Reklama

Ruch dla każdego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Gilowicach odbyła się 13. edycja Igrzysk Sportowo-Turystycznych Osób Niepełnosprawnych. Dopisała zarówno pogoda, jak i ci, do których adresowano trwające przez trzy dni zawody. Pierwszy dzień Igrzysk nie miał charakteru konfrontacyjnego, lecz czysto rekreacyjny. 24 czerwca organizatorzy zaproponowali uczestnikom wycieczkę do basenów termalnych w słowackiej Oravicy, gdzie dla chętnych odbyły się minizawody w przepłynięciu jak najdłuższego odcinka pływalni. Nie było w tym jednak rywalizacji. Nieco inaczej wyglądało to już w trakcie dwóch pozostałych dni Igrzysk. Niepełnosprawni sportowcy, mimo swoich różnych ułomności czy to fizycznych, czy intelektualnych, starali się dać z siebie wszystko. Tak było zarówno podczas odbywających się zawodów w siatkówkę, strzelania z łuku i broni pneumatycznej czy podczas pokonywania rowerowego toru przeszkód. Waleczności nie zabrakło także na murawie, gdzie dwie drużyny niepełnosprawnych zmierzyły się w meczu piłki nożnej. Determinacja była tak wielka, że o losach potyczki musiały rozstrzygnąć rzuty karne (przez całe spotkanie i podczas dogrywki utrzymał się wynik 1: 1).
O odpowiednią oprawę Igrzysk, godną zaangażowania startujących, zatroszczyli się także sami organizatorzy. Zarówno dla zwycięzców, jak i pokonanych palił się znicz olimpijski, a medale i statuetki wręczano na stopniach podium. W Gilowicach nie tylko sport był jednak najważniejszy. Imprezę tak pomyślano, by służyła przede wszystkim integracji, stąd w programie nie zabrakło dyskoteki i ogniska.
O tym, na ile te propozycje były dla niepełnosprawnych ciekawe, niech świadczy fakt, że jeden ze startujących każdego dnia zawodów dojeżdżał do Gilowic z Łodygowic rowerem. Każdorazowo pokonywał więc dystans ok. 30 km.
Jak zapowiada Henryk Pasko, jeden z organizatorów Igrzysk, uczestnicy, którzy najlepiej wypadli w swoich konkurencjach, będą stanowić trzon kadry reprezentacji Śląska na ogólnopolskich Igrzyskach Mieszkańców Wsi w Słubicach, które odbędą się pod koniec sierpnia.
Podobnie jak w ubiegłych latach, tak i teraz główny ciężar organizacyjny zawodów dla osób niepełnosprawnych wziął na siebie Parafialny Klub Sportowy „Olimpijczyk” Gilowice i Zrzeszenie LZS Powiatu Żywieckiego. W Igrzyskach wzięło udział 109 uczestników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy w Wielką Sobotę jest Msza św.?

Pytanie czytelnika: Koleżanka powiedziała mi, że w Wielkim Tygodniu nie ma Mszy św. w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę. Nie bardzo rozumiem, bo Msza św. w sobotę przecież jest. Proszę o wytłumaczenie.
CZYTAJ DALEJ

„Miejsce Barabasza i moje zajął Jezus” - Liturgia Męki Pańskiej na Jasnej Górze

2026-04-03 20:41

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Wielki Piątek

o. Marcin Ciechanowski

Krzysztof Świertok/BPJG

o. Marcin Ciechanowski

o. Marcin Ciechanowski

W Wielki Piątek Liturgii Męki Pańskiej na Jasnej Górze przewodniczył podprzeor klasztoru o. Marcin Ciechanowski. Przypomniał o „Bożej transakcji życia”, która dokonała się na krzyżu, bo tak jak Barabasza z wyrokiem śmierci, tak miejsce każdego z nas, zajął Jezus.

W homilii o. Ciechanowski podkreślił, że zbawienna była zgoda Jezusa na to wszystko, co było Bożym zamysłem, od początku była w Nim zgoda: na Wcielenie; „życie bez przywilejów - narodziny w grocie, ucieczka do Egiptu, życie w Nazarecie, do którego nikt by się nie wybrał”. Zwrócił uwagę, że człowiek może nazwać miarę swoich sukcesów i dokonań jak odkrycie naukowe czy wyczyn sportowy, a Syn Boży mówi o wykonanym zadaniu, „wykonało się”, gdy umiera na krzyżu, czyli z ludzkiej perspektywy przegrywa. - Ale on nie przegrał. Właśnie ten krzyż przez niego niesiony stał się mieczem, który przebił szatana. Powiodło się Królowi – mówił zakonnik i wyjaśniał, że Ewangelia Janowa uwypukla właśnie królewskość Jezusa, którego tronem jest krzyż, a Jego pasja staje się liturgią. - A w tej liturgii Chrystus arcykapłan składa ofiarę z samego siebie w wolności królewskiej – podkreśla kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

Mieszkaniec Filipin dawał się ukrzyżować przez 37 lat

2026-04-04 13:32

[ TEMATY ]

Filipiny

37 lat

mieszkaniec

ukrzyżować

pixabay.com

W Wielki Piątek w filipińskiej wiosce San Pedro Cutud, na północ od stolicy Manili, został ukrzyżowany po raz 37. Ruben Enaje. Media filipińskie poinformowały, że Enaje został przybity do krzyża prawdziwymi gwoździami na oczach setek wiernych i turystów.

Przed ukrzyżowaniem w prowincji Pampanga niósł swój krzyż liczącą 1,8 kilometra drogą na wzgórze „Golgota” idąc w cierniowej koronie, w 34-stopniowym upale. „Jezusowi z Pampangi” towarzyszyli miejscowi mieszkańcy w historycznych strojach rzymskich żołnierzy i biblijnych opłakujących kobiet.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję