMO, czyli nierozerwalny sojusz, zwłaszcza młodych ludzi, a nawet dzieci, z urządzeniami elektronicznymi. A ilu z nas oswoiło się do tego stopnia z paleniem papierosów, że żadnego wrażenia nie robią już na nałogowcach ostrzeżenia, apele i grafika na opakowaniach tej trucizny… „Muszę (!) zapalić!” Przecież to są kpiny ze zdrowego rozumu! – mówił zdecydowanie ks. Radecki i pytał kto uratuje 12 milionów rodaków, niszczonych pornografią? Kto wesprze (choćby usunięciem reklam napojów alkoholowych) tonących w nałogu? W internecie wykpiono wezwanie do abstynencji od napojów alkoholowych, proponując, by podjąć się takich działań w dwa dni roku – uwaga: 30 i 31 lutego. Kto poda rękę zabijanym przez narkotyki?

- Przyznajmy: Słowo „post” nie należy już do podstawowego słownika dzisiejszego pokolenia, i nie znajduje potwierdzenia w praktyce życia Kościoła domowego. Postaraliśmy się (jako rodzice, wychowawcy, właściciele mass mediów), by młodym „wszystko się należało”, by „nie musieli musieć”, by „mieli lepiej, niż poprzednie pokolenia”, i „pełną gębą” korzystali z życia, nie oglądając się na innych (starszych, chorych, naiwniaków, „nawiedzonych” i frajerów). Ktoś napisał, że dla bardzo wielu ludzi na statku życia najważniejszy jest… kucharz i pytanie: co będzie do zjedzenia na obiad? Nieważne, gdzie płynie owa łódź, za jaką cenę „sprzedamy” swoją tożsamość… Słychać wtedy echo skargi Narodu Wybranego, który przebywając na pustyni w drodze do Ziemi Obiecanej, szemrał przeciw Panu Bogu, wspominając pełne garnki mięsa, pory, cebulę… Że spożywane w niewoli? To zdawało się być już bez znaczenia – dowodził kapłan.

- Pościć znaczy: odmówić sobie rzeczy (jakiejkolwiek!) dozwolonej i dobrej ze względu na Pana Boga. W świecie przeróżnych bożków, jakich sobie ludzie namnożyli, zasłaniając tym samym obraz Boga prawdziwego, post jest bardzo potrzebny jako sposób przywracania porządku w myśleniu i działaniu. Jeśli potrafię pościć – potrafię w każdej sytuacji Boga postawić na pierwszym miejscu, a wtedy wszystko znajdzie się na swoim miejscu - to św. Augustyn. Jest w tym wyrzekaniu się rzeczy dozwolonych i dobrych także aspekt pokuty i zadośćuczynienia za grzechy swoje i bliźnich – wyjaśniał ks. Radecki.

Przypomniał też wymowne zdanie św. Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać”.

- Nie stawiając sobie żadnych wymagań – poza tymi narzuconymi czy wymuszonymi – słabniemy i upadamy. Tak, jak organizmowi potrzebna jest gimnastyka, by utrzymać się w dobrej kondycji, tak i nasz duch potrzebuje ascezy – ćwiczeń duchowych, bez których ów duch marnieje. Ilu z nas zasługuje zatem na tytuł pani/pan, dlatego, że nad sobą panuje, że umie sobie coś kazać i coś zakazać? – pytał kaznodzieja i zachęcił do tego, by uczyć się wybierać i odmawiać tego, co nie jest dla nas dobre.

- Trzeba odważyć się i sporządzić własny katalog artykułów na „nie”: nie każdy film, nie każdy strój, rozrywka, towarzystwo, lektura, itd. - tak uczył wrocławski „Wujek”, kandydat na ołtarze ks. Aleksander Zienkiewicz - aby ocalić to, co w nas, ludziach, najświętsze, najważniejsze. Trzeba umieć przymknąć drzwi świata, aby w ciszy serca spotkać się z Bogiem, ale i z sobą samym – podpowiadał.

- Post sam dla siebie nie ma sensu. św. Piotr Chryzolog bardzo jasno pokazuje praktykę postu w kontekście modlitwy i miłosierdzia. Czytając jego słowa odnajdziemy w nich echo ewangelii, ogłaszanej nam w Kościele w każdą Środę Popielcową mówił i przytoczył obszerny fragment z nauczania ojca i doktora Kościoła:

„Istnieją trzy rzeczy, bracia, na których stoi wiara, wspiera się pobożność i trwa cnota. Są to: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia. To, o co kołata modlitwa, zjednywa post, a osiąga miłosierdzie. Modlitwa, uczynki miłosierdzia i post – te trzy rzeczy – stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie.

Duszą bowiem modlitwy jest post, a życiem postu – miłosierdzie. Niech ich nikt nie rozłącza, gdyż nie znają podziału. Jeśli ktoś ma tylko jedno z nich lub nie posiada wszystkich razem, ten nic nie ma. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia, niech wysłucha proszącego, który chce być słyszany. W ten sposób otwiera dla siebie uszy Boga, który nigdy się nie zamyka na głos błagającego. [...] Człowieku, niechże miłosierdzie będzie twoją naturą! Wtedy i ty dostąpisz miłosierdzia tak, jak tego pragniesz, ile tylko pragniesz i tak szybko, jak tylko pragniesz. Bądźże w taki sam sposób miłosierny dla innych. [...]

To, co stracimy przez wykroczenia, starajmy się odzyskać postem, w którym składamy w ofierze nasze dusze, ponieważ nic godniejszego Bogu ofiarować nie możemy. [...] Jeśliby ktoś odmówił Panu swego daru, nie będzie usprawiedliwiony, ponieważ nikt nie może nie posiadać siebie jako daru do ofiarowania. [...] Post nie zaowocuje, jeżeli nie będzie użyźniony miłosierdziem. Posucha miłosierdzia powoduje uschnięcie postu. Czym dla ziemi jest deszcz, tym miłosierdzie dla postu. Chociaż bowiem post kształci serce, oczyszcza ciało, wykorzenia grzechy, zasiewa cnoty, to jednak gdy zabraknie orzeźwiających wód miłosierdzia, poszczący nie zbierze żadnych owoców. [...] Dając ubogiemu, daj samemu sobie, ponieważ czego nie zostawisz drugiemu, tego i sam nie będziesz miał”.

- Zaczynamy Wielki Post – czas wielkiej szansy. „Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego – ulituj się nad nami…” – zakończył rekolekcyjne rozważani ks. Aleksander Radecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję