Reklama

Duszne pogawędki

Zdejmij sandały...

Niedziela rzeszowska 19/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały"

(Mt 7, 6). Dość mocno, wręcz dziwnie, brzmi ta wypowiedź Chrystusa. Raczej jesteśmy przyzwyczajeni do słów pełnych miłości, miłosierdzia, przebaczenia. To prawda; Ewangelia jest Dobrą Nowiną o Bożej miłości - miłosiernej, przebaczającej, szukającej grzesznika - jak pasterz zagubionej owcy. Nie znaczy to jednak, że nie jest wymagająca; nie znaczy to jednak, że wszystko jest dozwolone, dobre, godne pochwały. Jest przede wszystkim świętość, której należy się szacunek. Bóg jest święty i nie pozwoli robić z siebie żartów, nie pozwoli siebie doświadczać, nie pozwoli drwić z siebie. Wystarczy choćby przypomnieć scenę kuszenia Jezusa na pustyni (Łk 4, 2-13) - to Bogu należy się pokłon, a Syn Człowieczy wcale nie musi udowadniać swej boskości. Wystawianie Boga na próbę, czy zarzucanie Chrystusowi, że czyni znaki mocą przywódcy złych duchów (Łk 11, 15) jest wystąpieniem przeciw świętości Boga, przeciw Osobie Ducha Świętego.

"Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą" (Wj 3, 5). Są to słowa skierowane do Mojżesza w scenie jego powołania, wyznaczenia mu misji wyprowadzenia Izraelitów z Egiptu. Zwracają one uwagę na swoisty wymiar świętości - świętość miejsca. Bóg przenika wszystko i cały świat jest Jego królestwem; jest przepełniony Jego obecnością. Są jednak miejsca szczególnie Jemu poświęcone, wymagające od nas szczególnej czci i szacunku. Na pewno do miejsc takich należy każda świątynia - miejsce, gdzie Bóg czeka na nas (często pod postacią Najświętszego Sakramentu), gdzie chce się z nami spotykać, gdzie chce wysłuchiwać naszych modlitw. Dom modlitwy - takie określenie nadaje świątyni jerozolimskiej sam Chrystus, żaląc się jednak, że została zamieniona na "jaskinię zbójców" ( Mk 11, 17). Rzeczywiście - dziedzińce świątyni pełne były przekupniów handlujących zwierzętami ofiarnymi, wymieniającymi pieniądze; świętość ustąpiła miejsca interesom. I choćby nie wiadomo jak to tłumaczyć, świętość miejsca została zbezczeszczona.

W naszych świątyniach próżno by szukać zwierząt ofiarnych czy stołów bankierów. Czasem znajdujemy sprzedających czasopisma religijne. To jednak nie narusza świętości kościoła. Może raczej zwróćmy uwagę na naszą postawę, na nasze zachowanie. Czy faktycznie uświadamiamy sobie, że przychodząc do kościoła, stajemy w szczególny sposób w obecności Boga? Przychodzą mi tu na myśl sceny, które mają miejsce np. podczas rekolekcji szkolnych. Grupa dzieci czy młodzieży wchodzi do świątyni; nauczyciele, katecheci muszą czuwać nad zachowaniem podopiecznych. Wielokrotnie trzeba przypominać: "jesteśmy w kościele!"; trzeba upraszać o stosowne zachowanie. Skąd taki brak wyczulenia na świętość miejsca? Nie wiedzą po co przyszli, gdzie są? Ale czy można się dziwić dzieciom czy młodzieży, skoro widzą podobne zachowania swoich rodziców? Skoro widzą, że zanim ksiądz pojawi się przy ołtarzu, dorośli również rozmawiają sobie w najlepsze, śmieją się, obmawiają znajomych... Czyżby zanikło zrozumienie, że nawet przed rozpoczęciem nabożeństwa Chrystus jest obecny i już można z Nim porozmawiać, przedstawić Mu swoje sprawy... A może zagubiliśmy gdzieś ducha modlitwy? Może kościół stał się dla nas kolejną salą kinową, aulą, świetlicą, klubem? Widziałem raz (na szczęście nie było to w polskim kościele), jak pewna kobieta podczas Mszy św. czytała przyniesioną ze sobą gazetę - bynajmniej nie była to prasa katolicka.

Przy najbliższej okazji, wchodząc do kościoła, może nie zdejmujmy butów; spróbujmy sobie jednak uświadomić, gdzie jesteśmy, po co przyszliśmy, jak należy się zachować. Do porozmawiania, poczytania gazety, pożartowania nie potrzeba świątyni - można to robić w innych miejscach. Kościół zostawmy dla tych, którzy chcą się tam spotykać z Bogiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Odzyskany" to coś więcej niż profesjonalnie zrobiony film. To rodzaj rekolekcji

2026-07-31 13:50

[ TEMATY ]

film

"Odzyskany"

Mat.prasowy

Kadr z filmu "Odzyskany"

Kadr z filmu Odzyskany

Już w niedzielę, 2 sierpnia, widzowie w całej Polsce będą mogli zobaczyć przedpremierowo film „Odzyskany” – poruszającą opowieść o uzależnieniu, rodzinnych ranach, przebaczeniu i nadziei na nowe życie. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem krytyków, terapeutów uzależnień oraz środowisk duszpasterskich. Obraz zostanie zaprezentowany w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.

„Odzyskany” nie jest jedynie historią o alkoholizmie. To przede wszystkim opowieść o człowieku – jego upadkach, odpowiedzialności, potrzebie miłości i zdolności do przemiany. Film pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach możliwa jest droga powrotu.
CZYTAJ DALEJ

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki Bożej; podpalono również ołtarz!

2026-07-28 09:54

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock/Red

W nocy z 27 na 28 lipca w Medjugorie doszło do skandalicznej profanacji. Sprawcy podpalili ołtarz i zbezcześcili figurę Matki Bożej na Górze Objawień!

W nocy z poniedziałku na wtorek w miejscu pielgrzymkowym Medjugorie w Bośni i Hercegowinie doszło do kilku aktów wandalizmu. Według policji kantonu Hercegowina-Neretwa, uszkodzenie figury Matki Bożej na Górze Objawień - Podbrdo zgłoszono o godzinie 4:30 rano. Pół godziny później zgłoszono pożar ołtarza polowego za kościołem parafialnym św. Jakuba. Pożar został szybko ugaszony i nie rozprzestrzenił się na kościół. Uszkodzony został jednak ołtarz, który niedawno został odnowiony. Policja zabezpieczyła oba miejsca i wszczęła śledztwo.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lechowicz: Powstańcy Warszawscy bronili deptanej i pogardzanej godności człowieka

2026-07-31 19:06

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

bp Wiesław Lechowicz

PAP/Leszek Szymański

- Powstańcy Warszawscy podejmowali walkę o wolność i niepodległość, ale także „w obronie deptanej i pogardzanej godności człowieka” - powiedział bp Wiesław Lechowicz podczas Mszy św. sprawowanej na placu Krasińskich w przeddzień 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Biskup polowy przewodniczył Eucharystii z udziałem Powstańców Warszawskich, Prezydenta RP Karola Nawrockiego, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, wojska i służb mundurowych, harcerzy oraz mieszkańców Warszawy. Po Mszy św. rozpocznie się apel pamięci przy Pomniku Powstania Warszawskiego.

Eucharystia na placu Krasińskich tradycyjnie poprzedza centralne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Liturgia sprawowana jest w miejscu szczególnie związanym z pamięcią o powstańczej Warszawie, w sąsiedztwie katedry polowej oraz Pomnika Powstania Warszawskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję