Reklama

Wiadomości

ONZ: siły bezpieczeństwa w Wenezueli dopuściły się zbrodni przeciwko ludzkości

Wenezuelskie siły bezpieczeństwa dokonywały zabójstw i stosowały tortury, a prezydent kraju Nicolas Maduro oraz członkowie rządu byli tego świadomi - wynika z zaprezentowanego w środę raportu zespołu niezależnych śledczych działających pod egidą ONZ.

2020-09-16 19:15

[ TEMATY ]

ONZ

zbrodnia

wenezuela

pixabay

"Misja znalazła uzasadnione podstawy, by sądzić, że władze i siły bezpieczeństwa Wenezueli od 2014 r. planowały i przeprowadzały serię (działań) poważnie naruszających prawa człowieka - w tym arbitralnych zabójstw i systematycznego stosowania tortur - z których część stanowi zbrodnie przeciwko ludzkości" - oświadczyła kierująca zespołem Marta Valinas.

Zamówiony w zeszłym roku przez Radę Praw Człowieka ONZ raport liczy 411 stron i opisuje ponad 200 zbadanych przez misję spraw. Wśród nich są pozasądowe egzekucje przeprowadzane przez organy bezpieczeństwa, przypadki wymuszonych zaginięć, nielegalnego uwięzienia i torturowania.

Reklama

"Te zbrodnie nie są odosobnione, były koordynowane i dokonywane zgodnie z polityką państwa, za wiedzą i przy bezpośrednim wsparciu dowodzących oficerów i wyższych urzędników państwowych" - podkreśliła Valinas w oświadczeniu prasowym.

Według raportu ofiarami przestępstw ze strony policji, służb wywiadu, a także wojska padały zarówno osoby podejrzewane o pospolitą przestępczość, jak i ludzie oskarżani o działalność antyrządową, w tym opozycyjni politycy oraz aktywiści działający na rzecz praw człowieka. Maduro, a także ministrowie spraw wewnętrznych i obrony, Nestor Reverol i Vladimir Padrino Lopez, mieli być świadomi tych działań - twierdzą śledczy.

Jeden z członków misji Francisco Cox przekazał dziennikarzom, że istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że Maduro osobiście wydawał polecenia dyrektorowi agencji wywiadu SEBIN, wskazując osoby, które następnie miały być zatrzymywane bez nakazu sądu.

Reklama

Jak zaznaczono w raporcie, zdecydowana większość bezprawnych zabójstw popełnionych przez siły bezpieczeństwa nie zakończyła się pociągnięciem do odpowiedzialności bezpośrednich sprawców ani ich przełożonych.

"Przemoc i bezkarność muszą się skończyć" - podkreśliła Valinas, wzywając władze Wenezueli do niezwłocznego przeprowadzenia niezależnych, dokładnych dochodzeń, które wyjaśniłyby opisane przez misję zdarzenia. Szefowa zespołu dodała, że również inne sądy, w tym Międzynarodowy Trybunał Karny, powinny rozważyć oskarżenie sprawców tych przestępstw.

Agencje przypominają, że Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie politycznym, gospodarczym i humanitarnym. Stanowiące największe bogactwo kraju wydobycie ropy naftowej zmniejszyło się w ciągu ostatnich 10 lat pięciokrotnie, ponadto szaleje inflacja, z kraju wyemigrowało ok. 5 mln osób. Od 2019 r. ok. 60 państw, w tym USA, za prawowitego tymczasowego przywódcę państwa uznaje lidera opozycji Juana Guaido, a Wenezuela została objęta sankcjami.(PAP)

adj/ akl/

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: ONZ powinna stawać się pomostem łączącym narody

2020-09-25 17:27

[ TEMATY ]

ONZ

przesłanie

papież Franciszek

Vatican News

„Obecny kryzys jest szansą: jest szansą dla ONZ, jest szansą na stworzenie bardziej braterskiego i współczującego społeczeństwa”. Te słowa znalazły się w przesłaniu papieża do Zgromadzenia Ogólnego ONZ z okazji 75-lecia istnienia tej instytucji. W swoim wystąpieniu Franciszek dokonał duchowego przeglądu problemów współczesnego świata.

Zauważył najpierw, że pandemia COVID-19 zmieniła sposób życia ludzi podważając dotychczasowe systemy gospodarcze, zdrowotne oraz społeczne. Stworzyła okazję do nawrócenia, transformacji i przemyślenia sposobu postępowania, który doprowadził m.in do powstania przepaści pomiędzy bogatymi a biednymi. Pandemia uwypukliła potrzebę promocji zdrowia publicznego oraz zagwarantowanie prawa każdego człowieka do podstawowej opieki medycznej.

Ojciec Święty uważa, że solidarność nie może być pustym słowem, ani obietnicą bez pokrycia. Należy w tym celu zmienić dominujący paradygmat ekonomiczny, w którym liczy się jedynie zwiększenie zysków przedsiębiorstw. Wymaga to jednak mocniejszych podstaw etycznych, które będą w stanie przezwyciężyć powszechną oraz nieświadomie utrwaloną „kulturę wykluczenia”. Kryzysy humanitarne we współczesnym świecie stały się według Franciszka „status quo”, w którym prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa nie są szanowane.

„Wielu ludzi zostaje zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Uchodźcy, migranci i przesiedleńcy wewnętrzni w krajach pochodzenia, tranzytu i przeznaczenia często cierpią z powodu zaniedbań, bez możliwości poprawy swojej sytuacji życiowej oraz położenia swoich rodzin. Co gorsza, tysiące osób jest zatrzymywanych na morzu i przymusowo odsyłanych do zamkniętych obozów, gdzie doświadczają tortur i nadużyć – zauważył papież. – Wiele z nich pada ofiarami handlu ludźmi, niewolnictwa seksualnego lub pracy przymusowej, są wykorzystywane do poniżających zajęć, bez godziwego wynagrodzenia. Jest to rzeczywistość nie do zaakceptowania, którą wielu świadomie ignoruje! Wiele ważnych międzynarodowych wysiłków podejmowanych, aby odpowiedzieć na te kryzysy zaczyna się od wielkich obietnic. Tak było ze światowymi paktami na rzecz uchodźców i migracji, ale wielu z nich brakuje wsparcia politycznego niezbędnego do osiągnięcia sukcesu. Inne zawodzą, ponieważ poszczególne państwa uchylają się od swoich obowiązków i powinności”.

Ojciec Święty zwrócił uwagę na potrzebę nowego otwarcia w stosunkach międzynarodowych, które umożliwiłoby rozwój gospodarczy, inwestycje w edukację i infrastrukturę na szczeblu lokalnym. W tym celu trzeba zmniejszyć, a czasami wręcz anulować obciążenia budżetowe krajów, w których najubożsi dźwigają ciężar spłacania międzynarodowych długów. Trzeba dążyć do likwidacji „rajów finansowych” oraz zapobiegać uchylaniu się od płacenia podatków, szczególnie przez najbogatszych, a także prania „brudnych pieniędzy”, które okradają społeczeństwa. Należy zdecydowanie odnowić międzynarodową architekturę finansową.

Franciszek zauważył, że w dziedzinie ograniczania zmian klimatycznych poczyniono pewne postępy, wzrosła wrażliwość ekologiczna, ale trzeba unikać uspokajającego tonu pustych deklaracji. Nie wolno obciążać przyszłych pokoleń zaniechaniami zawinionymi przez obecne. Zauważa się brak woli politycznej rządzących do łagodzenia negatywnych skutków zmian klimatycznych, które uderzają w najbiedniejsze i najsłabsze grupy społeczne. Ojciec Święty zaznaczył, że kryzys spowodowany COVID-19 najbardziej uderzył w dzieci, a szczególnie w dzieci migrantów i uchodźców pozbawione opieki.

„Przemoc wobec dzieci, w tym straszliwa plaga nadużyć i pornografii, znacznie wzrosła. Ponadto miliony dzieci nie są w stanie wrócić do szkoły. W wielu częściach świata sytuacja ta grozi wzrostem liczby dzieci zmuszanych do pracy, ich wykorzystywaniem, maltretowaniem i niedożywieniem – podkreślił papież. – Niestety, państwa i instytucje międzynarodowe promują również aborcję jako jedną z tzw. «podstawowych usług» w ramach pomocy humanitarnej. Smutno jest widzieć, jak proste i wygodne stało się dla niektórych odrzucanie życia jako sposobu na rozwiązanie problemów, które mogą i powinny być rozstrzygane na korzyść matki oraz nienarodzonego dziecka. Dlatego błagam władze cywilne, aby zwróciły szczególną uwagę na dzieci, którym odmawia się podstawowych praw i godności, w szczególności prawa do życia i edukacji”.

Ojciec Święty poruszył także temat wyścigu zbrojeń oraz obecności broni jądrowej, przez co marnowane są cenne zasoby, które mogłyby zostać wykorzystane dla integralnego rozwoju narodów oraz ochrony środowiska naturalnego. Bezpieczeństwo osobiste i społeczne nie powinno być uzależnione od posiadanych arsenałów wojskowych. „Odstraszanie nuklearne” prowadzi jedynie do zatrucia stosunków pomiędzy narodami i utrudnia dialog.

„Nasz świat pogrążony w konflikcie potrzebuje, aby ONZ stała się coraz skuteczniejszym warsztatem tworzącym pokój. To wymaga, aby członkowie Rady Bezpieczeństwa, zwłaszcza stali, działali z większą jednością i determinacją – podkreślił papież. – W związku z tym niedawne przyjęcie globalnego zawieszenia broni w czasie obecnego kryzysu jest bardzo szlachetnym środkiem, który wymaga dobrej woli wszystkich stron do jego dalszego wdrażania. Powtarzam ponadto, że ważne jest ograniczenie międzynarodowych sankcji, które utrudniają państwom zapewnienie odpowiedniego wsparcia dla swojej ludności”.

CZYTAJ DALEJ

W Rzymie pożegnano legendarnego opiekuna polskich pielgrzymów

2020-09-29 14:33

[ TEMATY ]

Rzym

Włodzimierz Rędzioch

Dziś rano, o godz. 9:30 w Kaplicy św. Franciszka Borgiasza w Kurii Generalnej jezuitów w Rzymie odbył się pogrzeb zmarłego na zawał serca jezuity o. Kazimierza Przydatka.

Ten powszechnie znany opiekun polskich pielgrzymów we Włoszech i współpracownik Radia Watykańskiego ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł 26 września.

Mszy św. przewodniczył współbrat zmarłego, o. Władysław Gryzło, dawny redaktor naczelny polskiego wydania L’Osservatore Romano, wicerektor Kolegium Russicum, koncelebrowało kilkunastu księży a homilię wygłosił o. Leszek Rynkiewicz, wieloletni pracownik Radia Watykańskiego. Zmarłego pożegnali również Polacy mieszkający w Rzymie oraz siostrzenica, która przyjechała na pogrzeb z Polski.

O. Przydatek urodził się w Tarnowskich Górach w 1933 r. Jako młody chłopak wraz z rodziną został wywieziony na Syberię. Tam w 1944 r. zmarła jego matka, natomiast jego ojciec, kapitan Adam Przydatek, został rozstrzelany przez Sowietów w Katyniu. Wrócił do kraju dopiero w 1947 r. a trzy lata później, w 1950 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Został wyświęcony na kapłana przez bpa Zygmunta Choromańskiego w kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie w 1960 r. Po zakończeniu studiów na Wydziale Teologicznym „Bobolanum” w Warszawie w 1961 r., był wychowawcą młodzieży zakonnej, a następnie wyjechał na dalsze studia, ale i leczenie, do Rzymu - w 1970 r. uzyskał doktorat z teologii duchowości na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W czasie studiów rozpoczął współpracę z Radiem Watykańskim, która trwała aż do 1981 r. Był też pracownikiem Papieskiego Instytutu Studiów Kościelnych.

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

Jednak szczególnym polem jego kapłańskiej misji było duszpasterstwo pielgrzymów. Najpierw został sekretarzem polskiego Komitetu Obchodów Roku Świętego 1974-75, a następnie członkiem Papieskiej Konsulty Duszpasterskiej dla Pielgrzymów przy działającym w Watykanie ośrodku „Peregrinatio ad Petri Sedem”, instytucji zajmującej się opieką nad pielgrzymami przybywającymi do grobów apostolskich. Były to czasy, kiedy Polaków nie stać było na wynajęcie hotelu i na korzystanie z restauracji w czasie pobytu w Rzymie. W tej sytuacji o. Przydatek wykazał się wielkim zmysłem organizatorskim – zorganizował na kempingu Tiber, który znajduje się na północnych peryferiach miasta, przy starożytnej drodze via Tiburtina, obok zakola Tybru, pole namiotowe. Dzięki znajomościom (będąc kapelanem w słynnej rzymskiej klinice Paideia poznał wiele wpływowych osób) otrzymał duże namioty wojskowe, które postawiono na kempingu - utworzyły coś w rodzaju placu, na którym postawiono maszt z polską flagę i długie, drewniane stoły. Pielgrzymi przyjeżdzali wówczas autokarami i przywozili ze sobą prowiant na cały czas podróży. Posiłki spożywano przy stołach a spano na rozkładanych łóżkach lub w śpiworach. To właśnie w tamtych latach poznałem o. Kazimierza, gdy jako pielgrzym po raz pierwszy przybyłem do Rzymu.

Byłem zafascynowany Wiecznym Miastem, ale nie mogłem przewidzieć, że kiedyś Rzym stanie się moim drugim miastem rodzinnym. Po powrocie do kraju pozostałem w kontakcie z o. Przydatkiem i to od niego dowiedziałem się – już po wyborze Jana Pawła II, że Papież powierzył mu zorganizowanie ośrodka dla pielgrzymów polskich. I tak przy ulicy via Pffeifer, w jednym ze skrzydeł wielkiego kompleksu Kurii Generalnej salwatorianów, tuż obok placu św. Piotra powstał dom „Corda Cordi”, przez wiele lat punkt odniesienia dla Polaków pielgrzymujących do Watykanu. Dowiedziałem się wtedy, że do pomocy o. Kazimierzowi przyjechał do Rzymu ks. Ksawery Sokołowski, znany mi z duszpasterstwa akademickiego w Częstochowie. Ci dwaj organizatorzy polskiego ośrodka zaproponowali mi pracę w „Corda Cordi”. Ja byłem po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej więc praca w centrum dla pielgrzymów nie miała nic wspólnego z moim zawodem ale perspektywa służenia Janowi Pawłowi II, który podbił serca Polaków, w tym i moje, sprawiła, że zrezygnowałem z kariery zawodowej i przyjechałem do Rzymu 1 marca 1980 r. Moim pierwszym zadaniem, które zlecił mi o. Kazimierz była pomoc w przetłumaczeniu i wydaniu małego przewodnika po Rzymie i Watykanie. W pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II wydawało się, że cała Polska przyjeżdzała do Rzymu, a punktem odniesienia dla pielgrzymów był dom „Corda Cordi” i o. Przydatek. Zapewniał on Polakom nie tylko dach nad głową, ale także opiekę duszpasterską i odpowiednich przewodników, by owocnie przeżyć pielgrzymowanie do miejsc świętych. Ale jego najważniejszym zadaniem było wprowadzanie grup na audiencje i Msze św. do Papieża, a wówczas tych spotkań było dużo, bo Ojciec Święty bardzo chciał mieć ciągły kontkat z rodakami. O. Przydatek gościł w domu przy via Pfeiffer tysiące Polaków, w tym krakowskich przyjaciół Jana Pawła II z tzw. „Środowiska” – warunki były spartańskie, ale każdy się cieszył, że może mieszkać dwa kroki od Watykanu, blisko Papieża. Wspólna kuchnia znajdująca się w piwnicach domu była również miejscem spotkań towarzyskich i rozmów. (Jako ciekawostkę powiem, że piwnicę odwiedził również pan Lech Wałęsa z małżonką, gdy w styczniu 1981 r. delegacja „Solidarności” przyjechała do Rzymu. Ten epizod utkwił mi w pamięci, bo ktoś wtedy zrobił nam zdjęcie, które przechowuję w archiwum).

Nasze drogi rozeszły się, gdy w 1981 r. zacząłem pracę w L’Osservatore Romano. Ale byłem z nim na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 r., gdy po zamachu ustawił na pustym, papieskim fotelu kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i wezwał ludzi do odmawiania różańca. Tamtej nocy spędziłem wiele godzin w pokoju o. Przydatka oglądając telewizję, która podawała wiadomości z polikliniki Gemelli.

Gdy po kilku latach, odgórną decyzją o. Przydatek przestał być dyrektorem domu Corda Cordi, w 1986 r. mianowano go rektorem kościoła św. Andrzeja na Kwirynale – to miejsce bardzo bliskie Polakom, bo tu spoczywa ciało św. Stanisława Kostki. Następnie przeniósł się do jezuickiej wspólnoty przy kościele Il Gesù w Rzymie, gdzie był cenionym spowiednikiem. Po czym przełożeni wysłali go do Neapolu – był duszpasterzem i spowiednikiem w jezuickim kościele Il Gesù nuovo. Schorowany wrócił do Rzymu i ostatnie lata swojego życia spędził w infirmerii Towarzystwa Jezusowego przy rezydencji św. Piotra Kanizego w Rzymie, gdzie zmarł.

Doczesne szczątki o. Kazimierza Przydatka, legendarnego duszpasterza polskich pielgrzymów w Rzymie, spoczną w grobowcu jezuitów na cmentarzu w Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Weź udział w Dniu św. Franciszka

2020-09-30 22:22

Archiwum Fundacji Brat Słońce

Już po raz dziewiąty Fundacja Brat Słońce zaprasza do wspólnego przeżywania Dnia św. Franciszka.

Dziewiąty krakowski Dzień św. Franciszka odbędzie się 4 października na placu Franciszkańskim pod hasłem "Ekologia - od Franciszka do Franciszka". Centralnym punktem wydarzenia będzie Msza św. w bazylice św. Franciszka z Asyżu o godz. 11.

– Dzień św. Franciszka to najlepsza okazja, aby w przystępny sposób i w duchu franciszkańskim rozważyć niezwykle aktualny i potrzebny w tych czasach temat ekologii oraz… po prostu dobrze się bawić – mówi Karolina Górska, koordynator projektu.

W programie znalazły się m.in. warsztaty ekologiczne prowadzone przez Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu o 12, 13 i 15 czy wykład o najważniejszych przesłankach Encykliki papieża Franciszka Laudato si' o 14.30. Dla młodszych uczestników przewidziano atrakcje – warsztaty z tematyki ochrony zwierząt oraz konkurs prac rysunkowych. Zwycięzcy otrzymają książki o ekologii.

– Z ciekawostek: na 14.15 zaplanowane jest błogosławieństwo zwierząt – zabierzcie koniecznie swoje pupile – informuje Karolina. – Jak co roku zaprosiliśmy też do udziału różne działa franciszkańskie – spotkacie u nas przedstawicieli Misji Franciszkańskich czy Wydawnictwa Bratni Zew oraz wielu innych. Zostaną też wystawione dwie wystawy – dodaje.

Szczegóły dot. wydarzenia znajdują się na stronie Fundacji Brat Słońce na Facebooku oraz stronie internetowej: www.bratslonce.pl.

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję