Reklama

Spotkanie z "Biskupem od dzieci"

Niedziela Ogólnopolska 5/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jednym z cennych darów Bożych jest nasze życie. Bóg nie tylko daje nam życie, lecz pomaga w jego podtrzymywaniu. Do życia potrzebujemy powietrza, wody i jedzenia. Brak jednego z tych trzech warunków sprowadza śmierć. Człowiek umila sobie życie innymi pomysłami, które czynią je przyjemnym i wygodnym. Do tych wynalazków należy światło. Oczywiście, znamy Boże źródło światła i ciepła - słońce. Ale wieczorem i nocą domy rozjaśnia elektryczne światło lub naftowe lampy czy świece. Nieprzyjemnie jest przebywać w ciemnym pokoju. Szczególnie dzieci boją się ciemności. Ile zamieszania powoduje awaria w elektrowni, a z nią niespodziewane wyłączanie światła wieczorem: przerywa się pracę, czytanie książki, oglądanie telewizji, zabawę. Wszystko jest zawieszone. Następuje oczekiwanie na światło!
Bóg przypomina o swojej obecności światłem - ogniem. Przez ogień zawiera przymierze z Abrahamem, w płomiennym krzaku przemawia do Mojżesza, w ogniu przyjmuje ofiary składane przez ludzi. Ognisty Boży obłok prowadzi Izraelitów do Ziemi Obiecanej, w błyskawicach rozmawia na Synaju z Mojżeszem. Palący się bez przerwy ogień na ołtarzu w świątyni jerozolimskiej także przypomina o obecności Boga. Często Pismo Święte Boga nazywa Światłem i Ogniem. Bóg jest Światłem, ponieważ wyprowadza z ciemności niewoli do wolności i kieruje Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Bóg tłumaczy narodowi, jak ma postępować, by życie było dobre, bez grzechu. Dlatego daje przykazania i przez wybranych ludzi wychowuje Żydów. Rozjaśnia ich umysły, by nie błądzili w życiu, by nie żyli w ciemności grzechu.
Starzec Symeon nazywa Pana Jezusa Światłem. Zapowiada, kim jest Pan Jezus oraz co będzie robił. Jezus jest Światłem, dlatego swoimi słowami i czynami uczy oraz wychowuje ludzi. Pan Jezus mówi: " Ja jestem Światłem świata. Kto idzie za Mną, nie chodzi w ciemności" (por J 8, 12). Jezus przychodzi, by nas oświecać. Jezus - nasze Światło - prowadzi nas do nieba. Pan Jezus jest także światłem dla pogan. Symeon mówi o Nim: "Moje oczy widzą światło na oświecenie pogan" (por. Łk 2, 30-32). Oznacza to, że Jezus jest Zbawicielem wszystkich ludzi, nie tylko Izraelitów, nie tylko tych, którzy należą do Jego Kościoła, lecz także nie znających Go. Także poganom będzie wskazywał drogę do Boga i wyjaśniał im życie.
2 lutego przynosimy do kościoła świece. Poświęca je ksiądz, a potem idziemy z nimi w procesji światła. Świeca jest znakiem Pana Jezusa - naszego życiowego światła. Po raz pierwszy na chrzcie św. otrzymujemy świecę zapaloną od paschału. Ksiądz mówi: "Przyjmij Światło Chrystusa!". Jezusa - Światło przyjmujemy podczas pierwszej spowiedzi i Komunii św., a następnie podczas każdego następnego sakramentu. Kiedy będziemy umierali - rodzina także poda nam zapaloną świecę - by Chrystus - Światło naszego życia wprowadził nas do nieba. Jezus oświeca drogę naszego życia, to znaczy pomaga walczyć ze złem i usuwać ciemność - grzech.
2 lutego obchodzimy święto Ofiarowania Pana Jezusa, nazywane także świętem Matki Bożej Gromnicznej. Matka Boża przynosi Jezusa do świątyni, by Go ofiarować Bogu i dać ofiarę ubogich ludzi: dwa gołębie. Symeon przepowiada Maryi, że będzie cierpiała razem z Jej Synem, że "przebije Maryję miecz boleści" (por. Łk 2, 35). Proroctwo to spełni się podczas męki Jezusa, w której uczestniczy Matka Boża, jest przy swoim Synu, wiernie stoi pod krzyżem.
Przy zapalonej świecy powiedzmy Jezusowi:
Ty jesteś naszym Światłem! Chcemy iść za Tobą, by nie grzeszyć! Chcemy być na ziemi Twoim światłem!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego musimy zakazać telefonów – dla dobra dzieci, relacji i… sensu edukacji

2025-12-12 20:11

[ TEMATY ]

szkoła

felieton

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

W debacie o edukacji padają słowa: „innowacja”, „nowoczesność”, „cyfrowa przyszłość”. A tymczasem najważniejsza rzecz dzieje się tuż pod naszymi nosami: dzieci przestają być w szkole obecne. Dosłownie i w przenośni. W świecie pełnym ekranów szkoła jest jednym z ostatnich miejsc, które może (i musi) dać im ukojenie od cyfrowego zgiełku. Dlatego zakaz telefonów nie jest zamachem na wolność, lecz oddechem dla ich młodych, przeciążonych głów.

Pracowałem w dwóch szkołach o diametralnie różnych zasadach: w jednej dzieci mogły używać telefonów na przerwach, w drugiej – nie. Różnica była uderzająca. W szkole, gdzie telefony były dozwolone, uczniowie wchodzili na lekcję jak w półśnie. Jeszcze kończyli misję w grze, scrollowali w telefonie, odpisywali na wiadomości. Oczy przyklejone do ekranu, a w tle – dzwonki powiadomień. Było normalne, że w trakcie zajęć ktoś odbierał telefon od rodzica: „Ale to mama, proszę pana”.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie rzecznika diecezji pelplińskiej w związku z informacją o aresztowaniu ks. Waldemara P.

2025-12-12 23:19

[ TEMATY ]

diecezja pelplińska

Adobe Stock

W związku z informacją o aresztowaniu ks. Waldemara P., Diecezja Pelplińska wyraża zdecydowany brak zgody na jakąkolwiek krzywdę, a zwłaszcza na wykorzystanie małoletnich. Osoby pokrzywdzone i ich najbliżsi otrzymali i otrzymają wsparcie w dialogu z ich potrzebami i oczekiwaniami - brzmi początek oświadczenia.

W związku z informacją o aresztowaniu ks. Waldemara P., Diecezja Pelplińska wyraża zdecydowany brak zgody na jakąkolwiek krzywdę, a zwłaszcza na wykorzystanie małoletnich. Osoby pokrzywdzone i ich najbliżsi otrzymali i otrzymają wsparcie w dialogu z ich potrzebami i oczekiwaniami.
CZYTAJ DALEJ

A jeśli to wcale tak nie było? Nowe spojrzenie na św. Józefa

2025-12-12 23:04

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

To jeden z tych momentów, kiedy tradycyjny obraz pobożności zderza się z pytaniem: „A jeśli to wcale tak nie było?”. Wystarczy wsłuchać się w dobrze znaną kolędę „Dzisiaj w Betlejem”: „…i Józef stary, i Józef stary, Ono pielęgnuje”. Śpiewamy to bezrefleksyjnie od lat. Tymczasem najnowsza książka ks. prof. Józefa Naumowicza pt. „Święta Rodzina z Nazaretu. Historia wielkiej miłości” proponuje nam obraz Józefa, który z „Józefa starego” zmienia się w silnego, młodego mężczyznę, który… adoptuje Syna.

Przez całe wieki w wyobraźni chrześcijan utrwalał się wizerunek Józefa-starca. W apokryfach uczyniono go wiekowym, nierzadko wdowcem z gromadką dzieci z poprzedniego małżeństwa – po to, by broń Boże nikt nie podważał dziewictwa Maryi. Do tego dołożono jeszcze żydowskie skojarzenie „sprawiedliwego” z kimś dojrzałym, sędziwym, doświadczonym. Świętość równała się starość. Proste? Owszem. Tylko, jak pokazuje ks. prof. Naumowicz, teologicznie bardzo uproszczone.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję