Reklama

Jubileuszowe dożynki w Legionowie

Święto wsi i miasta

Niedziela warszawska 38/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żeńcy z kłosów zbóż, słomiany róg obfitości - w ostatnią sierpniową niedzielę stadion sportowy w Legionowie stał się miejscem dziękczynienia Bogu za tegoroczne plony. Ołtarz otoczyły dożynkowe wieńce, każdy w coraz to bardziej wymyślnej formie. Trudno uwierzyć, że wszystko było wykonane z kłosów zbóż, ziaren maku, grochu czy fasoli.

Na wypielęgnowaną murawę stadionu, jak w pielgrzymce, wkracza parafia Latowicz. - Weź w opiekę naród cały, Maryjo - mocnymi głosami intonują mężczyźni w pierwszym szeregu, a za nimi kobiety ubrane w białe bluzki, zapaski i kwieciste chusty. Ponad grupą pielgrzymów góruje niesiona na stelażu para żeńców. On - z kłosów zboża - trzyma na ramieniu kosę, ona - z podobnej materii - dzierży w dłoniach chleb. Obydwoje - dzieło mieszkańców Iwowe. Żeńcy ustawiają się pośrodku pielgrzymów. Z ich lewej strony słomiana kądziel, z prawej olbrzymie serce z symbolem Roku Jubileuszowego wykonanym z ziarna - gołąbkami wpisanymi w okrąg ziemi. Ten symbol dominuje w tegorocznych pomysłach na dożynkowe wieńce. Widać go w centrum wieńca przygotowanego przez Legionowo. Jest jednym z elementów wieńców z Poświętnego, Białobrzegów, Józefowa i Niegowa.

Dożynkowe rękodzieła z tegorocznych rolniczych zbiorów to owoc kilkudniowej misternej pracy mieszkańców wiosek. - Tydzień żeśmy pletły wieczorami od dziewiątej wieczorem do pierwszej w nocy - opowiadają kobiety z parafii Latowicz. - Tak jak kiedyś schodziły się w domach na kądzielnice nasze babcie, tak my schodziłyśmy się do plecienia wianka do remizy strażackiej. Kobiety przeglądają kartki z pieśniami ludowymi. Za chwilę wystąpią na scenie. - Już 30 lat gramy w dożynkach - opowiada gospodyni.

Zanim rozpocznie się dziękczynna Eucharystia, na scenie występują zespoły ludowe. Jest kapela "Chajęczanki", solista z Kurpiów, nie brakuje też chórów parafialnych. Taki mały, taki duży może świętym być - tej piosenki chyba nie trzeba już uczyć się śpiewać, ale można nauczyć się gestów. Przy ostatnich słowach chórzystki rysują ręką aureolę nad głową.

Występy chórów odbywają się na scenie zbudowanej na środku boiska stadionu. W tym miejscu celebrowana będzie również Msza św. Na niebieskim baldachimie rozpostartym nad przyszłym ołtarzem widnieje trójkątny znak - symbol Opatrzności z kłosów zbóż, kwiatów słonecznika i anturium. Dekorację wykonała parafianka Ewa Chmielewska. Krzyż na wysokości baldachimu z prawej strony ołtarza zdobi kompozycja z ogrodowych słoneczników. Ręce pani Ewy są spracowane, choć pomocą służyła córka. Obydwie wykonały wieniec dożynkowy miasta Legionowo: nad koszem jarzyn różane pąki układają się w symbol Roku Jubileuszowego.

Na płytę stadionu kolejno przybywają z wieńcami delegacje z kilkudziesięciu parafii. Pozostali zajmują miejsca na trybunach albo udają się na plac przed stadionem, gdzie czeka wiele atrakcji. Można zjeść smaczną grochówkę, a nawet dostać deser. Gospodynie z Nieporętu, nikomu nie żałując, kroją nożami na wielkich blachach własne wypieki: sernik, makowiec i ciasto drożdżowe. Wokół mnóstwo straganów, ale tu kolejka jest największa. Mężczyźni donoszą na stół gliniane garnce pełne smalcu ze skwarkami. Jest świeży wiejski chleb i kiszone ogórki, a dalej dorodne owoce. Obok stołu biesiadnego Nieporęt prezentuje mazowieckie ozdoby wielkanocne wykonane z bibuły. Jest też wystawa starych narzędzi rolniczych: odmalowane radło, cepy. W innym stoisku mieszkanki Chotomowa przygotowały wystawę rękodzieła. Większy tłum zebrał się też przy straganie Koła Pszczelarzy Legionowo. Tu można kupić ul, świeży miód albo świecę z wosku. Z wyborem ostatnich jest największy problem: kupić aniołka czy zajączka?

Pod pasiastym namiotem dorodne plony prezentują rolnicy i ogrodnicy z Dębego, Rajszewa, z gminy Serock i z innych wiosek. Gruszki bery i lukasówki, jabłka i kłosy złocistej pszenicy - trudno uwierzyć, że przeżywamy rok nieurodzaju. - Zbiory były marne w tym roku, o połowę mniejsze niż w ubiegłym - mówią Katarzyna i Paweł Tytkowscy ze Skrzeszewa, tegoroczni starostowie dożynek. Wioska należy do jednej z najbardziej rolniczych gmin - do Wieliszewa. - Nie obrodziły głównie zboża, ziemniaki nieznacznie. Susza wyrządziła duże szkody. Zwykle mieliśmy zboże na sprzedaż. W tym roku wystarczy tylko do własnej hodowli. Plony nie były ubezpieczone, ponieważ nie ma na to środków - ocenia pani Katarzyna. - Trzeba się cieszyć z tego co jest, może będzie lepiej - podsumowuje.

Na stadionie trwają ostatnie przygotowania do Mszy św. Bp Kazimierz Romaniuk, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej przechadza się wśród wieńców. Przed każdym zatrzymuje się chwilę, zagaduje gospodarzy. Mimo nie najlepszego roku dla plonów święto przebiega radośnie.

Trochę otuchy próbuje wlać w serca rolników przybyły na uroczystości wojewoda mazowiecki Antoni Pietkiewicz. - Rząd wychodzi naprzeciw waszym potrzebom - mówi - osoby poszkodowane nieurodzajem będą miały umorzoną trzecią i czwartą ratę składkową w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Na niskoprocentowe kredyty dla rolników przeznaczono 70 mln zł. Przygotowany jest też Pakt dla wsi i obszarów wiejskich. Wojewoda podkreśla, jak ważnym problemem jest przyszłość młodych osób mieszkających na terenach wiejskich. Z myślą o nich na wsparcie inicjatyw oświatowych na wsi przeznaczono 22 mln zł.

Troskę o rolników wyraził też bp Romaniuk zwracając się do nich w homilii. - Obowiązkiem władz jest zmniejszanie dotkliwości klęski nieurodzaju. W ten sposób wyrażać ma się służebny charakter sprawowanej władzy - powiedział. Poruszył też niepokojącą rolników sprawę integracji europejskiej. - Niepokój, krytyczne oceny tego procesu mogą okazać się dla naszego rolnictwa zbawienne i twórcze. Mamy nie tylko prawo, ale i obowiązek dopominania się o swoje. Biskup zwrócił się też z apelem do komisji parlamentarnych, aby wyrażały wolę tych, od których zależą losy polskiego rolnictwa.

W procesji z darami rolnicy składali chleby wypiekane z nowego ziarna, ozdobione znakiem krzyża, kwiatowym ornamentem, sypane makiem. Pomimo niedostatków dzielą się plonami w sposób symboliczny z ubogimi. Chleby trafiły do noclegowni i Domu Dziennego Pobytu w Legionowie. Dożynkowe wieńce święcił bp Romaniuk. Wśród nich znalazł się również wieniec warszawskiej parafii św. Franciszka. Znajduje się ona na obrzeżach miasta. - W naszej parafii jest kilkunastu rolników - wyjaśnia proboszcz ks. Józef Sobieraj. W delegacji udali się też przedstawiciele wojska, ponieważ trzy czwarte parafii zamieszkują wojskowi wraz z rodzinami.

Jury oceniające wieńce miało nie lada problem, które spośród prezentowanych 60 dzieł uznać za najładniejsze. Zwyciężyli żeńcy z Iwowego w parafii Latowicz. Drugie miejsce zajął wieniec z parafii Niegów, przedstawiający kielich z górującym nad nim symbolem Roku Jubileuszowego. Trzecie miejsce - ryba symbolizująca chrześcijaństwo - to wieniec z Mistowa.

Chociaż powiat legionowski nie należy do typowo rolniczych regionów w diecezji, na miejsce tegorocznych dożynek wybrano Legionowo. Wybór ten ma swoją wymowę. Nie tylko rolnicy dziękują za pokarm, który daje im ziemia, ale również mieszkańcy miasta, którzy korzystają z zebranych plonów. Ks. prałata Lucjana Szcześniaka, dziekana dekanatu legionowskiego, proboszcza parafii, na której terenie odbywały się dożynki, pozytywnie zaskoczyły reakcje legionowian. - Dożynki kojarzą się zwykle z tradycją wsi - mówi ks. Szcześniak. - Choć może niektórzy mieszkańcy Legionowa początkowo z rezerwą odnosili się do tego pomysłu, teraz chcieliby, aby dożynki odbyły się w mieście po raz drugi. Głównym organizatorem dożynek było miasto Legionowo. Z pomocą przyszli starostwo, parafie, sponsorzy, porządku pilnowały policja i wojsko. - Wiele ludzi dobrej woli pomagało przy organizacji dożynek - mówi Roman Smogorzewski, starosta powiatu legionowskiego. - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tak pięknej oprawy. Myślę, że diecezjalne dożynki w 80-letniej historii miasta i dwuletniej historii powiatu są największym wydarzeniem. Jesteśmy z tego faktu dumni.

Organizację dożynek chwalił ks. Witold Och, duszpasterz rolników. - Mamy taką małą satysfakcję, że dożynki były bardzo udane.

- Tegoroczne dożynki są jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Legionowa - ocenia prezydent Andrzej Kicman. - Jesteśmy wdzięczni Biskupowi diecezji, że wybrał w Roku Jubileuszowym Legionowo na święto dziękczynienia za tegoroczne plony. Spieszyliśmy się, żeby zdążyć z przebudową stadionu - miejsca, gdzie odbywały się dożynki. Dużym wysiłkiem wykonawcy udało się prace zakończyć na 10 dni przed dniem święta plonów.

Wybór miejsca okazał się bardzo trafny. Mieszkańcy z poziomu trybun mieli dobrą widoczność na przebieg uroczystości. W pierwszą niedzielę września delegacja z parafii św. Jana Kantego, na terenie której odbywały się tegoroczne dożynki, reprezentowała diecezję warszawsko-praską w ogólnopolskich dożynkach na Jasnej Górze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bł. Eurozja Fabris Barban - Mama na medal

Niedziela Ogólnopolska 21/2015, str. 46-47

[ TEMATY ]

święci

pl.wikipedia.org

Bł. Eurozja Fabris Barban

Bł. Eurozja Fabris Barban

Bł. Eurozja Fabris Barban w codziennych obowiązkach, np. robieniu rano kanapek dzieciom, wypełnianych z miłością, widziała powołanie i wolę Bożą. Artykuł jest owocem studium zeznań świadków w procesie beatyfikacyjnym, oficjalnej biografii, a także powiedzeń błogosławionej. Warto zwrócić uwagę, że w Polsce nie ukazała się jeszcze żadna pełna książkowa biografia tej wspaniałej kobiety.

Schyłek XIX wieku i początek XX. Ciężkie czasy poważnego kryzysu gospodarczego, nędzy, masowej emigracji ludności we Włoszech. W tym czasie walki o przetrwanie, o każdy najmniejszy nawet okruch chleba, w wiosce Marola dorasta dziewczynka, którą rodzina pieszczotliwie nazywa „Rosina” – Różyczka, a której życie już pod koniec XX wieku Kościół ukaże jako wzór dla każdej matki.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

W Austrii starsi mężczyźni przygotują się do kapłaństwa

2026-01-08 19:11

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Austria

Vatican Media

Kościół katolicki w Austrii ogłosił nowy program, który umożliwi starszym mężczyznom przygotowanie się do kapłaństwa, jednocześnie kontynuując pracę w świeckim zawodzie. Kandydaci muszą spełniać jednak standardowe wymagania dotyczące przygotowania do wstąpienia do stanu kapłańskiego.

5 stycznia Konferencja Rektorów Austriackich Seminariów ogłosiła nowy program dla diecezji, podkreślając, że będzie on dostosowany indywidualnie do każdego kandydata, a nie oparty na uniwersalnym podejściu do późnych powołań. Program ten, znany jako Zweiten Weg für Spätberufene, czyli Druga droga dla późnych powołań, pozwoli kandydatom na kontynuowanie studiów teologicznych w elastycznym trybie lub w ramach kształcenia zdalnego, przy jednoczesnym kontynuowaniu codziennej pracy zawodowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję