Reklama

Niedziela w Warszawie

Na UKSW rozpoczyna się Festiwal Nauki

Jak oszacować liczbę cywilizacji we wszechświecie, gdzie w matematyce szukać paproci, czy pilotka to tylko kurtka? Na te i inne pytania odpowiedzą uczestnicy Festiwalu Nauki, który dziś rozpoczyna się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

[ TEMATY ]

Warszawa

UKSW

Festiwal Nauki

Centrum Laboratoryjne Nauk Przyrodniczych UKSW

- Każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno humaniści, jak i umysły ścisłe. Przekrój tematyczny jest bardzo szeroki – od odwiecznych dylematów nauki, takich jak pytania o pozaziemskie cywilizacje, aż po aktualne tematy, jak np. feminatywy w języku polskim - podkreślają organizatorzy wydarzenia. Festiwal Nauki rozpocznie się w poniedziałek 21 września o godz. 17:00 wykładem profesora Marka Wolfa z Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego, który opowie o niezwykłym świecie fraktali. Następnego dnia dr Agnieszka Karolczuk, językoznawca przedstawi problemy współczesnej polszczyzny.

Nie zabraknie także poznania sposób uczenia cudzoziemców języka polskiego czy prelekcji na temat poszukiwania życia we wszechświecie. Na koniec festiwalu, 24 września odbędzie się m.in. pokaz wyświetlaczy ciekłokrystalicznych. Spotkania są otwarte i odbywają się w reżimie sanitarnym, z zachowaniem dystansu społecznego, zastosowaniem maseczek oraz środków do dezynfekcji rąk.

Reklama

PROGRAM FESTIWALU NAUKI NA UKSW 21 – 24 WRZEŚNIA

Fraktale są wszędzie prof. Marek Wolf
Fraktale to figury geometryczne o nieregularnych kształtach. Paproć Barnsleya, drzewo na wietrze, fraktalna muzyka – matematyka jest nie tylko rozważna, ale bywa też romantyczna. Podczas wykładu zostanie omówionych kilka przykładów fraktali, na komputerze pojawią się animacje rysujące fraktal Mandelbrota. Na zakończenie wykładowca wyjmie z kieszeni "żywy" fraktal. Zapraszamy w matematyczną podróż do świata niezwykłych fraktali. WYKŁAD: 21.09.2020, poniedziałek, godz. 17:00; kampus MŁOCINY, ul. Wóycickiego 1/3, budynek 21


Norma, zwyczaj, zmiany – o jakości współczesnej polszczyzny dr Agnieszka Karolczuk 
Uczestnicy będą mogli rozwiązać quiz dotyczący współczesnego języka polskiego, zwłaszcza jego aspektów poprawnościowych. Poznają także komentarz językoznawczy do wskazywanych zjawisk i będą mieli możliwość dyskusji. WYKŁAD z elementami WARSZTATU: 22.09.2020, wtorek, godz. 17:30, kampus DEWAJTIS, ul. Dewajtis 5, nowy gmach


Co to jest ciemek i gdzie jest nienacek, czyli o uczeniu cudzoziemców języka polskiego dr Agnieszka Karolczuk Spotkanie pokazujące polszczyznę z perspektywy uczących się jej cudzoziemców. Uczestnicy poznają sposoby, techniki i chwyty stosowane w uczeniu języka polskiego obcokrajowców, m.in. rozwiążą i skomentują przykładowe zadania-ćwiczenia. WYKŁAD z elementami WARSZTATU: 23.09.2020, środa, godz. 17:30, kampus DEWAJTIS, ul. Dewajtis 5, nowy gmach

Formy językowe dotyczące kobiet, czyli rzeczowo o pilotkach i wyborczyniach dr Agnieszka Karolczuk
Formy językowe zwane feminatywami budzą często sporo emocji, dlatego warto im się przyjrzeć chłodnym okiem. W trakcie spotkania uczestnicy będą mogli podzielić się własnymi spostrzeżeniami o formach nazw kobiet, wypełnić ankietę, posłuchać komentarza językoznawczego i uruchomić swoją wyobraźnię słowotwórczą. WYKŁAD z elementami WARSZTATU: 24.09.2020, czwartek, godz. 17:30 kampus DEWAJTIS, ul. Dewajtis 5, nowy gmach

 Liczba Drake'a.
 Poszukiwanie życia we wszechświecie prof. Marek Wolf
Francis Drake w roku 1961 podał wzór pozwalający oszacować liczbę cywilizacji w Galaktyce lub Wszechświecie. Podczas wykładu zostanie omówiona historia poglądów na istnienie obcych cywilizacji przedstawionych przez: Demokryta, Arystotelesa, Bruno, Gaussa, Teslę i innych. Zostaną też przedstawione sposoby komunikacji: częstotliwość 1420 MHz dla wodoru, programy nasłuchu: program Ozma, SETI@home. Będzie też mowa o zasadzie antropicznej. WYKŁAD: 24.09.2020, czwartek, godz. 17:00 kampus MŁOCINY, ul. Wóycickiego 1/3, budynek 21

Polaryzacja światła widzialnego dr Serhiy Kobyakow
Polaryzacją światła nazywamy właściwość światła, opisującą kierunek drgań wektora pola elektrycznego. Na pokazie szczegółowo omówimy tę właściwość oraz jej zastosowanie we współczesnej technice. Poznamy tajemnice wyświetlaczy ciekłokrystalicznych i nie tylko.  WYKŁAD/POKAZ: 24.09.2020, czwartek, godz. 18:00 kampus MŁOCINY, ul. Wóycickiego 1/3, budynek 24

2020-09-21 11:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrześcijanie nie obchodzą Halloween

Niedziela małopolska 43/2008

pixabay.com

Tytuł tego artykułu właściwie nie jest prawdziwy. Jest w nim zawarte pobożne życzenie. Chrześcijanie, niestety, coraz częściej obchodzą to „święto”, które ani nie jest świętem, ani też nie da się pogodzić z wiarą w Chrystusa. W naszym kraju Halloween jest nowym zwyczajem, jeszcze niezakorzenionym. Warto więc podjąć zawczasu starania o to, by móc kiedyś śmiało powiedzieć: „chrześcijanie nie obchodzą Halloween”

Są takie elementy amerykańskiej popkultury, które raz za razem wdzierają się do niegdyś konserwatywnej kulturowo Polski. Wcześniej św. Mikołaj został zastąpiony przez zlaicyzowaną maskotkę Coca-Coli, następnie walentynki wyparły wspomnienie św. Walentego, a teraz Halloween próbuje młodemu pokoleniu wywrócić w głowie sens uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego.

Droga do piekła

Halloween to celtyckie, a zatem pogańskie święto. Związane było z obrzędami Samhain. W średniowieczu nadano mu nazwę All Hallows Eve - co znaczy - Wigilia Wszystkich Świętych. W skrócie Halloween. Halloween polegało na kontaktowaniu się z zaświatami, po to by odkryć przyszłość, nabrać mocy, zaspokoić potrzeby zmarłych. Zwyczaje te można porównać z obchodzonymi w naszej części Europy dziadami, tak dobrze zobrazowanymi przez Adama Mickiewicza w III części jego najważniejszego dramatu. Dziady jednak Kościół katolicki skutecznie wyrugował kilka wieków temu. W miejsce obrządków mających za cel kontakt z duchami, udało się wprowadzić kult zmarłych, polegający na czczeniu ich pamięci i modlitwie za nich. Dzięki temu od XII wieku w Kościele obchodzi się Dzień Zaduszny.
W XIX wieku zwyczaje Halloween dotarły wraz z emigrantami z Wysp Brytyjskich do Ameryki. Tam nabrały swojego kolorytu i komercyjnego charakteru. Smaczku (a może raczej niesmaczku) dodaje fakt, że w Nowym Jorku jest to dzień parad gejowskich. W XX wieku zmodyfikowana pogańska praktyka powróciła już nie tylko na Wyspy Brytyjskie, ale do całej Europy. Na ironię zakrawa fakt, że choć w niemal całej Europie udało się Kościołowi „ochrzcić” dziady, po 800 latach musi on ponownie walczyć o to, aby kult zmarłych nie miał okultystycznego charakteru. Tak to już jest, licho nie śpi.

Demonizowanie?

Wiele osób uśmiecha się pod nosem, kiedy poznaje stanowisko Kościoła na temat Halloween. Najczęściej ludzie używają argumentu: co złego jest w tym, że dzieci przebierają się za czarownice i diabliki? Albo: przecież to tylko zabawa, nie ma w niej nic złego. Problem polega na tym, że cała symbolika i atmosfera Halloween otwiera człowieka na rzeczywistość, o której gdyby człowiek wiedział, uciekałby, gdzie pieprz rośnie.
Taka oto dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników. Tańce czarownic z diabłami i skrzatami przy ognisku (za te postaci przebierają się dzieci) mają za zadanie skontaktować człowieka z duchami. Wróżby mają na celu zajrzeć w zaświaty, by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącej przyszłości.
Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. Nie wolno próbować wcielać się w Jego rolę i próbować odkrywać przyszłość, którą zaplanował. Otwieranie się zaś na duchy to zabawa z diabłem w chowanego, ale na takich zasadach, że jedynie człowiek szuka, a diabeł pozwala się znaleźć. Duchy istnieją. Z tym tylko, że dusze zbawione trwają w adoracji Boga, a nie zajmują się ziemskimi zabawami ludzi. Toteż kiedy wywołujemy duchy, możemy mieć pewność, że spotkamy albo duszę potępioną, albo demony. Bo choćby człowiek tę zabawę traktował zupełnie niepoważnie, to diabły odpowiadają na każde zaproszenie człowieka. Zresztą sama atmosfera Halloween bliższa jest naszym wyobrażeniom piekła niż nieba. Bo czy wyobrażamy sobie niebo jako miejsce, po którym hasają diabełki, potwory, kościotrupy i czarownice? A jeżeli nie, to po co bawić się w piekło? Czy zabawa w potępienie i przebieranie się za przyjaciół szatana jest miła Chrystusowi?
Wszyscy egzorcyści zwracają uwagę, że problemy opętań i schorzeń psychicznych na tle demonicznym zaczynają się niemal zawsze od niewinnych praktyk. Należą do nich: słuchanie obrazoburczej muzyki, wróżenie, kontaktowanie się z duchami, noszenie talizmanów czy też zabawa w piekło, diabły itp.

Marketingowe oszustwo

Najgorsze jest to, że sukces Halloween związany jest z zyskiem bardzo wielu osób. W okolicach Wszystkich Świętych można zarobić na zniczach i wiązankach. Wytwórcy zabawek i właściciele knajp pozazdrościli widać zysków i chcieliby również coś dla siebie uszczknąć. Stąd zależy im na zwiększaniu popularności Halloween. Jedni mogą dzięki temu sprzedać więcej upiornych strojów i zabawek, drudzy organizują imprezy w atmosferze horroru, podczas których wzrasta m.in. sprzedaż alkoholu.
Ludzie, którzy zarabiają w Polsce na Halloween, zwłaszcza jeżeli są ochrzczeni, sprzeniewierzają się wierze i tradycji dla pieniędzy. Sami ulegają marketingowemu oszustwu, że Halloween to tylko świecka zabawa, na której można zarobić kilka groszy, i organizują coś, co otwiera ich samych i innych ludzi na działanie szatana.

CZYTAJ DALEJ

Holandia: Uniwersytet Radoud już nie jest katolicki

2020-10-30 20:41

[ TEMATY ]

episkopat

uniwersytet

Holandia

PAP

Episkopat Holandii postanowił, że Uniwersytet Radboud przestanie być uniwersytetem katolickim. Jest on jednym z zaledwie dwóch kościelnych uniwersytetów w tym kraju.

Konferencja Episkopatu wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że fundacja, która nadzoruje Uniwersytet Radboud w Nijmegen oraz stowarzyszony z nim szpital uniwersytecki, zostaną pozbawione tytułu „katolicki”.

Mianowani w ostatnich latach członkowie zarządu uniwersytetu nie są praktykującymi katolikami. W związku z tym biskupi Holandii zdecydowali się oficjalnie zmienić charakter uczelni

Fundacja postanowiła wnieść sprawę do sądu. Według przedstawicieli uniwersytetu istniał „zasadniczo odmienny pogląd na to, co stanowi tożsamość katolicką i jak należy ją chronić”.

Katolicki Uniwersytet w Nijmegen (Katholieke Universiteit Nijmegen) powstał w 1923 r. Z początku uczelnia liczyła 27 profesorów i 189 studentów. Swoją aktualną nazwę uniwersytet otrzymał w 2004 roku na cześć Radbouda, biskupa Utrechtu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję