Reklama

Wielkanoc Biskupa Ignacego

Niedziela świdnicka 14/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święto Wielkiej Nocy, Dzień Zmartwychwstania Pańskiego - to najważniejsze dla chrześcijan święto. To przez nie poznajemy tajemnicę Chrystusa, który pokonał śmierć. Czcimy odnawiające się życie. Stajemy pełni zamyślenia przed największą tajemnica chrześcijaństwa - zmartwychwstałym Jezusem Chrystusem. Dla nas wszystkich to czas refleksji, przemyśleń, czas nadziei.
Ale Wielkanoc - pierwsze wiosenne święto - to jedna z najbardziej barwnych uroczystości, okraszona wieloma tradycjami i zwyczajami. Szczególnie w Polsce zwyczaje te są niezwykłe. Cieszymy się z nadchodzącej pory roku, z pierwszych pączków na drzewach, bowiem dzięki temu przeżywamy tajemnicę odrodzenia nie tylko w sensie duchowym, ale także dosłownym. Robimy porządki - znów te w domu i te w naszych sercach i umysłach.
Każdy z nas inaczej, a jednak trochę podobnie przeżywa okres Wielkiego Postu, czas wielkiego oczekiwania i pokuty, a potem radość niedzielnego, świątecznego poranka. Jak przeżywał to bp Ignacy Dec? Jak wyglądało jego świętowanie kiedyś, przed laty, w rodzinnym gronie? A jak wygląda dziś, gdy niesie na swoich barkach ciężar odpowiedzialności za całą diecezję?
„Moje dzieciństwo było specyficzne, gdyż mieliśmy bardzo daleko do kościoła parafialnego - aż 11 kilometrów. Uczęszczaliśmy zatem do kościoła w sąsiedniej parafii - 3, 5 km. Też nie było to blisko. Była to więc cała uroczysta wyprawa. Liturgia wtedy była po łacinie, mniej czytelna niż dziś” - opowiada Ksiądz Biskup.
W czasie Wielkiego Postu w domu śpiewano Gorzkie Żale. Czasem do tej śpiewanej modlitwy dołączali się sąsiedzi. Razem wybierano się też do kościoła, w którym wierni słuchali długich kazań pasyjnych, specjalnie przygotowanych na tę okazję. Praktykowano uczynki pokutne, zwłaszcza różnego rodzaju umartwienia i ograniczenia.
„Nie było mowy o jakichś rozrywkach, tańcach czy nawet żartach. Wielki nacisk kładziono na udział w rekolekcjach wielkopostnych i na spowiedź wielkanocną” - podkreśla Ksiądz Biskup.
A jak wyglądał jego rodzinny dom w tym czasie? Działo się tam to, co niemal we wszystkich polskich domach. Krótko przed świętami robiło się gruntowne porządki. Aż przychodziła Wielka Sobota, dzień szczególny przede wszystkim dla dzieci.
„Pamiętam święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Sporo czasu zajmowało przygotowanie koszyka z pokarmami do poświęcenia. Ksiądz przyjeżdżał z parafii, a właściwie to przywożono go furmanką. Ludzie składali do kosza jajka dla księży. Było ich dużo, gdyż wszyscy hodowali sporo kur. Brało się święconą wodę. Oczywiście, nie wolno było jeszcze święconego kosztować, mimo że pachniała swojska kiełbasa” - snuje wspomnienia Ekscelencja.
Gdy święconka stała już na stole, przychodził najważniejszy moment oczekiwania. W wysprzątanym, pachnącym świątecznymi potrawami domu, czekano na świt. Najważniejszym punktem był udział w procesji i Mszy św. rezurekcyjnej.
„Podziwialiśmy straż przy grobie. Nazywaliśmy ją „Turkami”. Nie pamiętam już dlaczego. Może dlatego, że byli pięknie ubrani, kojarzyli się z czymś egzotycznym. Ładnie robili zmiany przy grobie. Nas, dzieci, wprawiało to w zachwyt. Każdy z chłopców chciałby być na miejscu tych, którzy pełnili straż” - mówi bp Ignacy Dec.
Po Rezurekcji biegło się szybko do domu na siadanie wielkanocne. Śniadanie zaczynało się, oczywiście, od dzielenia się święconym jajkiem i składaniem sobie życzeń. Kto nie był na rezurekcji, to mógł dopiero jeść święcone później, po powrocie z Sumy, gdyż święcone można było jeść dopiero, gdy się usłyszało w kościele „Alleluja”.
„Po południu strzelaliśmy przy pomocy prochu lub karbidu. Zaraz po wojnie było sporo różnych materiałów wybuchowych. Na szczęście nikomu z kolegów nic się nie stało” - śmieje się Ksiądz Biskup.
Ale wszyscy czekali niecierpliwie na Poniedziałek Wielkanocny, a szczególnie śmigus-dyngus. W ruch szły drewniane sikawki i różnego rodzaju naczynia. Zabawa była przednia, szczególnie dla chłopców. „Tato po południu objeżdżał rowerem pola i je święcił święconą wodą, żeby były dobre urodzaje” - dodaje Biskup.
Potem przyszedł czas Seminarium i pierwsze Święta Wielkanocne daleko od rodzinnego domu. Klerycy uczestniczyli w liturgii Triduum Sacrum w katedrze.
„Naszą rolą było przygotowanie śpiewów i asysta przy ołtarzu. Liturgia była celebrowana przez biskupów. Gdy byłem na KUL-u przyjeżdżałem co roku na cały Wielki Tydzień do słuchania spowiedzi w katedrze. Pamiętam - w któryś Wielki Piątek siedziałem w konfesjonale z krótkimi przerwami ponad 13 godzin! - wspomniał Ekscelencja.
Już jako profesor, ks. Ignacy Dec, Wielki Czwartek spędzał przy katedrze. Uczestniczył w kapłańskiej porannej Mszy św. Krzyżma, a potem we Mszy św. Wieczerzy Pańskiej. W ciągu dnia pomagał w słuchaniu spowiedzi, ale najważniejsze dni świąt starał się spędzać z rodziną.
„W rodzinne strony wyjeżdżałem w Wielki Piątek rano, by dojechać przed wieczorem na Liturgię Męki i Śmierci Pańskiej już w swoim kościele, który został wybudowany w 1978 r. Tam sprawowałem liturgię Wielkiego Piątku, liturgię Wigilii Paschalnej i Niedzieli Zmartwychwstania” - opowiada.
Wreszcie nadszedł okres sprawowania biskupstwa, gdy do tradycyjnych obowiązków kapłańskich doszły te, wynikające z kierowania diecezją.
„Święta Wielkanocne spędzam w kościele i w domu. Trzeba się przygotować do liturgii, a potem ją sprawować. Jest ona dłuższa niż zwyczajna. W Niedzielę Zmartwychwstania odprawiam zwykle dwie Msze święte - Rezurekcję i Sumę. Święta dla księdza mają trochę inny charakter niż dla ludzi żyjących w rodzinach. Bywają to dla nich najbardziej pracowite dni” - mówi biskup z uśmiechem.
Ale Wielkanoc to nie tylko zwyczaje, tradycje, określona liturgia. Czym w ogóle dla nas, katolików, powinien być ten czas? Jakie refleksje i przemyślenia powinny temu towarzyszyć? Co powinno dziać się w naszych sercach i umysłach, ale także przy naszych stołach. Przecież Dzień Zmartwychwstania nie powinien kojarzyć się nam tylko ze święconką... - pytamy Ekscelencję.
„Zwykle takie są święta, jakie jest do nich przygotowanie. Na początku Wielkiego Postu są nam zadane uczynki pokutne: jałmużna, post i modlitwa. Trzeba je spełniać łącznie, gdyż tylko wtedy dochodzimy to błogosławionych owoców pokuty” - podkreśla Ksiądz Biskup.
Bardzo ważne, jego zdaniem, jest przeżywanie liturgii Wielkiego Tygodnia. Sama nazwa tego Tygodnia jest wymowna. Dzień Zmartwychwstania jest dniem wielkiej radości, jest zapowiedzią naszego własnego zmartwychwstania, jest ogłoszeniem, że na końcu jest życie, a nie śmierć. I tego, że ostatnie słowo należy do prawdy i do dobra, że do radości idzie się przez krzyż.
Radość paschalną ze świątyni trzeba zabierać do naszych rodzin i dzielić się nią z naszymi bliskimi. I ja chcę wszystkim wiernym przekazać dziś tę radość. Czytelnikom tygodnika „Niedziela” życzę zaś „radosnego Alleluja” - kończy swój wywód Pasterz naszej diecezji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoła Letnia Akademii Liderów dobiegła końca. Dziesięć dni, zamieniających pomysły w działanie

2026-08-06 10:29

[ TEMATY ]

dobiegła końca

Szkoła Letnia Akademii Liderów

Materiał prasowy

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dobiegła końca Szkoła Letnia Akademii Liderów

Dziesięć dni intensywnej pracy, dziesiątki godzin warsztatów, wykładów, rozmów i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań. Za nami 11. edycja Szkoły Letniej Akademii Liderów w Pelplinie podczas której młodzi liderzy z całej Polski, zdobywali nowe umiejętności uczyli się, jak odpowiedzialnie przekuwać swoje pomysły w realne działania na rzecz lokalnych społeczności oraz debatowali z gośćmi specjalnymi o solidarności czy rozwijającej się SI.

Program tegorocznej Szkoły Letniej od początku koncentrował się wokół tego, co w przywództwie najważniejsze czyli odpowiedzialności za innych i budowania dobra wspólnego. Rozpoczęliśmy od inspirującego wykładu prof. Marka A. Cichockiego poświęconego odporności społecznej, zaufaniu i kapitałowi społecznemu. Rozmawialiśmy o tym, dlaczego warto wychodzić poza własny interes, jak rodzi się wspólnota i dlaczego to właśnie relacje między ludźmi są fundamentem trwałych zmian.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo: Zachęcam do pielgrzymowania, a wiernych proszę o okazanie pielgrzymom chrześcijańskiej gościnności

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

pielgrzymowanie

archidiecezja częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Jasna Góra to wyjątkowe miejsce na religijnej mapie Polski, Europy, a nawet całego świata, którego historia związana jest z obecnością Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Na przestrzeni wieków, pośród setek milionów osób, do Maryi w Jasnogórskim Sanktuarium pielgrzymowali ludzie wszystkich stanów i zawodów: królowie i ich poddani, bogaci i biedni, młodzi i starzy, dzieci i rodzice, kardynałowie i biskupi, księża i zakonnicy, a w naszych czasach papieże i prezydenci państw – pisze Arcybiskup Metropolita Częstochowski w swym słowie do diecezjan.

W swoim pasterskim słowie abp Wacław Depo nawiązuje do bogatej historii sanktuarium, przez które na przestrzeni wieków przewinęły się setki milionów ludzi wszystkich stanów – od królów i papieży po ubogich pątników szukających tu nadziei, nawrócenia i uzdrowienia. Za św. Janem Pawłem II hierarcha nazywa Jasną Górę „konfesjonałem Narodu”, akcentując niezwykłą moc sprawowanego tu sakramentu pokuty. Zwraca również uwagę na potężne dziedzictwo bł. kard. Stefana Wyszyńskiego w kontekście historycznych rocznic, które przeżywamy w tym roku: 80-lecia poświęcenia Narodu Niepokalanemu Sercu Maryi, 70-lecia Ślubów Jasnogórskich oraz 60-lecia oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła. Kluczową częścią przesłania Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego są konkretne zadania, jakie stawia on przed Kościołem częstochowskim, ze szczególnym uwzględnieniem roli kapłanów i liderów wspólnot parafialnych. Podziel się cytatem Kluczowe wskazówki i zadania dla duszpasterzy: Reaktywacja i organizacja pielgrzymek pieszych Ukierunkowanie kaznodziejstwa na Jasnogórskie Śluby Narodu Rzetelne przygotowanie nowenny przed Uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej Mobilizacja wiernych do udziału w uroczystościach sierpniowych Promowanie zaangażowania w Żywy Różaniec Kultywowanie i animowanie chrześcijańskiej gościnności Przyjdźcie! Słowo Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego o pielgrzymowaniu na Jasną Górę i zadaniach Archidiecezji Częstochowskiej
CZYTAJ DALEJ

Biskup Asyżu po wizycie Leona XIV: szukajmy młodych tam, gdzie się znajdują, używając ich języka

2026-08-06 16:49

[ TEMATY ]

Asyż

Papież Leon XIV

Adobe Stock

„Przeżyliśmy niezwykły dzień dzięki wizycie Ojca Świętego, przesłaniu papieża Leona XIV i słowom, które do nas skierował, zapraszając nas do wspólnego wyruszenia w drogę: «Let's go!» (Chodźmy)” - powiedział abp Felice Accrocca z diecezji Asyż-Nocera Umbra-Gualdo Tadino i Foligno po dzisiejszej wizycie papieża Leona XIV w Asyżu.

Był to ostatni dzień spotkania młodzieży franciszkańskiej „Go! Franciscan Youth Meeting”, z udziałem ponad 2500 młodych ludzi, które stanowiło część obchodów osiemsetnej rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję