Reklama

Włochy

„Adoptuj konającego” – włoscy apostołowie Bożego miłosierdzia apelują o modlitwę za umierających

Włosi należący do Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” wyszli z inicjatywą: „Adoptuj konającego”. Zachęcają do modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia za umierających, którzy chorują na COVID-19, a nie mają możliwości przyjęcia sakramentów, szczególnie ci, którzy przebywają na oddziałach intensywnej terapii – informują siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

2020-03-22 17:46

[ TEMATY ]

Koronka Bożego Miłosierdzia

umieranie

Włochy

koronawirus

Bożena Sztajner/Niedziela

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia na stronie: www.faustyna.pl prowadzą dzieło „Koronki za konających”. Na numer 505 060 205 można wysyłać sms tylko z imionami umierających (bez żadnych dopisków).

Inicjatywa „Adoptuj konającego” wyszła od Włochów należących do Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”. Zrodziła się z wiary w słowa Jezusa zapisane w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny: „Kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, powiedział mi Pan: Córko moja, pomóż mi zbawić pewnego grzesznika konającego; odmów za niego tę koronkę, której cię nauczyłem. Kiedy zaczęłam odmawiać tę koronkę, ujrzałam tego konającego w strasznych mękach i walkach. Bronił go Anioł Stróż, ale był jakby bezsilny wobec wielkości nędzy tej duszy; całe mnóstwo szatanów czekało na tę duszę. Jednak podczas odmawiania tej koronki ujrzałam Jezusa w takiej postaci, jak jest namalowany na tym obrazie. Te promienie, które wyszły z Serca Jezusa ogarnęły chorego, a moce ciemności uciekły w popłochu. Chory oddał ostatnie tchnienie spokojnie” (Dz. 1565).

Siostry Matki Bożej Miłosierdzia z Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach podjęły też akcję: „Adoptuj Medyka”, w której modlitwą obejmują duchową opieką lekarzy, pielęgniarki, laborantów, ratowników medycznych wszystkich pracowników służby zdrowia, którzy są na pierwszej linii frontu z epidemią.

Reklama

W związku z pandemią koronawirusa, pierwszy program TVP codziennie o godz. 7.00 transmituje Eucharystię z łagiewnickiego Sanktuarium. Po niej w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny wprowadzono także całodzienną adorację Jezusa w Najświętszym Sakramencie, by mogły w niej uczestniczyć także osoby korzystające z transmisji on-line na stronie: faustyna.pl, na YouTube oraz w aplikacji mobilnej: Faustyna.pl. Najświętszy Sakrament wystawiany jest po Mszy św., transmitowanej przez TVP 1, czyli około 7.45. Adoracja trwa do wieczornej Eucharystii o godzinie 17.00, a w czwartki także po tej Mszy św. do godziny 21.30.

Podczas epidemii transmisję modlitwy w Godzinie Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, którą prowadzą siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, podjęły kolejne stacje radiowe: Radio Doxa z Opola i Radio eM z Kielc. We wspólnym wołaniu o Boże miłosierdzie „dla nas i całego świata” z krakowskimi Łagiewnikami łączą się także słuchacze radia Warszawa, Niepokalanów, Ain Karim, Alex z Zakopanego, Jasna Góra, Faustyna, Nadzieja, Podlasie, Pallotti FM.

Planowane w dniach 27-29 marca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach rekolekcje wielkopostne, organizowane przez Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”, będą prowadzone w tym samym terminie przez internet na stronie: www.faustinum.pl. Mogą w nich uczestniczyć nie tylko członkowie i wolontariusze stowarzyszenia „Faustinum”, ale wszyscy, którzy chcą przeżyć ten trudny czas na pogłębionej refleksji i modlitwie. Temat rekolekcji został zaczerpnięty z „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny: „Eucharystio – życie mej duszy”, a poprowadzą je siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Na stronie będą umieszczane nagrane konferencje jako wprowadzenia do osobistej przedłużonej modlitwy oraz praktyczne wskazania, jak przeżywać te rekolekcje we własnych domach i pośród codzienności życia. Uczestnicy będą także zaproszeni do udziału w Eucharystii oraz do wspólnej modlitwy z siostrami przez transmisję on-line z  Sanktuarium, prowadzona na: www.faustyna.pl. Szczegółowe informacje na: www.faustinum.pl.

Reklama

- Jezus powiedział do św. Faustyny: Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz (Dz. 31). Wraz z nią błagajmy więc o ustanie epidemii, ochronę przed wirusem, potrzebne łaski dla chorych, personelu medycznego i wszystkich służb zaangażowanych w naszej Ojczyźnie i na świecie w walkę z tą pandemią – apelują siostry.

Ocena: +16 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Namiot miłosierdzia

2020-03-16 14:30

[ TEMATY ]

dzieci

modlitwa

Koronka Bożego Miłosierdzia

Materiał prasowy

Namiot miłosierdzia jest jedną z inicjatyw modlitewnych, mających na celu ochronę dzieci przed złem. Pomysł ten zrodził się w związku ze słowami, jakie św. s. Faustyna napisała w Dzienniczku.

„W pewnej chwili ujrzałam klasztor tego nowego zgromadzenia. Kiedy chodziłam i zwiedzałam wszystko, nagle ujrzałam gromadę dzieci, które na wiek więcej nie miały jak od pięciu do jedenastu lat. Kiedy mnie ujrzały, otoczyły mnie wokoło i zaczęły głośno wołać: Broń nas przed złem - i wprowadziły mnie do kaplicy, która była w tym klasztorze. Kiedy weszłam do tej kaplicy - w tej kaplicy ujrzałam Pana Jezusa umęczonego - Jezus spojrzał się łaskawie na mnie i powiedział mi, że jest przez dzieci ciężko obrażany - ty je broń przed złem. Od tej chwili modlę się za dzieci, ale czuję, że nie wystarcza sama modlitwa” (Dz. 765).


Zasady Namiotu miłosierdzia są następujące:

1. Namiot miłosierdzia, czyli grupa osób modlących się koronką do miłosierdzia Bożego w intencji dzieci, ma dwa promienie: Piastunki miłosierdzia i Brygady miłosierdzia.

2. W skład Piastunek miłosierdzia wchodzą kobiety modlące się za dzieci. W skład Brygad, wchodzą mężczyźni.

3. Każda osoba należąca do Piastunek i Brygad miłosierdzia, modli się codziennie koronką do miłosierdzia Bożego w intencji dzieci: swoich, sobie najbliższych oraz fizycznie i duchowo zagrożonych i zaniedbanych.

4. Modlimy się za dzieci od poczęcia do końca szkoły podstawowej

5. Dobrze jest, by członkowie, poszerzali swoją wiedzę w zakresie chrześcijańskich zasad wychowania dzieci, nauki Kościoła oraz, by w miarę możliwości włączali się w inicjatywy mające na celu dobro dzieci.

Jak widać z powyższych zasad, najważniejszym i jedynym zadaniem osób należących do Namiotu miłosierdzia, jest modlitwa koronką za dzieci.

Koronka do miłosierdzi Bożego jest modlitwą szczególną. Jej Autorem jest sam Jezus. On sam też złączył z tą modlitwą wiele obietnic i polecił, by s. Faustyna mówiła o niej ludziom.

Jezus powiedział m.in.: „Przez nią (koronkę) uprosisz wszystko, jeśli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą moją” (Dz. 1731).

Namiot miłosierdzia, jako inicjatywa modlitewna, zrodził się i rozwija w Zgromadzeniu Sióstr Jezusa Miłosiernego.

Więcej informacji na jego temat można uzyskać na stronie internetowej zgromadzenia Zobacz (w zakładce: Charyzmat zgromadzenia), oraz pod numerem telefonu 883582604 i przez kontakt mailowy: mariamarta123@wp.pl

Można utworzyć swój Namiot miłosierdzia, wystarczy kilka osób chętnych do modlitwy za dzieci. Można też dołączyć się do Namiotu już istniejącego. W obydwu przypadkach proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy.

Zachęcam, by włączyć się w tę inicjatywę modlitwy za dzieci, one potrzebują naszego wstawiennictwa przed miłosiernym Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: nie żyje 94 lekarzy, 26 pielęgniarzy i pielęgniarek

2020-04-07 12:00

[ TEMATY ]

Włochy

koronawirus

PAP/EPA/AHMAD YUSNI

Do 94 wzrosła we Włoszech liczba zmarłych lekarzy zakażonych koronawirusem - poinformowano we wtorek. Od początku kryzysu epidemiologicznego odnotowano też śmierć 26 osób z personelu pielęgniarskiego.

W ciągu ostatniej doby zmarło pięciu kolejnych lekarzy - podała krajowa federacja lekarska.

Nie żyje także 26 pielęgniarzy i pielęgniarek. Wśród personelu pielęgniarskiego jest ponad 6500 osób zakażonych wirusem, o około 1000 więcej niż w weekend. To tej grupie zawodowej w służbie zdrowia występuje największy odsetek infekcji koronawirusem. Stanowią oni 52 proc. wszystkich pracowników placówek medycznych, u których potwierdzono obecność wirusa. (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Walczył z zarazą w Neapolu. Czy obroni nas przed epidemią?

2020-04-08 08:49

[ TEMATY ]

modlitwa

koronawirus

wyd. Esprit

To on był jednym z lekarzy, którzy w 1911 roku walczyli z epidemią cholery w Neapolu. Św. Józef Moscati to patron na dzisiejsze czasy: w Neapolu Włosi modlą się do niego żarliwie nie tylko o oddalenie epidemii, ale też o ochronę dla walczących z chorobą lekarzy.

Święty Józef Moscati nie był kapłanem, nie należał też do żadnego, nawet trzeciego zakonu. Był świeckim lekarzem. Moscati w leczeniu swoich pacjentów starał się wykorzystywać najnowsze osiągnięcia w dziedzinie medycyny. Był pionierem leczenia cukrzycy z użyciem dopiero co odkrytej insuliny. Uczył też innych lekarzy stosowania tego leku.

ZAMÓWI BIOGRAFIĘ ŚW. JÓZEFA MOSCATIEGO: Zobacz

W tych trudnych czasach to św. Józef Moscati może być też dla nas wsparciem w modlitwie o ochronę przed epidemią.

W walce z chorobą

W 1911 roku Neapol dotknęła epidemia cholery. Ludzie umierali na zakaźną chorobę, ulice miasta wyglądały dramatycznie. Jednym z cichych bohaterów walki o życie mieszkańców miasta był właśnie skromny lekarz, Józef Moscati. Jako zastępca ordynatora oraz członek Królewskiej Akademii Medyczno­Chirurgicznej, czynnie włączył się w udzielanie pomocy dotkniętym zarazą, narażając się na poważne niebezpieczeństwo.

Trzeba pamiętać, że Neapol był wówczas przeludniony, a miejskie władze zmagały się z problemem biedy. Moscati jako ekspert, został wezwany przez Inspektorat Sanitarny, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Biuro Ochrony Zdrowia w celu przeprowadzenia badań nad chorobą oraz przestudiowania sposobów jej pokonania. Józef poświęcił się temu z typowym dla siebie zaangażowaniem, zlecając całą serię działań w zakresie prac publicznych, niezbędnych do odnowy miasta. W dużej części zostały one zrealizowane.

To z jego pomocą plaga cholery została pokonana we włoskim mieście. Czy dzisiaj również znalazłby sposób na walkę z epidemią koronawirusa? Wiele na to wskazuje, że tak. Józef Moscati uchodził bowiem za lekarza, którzy uwielbiał czerpać z nowinek medycznych. W czasach, gdy dokonywał się radykalny postęp w medycynie, Moscati był jednym z pionierów.

Bohater Neapolu

W słynnym włoskim mieście go kochają. Jest tam bohaterem. W jezuickim kościele, gdzie znajduje się jego grób, stoi imponująca, pozłacana figura Moscatiego. Ludzie przyklękają przed nią i dotykają jej dłoni. To symbol, przypieczętowujący prośbę, którą złożono przy grobie świętego.

Trudno powiedzieć ile istnień ludzkich uratował. Pomagał ubogim, lecząc ich za darmo, a trzeba pamiętać, że praktykował w Neapolu już na początku XX wieku, gdy w mieście panowała bieda. Obok leczenia ciała, podsuwał też sposoby na uzdrowienie duszy – zdawał sobie sprawę, że człowiek potrzebuje przede wszystkim zbawienia.

W historii miasta z południa Włoch zapisały się dramatyczne dni wybuchu Wezuwiusza w 1906 roku. Wówczas Moscati walczył o życie chorych, którzy przebywali w narażonym na spalenie szpitalu Torre del Greco. To on zaproponował ich ewakuację do innej placówki, gdzie pełnił funkcję zastępcy ordynatora. Początkowo nikt nie zakładał, że Torre del Greco może zostać zniszczony z powodu wybuchu, ale gdy ewakuowano ostatniego chorego, dach szpitala zawalił się pod ciężarem popiołu.

Gdyby nie szybkie działanie Moscatiego, doszłoby do tragedii.

Innym przejawem bohaterskiej postawy lekarza z Neapolu była jego postawa podczas I wojny światowej. W latach 1915–1918 Moscati pełnił funkcję dyrektora oddziału wojskowego. Pod jego opiekę, jak wynika z rejestrów Szpitala Nieuleczalnie Chorych, trafiło 2524 żołnierzy. A zwierzchnictwo wojskowe w Neapolu, wiedząc o nominacji profesora Moscatiego na ordynatora wojskowego, wysyłało do tego szpitala najtrudniejsze przypadki. Jego nazwisko i obecność budziły szacunek nawet u tych, którzy mogli mieć inny punkt widzenia. Mówiono, że podczas pewnej inspekcji w Szpitalu Nieuleczalnie Chorych dyrektor generalny okazał niezadowolenie, widząc, że niektórzy żołnierze mieli przy sobie sakramentalia. Ale kiedy pielęgniarz powiedział, że niektóre z tych przedmiotów podarował sam profesor Moscati, dyrektor uspokoił się i zamilkł.

Nie wszystkim podobała się pobożność Józefa Moscatiego, ale wszyscy bardzo go szanowali. Dzisiaj może on stać się dla Polaków ważnym orędownikiem. „Kto może niech wrzuci, a kto nie ma, niechaj bierze” – taką kartkę Józef Moscati dawał każdemu, kto przychodził do niego z prośbą o diagnozę, czy poradę lekarską. W ten sposób albo zbierał datki na biednych, albo dawał jałmużnę. Kto mógł, wrzucał Moscatiemu określoną kwotę pieniędzy, a kto potrzebował – choćby na lekarstwo – brał ze skarbonki potrzebne środki. Dzisiaj, św. Józefie Moscati, potrzebujemy przede wszystkim twojego wsparcia. Ubodzy i bezradni, musimy walczyć z nieznaną chorobą.

W Neapolu już trwają modlitwy, czy teraz czas na Polskę?

TEKST POWSTAŁ NA PODSTAWIE BIOGRAFII JÓZEFA MOSCATIEGO: Zobacz

Wydawnictwo Esprit

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję