Reklama

Kościół

S. Alicja Kaszczuk "twarzą" akcji "Misjonarz na Post"

Siostra Alicja Kaszczuk ze Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (orionistek) stała się „twarzą” akcji „Misjonarz na Post”. Zofii Kędziorze opowiada o swojej misji i o tym, skąd czerpie tyle energii i radości.

[ TEMATY ]

misjonarz

Misjonarz na Post

misjonarka

s. Alicja Kaszczuk

Klaudia Zielińska

Siostra Alicja Kaszczuk

Zofia Kędziora: Jak to się w ogóle zaczęło, że znalazła się siostra w Kenii?

Siostra Alicja Kaszczuk: Od dwunastu lat posługuję w Kenii. A od dwóch lat towarzyszę też siostrom w stawianiu pierwszych kroków na nowej dla nas ziemi misyjnej – w Tanzanii, gdzie przyjęliśmy posługę w wiosce trędowatych, wśród ubogich w archidiecezji Tabora.

Jak odkryła siostra swoje misyjne powołanie?

Powołanie misyjne odkryłam wcześniej niż powołanie zakonne. Przez wiele lat wiedziałam jedno: pragnę świadczyć o tym, że Bóg kocha każdego, w każdym zakątku świata. Później poznałam orioński charyzmat i człowieka, który pociągnął mnie swoim przykładem życia i swoimi ideałami. To święty Alojzy Orione, potęga miłości i miłosierdzia wobec najuboższych z ubogich. Tak właśnie wybrałam drogę, dla mnie najpiękniejszą z pięknych, czyli życie zakonne. Jak to mówię, sama sobie swego życia zazdroszczę!

To niesamowite... Niech siostra jednak powie, jakie są tak naprawdę misje? To pytanie może zabrzmieć banalnie, ale niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, z jakimi trudnościami muszą mierzyć się na co dzień misjonarze i misjonarki.

Są trudne... ale piękne. Jak każde powołanie, każda droga. Misje to głoszenie miłości tam, gdzie On nas posyła, ale głoszenie to wychodzi poza wszystkie schematy, dlatego nie da się mieć gotowych odpowiedzi i nie można improwizować, trzeba żyć Ewangelią, by być jej świadkiem tu i teraz. To wspólnota międzynarodowa, mieszanka kultur i doświadczeń, niekoniecznie współgrających ze sobą. Stąd samotność i niezrozumienie, w apostolacie często też rozczarowanie i bezradność, problemy ekonomiczne i zdrowotne. Ale tak sobie myślę, czy życie małżeńskie, rodzinne jest wolne jest od tych wszystkich problemów? Nie. Bo nie ma innej drogi do zbawienia, jak tylko przez krzyż, ważne jest jedno, by przyjąć wszystko z miłością, wtedy zobaczymy głębokie piękno tej trudnej drogi. Wtedy czerstwy, suchy chleb misyjny smakuje inaczej. Lepiej.

Kenia to trudny teren misyjny. Mimo iż mieszka w nim wielu chrześcijan, to zmaga się zkryzysem gospodarczym. Jak wygląda na co dzień praca siostry?

Kryzys gospodarczy i ogromny rozdźwięk pomiędzy światem bogatych jednostek i tysiącami ludzi, żyjącymi w skrajnej biedzie, to źródło problemu, któremu musimy na co dzień stawić czoła. Posługujemy wśród najuboższych z ubogich. Staram się, razem z moimi siostrami i w sumie dzięki nim, bo od nich uczę się wchodzić w tę trudną rzeczywistość, żyć życiem tych, którym służę. Ostatnie lata to czas dramatycznej suszy, której doświadczaliśmy wszyscy. Zamiast obfitych plonów śmierć zbierała swoje żniwo wśród tych najsłabszych, chorych, ubogich i najmniejszych. Do misji przynoszono nam dzieci, które z głodu nie miały siły płakać, odwiedzaliśmy starców, których ciała wyjadały robaki. W Kenii mamy pod opieką ponad dwa tysiące ubogich dzieci, przychodnie, przedszkole. W Tanzanii, tak jak już wspominałam, żyjemy wśród trędowatych. Żyjemy z nimi i dla nich. Uczestniczymy w ich radościach i problemach. Tam, gdzie moi ubodzy żyją na stepach sawanny wypasając bydło, ja do nich po prostu dołączyłam. Mamy teraz nasze misyjne stado wielbłądów. Tym razem to oni potrzebowali mojej pomocy, ale ja potrzebowałam ich. Od miejscowych uczyłam się, jak opiekować się stadem, jak prowadzić przez sawannę, jak karmić i doić. Mleko wielbłąda jest bardzo odżywcze, ratuje niejednokrotnie życie dzieciaków. Poszliśmy nawet dalej, robimy ser i mydło z mleka wielbłądziego. Wszystko po to, by wspierać tych najuboższych. Niby nic, zwykła rzeczywistość naszych ubogich, ale jesteśmy z nimi i naszą mocą jest moc Jego miłości. Czasem wystarczy dobre słowo, uśmiech, czasem kubek wody, talerz fasoli, opatrzenie rany, troska o stada, czy też podanie deski przy budowie domu. Ważne jest tylko to, by wiedzieć, że to nie z nas jest ta moc, że to On wchodzi dzięki nam w tę misyjną rzeczywistość. Stąd istotne jest, by w niej uczestniczyć, by być blisko. Cieszy mnie, gdy widzę świadectwa wielu misjonarzy i misjonarek, którzy z radością, miłością i troską dzielą się swoim doświadczeniem. Bogu dziękuję za każdą inicjatywę, troskę i radość, jaką pokazują. Piękne jest też to, że są takie portale, jak misyjne.pl, które pokazują nam te różne perspektywy misyjne i mobilizują do modlitewnego wsparcia.

Została siostra „twarzą” akcji "Misjonarz na Post" (która polega na duchowym wsparciu polskich misjonarzy). Czy w ogóle warto modlić się za misje i misjonarzy?

Ja żyję dzięki modlitwie i gdyby nie to niesamowite wsparcie, nie wyobrażam sobie nawet jednego dnia, ba, nawet najmniejszej chwili! Tu, na misjach, karmię się modlitwą, w modlitwie Mu wszystko oddaję – z ufnością – i z Niego czerpię siłę, mądrość, miłość i radość. Wiem, że wiele osób modli się za mnie, szczególnie wdzięczna jestem mojej kochanej mamie, ona towarzyszy mi swoją modlitwą codziennie. Mamy też taką niesamowitą łaskę, że w naszym zgromadzeniu są siostry sakramentki niewidome, one ofiarowały swój brak wzroku za tych, którzy nie znają Boga, za nasze misje, nasz apostolat wśród ubogich. To one wstają godzinę wcześniej niż my – misjonarki, by otoczyć nas od rana swoją modlitwą. Praca misyjna to codzienne zmaganie się z własnymi słabościami, z brakiem czasu. To wiele godzin pracy fizycznej, pieszego wędrowania, ale też setki mil w samochodach, wiele godzin pracy biurowej, w projektach, rozliczeniach, dokumentach. Tutaj dosłownie stajemy się wszystkim dla wszystkich, aby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Ale tajemnicą tego oddania się jest pomoc innych, duchowe i materialne wsparcie tysięcy osób, które nigdy nie wyjechały na misje, ale swoim zaangażowaniem dokonują tu na misjach cudów. To jest ta niesamowita Boża logika, która sprawia, że Kościół, jako jedno ciało, troszczy się o wszystkie swoje członki. Wy tysiące kilometrów z dala od nas sprawiacie, że my tutaj mamy siłę, by z odwagą i mocą głosić Jego imię wszystkim narodom. A my, rozsiani po całej ziemi, wspólnie z tymi którym, służymy, Bogu dziękujemy za was, waszą troskę i ogarniamy modlitwą wszystkie wasze intencje. To tajemnica tej cudownej wymiany, która znajduje się w jednym jedynym źródle. W Bogu.

Dziękuję za rozmowę!

2020-02-26 20:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misjonarz na Post – modlitwa w czasie pandemii

2020-03-27 15:48

[ TEMATY ]

misjonarz

Misjonarz na Post

organizatorzy

W Wielkim Poście wesprzyj duchowo misjonarza! – zachęcają inicjatorzy projektu „Misjonarz na Post”. Jest to potrzebne zwłaszcza teraz, w trudnym czasie pandemii.

Na świecie w prawie stu krajach pracuje obecnie 1903 polskich misjonarzy. W Wielkim Poście 2020 r. modli się za nich już ponad 46 tys. osób.

Obok ewangelizacji misjonarze zajmują się też poprawą jakości życia ludzi, wśród których żyją. Budują studnie, ośrodki zdrowia czy placówki edukacyjne. Oprócz wsparcia materialnego potrzebne jest im także to… duchowe. Szczególnie teraz.

– Nie jest prawdą, że Kościół jest zamknięty. Co najwyżej zamknięte są świątynie. Jest to czas, abyśmy na nowo uświadomi sobie prawdę, że to my jesteśmy Kościołem. Jest to czas, aby być Kościołem – pisze na swoim profilu na Facebooku o. Kasper Kaproń OFM, pracujący na co dzień w Boliwii.

Aspekt bycia razem w tej trudnej sytuacji jest istotny dla całej wspólnoty Kościoła. Liczy się wzajemna odpowiedzialność za siebie, a także duchowe wsparcie przekraczające granice krajów, kontynentów, kultur i języków. – U nas kwarantanna się zaostrza. Od dzisiaj wychodzenie z domu po zakupy jedynie w godz. od 7.00 do 12.00 według dowodów osobistych. W poniedziałek mogą wyjść osoby, których numer dowodu kończy się na 1 i 2, we wtorek, których numer kończy się na 3 i 4, w środę 5 i 6, w czwartek 7 i 8, w piątek 9 i 0. W soboty i niedzielę całkowity zakaz opuszczania domów. Za nieprzestrzeganie zakazów mandat w wysokości 1000 bs (boliviano – waluta w Boliwii) oraz możliwość trafienia do więzienia nawet do 10 lat (kara jak za świadome działanie, których celem jest spowodowanie śmierci). Kwarantenna wydłużona do 15 kwietnia – pisze o. Kaproń.

Misjonarze przyznają, że świadomość modlitwy jest bardzo ważna do tego, aby realizować ich codzienne zadania. – Żeby mieć siłę do ewangelizacji potrzebne jest wsparcie modlitewne i ta modlitwa nas niesie – dzieli się misjonarz, ks. Krzysztof Pazio MIC. Jeszcze większa potrzeba wsparcia pojawia się wtedy, gdy na drodze pojawiają się przeszkody tak duże, jak trwająca właśnie pandemia koronawirusa.

– Pandemia koronawirusa to sytuacja globalna. Wszyscy w jakiś sposób jesteśmy nią dotknięci, także misjonarze pracujący w prawie stu krajach świata. Dlatego w tym roku akcja „Misjonarz na Post” zyskuje szczególny wymiar. Kościół w tych dniach ponownie uświadamia sobie, jak ważna jest solidarność w modlitwie i w działaniu – mówi Michał Jóźwiak, redaktor prowadzący portalu misyjne.pl. – Wyrazem takiej wspólnoty z misjonarzami może być modlitwa za nich. Za konkretną osobę, którą wylosujemy. Nasza akcja ma charakter osobisty i dzisiaj jest on chyba szczególnie potrzebny i ważny – dodaje.

Aby wziąć udział w akcji wystarczy wejść na stronę www.misjonarznapost.pl i wypełnić krótki formularz, w którym należy podać swoje imię, nazwisko oraz adres e-mail. Po chwili otrzymamy mailowo informację z danymi wylosowanego misjonarza. Każdy indywidualnie wybiera formę duchowego wspierania przypisanego misjonarza lub misjonarki. Można to zrobić poprzez modlitwę, dowolną formę postu, dobre postanowienie lub ofiarowanie cierpienia.

Do akcji w Wielkim Poście 2020 dołączyły już 46124 osoby. Honorowy patronat nad akcją objęli: abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Głównym partnerem akcji jest Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: dziękczynienie za Jana Pawła II i modlitwa o cud uzdrowienia dla świata

2020-04-01 11:42

TV.Niedziela.pl

Dziękczynienie za Jana Pawła II, modlitwa, w dzień i w nocy, przez wstawiennictwo świętego o cud uzdrowienia dla świata i czekająca na pielgrzymów wystawa o jego życiu i papieskiej posłudze - te m.in. elementy złożą się na jasnogórskie obchody 15. rocznicy śmierci papieża z Polski.

Transmisja uroczystości na żywo na portalu niedziela.pl we czwartek 2 kwietnia od godz. 21:00:

Świadek życia św. Jana Pawła II, kard. Stanisław Dziwisz, w przypadające w tym roku także stulecie urodzin papieża z Polski podarował Jasnej Górze wystawę fotograficzną „Totus Tuus Maryjo!”. Została ona umieszczona już wcześniej na jasnogórskich wałach a jej inauguracja miała odbyć się 2 kwietnia i choć na razie ekspozycji nie można oglądać, to będzie ona czekać na pielgrzymów do października. Autorami ponad pięćdziesięciu zdjęć, przedstawionych na dużych planszach, są m.in. Arturo Marii, papieski fotograf, oraz Grzegorz Gałązka, fotograf akredytowany w Watykanie. Ekspozycja ukazuje wybrane fragmenty z życia Karola Wojtyły, od narodzin w Wadowicach 18 V 1920 r., aż po dzień jego odejścia do Domu Ojca. Są na niej zdjęcia m.in. młodego Karola na nartach, modlącego się papieża przed Najświętszym Sakramentem. Na zdjęciach zobaczyć można jego spotkanie z Matką Teresą z Kalkuty, zamach na placu św. Piotra, pocałunek polskiej ziemi, zawierzenie świata Bożemu Miłosierdziu, modlitwa przed grobem ks. Jerzego Popiełuszki, spotkanie z góralami, czy dzień jego pogrzebu.

Zdaniem Zbigniewa Gretki, prezesa Stowarzyszenia Autorów Polskich i kustosza papieskiej wystawy, jest ona „zadumaniem i wdzięcznością chrześcijan nad pokornym życiem Wielkiego Apostoła Miłosierdzia i Duchowego Przewodnika Wiernych - Patrona Polski i świata”.

Ekspozycja dotarła na Jasną Górę już wcześniej, celowo była zaplanowana na Wielki Post i ustawiona na Wałach, gdzie znajdują się stacje drogi krzyżowej, by przypomnieć o wielkim zawierzeniu św. Jana Pawła II Jasnogórskiej Matce i jego „Totus Tuus”.

Patronat nad wystawą objęli: kard. Stanisław Dziwisz, metropolita senior arch. krakowskiej oraz abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Mecenasem wystawy z okazji 100-lecia urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II jest Tauron.

Ekspozycję oglądali już mieszkańcy Śląska, w tym górnicy na kopalniach, chorzy Świętokrzyskiego Centrum Onkologii w Kielcach, a także wierni wielu polskich diecezji (tarnowskiej, łódzkiej, radomskiej, włocławskiej, toruńskiej, łomżyńskiej, warszawskiej, szczecińsko-kamieńskiej, katowickiej, gliwickiej). Zwiedzający wpisywali się do Pamiątkowych Ksiąg dając świadectwo miłości i wdzięczności Jezusowi i Matce Najświętszej, Pani Jasnogórskiej, za dar życia umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II, który całe swoje życie poświęcił Bogu w służbie człowiekowi na wszystkich kontynentach. Księgi z wpisami przekazane zostały do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Jutro, w rocznicę śmierci Jana Pawła II na Jasnej Górze trwać będzie szczególna modlitwa dziękczynna za największego z pielgrzymów. Przez jego wstawiennictwo zanoszone będą też błagania o ustanie pandemii. W nocy odbędzie się czuwanie transmitowane online z Kaplicy Matki Bożej.

- W 15. rocznicę przejścia św. Jana Pawła II z życia do Życia połączmy się na wspólnej modlitwie, by mogły wybrzmieć słowa jasnogórskiego apelu: „jestem, pamiętam, czuwam” i słowa papieskiego zawierzenia Królowej Polski. W tym szczególnym czasie przed Jej obliczem, jak św. Jan Paweł II chcemy wznosić gorące modlitwy o cud uzdrowienia dla całego świata, o cud zatrzymania pandemii - zachęca o. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego.

Czuwanie rozpocznie się Apelem Jasnogórskim o 21.00, potem zaplanowano rozważania „Totus Tuus”, o 21.37, w godzinie przejścia, wspólne odśpiewanie pieśni „Czarna Madonno” potem różaniec z rozważaniami wg. nauczania św. Jana Pawła II, o 22.30 akt zawierzenia Matce Bożej a następnie medytacja ze św. papieżem, adoracja i koronka do Bożego Miłosierdzia. O północy odprawiona zostanie Msza św.

Transmisja online dostępna jest bezpośrednio na portalu niedziela.pl:

CZYTAJ DALEJ

Dziś zaczynają się rekolekcje on line dla przedsiębiorców

2020-04-03 09:40

[ TEMATY ]

rekolekcje

przedsiębiorca

Przedsiębiorczość

freelyphotos.com

Rekolekcje dla przedsiębiorców transmitowane przez Internet odbędą się od 3 do 5 kwietnia. - Można się spodziewać dużej dawki tradycyjnej pobożności i wieści z pierwszego frontu walki z koronawirusem, bo nasz rekolekcjonista nadawał będzie z północnych Włoch - zapowiada Maciej Gnyszka, organizator.

- Rekolekcje są dla wszystkich, którzy czują się przedsiębiorczy. Zapraszamy nie tylko przedsiębiorczych przedsiębiorców (co oczywiste), ale także przedsiębiorczych pracowników. Można się spodziewać niebanalnych myśli, inspiracji duchowością kolbiańską, dużej dawki tradycyjnej pobożności i wieści z pierwszego frontu walki z koronawirusem, bo nasz rekolekcjonista nadawał będzie z północnych Włoch - mówi KAI Maciej Gnyszka, organizator rekolekcji, założyciel i Prezes Towarzystw Biznesowych SA.

Rekolekcje wygłosi ks. Tomasz Jochemczyk - Polak będący proboszczem w północnych Włoszech. Niedawno po sieci krążył film, na którym ukazano jego samotną procesję z Najświętszym Sakramentem - kapłan przemierzał parafię, śpiewając na cały głos dawne pieśni.

W dniach 3-5 kwietnia przewidziano pięć nauk rekolekcyjnych, dwie Msze i wspólną modlitwę Anioł Pański. Wszystko transmitowane będzie on line. Pierwsza nauka wygłoszona będzie już dziś o 20:00. "To będzie wyjątkowy czas na rozwój duchowy i inspirację" - zapewniają organizatorzy.

Więcej informacji znaleźć można podlinkiem: https://www.maxretreat.com/online?fbclid=IwAR1WevJmhUZzsJnL0ix6gY9_CJskzFe3pBq716RQeqPZRCJyo5p_2iGz1Go

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję