Reklama

W "naszej" parafii

Niedziela warszawska 3/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Największym moim marzeniem jest zbawić się - odpowiada ks. prałat Adam Szkóp, kiedy pytam go o największe marzenia i plany. Ale w parafii Nawrócenia św. Pawła w Warszawie, jednej z największych w Polsce, na terenie której mieści się redakcja "Niedzieli Warszawskiej", nikt chyba nie ma wątpliwości, że marzeniem Proboszcza jest także zbawienie wszystkich jego 35 tys. parafian...

Początki parafii Nawrócenia św. Pawła w Warszawie sięgają lipca roku 1948, kiedy to - na kilka miesięcy przed swoją śmiercią - kard. August Hlond erygował nową parafię wydzieloną z części parafii Bożego Ciała, Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Najczystszego Serca Maryi. Tymczasowym miejscem jej funkcjonowania była kaplica Braci Albertynów przy ul. Grochowskiej 194/196. Od początku istnienia parafii, władze kościelne czyniły starania o możliwość budowy kościoła. Rządzący komuniści nie tylko nie wyrażali zgody, ale - realizując ówczesną politykę wyznaniową - podejmowali szereg działań utrudniających normalną pracę duszpasterską.

Nie minął nawet miesiąc od istnienia parafii, gdy 9 sierpnia 1948 r. urząd kwaterunkowy opieczętował kaplicę, w której odprawiane były nabożeństwa oraz mieszkania księży. Kuratorium szkolne rościło sobie pretensje do lokali, w których mieściła się - zlikwidowana przez władze - szkoła i internat Albertynów. Interwencję w Ministerstwie Administracji Publicznej podjął ówczesny sekretarz Episkopatu bp Zygmunt Choromański. Później sprawą zajmowali się członkowie Prezydium Rady Narodowej, Wojewódzkiej Komisji Lokalowej itp. Kiedy bez ostatecznych rozstrzygnięć, 22 sierpnia 1948 r. usiłowano siłą wprowadzić Kuratorium, nadal nie oddając także kaplicy, w tych czasach gwałtu i zastraszenia wobec wierzących, miejscowa ludność zajęła stanowczą postawę. Bp Choromański pisał: "Przybyłe milicja XVII Komisariatu i inne wyższe władze bezpieczeństwa, widząc stanowczą postawę wiernych nakazały przedstawicielom Urzędu Kwaterunkowego i Kuratorium opuścić teren aż do decyzji wyższych władz".

Mimo wielu kłopotów (np. księża musieli wynajmować mieszkania w różnych częściach parafii), życie religijne rozwijało się. Powstał Żywy Różaniec, Caritas, Krucjata Eucharystyczna, chór kościelny. 28 października 1951 r. parafia została oddana opiece Najświętszego Serca Jezusowego. W rok później dla wiernych nie mieszczących się w kaplicy zbudowano prowizoryczny ołtarz w oknie kaplicy, później dobudowano taras. W 1959 r. powstała kaplica Matki Bożej Częstochowskiej, a w 1968 r. kaplica św. Józefa. Ta ostatnia, po roku istnienia, w nieznanych okolicznościach... spłonęła! Determinacja wiernych nie dających się zastraszyć "ludowej" władzy była tak wielka, że już dziesięć dni po pożarze, w odremontowanej kaplicy odbywały się nabożeństwa. W tych trudnych czasach proboszczem był ks. Stanisław Czapski, który pełnił swą funkcję przez 21 lat, tj. do 1969 r.

Zgodę na budowę świątyni władze wydały 5 kwietnia 1976 r., dopiero w 28 lat (!) po erygowaniu parafii, gdy proboszczem był zmarły w ubiegłym roku ks. Jan Flaziński. Kamień węgielny pod budowę wmurował 27 maja 1978 r. kard. Stefan Wyszyński. Ks. Jan, wyniesiony później do godności prałata, budował nie tylko kościół murowany, ale w sercach około 40 tys. parafian, także Kościół żywy. Nic więc dziwnego, że na pogrzebie 22 listopada 2001 r. żegnały go liczne rzesze parafian oraz duchowieństwo z trzema biskupami diecezji warszawsko-praskiej. To on - w trudnych komunistycznych czasach - godzinami wystawał w upokarzających kolejkach w urzędach czekając na odpowiednie decyzje. Nigdy się nie oszczędzał. Jeździł w różne części Polski, np. na Śląsk, aby zdobyć materiał na budowę. Nie zaniedbywał przy tym pracy duszpasterskiej, która była dla niego najważniejsza. Msze św. celebrowane były w niedziele i święta równocześnie w trzech kaplicach, w których w dni powszednie odbywała się katechizacja.

Ten okres w życiu parafii pamięta dobrze obecny proboszcz ks. prał. Adam Szkóp, który jeszcze przed wyjazdem na misje do Ugandy pracował u boku ks. Flazińskiego jako wikariusz. - Ponieważ kaplice były małe, ludzie nie mieli kontaktu wizualnego z księdzem. Dlatego w kaplicy głównej kapłan odprawiał, a w pozostałych słychać było jego słowa przez głośniki. Pozostali księża - jakby w języku migowym - odprawiali Msze św. w kaplicach. To była swego rodzaju koncelebra, choć koncelebransi odprawiali prywatnie. Zapamiętałem z tamtych czasów wielki udział ludzi w nabożeństwach i rekolekcjach. Ponieważ lekcje religii były przy kościele, salki katechetyczne funkcjonowały od rana do godz. 21.00 (O 20.00 była jeszcze ostatnia lekcja religii) - wspomina ks. prał. Szkóp.

Ks. prał. Jan Flaziński doprowadził budowę świątyni do końca. Kościół poświęcił 25 stycznia 1985 r. kard. Józef Glemp. Autorami projektu kościoła są Konrad Kucza-Kuczyński i Andrzej Miklaszewski Koncepcja wnętrza zakłada podporządkowanie obszernej przestrzeni nawy centralnej kompozycji krzyża zawieszonego między filarami prezbiterium. Bazą krzyża staje się białe, marmurowe tabernakulum. Stalowy krzyż nad wejściem, trzymany jest przez dziesięć wsporników, jakby symboliczne dłonie wiernych.

Od lutego 2000 r. proboszczem parafii jest ks. prał. Adam Szkóp, który przyszedł tu z parafii Świętej Trójcy w Ząbkach. W latach 1987-1997 był misjonarzem w Ugandzie. - Po powrocie do Polski, na początku swojej posługi w Ząbkach, musiałem uczyć się być proboszczem w Polsce - wspomina dziś porównując duszpasterstwo w Afryce z prowadzonym w naszym kraju. W Ugandzie - mówi - ksiądz jest właściwie tylko odpowiedzialny za sprawowanie sakramentów, nauczanie, liturgię, natomiast wszystkie inne sprawy są w rękach tamtejszych świeckich.

W parafii na Grochowie jest wiele osób starszych, a także biednych. W latach sześćdziesiątych na Osiedlu Szklanych Domów mieszkania dostawali ludzie młodzi. Dziś mają 65-70 lat. Z kolei w nowych blokach większość stanowią młodzi. Chodząc po kolędzie księża widzą wielu ludzi biednych, bardzo często wymagających pomocy. W parafii zorganizowano więc punkt Caritas, który - przy pomocy kilku pań - ofiarnie prowadzi s. Petra, kanoniczka Ducha Świętego. Często odwiedza ona swoich podopiecznych, zanosi im obiady, pomaga przy sprawach porządkowych, robi zakupy, a gdy trzeba, zrobi zastrzyk (jest pielęgniarką). W parafii działa też zespół młodych ludzi Dobry Samarytanin, który prowadzi s. Otylia. Biednych widać wyraźnie na ulicy Wiatracznej. Przychodzą tu z całej Warszawy, by u Misjonarek Miłości spożyć posiłek. Dla podopiecznych duchowych córek Matki Teresy w parafii dwa razy w miesiącu odprawiane są Msze św. i... wszystkie ławki są zajęte. W parafii odbywają się już tradycyjne spotkania Biskupa diecezji z ubogimi i bezdomnymi w liturgiczne wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego. Niemałym problemem jest alkoholizm. "Tutaj bogiem jest wódka" - napisano kiedyś na jednym ze starych domów na ul. Kobielskiej. W nowych blokach tego problemu tak drastycznie nie widać, ale jest on wyraźny, zwłaszcza w domach przeznaczonych do rozbiórki.

W parafii działają różne ruchy religijne. Ruchem Rodzin Nazaretańskich opiekują się księża wikariusze Marek Gradziński i Kazimierz Sztajerwald. Duchowym opiekunem liczącej około 20 osób Akcji Katolickiej jest ks. Bogdan Lewiński. Akcja prowadzi kiosk parafialny, modlitwą i ofiarą wspiera działalność misyjną (Księży Salezjanów w Ugandzie), wydaje gazetkę parafialną Kontakt. W parafii jest jedenaście róż różańcowych. Mają Mszę św. w pierwszy czwartek miesiąca, podczas której modlą się o powołania, w intencjach Ojca Świętego albo w intencjach ich rodzin. Z kolei ks. Andrzej Kowalski, od siedmiu lat diecezjalny duszpasterz osób specjalnej troski, prowadzi duszpasterstwo dla tej grupy wiernych, także spoza parafii. Dla ludzi upośledzonych są organizowane zajęcia rehabilitacyjne i integracyjne.

Jest też grupa Papieskiej Służby Porządkowej Totus Tuus, chórek dziecięcy "Emmanuel" oraz schola młodzieżowa, która śpiewa na niedzielnej Mszy wieczornej. Bielankami zajmuje się s. Filipina, a ministrantami ks. Aleksander Juszczuk.

Przez konwersatoria dla dorosłych przewija się około 100 osób: pracowników naukowych, lekarzy, artystów i inteligencji technicznej. Grochowska parafia jest bowiem wspólnotą wielkich kontrastów, nie tylko ekonomicznych, ale również społecznych i intelektualnych. Chętni mogą też skorzystać z liczącego ok. 4 tys. tomów księgozbioru biblioteki parafialnej, czynnej w czwartki od godz. 16 do 18.

Prowadzone jest też przez ks. Jacka Kurcewicza duszpasterstwo małżeństw niesakramentalnych. Spotkania odbywają się raz w miesiącu w drugą sobotę miesiąca. Jest adoracja Najświętszego Sakramentu, jest czas na indywidualną rozmowę. Odbyły się też rekolekcje.

Dużą wagę w parafii przywiązuje się do duszpasterstwa chorych. W pierwsze soboty miesiąca księża chodzą do kilkudziesięciu chorych z Panem Jezusem.

Kiedy pytam o tegoroczną kolędę, ks. prał. Adam Szkóp przypomina, że w ubiegłym roku w czasie wizyty duszpasterskiej kapłani zapukali do drzwi wszystkich mieszkań na terenie parafii. Ok. 60% parafian przyjmuje księdza. Ci którzy chodzą do kościoła, najczęściej okazują wiele serdeczności. Ks. Bogdan Lewiński mówi, że często pyta w domach nie tylko o to, czy jest Pismo Święte, ale czy jest czytane.

Dużo czasu zajmuje katecheza. Na terenie parafii są trzy szkoły podstawowe, dwa gimnazja, dwa zespoły szkół średnich, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy oraz dziewięć przedszkoli. Uczą księża, siostry zakonne i osoby świeckie.

Radością każdej parafii są powołania kapłańskie i zakonne. Obecnie z parafii jest kleryk w zakonie bonifratrów. Z parafii pochodzą też: ks. Andrzej Dusza, ks. Andrzej Filaber, ks. Henryk Górniak, ks. Jerzy Mackiewicz, ks. Jan Noszczak SJ, ks. Jarosław Balikowski, s. Maria Lange, urszulanka szara i Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego.

Na terenie parafii znajdują się dwa domy zakonne: Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego (zajmują się pracą charytatywną, katechetyczną, kuchnią, zakrystią, kancelarią i grą na organach) oraz Sióstr Misjonarek Miłości, które opiekują się bezdomnymi i głodnymi, wydając kilkaset (!) obiadów dziennie.

Wierni, szczególnie starsi, lubią pielgrzymować. Od maja do października pani Maria Mikulska, która w pierwszą niedzielę miesiąca zbiera na KUL, organizuje pielgrzymki do najbardziej znanych sanktuariów, m.in. do Lichenia, Częstochowy, Kodnia, Torunia. Była też pielgrzymka do Fatimy, podczas której parafia została zawierzona Matce Bożej Fatimskiej. Trwałą jej pamiątką jest figura Matki Bożej przywieziona do parafii, która otoczona jest wielką czcią wiernych.

Ksiądz Proboszcz ze swoimi współpracownikami optymistycznie patrzy w przyszłość. Pragnie jeszcze bardziej upiększyć kościół i w 2003 r. doprowadzić do jego konsekracji. Planuje misje parafialne, a także ożywienie działalności ruchów religijnych.

- W prezbiterium naszego kościoła jest witraż, wotum Roku Jubileuszowego, przedstawiający Chrystusa i św. Pawła leżącego na ziemi po upadku z konia. W ten widzialny sposób ukazano moment nawrócenia późniejszego Apostoła Narodów. My także, za przykładem św. Pawła, powinniśmy nawrócić się, nieustannie poznawać Chrystusa i być wiernym i gorliwym jak Apostoł - mówi Ksiądz Proboszcz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paulina Jaricot. Ta, która uwierzyła w moc Różańca

Niedziela Ogólnopolska 21/2022, str. 14-15

[ TEMATY ]

Paulina Jaricot

missio.org.pl

Paulina Jaricot, założycielka Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary

Paulina Jaricot, założycielka Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary

Założyła Żywy Różaniec i „Bank Niebios”. 22 maja 2022 r. Paulina Jaricot została beatyfikowana.

Paulina Jaricot była rozkochana w słowie Bożym, w Kościele i Eucharystii. Teraz przez jej beatyfikację doświadczamy tego, że Pan Bóg upomina się o osoby, które Jemu się poświęcają – mówi ks. Maciej Będziński, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM) i dodaje: – Paulina Jaricot jest dla mnie taką osobą, która swoim życiem, zaangażowaniem i uporem pokazała, jak bardzo ważne jest zaufanie Panu Bogu. Stworzyła dwa ogromne przedsięwzięcia: Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary i Dzieło Żywego Różańca.
CZYTAJ DALEJ

W tradycji chrześcijańskiej łódź często staje się obrazem wspólnoty

2026-01-02 08:56

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Autor listu stawia miłość wzajemną w centrum życia Kościoła. Źródłem pozostaje miłość Boga, już pokazana w posłaniu Syna. Teraz widać jej owoc we wspólnocie. Miłość brata otwiera przestrzeń zamieszkania Boga. Jan używa czasownika (menō), „trwać”. W tej tradycji oznacza stałe przebywanie, jak w domu. W zdaniu „nikt nigdy Boga nie oglądał” słychać echo Prologu Ewangelii Jana (J 1,18). Niewidzialny Bóg pozwala się rozpoznać w miłości, która działa. Wzajemna miłość sprawia, że Jego obecność staje się realna, a miłość w człowieku dochodzi do pełni (teleioō).
CZYTAJ DALEJ

W ciszy rośnie przestrzeń dla wiary

2026-01-09 19:30

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Opowiadanie pokazuje, jak uznanie tłumu staje się próbą serca władcy. Po zwycięstwie nad Filistynami kobiety wychodzą z miast z bębenkami i śpiewem. Taki pochód dziękczynny zna Biblia już w pieśni Miriam po przejściu przez morze. Refren przypisuje Saulowi „tysiące”, a Dawidowi „dziesiątki tysięcy”. W pieśni słychać paralelizm, typowy dla hebrajskiej poezji, gdzie drugi człon wzmacnia pierwszy. Saul słyszy jednak w tych słowach podważenie tronu. W jego wnętrzu rodzi się myśl: brakuje Dawidowi tylko królestwa. Tekst notuje, że od tej chwili Saul patrzył podejrzliwie na Dawida. „Oko” w Biblii bywa nazwą pragnienia i intencji. Zazdrość zaczyna kierować spojrzeniem i pamięcią. Władza traci wtedy prostotę i staje się zakładnikiem własnego lęku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję