Reklama

Mój komentarz

Niedziela łódzka 3/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spór rządu Millera z Radą Polityki Pieniężnej przybiera dość groteskową już formę, zwłaszcza gdy SLD-owscy koalicjanci, PSL i UP proponują zmianę ustawy o Narodowym Banku Polskim i Radzie Polityki Pieniężnej tak, by... rozszerzyć ją i wprowadzić do niej nowych członków. Zważywszy bardzo wysokie uposażenia członków Rady Polityki Pieniężnej ( niedawno sprawa stała się głośna) - czyżby chodziło o nowe posady dla partyjnych kolegów? No i jak to się ma do deklarowanej w kampanii wyborczej przez Millera chęci ograniczenia biurokracji?...

Najwyraźniej inspirowane przez SLD-PSL i UP chcą wpisać do znowelizowanej ustawy, by Rada Polityki Pieniężnej i Narodowy Bank Polski zajmowały się także "wzrostem gospodarczym i walką z bezrobociem". Czyżby chodziło o próbę rozmywania odpowiedzialności za politykę gospodarczą rządu, która jak dotąd sprowadza się do drenowania obywatelskich kieszeni nowymi podatkami i nowymi (już zapowiadanymi) podwyżkami: czynszów, opłat energetycznych itd?...

Jednak jałowość owego sporu o rolę, skład i kompetencję Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej (tak naprawdę jest to spór o to, czy obniżyć stopy procentowe, czy nie) uwypukla inny fakt. Rządząca lewica chce potanienia kredytu, upatrując w tym istotne remedium na bolączki polskiej gospodarki. Jednak prywatni przedsiębiorcy nie biorą kredytów inwestycyjnych z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że w duszonym podatkami społeczeństwie kurczy się popyt (a mało kto zdecyduje się na inwestowanie, gdy popyt maleje); po wtóre: to polityka rządu odstręcza banki od kredytowania inwestorów, gdyż bankom bardziej opłaca się kupić tzw. obligacje państwowe, które dają im pewny i wysoki zysk. Kupując obligacje państwowe, banki nie muszą sprawdzać business planu indywidualnego przedsiębiorcy, jego wiarygodności kredytowej, kondycji jego przedsiębiorstwa ani szacować rentowności tej inwestycji. Kupując obligacje państwowe (czyli udzielając pożyczki państwu), banki zarabiają znacznie więcej (i z państwową gwarancją!), niż gdyby kredytowały przedsiębiorczość.

Sam wicepremier Belka sprzedał bankom tylko w grudniu ( o ile dobrze pamiętam) obligacji państwowych na ok. 10 miliardów zł, a na rok bieżący zapowiedział sprzedaż obligacji państwowych na kwotę wielokrotnie większą... W tej sytuacji naiwnością jest sądzić, że niższe stopy procentowe, wymuszane na bankach, wpłyną w jakiś istotny sposób na gospodarkę. Przy tej ilości pieniądza, jaką kreuje rząd, pożyczając "pod obligacje państwowe" - muszą to być jedynie jakieś znikome kwoty, które ani nie ożywią gospodarki, ani nie zmniejszą bezrobocia. No a czy dla kilku nowych posad warto "psuć" złotówkę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ta abstrakcja wzbudzała skrajne emocje: od ironii po uznanie. Teraz będzie wystawiona w Castel Gandolfo

2026-09-16 08:38

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

uznanie

ironia

abstrakcja

Vatican News

Obraz „Litanie do Najświętszej Marii Panny” Deluigiego

Obraz „Litanie do Najświętszej Marii Panny” Deluigiego

W Pałacu Apostolskim w Castel Gandolfo otwarto wystawę „Le Litanie della Vergine” Mario Deluigiego – Dialog między sacrum a abstrakcją. Ekspozycja ukazuje dzieło włoskiego artysty, w którym tematyka religijna spotyka się z językiem sztuki abstrakcyjnej.

Wernisaż odbył się w czwartek 10 września. Uroczystości przewodniczył Giuseppe Puglisi-Alibrandi, sekretarz generalny Gubernatoratu Państwa Watykańskiego. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. Andrea Tamburelli, dyrektor Will Papieskich, Barbara Jatta, dyrektor Dyrekcji Muzeów i Dziedzictwa Kulturowego, oraz kuratorki wystawy: architekt Assia Carpano i Rosalia Pagliarani z Departamentu Sztuki XIX i XX wieku Muzeów Watykańskich.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję