Reklama

Współtworzenie…

Niedziela toruńska 29/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nikt nie potrafi zrozumieć lepiej niż wy, artyści, genialni twórcy piękna, czym był ów pathos, z jakim Bóg u świtu stworzenia przyglądał się dziełu swoich rąk. Nieskończenie wiele razy odblask tamtego doznania pojawiał się w waszych oczach, artyści wszystkich czasów, gdy zdumieni tajemną mocą dźwięków i słów, kolorów i form, podziwialiście dzieła swojego talentu, dostrzegając w nich jakby cień owego misterium stworzenia, w którym Bóg, jedyny Stwórca wszystkich rzeczy, zechciał niejako dać wam udział.
Jan Paweł II, List do artystów, 1

Joanna Kruczyńska: - Jak Pan Profesor przyjął informację, że za prace konserwatorskie obiektów sakralnych oraz służbę Kościołowi zostanie uhonorowany papieskim medalem „Pro Ecclesia et Pontifice”?

Prof. dr art. Kons. Józef Flik: - Przede wszystkim byłem bardzo zaskoczony wiadomością, że otrzymam to odznaczenie. Uroczystość wręczenia medalu odbyła się 30 maja w toruńskim Wyższym Seminarium Duchownym. Byli moi przyjaciele, jak również dużo gości, m.in. z uniwersytetu. Najpierw w kaplicy wraz z klerykami odśpiewaliśmy Nieszpory, następnie przeszliśmy do auli, gdzie odbyło się nadanie. Promotorem odznaczenia nadanego przez Ojca Świętego Benedykta XVI był, oczywiście, Biskup Andrzej i to Ksiądz Biskup mi go wręczył. Potem miałem wykład. Wybrałem ciekawy i myślę, że chwytliwy temat, a mianowicie fałszowanie dzieł sztuki. To odznaczenie stanowi dla mnie ukoronowanie całego życia, zarówno w sferze duchowej, jak i zawodowej.

- Pan Profesor łączy trzy dziedziny: konserwatora, malarza i naukowca. Jak wygląda Pana praca na co dzień?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Żyję tak, żeby nikogo nie skrzywdzić, bo to jest najważniejsza sprawa. Jako dyrektor instytutu, prodziekan, dziekan Wydziału Sztuk Pięknych zawsze starałem się postępować w ten sposób, żeby działać sprawiedliwie i nikogo nie skrzywdzić. Zawsze widzę w człowieku jakieś pozytywy, a w studencie przede wszystkim. Rozumiem ich, wyczuwam, jak mają trudności. Najpierw trzeba widzieć pozytywne cechy, a nie od początku krytykować, bo wiem, że taka krytyka ubezwłasnowolnia w jakiś sposób człowieka. Myślę, że studenci z tego powodu mnie lubią. Jak już jestem zmęczony pisaniem naukowych wywodów, to biorę się za konserwację, jak mnie denerwuje konserwacja, to wtedy maluję. To sprawia mi przyjemność. Przede wszystkim jednak uważam się za konserwatora zabytków i w tej dziedzinie było wiele ciekawych momentów, była bowiem i praca przy zabytkach sakralnych, i na plebaniach. Mam miłe wspomnienia z tego czasu, zawsze trafiałem na dobrych kapłanów i porozumiewaliśmy bardzo dobrze. Jeśli miałbym wybrać zawód jeszcze raz, to na pewno wybrałbym to samo.

- Zajmuje się Pan m.in. konserwacją obiektów sakralnych. Czy ma Pan inne podejście do sfery sacrum?

- Etyka zawodowa sprawia, że zawsze tę dziedzinę konserwacji porównuję do medycyny. Nie jest to taka odpowiedzialność jak lekarza, oczywiście, ale również odpowiedzialność, ponieważ zniszczenie dzieła sztuki wielkiej wartości, niepowtarzalnego jest przestępstwem. Ta duchowość jest dla mnie bardzo istotna. Jeżeli maluję czy konserwuję obiekty sakralne, robię to z dużą pokorą.

- Na przestrzeni wielu lat pracy otrzymał Pan liczne nagrody. Jak przyjmuje to Pańska rodzina?

- Profesor musi mieć uporządkowane życie, przede wszystkim w rodzinie. Dlatego, że jak jest szczęście w rodzinie - jak to się popularnie mówi, żyje się w zgodzie - to podbudowuje. I oni mnie też podbudowują, ponieważ wiem, dla kogo żyję, oczywiście, poza Ideą wyższą, myślę tu o Bogu. Jak się jest optymistycznie nastawionym, to wyniki są lepsze, sukcesy jakby same przychodzą. U nas zawsze na pierwszym miejscu jest życie rodzinne. Chciałbym bardzo mocno podkreślić, że Regina, moja małżonka, przez całe życie jest takim moim aniołem stróżem. Ostrzegła mnie przed takimi dosyć przykrymi sprawami, które mogły mnie spotkać. Najpierw się denerwuję, ale potem przyznaję rację, że dobrze zrobiłem, słuchając jej.

Reklama

- Papieski medal jest zakończeniem czy początkiem pracy?

- Trudno powiedzieć. To tylko Pan Bóg wie, kiedy będzie zakończenie. Nikt z nas tego nie wie. Niemniej takie odznaczenie podnosi na duchu i po prostu usposabia do dalszej pracy. Miło jest, kiedy człowiek zostanie doceniony i uszanowany. To sprawia, że chciałbym jeszcze coś zdziałać.

- Jakie są Pana najbliższe plany zawodowe?

- Nie zastanawiałem się. Mam już 72 lata, ale stwierdzam, że jeszcze szkoda mi czasu na pisanie pamiętników. Nadal czekam na to dzieło, które będzie najważniejsze i to daje energię do życia.

Prof. dr art. kons. Józef Flik
Znany i ceniony konserwator dzieł sztuki, specjalista w dziedzinie dawnych technik malarskich. Współtwórca toruńskiej szkoły konserwacji zabytków, pod jego okiem wykształciło się kilka pokoleń konserwatorów. Laureat wielu nagród i wyróżnień. Otrzymał m.in.: Medal Edukacji Narodowej, nagrody i wyróżnienia Rektora UMK za działalność naukową, artystyczną i organizatorską, Złotą Odznakę „Zasłużony dla Kultury Polskiej” nadaną przez Ministra Kultury i Sztuki. W 2007 r. obchodził jubileusz 50-lecia pracy zawodowej. Otrzymał wówczas Medal Prezydenta Miasta Torunia „Thorunium” przyznany za szczególne zasługi dla Torunia.
Wśród jego prac konserwatorskich znajdują się obiekty z Polski i zagranicy. Jedną z większych prac jest konserwacja średniowiecznego tryptyku w kościele Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. W Toruniu odnowił m.in. ołtarz i obrazy z katedry pw. Świętych Janów. Autor wielu obrazów, np. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Chrystusa Miłosiernego, Jana Pawła II. Najbardziej znanym dziełem malarskim jest „Chrystus na Drzewie Życia”, który władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika złożyły w darze Janowi Pawłowi II w trakcie uroczystości wręczenia Ojcu Świętemu doktoratu honoris causa UMK 23 listopada 2004 r. w Rzymie

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Peregrynacja Wilkanów. Najpiękniejszy dar dla Maryi

2026-09-12 09:46

[ TEMATY ]

bp Adam Bałabuch

wilkanów

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Marian Prochera

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch i ks. Marian Prochera podczas uroczystości w Wilkanowie.

Bp Adam Bałabuch i ks. Marian Prochera podczas uroczystości w Wilkanowie.

Nie kwiaty ani nawet najdłuższa modlitwa, lecz posłuszeństwo Jezusowi i konkretna miłość są najpiękniejszym darem, jaki można ofiarować Maryi. Przypomniał o tym bp Adam Bałabuch podczas peregrynacji w Wilkanowie.

Siedemnastym przystankiem na szlaku peregrynacji Maryi w znaku Świętej Ikony Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej była parafia św. Jerzego w Wilkanowie w dekanacie Bystrzyca Kłodzka. W piątek 11 września Maryję powitali miejscowi wierni wraz z proboszczem ks. Marianem Procherą.
CZYTAJ DALEJ

Papież udaje się do Francji. Co mówił jego poprzednik 18 lat temu w Paryżu?

2026-09-12 11:33

[ TEMATY ]

Francja

Paryż

wizyta

papież Benedykt XVI

Vatican Media

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

Za niespełna dwa tygodnie Leon XIV rozpocznie podróż do Francji. Poprzednia papieska wizyta nad Sekwaną miała miejsce dokładnie 18 lat temu, gdy z okazji 150-lecia objawień w Lourdes kraj odwiedził Benedykt XVI. Choć młodzi ludzie, którzy dziś czekają na Papieża nie mogą jej pamiętać, to zapoznanie się z nią może być dobrym wprowadzeniem w słuchanie słów Ojca Świętego. Bowiem jego poprzednik połączył szacunek do francuskiego dziedzictwa z doskonale sobie znanym nauczaniem św. Augustyna.

Gdy 12 września 2008 r. Benedykt XVI wyruszał z czterodniową wizytą do Paryża, media rozpisywały się o tym, że nad Sekwanę przybywa „papież – frankofil”. Z jednej bowiem strony od dziesięcioleci znane było jego zamiłowanie do francuskiej kultury i dzieł naukowych, z którymi zapoznawał się w oryginale, biegle posługując się językiem francuskim. Z drugiej zaś także i Francja nie szczędziła mu gestów sympatii, m.in. w 1992 r., gdy został włączony do prestiżowego grona Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, czy w 1998 r., gdy w Ambasadzie Francji przy Stolicy Apostolskiej nadano mu tytuł Komandora Legii Honorowej. Przyjmując go przyszły papież wygłosił słynne przemówienie, w którym mówił, że od młodości „był zagorzałym wielbicielem łagodnej Francji” i wymieniał francuskich pisarzy, których lektura towarzyszyła mu od najmłodszych lat, jako antidotum na powojenną atmosferę w ojczyźnie. A także w 1999 r. gdy był jedynym teologiem katolickim w gronie 18 wybitnych intelektualistów, zaproszonych na paryską Sorbonę na konferencję poświęconą przyszłości świata, wchodzącego w 3. tysiąclecie i gdzie wygłosił odważny wykład o kryzysie chrześcijaństwa na Starym Kontynencie. Nie bez znaczenia był też fakt, że to właśnie on przewodniczył w 2004 r. uroczystościom 60. rocznicy lądowania aliantów w Normandii – notabene, wśród których był też tato obecnego Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Gerhard Ludwig Müller specjalnie dla Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej

2026-09-13 09:43

[ TEMATY ]

kard. Gerhard Müller

Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn

Karolina Krasowska

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie

W Międzyrzeczu 12 września odbyła się 14. Pielgrzymka Mężczyzn z Rodzinami do Kolebki Chrześcijaństwa i Polskości. Gościem specjalnym wydarzenia był kard. Gerhard Ludwig Müller.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary z Rzymu za pośrednictwem Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej skierował do mężczyzn specjalne przesłanie. Jakie wyzwania, zdaniem Księdza Kardynała, czekają współczesnego mężczyznę i skąd czerpać siły, by je pokonywać?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję