Reklama

Filary, potrzeby, priorytety Kieleckiego Uniwersytetu

Z prof. Jackiem Semaniakiem, rektorem-elektem Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach - wybranym przez Kolegium Elektorów 29 marca, formalnie sprawującym funkcję rektora od 1 września - rozmawia Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 22/2012

AGNIESZKA DZIARMAGA: - Gdyby miał Pan przekonać potencjonalnych studentów do wybrania kieleckiego Uniwersytetu, jakie argumenty - w pigułce -padłyby przede wszystkim? Właśnie zbliża się rekrutacja na kolejny rok akademicki…

PROF. JACEK SEMANIAK: - Warto wybrać Uniwersytet Jana Kochanowskiego, bo to dobra Uczelnia, jedna z 19 klasycznych uniwersytetów funkcjonujących w naszym kraju, jedyna tego rodzaju w regionie świętokrzyskim. Oferujemy studentom możliwość kształcenia na 35 kierunkach studiów w ramach prawie 150 specjalności. Jest to różnorodna oferta obejmująca nauki humanistyczne, pedagogiczne, społeczne, medyczne, ścisłe, przyrodnicze, artystyczne. Oferujemy również, charakterystyczne dla uczelni akademickich, powiązanie kształcenia, z badaniami naukowymi prowadzonymi przez naszych pracowników. Staramy się zapewnić wysoką jakość edukacji i badań naukowych, bo to stanowi podstawę działania każdego uniwersytetu. Konsekwencją jest możliwość kontynuowania nauki i uzyskiwania stopnia naukowego doktora w dziesięciu dyscyplinach naukowych. Studenci i pracownicy Uczelni mają możliwość korzystania z nowoczesnej bazy dydaktycznej - zarówno budynków, jak i wyposażenia - która dynamicznie rozbudowywana w ostatnich latach, uczyni ją jedną z nowocześniejszych w kraju.

- Jakie są plany rektora-elekta na najbliższe lata? W wywiadach prasowych podkreśla Pan m.in. konieczność równomiernego rozwoju nauki i dydaktyki, aby Uniwersytet mógł w pełni oddychać dwoma płucami.

- Jak wspomniałem, jedność badań naukowych i wysokiej jakości kształcenia to fundament każdego uniwersytetu. Chcemy i musimy do tych dwóch filarów dołożyć trzeci - szerszą i bardziej efektywną współpracę z otoczeniem gospodarczym, kulturalnym, społecznym, aby jak najlepiej dostosować efekty badań i kształcenia do potrzeb tego otoczenia. W nadchodzącej kadencji priorytetowo potraktowane zostaną działania na rzecz rozwoju badań naukowych, podniesienia ich efektywności, pozyskiwania środków na ich prowadzenie ze źródeł zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Muszą ulec radykalnemu zwiększeniu nakłady finansowe na prace naukowe - co najmniej kilkukrotnie. Jest to zadanie ambitne, ale konieczne do zrealizowania.
W konsekwencji doprowadzi to do szybszego rozwoju naukowego pracowników Uczelni, uzyskania kolejnych uprawnień do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego, zapewnienia coraz wyższej jakości kształcenia i budowania coraz silniejszej pozycji naszego Uniwersytetu. Trzeba w tym celu zapewnić pracownikom i studentom odpowiednią bazę naukowo-dydaktyczną.

- Właśnie, z każdy rokiem rozwijana baza dydaktyczna staje się powoli dumą Uniwersytetu.

- Nowoczesną bazą dysponuje Wydział Matematyczno-Przyrodniczy, wkrótce zostaną oddane do użytku nowe części Wydziału Humanistycznego - Biblioteka, Centrum Języków Obcych. Za półtora roku zostanie ukończona rozbudowa Wydziału Zarządzania i Administracji, który powiększy się o Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu. Unowocześnia się także Wydział Pedagogiczny i Artystyczny. W tym roku oddane zostało do użytku Centrum Edukacji Artystycznej. W 2012 r. ukończymy modernizację Instytutu Sztuk Pięknych. Na Wydziale Nauk o Zdrowiu, gdzie trwa realizacja projektu MEDIC, zostaną do końca roku przebudowane i nowocześnie wyposażane laboratoria naukowo-dydaktyczne z zakresu umiejętności pielęgniarskich, położniczych, ratownictwa medycznego, fizjoterapii, biostatyki. Powstanie też Centrum Informacji o Zdrowiu. W tym roku rozpocznie się realizacja projektu związanego z rozbudową tego wydziału w celu stworzenia warunków do podjęcia kształcenia na kierunku lekarskim. Łączna wartość wszystkich inwestycji, które zakończą się w roku 2015, to prawie 300 mln zł.

- Uniwersytet powinien być także centrum życia kulturalnego, duchowego miasta, a tymczasem życie studenckie w Kielcach rzadko kiedy wykracza poza ramy uczelni. Jakie zatem są plany w tym zakresie, czy jest w nich może miejsce dla duszpasterstwa akademickiego?

- Kielce nie są dużym ośrodkiem akademickim, takim jak Warszawa, Kraków, Wrocław, w których liczba studentów sięga kilkuset tysięcy, z których część, najbardziej aktywna, tworzy dość liczne środowisko animatorów życia kulturalnego. Niemniej w Kielcach mamy wiele różnorodnych działań inspirowanych przez środowisko akademickie, studentów i pracowników, o których może nie wszyscy zdają sobie sprawę. Nie mówię o tych najbardziej medialnych - juwenaliach, festiwalu nauki, konferencjach, mam na myśli również funkcjonowanie klubów studenckich, działania wolontariuszy, imprezy kulturalne i sportowe, charytatywne. Niektóre z tych inicjatyw wymagają szerszej promocji i takie działania będziemy podejmować. Niemniej przyznaję, że aktywność środowiska akademickiego w Kielcach w zakresie tworzenia i promocji kultury studenckiej powinna wzrastać. Dlatego też chcemy stwarzać warunki do tego, aby nasi studenci i absolwenci uczyli się być aktywnymi. Aby umieli wykorzystywać swoje talenty ku pożytkowi swojemu i innych. Jednym z tradycyjnych obszarów nierozerwalnie związanych z funkcjonowaniem uczelni jest duszpasterstwo akademickie. Pełni bardzo ważną rolę w każdym ośrodku akademickim. Mamy wspaniałe wzorce kształtowania postaw młodych ludzi we współpracy z duszpasterzami akademickimi, nie tylko w salach katechetycznych, kaplicach, ale również na turystycznych i pielgrzymich szlakach czy przy ogniskach.

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem