Reklama

Wiadomości

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z dezaprobatą przyjęło skierowanie projektu „Zatrzymaj aborcję” do prac w komisji

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka z dezaprobatą przyjęło informację o skierowaniu do prac w komisji obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”. Podkreślono, że mimo politycznych możliwości, Prawo i Sprawiedliwość kolejny raz „zamraża” projekt zgodny z programowymi deklaracjami partii.

[ TEMATY ]

aborcja

aborcja eugeniczna

Zffoto/fotolia.com

- Już drugą kadencję Prawo i Sprawiedliwość ma większość parlamentarną oraz możliwość szybkiego procedowania ustaw. Mimo to nie chce od 2,5 roku przyjąć tego projektu i skutecznie go zamraża w kolejnej komisji – napisano w komentarzu na stronie pro-life.pl.

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka zwraca uwagę, że obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję” został złożony w Sejmie 30 listopada 2017 r., a Prawo i Sprawiedliwość ma możliwość szybkiego przyjmowania ustaw, czego dowiodły ostatnio głosowania dotyczące m.in. tarczy antykryzysowej czy głosowania korespondencyjnego.

Działacze krakowskiej organizacji pro-life zauważają także, że zamrażanie projektu „Zatrzymaj aborcję” jest sprzeczne z programami wyborczymi Prawa i Sprawiedliwości, w których w 2014 r. zostało zapisane: „Współcześnie chodzi przede wszystkim o ochronę życia od poczęcia (…). W tych kwestiach nasze stanowisko jest jasne – bronimy i będziemy bronić życia (…)”, a w 2019 r. – „Nasz szacunek dla życia rozciąga się na całe jego trwanie”.

Reklama

Obrońcy życia są zbudowani wystąpieniem Rzecznika Praw Dziecka, Mikołaja Pawlaka, który 15 kwietnia br., swoim wystąpieniem w Sejmie uświadomił posłom, że Ustawa o Rzeczniku Praw dziecka w art. 2. pkt. 1. stanowi, że dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności i stanął na straży podstawowego, niezbywalnego prawa wszystkich polskich obywateli.

- Każdy człowiek ma prawo do życia, także ten chory i niepełnosprawny, a życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Obrońcy życia w Polsce nigdy nie zaakceptują aborcji eugenicznej, która nie jest niczym innym jak zabijaniem bezbronnych ludzi, którzy sami nie mogą domagać się realizacji swojego podstawowego prawa, prawa do życia – podkreśla Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.

Obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”, który zakłada wykreślenie z obowiązującego prawa tzw. przesłanki eugenicznej, został w czwartek skierowany do dalszych prac w komisji zdrowia oraz komisji polityki społecznej i rodziny. Wcześniej wniosek o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania został odrzucony przez Sejm.

Reklama

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka ponad 20 lat temu założył śp. dr inż. Antoni Zięba, twórca ruchu pro-life w Polsce. Misją Stowarzyszenia jest troska o ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci, która realizowana jest poprzez edukację, modlitwę i pomoc charytatywną.

2020-04-17 08:23

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan przeciw wprowadzaniu aborcji tylnymi drzwiami

2020-09-17 15:12

[ TEMATY ]

Watykan

aborcja

pixabay.com

Watykan stanowczo sprzeciwił się włączeniu „praw reprodukcyjnych” do przyjętej przez ONZ rezolucji dotyczącej walki z koronawirusem. Zawiera ona zgodę na aborcję, także aborcję selektywną ze względu na płeć oraz na usuwanie płodów, u których wykryto problemy zdrowotne. Usuwanie ciąży przedstawione jest w dokumencie jako element „zdrowia reprodukcyjnego” i część praw, do których każda kobieta powinna mieć zapewniony dostęp w ramach ochrony zdrowia.

Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Sekretarz Generalny Antonio Gutteres zapewnił, że dopilnuje „aby rządy nie wykorzystywały pandemii COVID-19 do podważania praw seksualnych i reprodukcyjnych oraz świadczonych w tej kwestii zabiegów”, co oznacza także usługi aborcyjne. Zaapelował do państw członkowskich o „podjęcie wszelkich środków niezbędnych do zapewnienia prawa kobiet i dziewcząt do korzystania z najlepszej możliwej opieki zdrowotnej, w tym także tej dotyczącej zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”.

W przemówieniu wygłoszonym po zatwierdzeniu rezolucji przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, przedstawiciel Stolicy Apostolskiej podkreślił, że włączenie tych praw do rezolucji o koronawirusie jest „głęboko niepokojące” i „stwarza niepotrzebne podziały”.

Watykan poparły Stany Zjednoczone, których przedstawiciel zaznaczył, że USA nie akceptują języka, który włącza aborcję do ogólnych pojęć takich jak „usługi zdrowotne” oraz „opieka zdrowotna”. Stany Zjednoczone odrzuciły także wszelkie interpretacje międzynarodowych praw człowieka, które wymagałyby od któregokolwiek z państw członkowskich zapewnienia dostępu do aborcji. Oprócz USA rezolucji sprzeciwił się także Izrael. Od głosu wstrzymały się Węgry i Ukraina.

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej podkreślił, że wspólnota międzynarodowa powinna stanąć razem w obliczu pandemii i dlatego Watykan od początku wspierał ideę rezolucji zbiorowej, którą poprą wszystkie państwa członkowskie. „Szkoda, że podjęta, aby ukazać jedność inicjatyw Zgromadzenia Ogólnego związanych z walką z COVID-em jest przyjmowana bez konsensusu” – powiedział abp Gabriele Caccia.

Hierarcha poparł zawarty w rezolucji apel o powszechne uodpornienie przed wirusem, ale podkreślił, że szczepionki zastosowane w walce z COVID-19 powinny być wolne od zastrzeżeń etycznych i dostępne dla wszystkich. Wyraził także ubolewanie z powodu wykluczenia organizacji religijnych z listy tych, które odgrywają ważną rolę w walce z pandemią.

Caccia wezwał także do reformy międzynarodowego systemu finansowego, podkreślając pilną potrzebę „zmniejszenia, jeśli nie anulowania, długu obciążającego najbiedniejsze narody”.

Z zadowoleniem przyjął włączenie do rezolucji „kompleksowego języka dotyczącego zmian klimatycznych”. „Pandemia nie powinna zmniejszyć naszej czujności wobec kryzysu klimatycznego, który nadal jest jednym z najpoważniejszych globalnych problemów” – powiedział hierarcha.

CZYTAJ DALEJ

Podczas pandemii uczmy się od prześladowanych

2020-09-18 19:26

[ TEMATY ]

nauka

prześladowania

pandemia

Vatican News

Podczas pandemii kapłani i biskupi znaleźli się w podobnej sytuacji, co pasterze Kościoła podczas prześladowań, kiedy tracą możliwość bezpośredniego posługiwania swej owczarni i wszystko muszą zawierzyć Bogu. Wskazuje na to abp Giampaolo Crepaldi, wspominając kard. François-Xaviera Nguyêna Van Thuána, który zanim został powołany do Watykanu, 13 lat spędził w więzieniu i doświadczył okrutnych tortur ze strony komunistycznego reżimu w Wietnamie.

Kiedy przez ostatnie 4 lata swego życia pełnił funkcję przewodniczącego Papieskiej Rady Iustitia et Pax, wszystkich urzekał swoją serdecznością, pokojem ducha i głęboką wiarą. Nie był w nim żalu czy nienawiści – wspomina abp Crepaldi, który był jego bliskim współpracownikiem jako sekretarz watykańskiej dykasterii. Podkreśla, że kard. Van Thuán chętnie dzielił się swymi wspomnieniami z czasów komunistycznych prześladowań. Niektóre z nich nabierają szczególnego znaczenia, kiedy Kościół doświadcza ograniczeń związanych z pandemią – mówi abp Crepaldi.

„Opowiadał mi, że pewnej nocy, kiedy był w więzieniu usłyszał taki głos: «Dlaczego się tak bardzo trwożysz? Musisz rozróżnić Boże dzieła od samego Boga. Wszystko to, co chciałbyś teraz robić - wizyty duszpasterskie, formacja seminarzystów, świeckich, misje - to dzieła Boże, ale nie Bóg. Jeśli Bóg pozwolił, byś został od nich oddalony i byś je złożył w Jego ręce, to zrób to natychmiast, zawierz je Jemu i miej ufność. Bóg to zrobi lepiej niż ty, zleci to innym, którzy są lepsi od ciebie. Ty wybrałeś Boga, a nie Jego dzieła». W ten oto sposób podczas wielkiej trwogi, w więzieniu, kiedy był pozbawiony wszystkiego, został obdarzony łaską chrześcijańskiej nadziei. Bóg objawił się mu jako Ten, który jest wszystkim, jako Ten, który sam jeden wystarczy - powiedział Radiu Watykańskiemu abp Crepaldi. - I muszę przyznać, że podczas tegorocznego Wielkiego Tygodnia, w warunkach całkowitego lockdownu, zrozumiałem dzięki temu świadectwu kard. Van Thuána, że również i my biskupi, kapłani musimy postawić Boga na pierwszym miejscu i że to nam musi wystarczyć.“

Wspominając kard. Van Thuána z okazji przypadającej w tym miesiącu 18. rocznicy jego śmierci, abp Crepaldi zwraca też uwagę na jego prostą i głęboką wiarę. Odznaczała się ona naturalną wrażliwością na to, co nadprzyrodzone. Przejawem tego, był między innymi fakt, że na swym biurku trzymał obrazek demonów. Miał mu przypominać, by każdego dnia rano chronił przed nimi swych pracowników. Rozkazywał im, by zostawili ich w spokoju, bo mają pracować dla Królestwa Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Bp Przybylski: Niech „Niedziela” będzie boska, ludzka, jasna i budująca mosty

2020-09-19 14:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

bp Andrzej Przybylski

pielgrzymka Niedzieli

Karol Porwich/Niedziela

– „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w Bożym kierunku – powiedział bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 19 września przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze Mszy św. podczas 24. Pielgrzymki Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

– Tygodnik Katolicki „Niedziela” to miejsce wyrażania wiary i głębi ducha – powiedział do pracowników „Niedzieli” Jan Paweł II 24 lata temu. Te słowa, jakże dla nas zobowiązujące, stały się hasłem naszej tegorocznej pielgrzymki – powiedział na początku Liturgii ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny. – Wiemy, że „Niedziela” to pismo z pieczęcią Maryi, Regina Poloniae, dlatego jesteśmy rozpoznawani jako wiarygodny środek przekazu – dodał.

Zobacz zdjęcia: 24. Pielgrzymka Czytelników, Pracowników i Współpracowników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Cytując fragment orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, za papieżem Franciszkiem przypomniał, że media „muszą oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą, historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę”. Przywołał również słowa papieża ze spotkania z dziennikarzami, które odbyło się 18 września: „Chrześcijański specjalista ds. komunikacji musi zawsze być nosicielem nadziei i wiary w przyszłość. Szczególnie w czasie pandemii ma podsycać nadzieję”. – Te słowa utwierdzają nas w przekonaniu, że „Niedziela” jest na właściwej drodze. One motywują nas do działania, aby stawać się w dzisiejszym świecie wszechobecnych i wszechmocnych mediów przewodnikiem na drogach wiary i docierać do coraz szerszego grona czytelników i odbiorców – powiedział ks. Grabowski.

– Wszystkie nasze plany powierzamy Matce Najświętszej, naszej pierwszej Redaktorce. Chcemy być dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji, pismem, które informuje, komentuje i formuje bez zachwiania – podsumował redaktor naczelny.

Biskup Przybylski odczytał słowo abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, który nie mógł uczestniczyć w pielgrzymce.

„Łączę się duchowo ze wspólnotą redaktorów, współpracowników i czytelników naszego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na 24. Ogólnopolskiej Pielgrzymce na Jasną Górę, do domu Matki. Moja dzisiejsza nieobecność pośród was wynika z obowiązku metropolity częstochowskiego wobec Kościoła radomskiego, który w dniu dzisiejszym w katedrze radomskiej kończy II Synod Diecezjalny, który przebiegał pod hasłem: „Uczynić Kościół domem i szkołą jedności”. Wyrażam radość i wdzięczność, że pielgrzymka „Niedzieli”, która według słów Jana Pawła II «jest miejscem wyrażania wiary i głębi ducha», jest eucharystycznym wychowaniem naszych wspólnot, w którym zazębiają się ze sobą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Mam nadzieję, że nasza pielgrzymka, mimo ograniczeń wynikających z obostrzeń sanitarnych, a dzięki transmisji radiowej i telewizyjnej, przyniesie błogosławione owoce w postaci głębokiej więzi z czytelnikami i świadectwem życia wiarą. Z pasterskim błogosławieństwem dla wszystkich pielgrzymujących duchowo i fizycznie abp Wacław Depo, metropolita częstochowski”.

W słowach pouczenia pasterskiego bp Przybylski przypomniał za św. Janem, że „Na początku było Słowo”. Jak zauważył, ta kolejność wydaje się odwrócona, bo „na ogół mamy wrażenie, że najpierw jest myśl, którą później człowiek ubiera w słowa i komunikaty, pisze artykuły do gazety, tworzy treść”. – Św. Jan uparcie i w mocy Ducha Świętego podkreśla tę kolejność i ma rację. To słowo daje umysłom ludzkim treść. To od tego, co ludzie czytają i czego słuchają zależą ich myśli, poglądy i styl życia. Kto odrzuci słowo Boże, odrzuci Boga i wiarę – podkreślił hierarcha.

Pracowników i czytelników „Niedzieli” określił sługami słowa. Zwrócił uwagę, że w dobie wielkiego zamętu i kryzysu słowa konieczna jest wrażliwość i podjęcie za nie odpowiedzialności. – W tym zamęcie „Niedziela” przychodzi na Jasną Górę, żeby w potoku słów być środowiskiem, które służy dobrym słowom i kształtuje umysły w dobrym, Bożym kierunku, a tego kierunku może nas nauczyć tylko Ona, którą w redakcji „Niedzieli” nazywa się główną Redaktorką, Mater Verbi – kontynuował bp Przybylski.

Zaznaczył, że „wszystko, co zawdzięczamy Maryi, zaczęło się od Jej posłuszeństwa słowu Jezusa, bo na początku Jej wielkiego dzieła było słowo”. – „Niedziela” przychodzi tu od wielu lat, żeby uczyć się mądrej posługi słowa, na Jej wzór, według Jej programu. Każda pielgrzymka to też odczytywanie kolejnej lekcji, programu maryjnego dla posługi słowa. Przychodzimy do Niej po nowe inspiracje – powiedział.

Za św. Ambrożym, którego nazwano doctor Marianus, celebrans przypomniał, że cokolwiek czyni Maryja, jest najlepszą lekcją dla nas, czcicieli i Jej uczniów. Na tej kanwie, w oparciu o największe przymioty Maryi, przedstawił i zadał „Niedzieli” cztery lekcje.

– Niech „Niedziela” będzie boska, niech daje ludziom Boga, na wzór Maryi nazwanej Theotokos, czyli Bogurodzicy, która daje Boga i przekazuje Jego słowo. W tych, z którymi się spotyka, rodzi się Bóg. Ona chce prosić dzisiaj „Niedzielę” i utwierdzić ją w kierunku, który tygodnik czyni na swoich łamach, żeby ta gazeta dawała ludziom Boga, bo pewnie w katolickim tygodniku ludzie najbardziej oczekują słowa Bożego. Im bardziej świat staje się pogański, tym to zadanie „Niedzieli” staje się jeszcze ważniejsze – stwierdził bp Przybylski.

Za papieżem emerytem Benedyktem XVI powiedział, że dzisiejsza epoka zamętu i nieodpowiedzialności za słowa jest szansą dla głosicieli słowa Bożego, ponieważ „ludzie są zmęczeni słowami tego świata i poszukują słów Bożych, które dają nadzieję”. – Matka Boża prosi: niech „Niedziela” będzie boska, niech głosi wielkie orędzie Ewangelii – apelował bp Przybylski.

Zdaniem biskupa, „Niedziela” nie może być już tylko „wikariuszem” w parafii, jak mówił założyciel tygodnika bp Teodor Kubina, ponieważ coraz mniej ludzi uczestniczy w parafii we Mszy św. – „Niedziela” ma być misjonarzem i ewangelizatorem. To jest szczególny akcent w jej boskim posłannictwie – wyjaśnił bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” będzie ludzka – apelował również hierarcha w odniesieniu do Maryi nazwanej nową Ewą, w której odkrywamy „nie tylko piękno kobiecości, ale człowieczeństwa”. Odwołując się do tradycji świętych, bp Przybylski zauważył, że imię Ewa czytane wspak brzmi: ave, czyli: „bądź pozdrowiona”. – Niech „Niedziela” pokazuje piękno człowieka w jego godności dziecka Bożego. Pokazujcie młodym ludziom, że warto być chrześcijaninem, bo za tym idzie piękne człowieczeństwo. Maryja, nowa Ewa, bardzo oczekuje od was, żebyście nie wybierali tematów, które na mocy skazy grzechu powodują, że ludzie bardziej chcą słuchać i czytać o grzechach. Wierzę, że w ludziach jest pragnienie zobaczenia świadków wiary, ludzi pięknych, wierzących jak Maryja – przyznał bp Przybylski.

– W dobie wojny cywilizacyjnej „Niedziela” ma bardzo ważne zadanie – być moralnie odważną i jasną gazetą – wzywał celebrans w trzeciej lekcji, odnosząc się do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który przypominał, że Maryja jest Dziewicą, która promieniuje moralną jasnością. Biskup powiedział, że polska polityka historyczna jest prowadzona coraz lepiej, ale ważniejsza jest „dobra polityka moralna”. – Ludzie stracili już kryteria oceny, co jest dobre, a co złe, a ze świata idzie walec demoralizacji, dlatego „Niedziela”, tak jak jej Redaktorka, ma być czysta, dziewicza, jasna i bardzo odważna – wzywał.

Przywołał również słowa drugiego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego, podczas posługi którego zamknięto „Niedzielę” na 28 lat. – Biskup pisał, że nie wystarczy, żeby ta diecezja i „Niedziela” miała dom pod Jasną Górą. Mówił też do Częstochowy i Polaków: nie wystarczy, że chlubicie się Jasną Górą. Bóg chce, żebyście sami byli jaśni, czyści i moralni – powiedział bp Przybylski.

– Niech „Niedziela” buduje mosty i przyprowadza do Jezusa niewierzących albo wierzących inaczej – apelował hierarcha w ostatniej lekcji. – Maryja bardzo chce, żeby w „Niedzieli” było miejsce na słowo dla tych, którzy szukają wiary.

Biskup odniósł się tu do ostatniego tekstu św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która przeżywając największy kryzys, miała doświadczenie utraty wiary. Napisała, że kocha Maryję, ponieważ kiedy coś przeszkadza jej w rozmowie z Bogiem, Ona jej pomaga i dodaje odwagi, a kiedy nie umie zrozumieć Boga, Maryja jest jej drogą w ciemności do spotkania z Panem. – Oby „Niedziela”, utwierdzając wiarę tych, którzy są w Kościele i mocno ich formując, myślała często o tych, których nawet w Polsce jest coraz więcej, którzy stracili wiarę i nie umieją już rozmawiać z Bogiem – zachęcał bp Przybylski.

– Maryjo, poproś Ducha Świętego, aby „Niedziela” dziś i jutro była boska, ludzka, jasna i budująca mosty – zakończył.

Po Komunii św. akt zawierzenia Tygodnika Katolickiego „Niedziela” Matce Bożej odczytał redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

– Niech Bóg błogosławi „Niedzieli”. Błogosławić to znaczy dobrze mówić, a przyjąć błogosławieństwo to jak Maryja zdecydować się być posłusznym słowom Boga w codzienności – powiedział na zakończenie Mszy św. bp Przybylski.

W modlitwie uczestniczyli m.in.: bp Jan Ozga z Kamerunu, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, ks. Włodzimierz Kowalik – proboszcz parafii archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, Lidia Dudkiewicz – poprzednik ks. Jarosława Grabowskiego na stanowisku redaktora naczelnego, redaktorzy edycji diecezjalnych z odpowiedzialnymi za nie kapłanami, czytelnicy, przyjaciele i pracownicy tygodnika. Msza św. była transmitowana na portalu www.niedziela.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję