Reklama

W „matce kościołów”

Znaczenie świątyni katedralnej w naszym życiu oraz w życiu Kościoła lokalnego jest ogromne. Katedra to kościół biskupi, matka wszystkich kościołów diecezji, tutaj w sposób duchowy gromadzi się cała diecezja. Katedra to także znak jedności Kościoła lokalnego z Chrystusem. W roku 1992, kiedy powstała nowa diecezja sosnowiecka, Ojciec Święty Jan Paweł II podniósł kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu do godności katedry, a siedem lat później - na 100-lecie istnienia parafii - kościół katedralny otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyjątkowy odpust

Sosnowiecka bazylika katedralna zapełnia się wiernymi podczas ważnych dla diecezji świąt i uroczystości. Prawdziwe oblężenie przeżywa jednak podczas centralnego odpustu parafialnego ku czci Matki Bożej Wniebowziętej, 15 sierpnia. Dzień ten jest także okazją do świętowania rocznicy Cudu nad Wisłą. Święto to nosi nazwę Matki Bożej Zielnej. Wówczas podczas Mszy św. we wszystkich kościołach poświęcane są zioła i kwiaty, które symbolizują nasze uczucia - oddanie Jej naszych serc i dusz. Tych akcentów nie mogło zabraknąć podczas tegorocznego odpustu w bazylice katedralnej, który był szczególny także ze względu na obecność kapłanów, obchodzących złoty jubileusz swoich święceń, którzy wraz z Pasterzem Kościoła sosnowieckiego celebrowali Eucharystię odpustową. Dostojnych jubilatów - głównego Celebransa bp. Adama Śmigielskiego SDB, ks. kan. Józefa Dawczyńskiego, ks. kan. Zygmunta Woźniaka i ks. Szczepana Krzywonia SDB oraz wszystkich przybyłych - duchownych i świeckich uczestników świętej Liturgii powitał i pozdrowił proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Zygmunt Wróbel. Ksiądz Biskup dobremu Bogu przez wstawiennictwo Maryi polecał wszystkich mieszkańców diecezji. W sposób szczególny modlił się za kapłanów - obecnych i nieobecnych, zwłaszcza zaś za chorych i cierpiących oraz tych, którzy odeszli do Pana.
Biskup Ordynariusz w wygłoszonym słowie Bożym wskazał na trud pielgrzymowania do tronu Matki Bożej Częstochowskiej. Kilka dni temu wraz z pielgrzymami z czterech diecezji, w tym sosnowieckiej, modlił się na Jasnej Górze. „Dlaczego ci ludzie co roku idą przez wiele dni, w deszczu i w słońcu? Przecież nikt ich do tego nie zmusza? Idący na Jasną Górę, chcą z rąk Maryi otrzymać Jezusa” - podkreślał bp Adam Śmigielski SDB. Dodał, że pielgrzymi odchodzą z Jasnej Góry odmienieni, tak jak odmieniona była Elżbieta po spotkaniu z Maryją. „Maryja zawsze dawała Polakom dużo nadziei i radości. I dlatego pod jasnogórskim Szczytem zawsze były i są tłumy, które odchodzą z radością i nadzieją na lepsze dni. Na Jasnej Górze zawsze czuliśmy się wolni”. Kaznodzieja przypomniał, że również kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu był ostoją wolności. Powstał bowiem w czasach zaborów. Na ścianach można podziwiać sceny biblijne. Jednak postacie mają twarze i ubiór polskich bohaterów narodowych.

Złote serdeczności

Dzień odpustu parafialnego stał się okazją do złożenia złotym Jubilatom życzeń. Z okazji 50. rocznicy święceń kapłańskich wypowiedzianych już było wiele słów, jednak nie mogło zabraknąć serdeczności od wiernych katedralnej parafii, aby dobry Bóg przez przyczynę cudownej Patronki bazyliki katedralnej obdarzał światłem Ducha Świętego, łaską zdrowia, by dawał siłę Piotra i błogosławił na dalsze lata posługi. Ich wyrazicielką stała się przedstawicielka parafian p. Maria: „Najgorętsze życzenia kierujemy pod adresem Pasterza naszej diecezji i dostojnych Jubilatów. Tajemnicą pozostanie powołanie kapłańskie, lecz my dzisiaj, uczestnicząc w tej doniosłej uroczystości, stajemy się wszyscy w pewnym sensie świadkami tej tajemnicy. Przed 15 laty dzięki Bożej Opatrzności i natchnionym decyzjom nieodżałowanego Ojca Świętego Jana Pawła II powołana została sosnowiecka diecezja, a bp Adam Śmigielski został jej pierwszym biskupem ordynariuszem. Te dwa jubileusze jakże pięknie wpisują się w życie naszego katedralnego kościoła, w jego historię, bo historię przecież tworzą ludzie, ich dokonania, ich czyny. I dlatego w atmosferze pięknej świątyni, w której króluje Wniebowzięta Pani, mieści się również całe bogactwo osobowości Księdza Biskupa”. Księża Jubilaci obdarowani zostali pięknymi różami, a na ich cześć odśpiewano staropolskie „Sto lat”.
W uroczysty dzień odpustowy Biskup Ordynariusz medalem za zasługi dla Kościoła i diecezji odznaczył pracownika Sądu Biskupiego, p. Grzegorz Bargieła, zaś wszyscy zgromadzeni na Mszy św. odpustowej wierni otrzymali od Pasterza diecezji obrazki z osobistym podpisem. „Dziękuję, że przypomnieliście nam po raz kolejny, ile mamy lat, choć mimo to i tak czujemy się młodo. Prosimy o modlitwę za wszystkich kapłanów, my też bardzo jej potrzebujemy” - zakończył bp Śmigielski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Zieliński do Wojowników Maryi: wybór Maryi jest wyrazem pragnień męskich serc

2026-03-14 16:11

[ TEMATY ]

Wojownicy Maryi

Abp Zbigniew Zieliński

Archidiecezja Poznańska

„To, że obraliśmy Maryję za naszą przewodniczkę, jest najlepszym wyrazem pragnień naszych męskich serc, by one były za Jej sprawą wypełnione miłością. To, że nazywamy się wojownikami, nie oznacza, że jesteśmy tanimi rewolucjonistami, którzy chcą oddać swoje życie w jakiś śmieszny sposób” - mówił abp Zbigniew Zieliński do ponad 5 tysięcy Wojowników Maryi, którzy zgromadzili się podczas ogólnopolskiego spotkania tej wspólnoty w Poznaniu.

Metropolita poznański przewodniczył z tej okazji Mszy św. w największym na poznańskich Ratajach Kościele pw. Nawiedzenia NMP. Mężczyźni, którzy przybyli z wielu stron Polski, m.in. z Legionowa, Obornik Śląskich, Bydgoszczy, Warszawy, Ostrołęki, a także z zagranicy, w tym z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Austrii, po brzegi wypełnili górną świątynię, a także kościół dolny, gdzie była prowadzona transmisja online.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #22

2026-03-14 18:13

screen YT

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.

Zamknij X
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję