Reklama

Parafianin w internecie

Niedziela małopolska 34/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Paweł Piwowarczyk: - Co katolik może znaleźć w Internecie? Czy za jego pomocą uzyska tylko informacje, czy ma także szanse na formację duchową?

Piotr Ładoś: - W Internecie każdy znajdzie teraz wszystko, czego potrzebuje, nie wyłączając formacji. Do tego zagadnienia trzeba jednak podchodzić ostrożnie, aby kontakty wirtualne i wirtualne wspólnoty nie zaczęły zastępować tych prawdziwych. Nigdy nie możemy dopuścić, aby Internet zastąpił osobiste uczestnictwo w życiu parafii, spotkania formacyjne, czy Mszę św. Choć Internet, podobnie jak inne media, przeprowadza transmisje z takich nabożeństw, zawsze trzeba podkreślać, że transmisja taka nie zastępuje osobistego udziału. Jest jedynie pomocą dla ludzi chorych, którzy fizycznie nie mogą przyjść do kościoła i dla tych, którzy z różnych przyczyn nie są w stanie dotrzeć do niego. Ważnym zadaniem Internetu jest zachęta i informacja o rozmaitych możliwościach, jakie daje Kościół. Pokazać tu można grupy parafialne, napisać o wydarzeniach i pokazać namiastkę atmosfery oraz przeżyć duchowych, które towarzyszą formacji. Internet ma pomagać w ewangelizacji i przyciągnąć do Kościoła, ale na pewno nie może go zastępować. W gąszczu zła, którego w Internecie jest wiele, musimy tworzyć przeciwwagę.

- Czy Internet wnosi w życie ludzi dobro?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- To jest, według mnie, kwestia indywidualnego podejścia każdego człowieka. Świat wirtualny jest jak rzeczywisty, można iść w złą stronę, albo w dobrą. Można sprawdzać jedynie przepisy kulinarne, lub wgłębić się i korzystać z jego zalet. Dokładnie tak jak w życiu - słabsi poddadzą się pokusom, których w Internecie wiele, a silniejsi, ci którzy słuchają Słów Bożych, będą szli drogą wiary, która w sieci jest coraz szersza.
Internet w Polsce rozwija się bardzo szybko, coraz więcej osób korzysta z jego możliwości i co najważniejsze, nie jest już domeną wyłącznie ludzi młodych. Wszystko idzie w kierunku upowszechnienia tego wyjątkowego medium i my - katolicy - musimy sprostać wyzwaniom, jakie on niesie.

- Portal www.katolicki.net, którego jest Pan administratorem i pomysłodawcą, odwiedza dziennie około 7 tys. osób. Można powiedzieć, że to dość spora „wirtualna parafia”. Gdzie najczęściej ci „wirtualni parafianie” zaglądają i czego poszukują?

- Najchętniej odwiedzane są strony, w których można uzyskać pomoc duchową. Można tam skontaktować się z kapłanem, zadać anonimowo pytania. Przychodzi mnóstwo listów i pojawił się problem, bo nie jesteśmy w stanie na wszystkie odpowiadać. Można jednak porozmawiać z innymi na Forum, wgłębić się w tematykę miłosierdzia Jezusa i przez „Słowa” pomóc samemu sobie.

- Czy pomoc duchowa przez Internet nie jest zagrożeniem dla realnych kontaktów między ludźmi?

-Zawsze trzeba podkreślać, że wirtualny kontakt nie zastąpi bezpośredniego. Może jednak bardzo pomagać. Nie każdy ma możliwość dotarcia do konfesjonału w chwili, gdy tego potrzebuje. Nie mówię tu, oczywiście, o spowiedzi, która nie jest i z pewnością nigdy nie będzie możliwa na odległość, ale o rozmowie, o wsparciu. Jeśli z jakichś przyczyn nie można skorzystać bezpośrednio z takiego spotkania, to Internet staje się tym narzędziem, które może pomóc w każdej chwili, bez względu na odległość i czas.

Reklama

- Prowadzi Pan serwisy wielu stron parafialnych a także stronę www.milosierdzie.pl (witryna sanktuarium Miłosierdzia Bożego). Jak powinien wyglądać profesjonalnie zbudowany serwis?

- Każda parafia powinna mieć swoją stronę www. To dzięki niej można dotrzeć do tych, którzy kościół omijają, a także łatwo komunikować się i przekazywać informacje parafianom (nie tylko na niedzielnych ogłoszeniach). Niezmiernie ważne jednak jest, aby taka strona żyła razem z parafią, a nie była jedynie wizytówką. Ona musi być zawsze aktualna, musi pokazywać się tam wszystko, co dzieje się we wspólnocie. Internet wnosi do parafii wiele udogodnień, począwszy od kontaktu z kancelarią, informacją o Mszach św., sakramentach, grupach parafialnych. Często dzięki stronom www parafianie dowiadują się o jakiejś inicjatywie i przyłączają się do niej. W gablotach na ogół jest wiele informacji, ale gdy przyglądamy się ludziom wychodzącym z kościoła po Eucharystii, to niewielu z nich zatrzymuje się i czyta ogłoszenia. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku Internetu, gdy o dowolnej porze, będąc w domu, parafianin może zobaczyć, co dzieje się w jego parafii, co mu proponują wspólnoty. Większość ludzi, niestety, ogranicza się tylko do tego ostatniego „obowiązku”, a w Internecie możemy pokazać znacznie więcej.

Piotr Ładoś jest administratorem wielu parafialnych stron internetowych, a także witryny sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach oraz pomysłodawcą portalu www.katolicki.net

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Australii dzieci przystępują do bierzmowania... przed Pierwszą Komunią św. Jak jest w innych państwach?

2026-05-03 06:54

[ TEMATY ]

bierzmowanie

Pierwsza Komunia św.

I Komunia św.

Karol Porwich/Niedziela

W Australii najpierw przyjmuje się bierzmowanie, a dopiero rok później Pierwszą Komunię św. Dzieci przystępują do sakramentu bez spowiedzi. Inaczej wygląda sytuacja w duszpasterstwach polonijnych. Tam kolejność jest podobna jak w Polsce. W większości państw prezenty mają charakter symboliczny.

W maju w większości parafii w Polsce dzieci z klas trzecich szkół podstawowych przystępować będą do Pierwszej Komunii świętej. W przygotowanie uczniów zaangażowane są trzy środowiska: parafia, szkoła i rodzina.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Kalwaria Pacławska - Jasna Góra Podkarpacia

2026-05-03 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Czwarty dzień naszego pielgrzymowania pozwala nam zmienić nieco krajobraz naszej wędrówki. Dziś z pięknych, nizinnych terenów wyruszamy ku malowniczym wzgórzom Pogórza Przemyskiego. Nasz szlak prowadzi nas do miejsca, które od wieków nazywane jest „Jasną Górą Podkarpacia” – do Kalwarii Pacławskiej. To tutaj, na szczycie góry, w ciszy lasów i w rytmie dróżek kalwaryjskich, Maryja czeka na swoje dzieci w tajemnicy Matki Bożej Słuchającej.

Kalwaria Pacławska to miejsce szczególne, powierzone opiece synów św. Franciszka – Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Centralnym punktem tego sanktuarium jest ołtarz łaskami słynącym obrazem Matki Bożej, który przybył tu z Kamieńca Podolskiego. Maryja na tym wizerunku ma odsłonięte ucho – to symbol Jej nieustannej gotowości, by słuchać naszych próśb, szeptów serca i cichych łez. Tutaj, na wzgórzu, Maryja nie tylko pociesza, ale przede wszystkim uczy nas trwania pod Krzyżem Jej Syna, co nadaje temu miejscu głęboki wymiar pasyjny. Historia tego miejsca wpisuje się od kilku wieków w niezwykły trud pielgrzymi, przybywających tu pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję