Reklama

Wiadomości

25 lat SSE - spotkanie robocze zarządzających obszarami Polskiej Strefy Inwestycji

25 lat SSE - spotkanie robocze zarządzających obszarami Polskiej Strefy Inwestycji

2020-09-28 18:10

[ TEMATY ]

Polska

Polska

minister rozwoju

materiały prasowe

Spotkanie zarządzających obszarami Polskiej Strefy Inwestycyjnej z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju

Spotkanie zarządzających obszarami Polskiej Strefy Inwestycyjnej z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju

28 września br. odbyło się spotkanie robocze zarządzających obszarami Polskiej Strefy Inwestycji z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju, Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. i Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu S.A. Podsumowano osiągnięcia Specjalnych Stref Ekonomicznych na przestrzeni ostatnich 25 lat oraz efekty powołania Polskiej Strefy Inwestycji. Omówiona została również strategia działania ARP S.A. obejmująca wykorzystanie narzędzi antykryzysowych, których operatorem jest spółka w ramach Tarczy Antykryzysowej i Polityki Nowej Szansy. Specjalnym gościem wydarzenia była Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz.

materiały prasowe

Spotkanie zarządzających obszarami PSI odbyło się w zamku w Baranowie Sandomierskim, którego właścicielem jest ARP S.A.. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele 14 Specjalnych Stref Ekonomicznych z całej Polski. Wśród zaproszonych gości znaleźli się Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz za pośrednictwem mostu telekonferencyjnego, obecni na miejscu przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju Olga Semeniuk i Artur Wycech, oraz Prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu S.A. Grażyna Ciurzyńska.

Reklama

W trakcie spotkania podsumowano 25 lat osiągnięć funkcjonowania polskich SSE i zmian, jakie w ich pracy zaszły dzięki powołaniu Polskiej Strefy Inwestycji. Możliwość ubiegania się o wsparcie dla inwestycji również poza granicami SSE, otwarcie na mikro i małe firmy, a także nacisk na realizację projektów innowacyjnych generujących stabilne i jednocześnie wysokojakościowe miejsca pracy - nowe zasady funkcjonowania PSI sprawiły, że z narzędzi wsparcia może skorzystać zdecydowanie więcej firm.

Minister Rozwoju, Jadwiga Emilewicz dziękując przedstawicielom SSE za efektywną współpracę i podkreślając wagę dotychczasowych osiągnięć zwracała uwagę na szczególne znaczenie pracy zarządzających SSE w nadchodzących miesiącach.

„Mam nadzieję, że przyszły rok upłynie pod znakiem inwestycji, ale by tak się stało wiele pracy przed zarządzającymi SSE” - zaznaczyła Wicepremier Emilewicz.

materiały prasowe

Reklama

25 lat działalności SSE zarządzanych przez ARP S.A. przełożyło się na ponad 900 zezwoleń i decyzji o wsparciu. Przedsiębiorcy współpracujący z ARP S.A. zainwestowali w tym czasie ponad 20 mld zł, co pozwoliło stworzyć ponad 75 tys. nowych miejsc pracy.

„Te liczby nie pozostawiają wątpliwości co do znaczenia działalności ARP S.A. dla polskiej gospodarki. Nasza obecność w regionach, w których zarządzamy SSE niejednokrotnie oznaczała całkowitą transformację społeczno-gospodarczą danego obszaru. Udało się nie tylko ograniczyć bezrobocie, ale przede wszystkim stworzyć perspektywy rozwoju na kolejne lata” - podkreślał Zbigniew Bednarski, Dyrektor Biura Koordynacji Oddziałów w ARP S.A.

Najważniejszą determinantą rozwoju polskiej gospodarki w najbliższych miesiącach i latach będzie kryzys COVID-19 i sposób, w jaki na niego odpowiemy. ARP S.A. jako operator programów w ramach Tarczy Antykryzysowej i Polityki Nowej Szansy będzie kluczowym partnerem dla polskich przedsiębiorców w procesie odbudowy gospodarczej - mówił Paweł Kolczyński, Wiceprezes Zarządu ARP S.A.

Poszerzony zestaw instrumentów finansowych, jakimi dysponuje ARP S.A. zaprezentowali Marzena Zalewska, Dyrektor Biura Zarządzania i Restrukturyzacji Majątku Skarbu Państwa i Prof. Konrad Trzonkowski, Dyrektor Zarządzający ds. Rozwoju Biznesu.

Zamek w Baranowie Sandomierskim to jedna najcenniejszych dawnych rezydencji magnackich w Polsce i jeden z najlepiej zachowanych obiektów renesansowych w Europie. Odrestaurowany zamek stanowi atrakcję turystyczną, znajduje się w nim muzeum, a także hotel i restauracja. ARP S.A. jako właściciel obiektu, dba o jego utrzymanie oraz zagospodarowanie, a także czuwa nad jego odpowiednie zachowanie.

Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. (ARP S.A.) to spółka Skarbu Państwa, działająca w ramach Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Od początku swojej działalności (1991 r.) odpowiada na najważniejsze potrzeby polskiej gospodarki. W okresie transformacji ARP S.A. uratowała tysiące miejsc pracy, unowocześniając duże i średnie przedsiębiorstwa. Dziś ARP S.A. jest dynamiczną spółką, której strategia opiera się na trzech równorzędnych filarach: innowacjach, restrukturyzacji i inwestycjach. Portfel spółek ARP S.A. obejmuje m.in. przedsiębiorstwa produkcyjne działające w sektorach: budowlanym, energetycznym, elektromaszynowym, a także w obszarze wzornictwa przemysłowego czy innowacji. ARP zarządza dwiema specjalnymi strefami ekonomicznymi: SSE EURO-PARK MIELEC oraz TSSE EURO-PARK WISŁOSAN. Siedziba główna ARP S.A. znajduje się w Warszawie. Agencja ma również oddziały w Katowicach, Mielcu oraz Tarnobrzegu.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sojusze leżą w interesie USA niezależnie od tego, kto urzęduje w Białym Domu

2020-10-19 16:59

[ TEMATY ]

USA

Polska

Polska

Biały Dom

sojusz

Adobe.Stock.pl

Polska jest ważnym sojusznikiem USA na wschodniej flance NATO, graniczącym z Ukrainą, Białorusią i Rosją a skuteczne sojusze leżą w interesie Stanów Zjednoczonych niezależnie od tego, kto urzęduje w Białym Domu - podkreślił w wywiadzie dla PISM szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Szczerski udzielił wywiadu szefowi Polskiego Instytutu Spraw Międzynawowych Sławomirowi Dębskiemu. Minister był pytany, czy "biorąc pod uwagę dobre osobiste stosunki prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, nie obawia się, że trudno będzie o zachowanie czystej karty w relacjach z oboma kandydatami po ewentualnej zmianie administracji w USA.

"Stany Zjednoczone są mocarstwem, w którym traktuje się relacje z sojusznikami poważnie. Polska jest zaś ważnym amerykańskim sojusznikiem na wschodniej flance Sojuszu, graniczącym z Ukrainą, Białorusią i Rosją, sojusznikiem wiarygodnym, zainteresowanym zwiększaniem spójności Sojuszu i dobrymi relacjami transatlantyckimi" - zaznaczył prezydencki minister.

Według niego "skuteczne sojusze leżą w interesie Stanów Zjednoczonych niezależnie od tego, kto urzęduje w Białym Domu". "Dlatego trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś chciał karać Polskę za dążenie do dobrych relacji polsko-amerykańskich i za współpracę z Donaldem Trumpem, który mandat demokratyczny otrzymał przecież od Amerykanów. Nasze relacje z prezydentem USA wynikają przecież z szacunku do decyzji narodu amerykańskiego, który powierzył mu tę rolę. Fundamentem są nasze relacje sojusznicze, wynikające z narodowych interesów obu państw" - stwierdził Szczerski.

Pytany, czy jego zdaniem jest jakiś potencjalny kierunek zmiany polityki Stanów Zjednoczonych, który może budzić nasz niepokój, odparł, że nie dostrzega "elementów, które można z naszej perspektywy uznać za poważnie niebezpieczne".

"Za taki uznałbym plan jakiegoś nowego +resetu z Rosją+, który naturalnie musiałby się odbyć kosztem bezpieczeństwa Polski, jak to było z tarczą antyrakietową za wczesnego (Baracka) Obamy. Dziś żadna ze stron tego nie zapowiada. Oczywiście dostrzegam lewicowe elementy ideologiczne w komunikatach kandydata demokratycznego, które niektórzy mogą chcieć wykorzystać przeciwko dobrym relacjom amerykańsko-polskim. To byłoby wyzwanie, gdyby doszło do zmiany lokatora Białego Domu. Pewnie bylibyśmy też świadkami +resetu z Niemcami+ – skutki tego też należy brać pod uwagę w tym scenariuszu" - powiedział prezydencki minister.

Szczerski został też zapytany, czy amerykańskie zaangażowanie w Inicjatywę Trójmorza przetrwa ewentualną zmianę amerykańskiej administracji. Według ministra "siłą Inicjatywy Trójmorza nie jest taki czy inny stosunek do niej Ameryki, ale aspiracje jej członków – a Stany Zjednoczone są jedynie jej partnerem".

"U podstaw Inicjatywy jest przekonanie państw wschodu Unii Europejskiej, że współpraca jest konieczna dla szybszego nadrabiania różnicy w poziomie życia między zachodem i wschodem Unii, że w naszym regionie potrzebna jest integracja na osi północ–południe" - powiedział Szczerski.

Jak dodał, siłą Trójmorza jest też aspekt polityczny. "Inicjatywa udowadnia, że w skostniałej Europie jest wciąż miejsce na nowe idee i projekty polityczne. Pokazuje także, że można w ramach Unii Europejskiej realnie definiować wspólnotę interesów, oraz że Europa Środkowa potrzebuje się nadal integrować w ramach regionów. Inicjatywa Trójmorza jest wreszcie bardzo konkretna i tworzy realne projekty, które można obudować realnymi instrumentami. Teraz, w dobie pandemii, widzimy, jak dobre było takie postawienie sprawy" - powiedział prezydencki minister.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ par/

CZYTAJ DALEJ

Dwaj uczestnicy zajść w pobliżu Jasnej Góry odpowiedzą za napaść na policjantów

2020-10-27 10:45

[ TEMATY ]

marsz

Karol Porwich

Dwaj młodzi ludzie z powiatu kłobuckiego, zatrzymani podczas poniedziałkowej manifestacji przeciwników zaostrzenia przepisów aborcyjnych w Częstochowie, odpowiedzą za czynną napaść na policjantów i naruszenie ich nietykalności. Podczas przepychanek w pobliżu Jasnej Góry policja użyła gazu.

"Z uwagi na to, iż tłum, który zgromadził się w alei Sienkiewicza, nie stosował się do wydawanych przez policjantów komunikatów o konieczności zachowania zgodnego z prawem, i zaczął atakować mundurowych odgradzających zwaśnione strony, użyli oni środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej" - poinformowała częstochowska policja we wtorkowym komunikacie.

Zobacz zdjęcia: Manifestacja w Częstochowie

Jak wcześniej oceniali policjanci, w poniedziałkowej manifestacji, która przeszła z okolic ul. Krakowskiej, koło częstochowskiej katedry i siedziby Kurii Metropolitalnej, na jasnogórskie błonia, uczestniczyło ok. 2 tys. osób. W pobliżu Jasnej Góry na demonstrantów czekała ok. 150-osobowa kontrmanifestacja, w której uczestniczyli m.in. narodowcy. Doszło do przepychanek i utarczek słownych.

Policjanci - jak podano w komunikacie - "nie dopuścili do konfrontacji pomiędzy manifestującymi o odmiennych poglądach". "Pomimo licznych prowokacji funkcjonariusze wykazali się opanowaniem i profesjonalizmem, dzięki czemu nie doszło do eskalacji przemocy pomiędzy dwoma grupami manifestujących" - poinformowała częstochowska policja.

Zatrzymano dwie osoby - 18-latka i 20-latka z okolic Kłobucka - którym przedstawiono m.in. zarzut czynnej napaści na policjantów i naruszenia ich nietykalności. W trakcie protestów wylegitymowano 71 osób; wobec sześciu z nich zastosowano postępowanie mandatowe, 12 osób pouczono, skierowano też dwa wnioski o ukaranie do sądu.

Protestujący blokowali również samochodami ul. Katedralną, Krakowską i Ogrodową oraz Aleje Najświętszej Maryi Panny. Używali przy tym sygnałów dźwiękowych.

Wykrzykując często wulgarne hasła pod adresem polityków PiS, prezydenta Andrzeja Dudy i Kościoła oraz trzymając transparenty, uczestnicy manifestacji przeszli Alejami NMP na błonia jasnogórskie i pod pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego. W trakcie marszu doszło do kilku przepychanek z osobami o przeciwnych poglądach, które wyrywały manifestującym ich transparenty.

Przy wejściu do sanktuarium na Jasnej Górze, w Bramie Lubomirskich, kilkadziesiąt osób modliło się na Różańcu. Policja oddzieliła te osoby od uczestników marszu.

Po kilkunastu minutach manifestujący przeciwko orzeczeniu TK przenieśli się w al. Sienkiewicza. Tam również policja odgradzała dwie zwaśnione grupy. Doszło do kilku przepychanek. – Kiedy jedna z grup nie zastosowała się do wydawanych przez policjantów poleceń o konieczności zachowania zgodnego z prawem i zaczęła atakować mundurowych odgradzających zwaśnione strony, funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej – powiedział sierż. szt. Kamil Sowiński z KMP w Częstochowie.

W zabezpieczenie poniedziałkowych zgromadzeń było zaangażowanych 109 funkcjonariuszy z KMP w Częstochowie, 10 policjantów z pododdziału prewencji i 7 strażników miejskich.

CZYTAJ DALEJ

S. Chmielewska: żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu

2020-10-28 17:19

[ TEMATY ]

Małgorzata Chmielewska

Piotr Lorenc

S. Małgorzata Chmielewska

S. Małgorzata Chmielewska

„Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga” - napisała na swoim blogu odnośnie aktualnej sytuacji w kraju s. Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty Chleb Życia. Zwróciła także uwagę, że najbardziej obrony potrzebuje Kościół nie w postaci budynków, ale ten, który tworzą starsi, niepełnoprawni, chorzy i bezdomni.

S. Chmielewska w swoim wpisie przedstawiła ostatnie działania podejmowane przez nią i jej współpracowników na rzecz starszych i niepełnosprawnych, bezdomnych oraz chorych. Za każdym razem podkreśliła, że wszyscy oni są również Kościołem, Ciałem Chrystusa i Jezusem cierpiącym.

„Właśnie stanęły kontenery przy domu dla chorych. W namiotach zimno, a punkt testowania ludzi bezdomnych pracuje ciągle. Wykonaliśmy już ok. 2500 testów. Ludzie bezdomni też są Kościołem. Ciałem Chrystusa” - brzmi jeden z opisów.

Zaapelowała, że tacy właśnie ludzie, którzy tworzą Kościół, potrzebują obrony. „Potrzebujemy, nie tylko my, lecz także wiele takich miejsc, które są Kościołem, licznych obrońców. Do wsparcia przy zbieraniu żywności, sprzątaniu, przewijaniu, wożeniu do lekarzy. Potrzebują ich DPS-y, w których personel jest na kwarantannie, potrzebują hospicja, potrzebują być może sąsiedzi, zwłaszcza starsi, samotni, na kwarantannie, mający niepełnosprawne dziecko lub dorosłego” - uwypukliła s. Chmielewska.

Przyznała przy tym, że nie podobają jej się ataki na budynki sakralne i inne. „Jednak one Kościoła nie zniszczą. Zniszczą budynek, trzeba będzie ponieść koszt remontu. Tylko kasy żal. Można by wydać sensowniej” - oceniła.

Wskazała też, że nie podobają jej się słowa pogardy i ataki na bliźnich. „Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga. Walka bez użycia przemocy jest trudną sztuką, lecz jedyną prowadzącą do zwycięstwa. Zwycięstwa dobra” - zakończyła wpis s. Chmielewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję