Reklama

Media dezinformują świadomie

Niedziela Ogólnopolska 5/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O szumie informacyjnym mówi się najczęściej w kontekście krótkich sensacyjnych wiadomości przekazywanych przez najróżniejsze media. Pal licho, kiedy są tymi niby-informacjami zwyczajne plotki, bo kto kocha plotki, musi liczyć się z tym, że zostanie oszukany. Gorzej, gdy tzw. poważne pisma czy telewizja publiczna uskuteczniają ten szum, świadomie dezinformując. Przykłady: oglądamy w głównym wydaniu Dziennika TVP relację z Sejmu, gdzie odbywa się jakaś brzydka awantura, słyszymy czyjeś chamskie odzywki, po czym komentator opowiada, jak do tego doszło, opisuje szczegółowo przebieg zdarzenia i dopiero gdzieś na końcu tego niby-sprawozdania jednym słowem informuje, że posiedzenie parlamentu dotyczyło podatków. Sprawy niezwykle istotnej dla każdego z nas. I chociaż może nie wszyscy, to jednak z pewnością bardzo wielu telewidzów w tym momencie chciałoby zdecydowanie więcej wiedzieć właśnie o podatkach.
Jeszcze bardziej manipulacyjny charakter miały relacje z Seattle, gdzie pod koniec ubiegłego roku odbywała się III Ministerialna Konferencja Światowej Organizacji Handlu. Oglądaliśmy w telewizji, słyszeliśmy w radiu i czytaliśmy w prasie o tym, że policja użyła siły wobec protestujących i że wprowadzono tam godzinę policyjną. A protestowano przeciw globalizacji. Tyle przekazały media. Żaden poważny program na temat globalizacji nie pojawił się w telewizji, nigdzie też w prasie nie udało mi się znaleźć obiektywnego, informacyjnego tekstu dotyczącego globalizacji. Słowo to funkcjonuje w mediach. Jednak co się za nim kryje, rozumie stosunkowo niewielka grupa ludzi dobrze wykształconych i interesujących się problemami gospodarki. Wysokonakładowe środki masowego przekazu nie pomagają zwykłym ludziom zrozumieć, co to zjawisko oznacza dla pracobiorcy, dla małego przedsiębiorcy, dla firmy rodzinnej itd. A sprawa jest niezwykle istotna, ponieważ w dobie konsolidacji kapitału nas również, wcześniej czy później, będzie dotyczył problem globalizacji. Dobrze by więc było coś o niej wiedzieć, mieć wyrobione zdanie na jej temat.
Trudno jest oprzeć się wrażeniu, że - jak już wcześniej powiedziałam - media całkiem świadomie swoich odbiorców ogłupiają. Są przecież już doświadczenia krajów, których udziałem stała się globalizacja, i to doświadczenia często niezwykle bolesne dla większości zwykłych obywateli, którzy potracili pracę, żyją z zasiłków dla bezrobotnych, nie mogą kształcić dzieci, gdyż nie mają za co, te zaś już na starcie są na przegranej pozycji względem swoich bogatych rówieśników. O tych sprawach słyszałam jedynie w którejś lokalnej radiostacji. I chyba potrafię zrozumieć politykę tzw. poważnych mediów, uchylających się od rzeczowej informacji na ten temat. Z jednej bowiem strony panuje wszechobecna moda na sensację (opisywane więc są burdy, zamiast wskazywania ich przyczyn), z drugiej zaś powstaje niejednokrotnie dylemat: jak pogodzić np. w jednym tytule prasowym materiały dotyczące konieczności wyrównywania szans młodzieży wiejskiej i miejskiej, biednej i bogatej - z materiałami na temat globalizacji, która w samym swoim założeniu ma likwidację tysięcy miejsc pracy, a zatem możliwości zarobkowania tej samej liczby zwolnionych pracowników. Ci bez pieniędzy nie będą mogli kształcić swoich dzieci w sytuacji, gdy edukacja wszędzie na świecie jest coraz droższa. Redakcje wybierają więc "bezpieczną" metodę przemilczeń na jakiś, najczęściej ważny, temat, a we właściwym czasie jakoś się z tym uporają, chociażby przez uruchomienie spirali emocji zamiast argumentów. Tak przecież było z "dyskusją" na temat Konstytucji, tak też było przed referendum uwłaszczeniowym.
Jednak rzetelność, która jest wpisana w zawód dziennikarza, nakłada na nas obowiązek informowania o dobrych i złych stronach opisywanych zjawisk. Wcale nie po to, by straszyć albo odwrotnie - przekonywać doń, lecz po to, by pomóc ludziom zrozumieć te zjawiska, pomóc wyrobić własny pogląd, aby potrafili oni wyartykułować swoje stanowisko wobec danej sprawy - oczywiście, wtedy gdy przyjdzie odpowiedni moment.
Problemów, co do których powinniśmy mieć własne zdanie, jest bardzo wiele. Są one duże i małe, jedne dotyczą nas bezpośrednio, inne pośrednio, jeszcze inne może wcale, ale jako zjawiska czy to społeczne, gospodarcze, czy polityczne są udziałem całego narodu. Rozumienie tych wielu spraw jest szczególnie ważne przy wyborach. Chodzi o to, byśmy byli wyborcami świadomymi, gdyż jedynie jako tacy możemy mieć wpływ na rzeczywistość, na nasze codzienne życie. Świadomi wybierzemy ludzi, którzy podzielają nasze poglądy, nasze przemyślane stanowiska wobec określonych zjawisk; ludzi pamiętających jeszcze takie pojęcia, jak patriotyzm, troska o dobro własnego kraju, służba dla drugiego człowieka. Jako wyborcy świadomi, nie dopuścimy do tego, by o nas na najwyższych stanowiskach państwowych decydowali jacyś złotouści koniunkturaliści, ludzie bez zasad, żądni jedynie władzy, pieniędzy z nią związanych i blichtru, który się z tym łączy. Jak uczy doświadczenie, tacy właśnie kandydaci bez większych trudności docierają do wyborców źle lub wcale nie poinformowanych - a tych jest zdecydowana większość, również na skutek tej programowej dezinformacji medialnej, o której tyle już powiedziałam - i dzięki ich głosom stają się parlamentarzystami, samorządowcami itd., po czym spoczywają na laurach i najwięcej energii tracą na walkę o własne apanaże, zapominając całkowicie o tym, że zostali wybrani, by służyć społeczeństwu i własnemu krajowi.
Dostrzegając pilną potrzebę solidnego informowania czytelników, pragniemy podjąć ten trud i na miarę naszych możliwości tłumaczyć to, co się wokół nas dzieje; wskazywać pozytywy i krytykować negatywy po to, by starać się ulepszać otaczającą nas rzeczywistość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: Instytucje kościelne finansują media sprzeciwiające się nauczaniu Kościoła?

2026-08-13 20:27

Adobe.Stock.pl

Ks. Francisco José Delgado w artykule opublikowanym na portalu InfoCatólica skrytykował finansowanie ze środków instytucji kościelnych reklam w mediach, których linia redakcyjna - jego zdaniem - otwarcie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła katolickiego.

Autor wskazał na reklamy instytucji kościelnych, m.in. wydawnictw, uczelni, towarzystw ubezpieczeniowych i fundacji, publikowane w medium krytycznie odnoszącym się do Kościoła i jego doktryny, m.in. w kwestii homoseksualizmu, jakim jest jego zdaniem „Religión Digital”. Zakwestionował także zasadność wydawania pieniędzy kościelnych na reklamę w medium o stosunkowo niewielkiej oglądalności. Powołując się na dane SimilarWeb za 2025 r., podał, że portal ten miał ok. 6,5 mln odwiedzin rocznie, podczas gdy - według przytoczonych przez niego danych - InfoVaticana notowała ponad 18,5 mln, InfoCatólica 16,5 mln, a Religión en Libertad ponad 12 mln.
CZYTAJ DALEJ

Znamy program uroczystości Wniebowzięcia NMP na Jasnej Górze 15 sierpnia

2026-08-13 18:40

Monika Książek

- Na Jasnej Górze gromadzi nas Matka Boża i to nie jest tylko meta dla silnych fizycznie i duchowych atletów wiary, ale przede wszystkim jest to taki azyl dla najbardziej rozbitych. Zapraszamy wszystkich do Królowej Polski i dziękujemy za wasze świadectwo wiary - podkreślił o. Marcin Ciechanowski. Na Uroczystość Wniebowzięcia NMP ze wszystkich zakątków Polski przybywają tysiące pielgrzymów.

Rzecznik prasowy Jasnej Góry podkreślił, że pielgrzymowanie jest nie tylko fizyczną wędrówką, ale przede wszystkim głębokim doświadczeniemwiary. Paulin zauważył, że wspólny trud rodzi wielką solidarność i uczy, że Kościół jest piękną i żywąwspólnotą. Jak zauważył, w rekolekcjach w drodze nie chodzi się z przymusu, ale z głodu słowa Bożego, sakramentów i przede wszystkim tego autentycznego doświadczenia Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Oto nadchodzi [Wideo]

2026-08-14 14:29

screen YT

W Kościele katolickim w Polsce odbywa się bardzo wiele ciekawych wydarzeń. Informują o nich autorzy projektu inicjatywakatolicka.pl i tworzony przez nich program “Oto nadchodzi”.

Link do filmu:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję